Jump to content
Dogomania

Bajaga

Members
  • Posts

    49
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Bajaga

  1. Martens...najwyraźniej park i obecność ludzi z psami nie można nazwać niezaludnionym i nieuczęszczanym miejscem ... nie żebym się czepiała bo ogólnie rozsadkiem trąci twoja wypowiedź...ale tak jest - pies w mieście nie ma ławtego życia....zawsze można zapakować pupila i wyjechać za miasto na spacer...ja tak robię , trudno , pies to pełna odpowiedzialność i konsekwencją tego są poświęcenia i logiczne działanie....
  2. :shake: nie chciałabym obrazić Cię Balbino ale w szkołach teraz kładzie się duży nacisk na CZYTANIE ZE ZROZUMIENIEM....szkoda mi Twojego psiaka..z różnych względów ale przestań się nakręcać....i trzymaj się tematu postów:razz:
  3. "Czyli psa w parku spuszczać nie może nikt :) Więc o co awantura?[/QUOTE]" o tym napisałam wcześniej...po co to wszystko? temat postu był zgoła inny...ani w parku ani na terenia miasta lub wsi nie wolno spuszczać psa żadnej maści i rozmairów...a reagować na niemiłe reakcje ludzi ( bo taki temat postu był) należy uśmiechem i milczeniem...po jakimś czasie ludzie przestaną się awanturować... ;)
  4. generalnie poczytajcie przepisu w których ujęte jest bardzo szczegółowo zagadnienie puszczania psów w miejscach publicznych....nie wolno w parkach na skwerkach i polanach w lasach...właściwei nigdzie w terenie zabudowanym...i już w mieście powyżej jakiejś tam ilości osób pies musi chodzić w kagańcu i na smyczy, na osiedlach też....w środkach lokomocji też kaganiec i smycz....
  5. właściwie nie chciałam pisać nic...tak niefajnie się tu zrobiło..rzucacie się sobie do oczu i po co? w ten sposób niczego sobie nie udowodnicie i chyba nie o to tu chodzi. Macie tylko dwa wyjścia - wyprowadzić się na jakieś kompletne bezludzie gdzie nie ma ludzi , psów i wredoty całej , drugie - dokupić sobie przeciwieństwo tego co macie dla równowagi i przestac się stresować ...powodzenia ;)))))
  6. Balbino a kto tu napisał , że małe na smyczy a duże nie?dlaczego przejmujesz się innymi? czy w życiu nie chodzi o to żeby żyć w zgodzi z samym sobą?bez przegięć oczywiście?nie wiem dalczego pokutuje przekonanie ,że yorki nie mogą biegać luzem? i co ciekawe to ich właściciele tak twierdzą...spuść psa tam gdzie będzie bezpieczny a na inne psy nie oglądaj się bo po co?pilnuj coby nic złego się nie stało i już.
  7. generalnie każdy pies i jego właściciel powinien przejść szkolenie!moja chodziła do psiego przedszkola, później trafiłyśmy na wyższy poziom...nie każdego na to stać ale wydano tyle publikacji za grosze, że jak się chce to wszystko można z tym psem przepracować....tylko tak niewielu osobom się chce. Sama widziałam yorki i chihuauhałeczki na takich szkoleniach....i nikogo nie przerażały stada labków które jak taran czołgowały wszystko na drodze...psiaki nauczyły się psich zachowań i właśnie te maluch okazywały się najkarniejsze...i nikt ich w przerwach nie trzymał na rączkach ani na smyczkach...jasne ,że kontrola była ale bez paniki. nie darły japy nie panikowały nie gryzły....miło było
  8. zgadzam się ale czytajcie uważnie jeśli mogę prosić....gdyby mnie ktoś wieszał w panice na smyczce ( a byłabym np yorkiem) na widok dużego psa , a tak z reguły robią panie maluchów, to po jakimś czasie pewnie sama bym się na tej smyczy wieszała i szczekała bo może to cos daje? pomaga , no bo skoro pani tak robiła to chyba tak trzeba? nikt nie mówi ,że duże psy nie mają praw..to bzdura i jestem za tym ,żeby psy nie szczekały bez sensu i cichły na komendę ....tylko do tej komendy trzeba inteligentnej pani i w tym problem,ja osobiście nie mam schizek na temat wielkości psa - raczej uczulona jestem na bezdenna głupotę ich właścicieli.miałam dużego psa , no w miarę dużego teraz mam średniaka..wiem jak to jest..sama miałam wiele akcji w tym typie:placz:a psy powinny być posłuszne i z tym się zgadzam:p
  9. hihihi...hawanki to moje miłości...cudne to prawda...a jak z oczkami? słyszałam , że miewaja problemy okulistyczne i z serduszkiem?no o alergiach nie wspomne bo to domena połowy populacji wszystkich psów w tych czasach...moja jest alergiczka od zawsze ale i tak ją kocham:loveu:czy te dwa maleństwa na zdjęciu to Twoje?
