Jump to content
Dogomania

Guerreira

Members
  • Posts

    39
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Guerreira

  1. [quote name='filodendron']U mnie też yorki są w porządku. Normalne psy, dużo częściej na smyczy niż inne. W szczekliwości też nie biją rekordów (powiedziałabym, że z ONami bywa dużo gorzej). Większość należy do rodzin z dziećmi. Widuję na spacerach zarówno dzieci (takie w "późnym" wieku szkolnym) jak i ich rodziców - jedni i drudzy wyglądają całkiem normalnie, nikt nie biega po trawie w szpilkach. Tylko na dogo ciągle czytam o tych tipsach, różowych sukienkach i torebeczkach...[/QUOTE] No, bo jak w szpilkach to tylko na zakupy a pieseczka do torebki... taki nowoczesny spacer...
  2. [quote name='shin']Nie, napisalas, ze dywagacje na temat inteligencji psow sa dla ciebie bez sensu, a dalej dalas przyklad wykonywania komend, co z kolei bez sensu jest dla mnie. ? Jakie wnioski, z jakich przeslanek? [/quote] Cóż, skróty myślowe nie są mocną stroną mężczyzn, więc zapewne nim jesteś skoro nie rozumiesz tego, co napisałam :diabloti: Poza tym, jest to forum, na którym możesz się wypowiedzieć ale chyba nie obrażać innych? Dla mnie KONIEC gadki, bo przez tą naszą "fascynującą" rozmowę zaśmiecamy tylko ten temat. Mimo wszystko, pozdrawiam
  3. [quote name='shin']Dywagacje na temat inteligencji psow sa jak najbardziej na miejscu. Wsrod ludzi spotyka sie piramidalna glupote i geniuszy, czemu u psow by mialo byc inaczej? No i zupelnie sie nie zgadzam z mierzeniem inteligencji psa checia wspolpracy z czlowiekiem. W ten sposob z gory zakladamy, ze najinteligentniejsze sa te, ktore nam najbardziej w tylki wchodza :evil_lol:, a najglupsze rasy to psy od lat hodowane na indywidualistow majacych samodzielnie podejmowac decyzje.[/quote] Chyba ktoś tu czegoś nie zrozumiał... Napisałam, że wypowiadać się na temat inteligencji psów nie będę i tego nie zrobiłam - Ty to robisz i wyciągasz wnioski z przesłanek, których nie było. Tu raczej było picie do rozumności właściceli aniżeli do inteligencji psów. A poza tym piszesz "[I]Wsrod ludzi spotyka sie piramidalna glupote i geniuszy[/I]" a nie np. "[I]u ludzkich ras[/I]" (bo gdybyś tak napisał/a to był/a byś posądzony/a o nietolerancję) czyli też uważasz, że inteligencja nie zależy od rasy a zwyczajnie od każdego z osobna - czy to człowiek czy to pies...
  4. [quote name='Daga & Maks']pudle to bardzo inteligentne psy :loveu: Mi się podobają ale takie bez pomponów.Szkoda że ludzie nawet nie wiedzą ile ciekawych rzeczy można robić z psem i robią z nich jakieś maskotki,a przez to inni postrzegają je jako głupie,różowe pieski[/quote] I o to chodzi! Niektórzy zapominają, że pies to ... pies..... Te wszystkie okropnie wystrzyżone i zakokardkowane pieseczki ze swoimi pańciami na szpileczkach - toż to jakiś horror. Każdy pies bardziej niż ślicznych kokardek potrzebuje miłości i zabawy a jak taka pani na szpilkach ma z nim biegać i się bawić :) ? Ja wzięłabym każdego, który by był w potrzebie. Z własnej woli nie wzięłabym jakiegoś małego stworzonka... Jak ktoś wcześniej słusznie zauważył, pies zaczyna się od kolana ;) A tak poważnie, to uwielbiam energiczne urwisy, które wszystko interesuje - listek poganiany przez wiatr, kałuża... Raczej w rozmiarze medium, bo gdyby coś się stało, to nie wyobrażam sobie targać na rękach 130 kilogramowego mastiffa tybetańskiego :) Co do ras... Hmm... Z psami trochę jak z ludźmi... Staram się nie generalizować. Dla mnie każdy pies to oddzielny charakterek, rasa nie ma tu nic do rzeczy. My, jako ludzie też nie mówimy, że np. Murzyni są leniwi a Latynosi się ślinią dlatego ich lubimy / nie lubimy :) A dywagacje na temat inteligencji psów są dla mnie zwyczajnie bez sensu - jeśli pies nie chce wykonać jakiejś komendy, której go uczyliśmy cały dzień to raczej wina jest nasza a nie psa... Może nie potrafiliśmy go odpowiednio zainteresować? Albo nie dostał odpowiedniej nagrody za wykonanie czegoś? A pamiętajmy, że psom musi się opłacać , żeby coś wykonały :)
  5. [quote name='badmasi']No pod warunkiem, że będzie to coś lepszego niż znalezisko.[/quote] U swojej pani mój Franco znajdzie zawsze coś lepszego niż znalezisko :) Powolutku uczę tego mojego łobuza, że u mnie same najlepsze rzeczy - albo jakiś smakołyk, albo pogłaskanie, albo piłka do zabawy albo pochwała głosowa... I powiem Wam, że to działa... Może nie za każdym razem ale nie od razu Rzym zbudowali... Foksteriery nauczyły mnie cierpliwości i pokory więc nie spieszę się ze wszystkim, nie wszystko od razu.
  6. Tak :) Mój robi to samo. Ma pół roku i pożera dosłownie WSZYSTKO! A później obrazek jak z komedii - pani biegnie do niego i siłą wydziera mu z gradła, to co właśnie przeżuwa :) Ale pracujemy nad tym... Zawsze mam przy sobie smakołyki na spacerze i jak widzę, że już się czymś interesuje to podbiegam, mówię zdecydowanie "NIE!" - jak tylko puści, to od razu pakuję smakołyk do gęby :) Zazwyczaj działa, bo pies uczy się, że warto puścić, bo za chwilę dostanie coś dobrego...
  7. [quote name='Foxowa']To już mnie bardzo irytuje. Jak był mały pewien husky się na niego rzucił i potem przyswajaliśmy właśnie przy innych haszczakach, że nie ma się czego bać. I było dobrze przez 3 lata, aż do tego roku... Gdy tylko widzi jakiegoś husky nie zależnie od płci od razu warczy, rzuca się, itd. Wiem, że trzeba mieć do foksów cierpliwość, bo mają dominujące charaktery. Ale to już przekroczyło granicę. Może mieliście podobne przypadki. Jak poradzić sobie z takim uparciuchem?[/quote] Jak już wspomniałaś, foksy to okropne uparciuchy :) Ja mojego trenuję na każdym spacerze choć ma dopiero pół roku... Jak widzę, że się jeży na innego psa to mówię głośno i zdecydowanie "NIE!" i tak przy każdym niechcianym przeze mnie zachowaniu mojego Generała :) Jeśli sytuacja jest już zaostrzona to zapinam Franka na linkę i lekkim szarpnięciem koryguję żądaną przeze mnie postawę - np. "NOGA!"... Moje małe bydlę doskonale wie o co mi chodzi tylko nie zawsze widzi jakąkolwiek ideę w wydawanych przeze mnie komendach, ot co... Cierpliwości i powodzenia :)
×
×
  • Create New...