[quote name='kendo-lee']Jak pisałam wyżej,szczucia nie popieram w rzadnym wypadku,ale gdyby na mnie wyleciał haszczak z nikąd,to też by mnie szlak trafił.Bo gdyby tak moja zasmyczona sucz(która nie lubi wymuszonych kontaktów przez duże gabarytowo psy)przeciągnęła takiego pieseczka po trawniku,to jak myślisz na kim by wieszano psy?Oczywiście nie na wesołym,słodkim haszczaku,który chciał się pobawiś,tylko na morderczym amstaffie:angryy:Więc nie dziw się,że ludzie tak reagują.Moja suka nie ruszy kurdupla,który wgryza się w jej zadek,ale dużemu gabarytowo psu nie odpuści.A jeśli chodzi o amstaffa z Rewy,to dam sobie rękę obciąć,że jak zwykle był to jakiś pies w typie i z astem nic go nie łączyło oprócz pręgów na grzbiecie:angryy:kocham nasze media i ich wiedzę o rasach:mad:[/quote]
przyznałam ,że to był błąd ,że go puściłam, jakby sie coś stało wina była by moja .mi nie chodizło, że awantura tylko,że sam wątek szczucia.
Jesli chodzi o rewe - bo nie uscisniłam-chłopak przywiazał psa do drzewa i poszedł do sklepu , już nie ważne czy amstaf czy nie amstaf, husky,kundel, pies dostał agresji widzac innego psa w poblizu , zerwał sie ze smyczy i doszło do tragedii
(i nie chodziło mi o podnoszenie komuś cisnienia) poprostu napisałam to co ostatnio zobaczyłam, ten widok był przerażający-pies attakujacy dziecko,chłopak uciekajacy z miejca zdarzenia etc,policja ktora nie wie czy swiadkowie sa potrzebni czy nie, to tyle.