  10. fakt...ale z drugiej strony te małe psy po prostu boją się psów dużych i dlatego szczekają...tak mi się wydaje , że pies musi czasami szczekać po cos je ma to szczekanie? oczywiście nie mówię tu o ciągłym ujadaniu bez sensu...ale strach jest uzasadniony? dzieci...no cóż to temat morze...osobiście nie lubię jak podbiegają i kwicząc starają się pogałaskać sukę - moja boi się dzieciaków po kilku takich akcjach!!!:mad:....raczej należy mieć pretensje do ludzi - mamusiek , właścicielek osiedlowych kumoszek...sama mia łam ostatnio fajną akcję...idę moja pies średni spaniel w kagańcu bo śmieciarka z niej straszna no i na smyczy...na środku stoi pan i pani i siedzi sucz mała...sucz się rzuca pani się śmieje , że niunia taka dzielna głaszczei judzi piesa ,pan bije sucz , sucz głupieje bo dostała dwa sprzeczne komunikaty...hmmmm bez komentarza, nawet się nie zdenerowowałam bo na głupotę nie ma lekarstwa więc po co?
  11. dzięki....oczywiście nagradzam ale zauważyłam , że dla niej robi się z tego schemat...czeka aż ja sobie pójdę i startuje do drzwi....hmmm...chyba czas na magiczną szyneczkę:razz:...na szyneczke działa natychmiast cwaniara..tyle , że nie powinna bo ma malutką alergię:diabloti:
  12. " czasami wystarczy zawołać psa raz, kiedy akurat jest zajęty wąchaniem i nie powtarzać polecenia, poczekac chwilę - czasem sam się "odblokowuje" i po kilku sekundach przybiega. Przynajmniej moja suka tak ma." i racja...moja suka ma mnie w zadzie co jakiś czas zwłaszcza na ogrodzie....wołam ona patrzy ale nic nie robi więc ja odwracam się na pięcie i zamykam drzwi wejsciowe...przyspieszenie ma psica jak trzeba...natychmiast wraca i czeka pod drzwiami...tylko nie wiem czy wtedy dawać nagrodę i uznać za samowolkę takie działanie i olać nagradzanie? w zasadzie grzeczna jest bez smyczy, gorzej z chodzeniem na lince...szarpie się jak tylko zapomni , że jej nie wolno..ale nie jest źle...chodzimy na szkolenia nadal, takie przypominające- nie wiem komu chyba bardziej dla mnie one są........
  13. no Martens!!!! codownie przeczytać tak rozsądną wypowiedz!!! dziękuję dziękuję....oj to racja i już...ja tylko się zastanawiałam czy ta rasa nie jest skrzywiona genetycznie ale po tym co przeczytałam przyznam, że ludzie nie zwracają uwagi na takie "szczegóły"...no tak, byłoby wspaniale gdyby psiaki nie lądowały w schronach ...właśnie oglądałam stronkę naszego schronu...dołujące ...i nie chcę popularności na skalę biednych yorków , to fakt czym mniej tym lepiej- to chyba dotyczy każdego aspektu życia?pozdrawiam
  14. Bursztynko droga!!! może Ty mi powiesz dlaczego hawanki są tak mało popularne?jakieś ukryte wady?czy o co chodzi?posiadasz hodowlę tych psiaków więc wiesz najlepiej jak z tą popularnością...swoją droga kiedy będzie miot białych hawanów...coś już planujecie?
  15. aaa zapomniałabym....hawanki są tak malo popularne , że ja osobiście psiara od zawsze dowiedziałam się o ich istnieniu rok temu...to miłość od pierwszego wejrzenia...na wystwie we Wrocku był tylko jeden egzemplarz!!!suczka!!! cudna oczywiście ale nie widziałam więcej tej rasy..na ulicy może są ale podstrzyżone zmieniaja się nie do poznania i trudno stwierdzić czy to hawan czy tylko cos podobnego...ciekawe dlaczego tak ich mało......pozdrawiam
  16. nocóż moim zdaniem piesek ma łapki po to żeby chodzić a jak nie może chodzić tzn , że rasa jest kaleka i nie należy jej powielać...moja poprzednia suka miała 15 lat i musiałam wychodzić na malutkie spacerki bo już nie miała tyle siły żeby drałować kilometrami...to samo chyba dotyczy małych ras...spacer na miarę możliwości psiaka a nie naszego widzimisię i wtedy upada temat torbowania:eviltong: psów. Moja znajoma ma yoreczka z którym przegalopowała całe psmo śnieżnika i okolice...mała jest bardzo wytrzymała ...latała na własnych nóżkach a nie w torbie- piesek oczywiście...ale to miało być o hawankach...cudowne są i już!!!!:loveu::loveu:
