-
Posts
1070 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by R-oy
-
[quote name='Ag_konin']Roy wyślij mi też mailem plis ;)[/QUOTE] Nie mam maila twego :)
-
Pokazujemy sie..
-
Plakacik wyglada tak : [IMG]http://img861.imageshack.us/i/zombiejk.jpg/[/IMG][URL="http://img861.imageshack.us/i/zombiejk.jpg/"][IMG]http://img861.imageshack.us/img861/4540/zombiejk.jpg[/IMG][/URL]
-
Wg mnie oba wspomniane rozwiazania sa ok, oba sie sprawdzaja czyli albo na konto schronu albo si_bcw. Kwestia jeszcze tego, ze trzeba schron poinformowac o zbiorce itd.
-
[quote name='Ania102'] [B]Roy[/B] postaraj się wynegocjować cenę i proszę rozsyłajcie zaproszenia:) Razem możemy więcej! [/QUOTE] O wynegocjowanie lepszej ceny trzeba usmiachac sie do [B]si_bcw 8)[/B]
-
[quote name='pikola']Jestem,a pytalyscie u Owieczki u niej koszt bylby mniejszy.To maly psiak.[/QUOTE] Roch jest psem wielkosci owczarka.
-
Wykupilem Zombiemu plakaty, ktore jak tylko do mnie dotra rozesle chetnym mailem oraz ogloszenia. Mam nadzieje, ze to pomoze znalezc mu staly dom..
-
[quote name='erka']Na razie chyba nie bardzo musimy się martwić, gdzie wpłacać, bo chętnych do pomocy Rochowi zbyt wielu nie widać:(.[/QUOTE] No wlasnie, mialem to powiedziec :( Jesli tylko uda sie znalezc Zombiemu dom to przeloze swoja deklaracje (150) na Rocha, on i tak mial byc nastepny po Zombku.
-
Mozna sprobowac poszukac innego tanszego hotelu, ktory bedzie tanszy max o 50-100zl (dowiadywalem sie o ceny i warunki szukajac hotelu Zombiemu)ale pamietajmy, ze wtedy trzeba bedzie rowniez uzbierac dodatkowe pieniadze na opieke weterynaryjna w razie czego, tutaj schronisko zapewne jak w przypadku Zombiego zgodzi sie na oplacanie weta. ktorym bylby wet schroniskowy z racji bliskiej odleglosci. Wolontariusze.... Psy sa odwiedzane dosc regularnie przez wolontariuszy a to spora frajda bo zycie w hotelu tez stanie sie po jakims czasie monotonne (mimo, ze zapewnione sa 3 spacery dziennie). Btw, Roch mieszkalby w kojcu wewnetrznym.
-
Na schroniskowe najlepiej. Po pierwsze jesli to schronisko bedzie placilo za hotel, oplata wyniesie 450 zl, jesli osoba prywatna trzeba dodac vat, czyli 100 zl wiecej. Tak samo rozliczane sa inne psy hotelowane i nie ma z tym zadnego problemu.
-
Dzieki bardzo!
-
Dopiero dzis dotarlo do mnie konto do przelewu wiec pewnie za kilka dni, nie wiem ile jest zamowien. Dam znac na pewno :) Dzieki!
-
[B]KITA[/B] ma w tej chwili ok. 11 lat ale kondycji moga jej pozazdroscic 3-latki :) Została oddana do schroniska przez właściciela 14 grudnia 2004r, gdy miała 5 lat a wiec tuz przed najbardziej rodzinnym, pelnym milosci czasem w roku... I tak czeka w schroniskowym boksie ponad 6 lat... Swieta, lato, jesien, zima.. Na co dzień to bardzo spokojna suczka, uwielbia chodzić na spacery i wtedy lubi się wybiegać. Łagodna, zrównoważona i oddana. Wygladem przypomina owczarka, paradoksalnie do imienia kity... nie posiada. Bardzo lubi spacery, spacery dla czlowieka z takim psem to sama przyjemnosc. Jest bardzo skoczna, energiczna, nie ma problemow ze zdrowiem. Jest po sterylizacji. [SIZE=3][U]Kontakt do adopcji:[/U][/SIZE][B] Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt w Koninie tel: /63/ 243 80 38 lub p. [/B][B]Marta 513-252-632 email: [EMAIL="ag@schronisko.konin.pl"]ag@schronisko.konin.pl[/EMAIL][/B] [IMG]http://img852.imageshack.us/img852/4381/37625319.jpg[/IMG] [IMG]http://img801.imageshack.us/img801/2046/21441250.jpg[/IMG] [IMG]http://img823.imageshack.us/img823/3733/23809347.jpg[/IMG] [IMG]http://img543.imageshack.us/img543/8189/41887807.jpg[/IMG] [IMG]http://img684.imageshack.us/img684/6301/58500077.jpg[/IMG] [IMG]http://img829.imageshack.us/img829/8479/12363854.jpg[/IMG]
-
Do gory dziewczyno!
-
No i juz konkretniejsze wiesci z domu: [QUOTE]witam się i zdaję relację :) -Azja przyjechała dziś około 18 30, już się doczekać nie mogłam....nawet się bałam czy wypadku nie było albo czy ktoś sobie mojej suni nie upodobał ;) -pożegnanie z panem Krzysiem (dziękuję za opiekę w trakcie podróży i za przywóz Azji) było dla niej trudne, drapała drzwi i po swojemu gadała (mruczy jak kot), zajęcie jej ciastkami trochę poprawiło sytuację -Azja zwiedza całe mieszkanie, ale trzyma się mnie...chyba się boi nowego miejsca, gdzie idę tam i ona -teraz jesteśmy po 1 spacerze.....w życiu nie miałam psa, który tak ładnie chodziłby na smyczy Azja się nie szarpie, nie ucieka...no cud, miód i orzeszki -na spacerze poznała suczkę z którą często będzie się bawić (schroniskową też psinę mojej mamy) po zabawie z nią jest bardziej rozluźniona, nie trzęsie się już -ma apetyt, psuje powietrze i mruczy do siebie -teraz śpi koło mnie Ja jestem zakochana...mam nadzieję, że Azja też się przekona Będę zdawała relację z naszej wspólnej adaptacji Dziękuję wszystkim, dzięki którym jesteśmy razem [/QUOTE]
-
Adaś czeka na nowy domek w konińskich Schronisku
R-oy replied to Karolcia_ko5's topic in Już w nowym domu
Mysle, ze ci ufa jednak... Podczas glaskania, kiedy cale jego cialo mowi jak bardzo tego nie lubi badz jak bardzo nie jest jeszcze na to gotowy :) nawet nie warknie tylko cierpliwie pozwala ci jednak dokonczyc czochranie, to oznaka sporego zaufania, tak mysle. Nie, nie opychaj go jak na ciebie wlazi tylko od razu wstawaj i sztywniej, wyczekaj moment az sie uspokoi i znow przykucnij. Zacznij nagradzac go smakami tylko gdy jest spokojny przy tobie i go nie roznosi. -
Tak na szybko pierwsze wrazenia... Pani Azja zachwycona :) Byly razem na spacerze z druga sunia, fajnie sie bawily...
-
Lawenda - słodka mała suczka w swoim slodkim malym domku :)
R-oy replied to R-oy's topic in Już w nowym domu
Super widok!!! -
Adaś czeka na nowy domek w konińskich Schronisku
R-oy replied to Karolcia_ko5's topic in Już w nowym domu
Fajny kontakt z nim masz, widac, ze ci ufa. Staraj sie nie glaskac go po glowie i nie pochylac sie nad nim bo widac, ze w tych momentach sie usztywnia, jeszcze lepszy kontakt zlapiesz z nim kucajac, glaszczac po bokach i klacie ale wolniejszymi, dlugimi ruchami. Pocwicz z nim jakies sztuczki proste, po pierwsze przydadza sie do promowania go do adopcji a po drugie bedzie bardziej posluszny i bardziej zrelaksowany przy ludziach. Dobra robota! -
Fecia - 10 letnia jamniczka doczekała się domku ! Powodzenia ! ;-)
R-oy replied to Karolcia_ko5's topic in Już w nowym domu
[quote name='Kasia77']Dla takich chwil warto żyć..... [/QUOTE] Z ust mi to wyjelas 8) -
Wszedzie ma sens! Dzieki dziewczeta 8)
-
Zamowilem Zombkowi plakat za 5zl na bazarku :) Jest wsrod was ktos chetny kto po przeslaniu wydrukowalby ze 2-3 plakaciki i powiesil u swojego weta, w sklepie zoo?