  17. hehehe...myślałam , że psa wybiera się ze względu na uwarunkowania charakterologiczne, poźniej wygląd....do torebki mówisz? to nie lepiej maskotkę? to jakiś koszmar!!!hawańczyki nie są najmniejszymi psami świata to fakt...mają kłaczki długie to drugi fakt...ale są takie urocze:loveu:shi są mniej więcej tej samej wielkości a są bardziej popularne....ciekawe
  18. Witam...właściwie w tytule zawarłam już całe pytanie...dlaczego hawańczyk jest tak mało popularną rasą???czy możecie wyjaśnić to?to ponoć słodkie stworzenia , mocno przywiązuje się do właściciela mało hałasuje...więc w czym problem????proszę bardzo proszę o odpowiedz....pozdrawiam
  19. Tak sobie czytam i czytam.... i najpierw zdziwiłam się takimi poglądami a później zrozumiałam , że niczym nie różnicie się od kociarzy. Oni też kochają tylko swoją rasę która jest zazwyczaj najpiękniesza, najmądzrzejsza...to taka dygresja- posiadam najcudowniejszego dachowca na świecie:razz:!!!Ale kocham też psy które towarzyszą mi przez całe życie.Dużo ich nie było bo wszystkie dożywały sędziwego wieku nastu lat....Teraz mam sukę cudną cocker spanielkę. Muszę przyznać , że kocham wszystkie psy ostatnio spotkałam yoreczkę tak piękną i miłą...znam też bulkę która jest moją wielką miłością....nie pochwalam tylko powielania ras, które cierpią z powodu budowy lub nadmiaru skóry...no i budzą moje zdumienie :crazyeye:....rasy bez włosów...tylko dziwię się jak psiarz na takim forum może napisać ,że rasa jest wredna?????nie ma wrednych psów są tylko wredni ludzie!!!
  20. teraz przeczytałam co napisałam....o matko nie chciałam żeby to zabrzmiało jakbym obrażała kociarzy!!!!!kocham ich tak jak psiarzy:loveu:tylko z reguły to psiarze o kotach mówią ,że kot jest wredny...a tu o psie,no no no.....każdy pies dobrze przeszkolony i socjalizowany jest miłym i wesołym towarzyszem...nie wiem dlaczego właściciele małych ras uważają , że maluchów nie trzeba układać....kiedyś koleżanka powiedziała , że nie będzie szkolić yorka bo jest tak mały , że w razie czego nogą go:placz:...zdumiewające
  21. Tak sobie czytam i czytam.... i najpierw zdziwiłam się takimi poglądami a później zrozumiałam , że niczym nie różnicie się od kociarzy. Oni też kochają tylko swoją rasę która jest zazwyczaj najpiękniesza, najmądzrzejsza...to taka dygresja- posiadam najcudowniejszego dachowca na świecie:razz:!!!Ale kocham też psy które towarzyszą mi przez całe życie.Dużo ich nie było bo wszystkie dożywały sędziwego wieku nastu lat....Teraz mam sukę cudną cocker spanielkę. Muszę przyznać , że kocham wszystkie psy ostatnio spotkałam yoreczkę tak piękną i miłą...znam też bulkę która jest moją wielką miłością....nie pochwalam tylko powielania ras, które cierpią z powodu budowy lub nadmiaru skóry...no i budzą moje zdumienie :crazyeye:....rasy bez włosów...tylko dziwię się jak psiarz na takim forum może napisać ,że rasa jest wredna?????nie ma wrednych psów są tylko wredni ludzie!!!
  22. witam serdecznie!!!:multi: dziękuję za podpowiedzi...to miłe...widzę , że mój pierwszy wybór jest najsłuszniejszy...Białe Bursztynki to jest to.Dowiadywałam się tu i tam i faktycznie mają najlepszą opinię ..bez obrazy reszta!!!teraz pozostaje mi skontaktować się z osławioną Panią Iwonka i dogadać szczegóły!!! bardzo się cieszę Pani Iwonko , bo Pani psiaki mają opinię doskonałych przyjaciół!!!i mam nadzieję do miłego w swoim czasie .Pozdrawiam wszystkich baaardzo serdecznie!!!:loveu:
  23. dziękuję Hawanko!!! juz myślałam ,że nikt nie zareaguje na moje pytanie....ale to i tak smutne , że tylko dwie osoby udzielają sie na forum :((((...oczywiście słyszałam o tej hodowli i biorę ją pod uwagę, ale i tak dziękuję:loveu::loveu:...buziaki i do miłego!!!!
  24. Witam....pytanko za 100 punktów!!! która hodowla w polsce - oczywiście hawańczyków -jest godna zaufania i ma najlepsze psiaki? mam takie małe marzenie....bardzo ,bardzo chę hawańczyka, a właściwie suczkę tej rasy. To takie słodkie psiaki. Mam spanielkę równie kochaną ale samotna się chyba czuje choć jest cały czas ze mną.w planach mam zamiar w przyszlym roku kupić suczkę i oczywiści wystawiać ją....Potrzebuję rady w tym temacie...czekam...Bajaga
×
×
  • Create New...