-
Jezeli Budyn podczas kontaktu z innymi psami sika lub nawet robi "dwojki" swiadczy to o bardzo duzym leku. Nie narazaj go wiecej na bezposredni kontakt z psami, musisz zaczac z nim socjalizacje bardzo powoli, malymi kroczkami. Wyglada na to, ze to iz mieszkal w schronisku w otoczeniu psow wplynelo na niego negatywnie i teraz kazdy kontakt z psem kojarzy mu sie ze schronem, z przepedzaniem przez inne psy itd. O ile pamietam Budyn nie byl nigdy zaatakowany ani ugryziony przez innego psa natomiast sam fakt, ze wychowal sie od szczeniaka w miejscu gdzie tak na prawde nie mial swojego azylu, w ktorym moglby sie schronic przed bardziej napastliwymi psami, fakt niedopchania sie czasem do jedzenia, brak tak na prawde poczucia bezpieczenstwa odbil sie na nim na tyle mocno, ze teraz reaguje sie lekiem przed innymi psami. Znam jeszcze jednego takiego psa ze schronu - Shreka, tez wychowal sie od szczeniaka w schronisku, tam byl bardzo towarzyskim, powiedziec mozna nawet radosnym psem, swietnie dogadujacym sie innymi psami a po adopcji zmiana jest niesamowita, jakbym widzial kompletnie innego Shreka... Przede wszystkim zacznijcie socjalizacje od umowiania sie regularnie z kims kto ma zrownowazonego, spokojnego psa (najlepiej starszego) i pierwszy kontakt niech bedzie z bardzo duzej odleglosci, takiej w ktorej Budyn bedzie na tyle spokojny, zeby mozna go soba zainteresowac. Powinno to wygladac tak mniej wiecej: Wychodzicie z Budyniem na smyczy, stoicie 5 min, nic sie nie dziej, na horyzoncie pojawia sie umowiony obcy pies (na smyczy, zeby czasem nie podbiegl) wiedy dajecie smaki Budyniowi, bawicie sie jakas ulubiona zabawka itp, pies znika, konczy sie zabawa. Powtarzajcie to kilka razy. I tak z coraz mniejsza odlegloscia ale nie spieszcie sie ze zmniejszaniem dystansu, to ma przebiegac konsekwentnie i malymi krokami. Nie starajcie sie na sile kontaktowac go z psami, nie glaszczcie (!), nie przemawiajcie (!) do niego, pies to nie czlowiek, nie rozumie tego co do niego mowicie, jesli w obecnosci przerazajacej go sytuacji glaszczecie, przemawiacie, "uspokajacie" psa to tak jakbyscie mowili mu - taaak, to jest przerazajaca rzecz, wiem, ze sie boisz bo jest czego, ja tez sie tego boje.... W sytuacjach kiedy wpada w panike (np natkniecie sie przypadkowo na innego psa w bliskiej odlegosci) zachowujcie sie naturalnie, nic nie mowiac po prostu odchodzicie z tego miejsca tak aby nie sygnalizowac Budyniowi, ze cokolwiek sie wydarzylo. Jesli chodzi o psa sasiadow to po prostu zaczekajcie zawsze zanim wyjdzie juz z klatki i wtedy wyprowadzajcie Budynia, nie ma potrzeby narazac go na stres. A jak z nocnymi "dwojkami"? Poprawilo sie?