Laima
Members-
Posts
963 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Laima
-
(a tu było 2. raz to samo)
-
Babetka "przytyta". Widać, jak szelki, które na niej wisiały, wbijają się pod paszkami (ten pasek poszedł w strzępy przy sprzączce). Uszka urosły, cała urosła. :) Zdjęcia z ptasiej perspektywy, bo inaczej mała leciała się od razu przytulić. [img]http://images43.fotosik.pl/235/609b4dfeef76d559med.jpg[/img] [img]http://images40.fotosik.pl/231/02df7dd6ec1a11b7med.jpg[/img] [img]http://images42.fotosik.pl/147/eb3cc5b5a5c3c6femed.jpg[/img] [img]http://images35.fotosik.pl/90/91c48b0b5d70c50amed.jpg[/img] [img]http://images50.fotosik.pl/235/6378193ad914c47emed.jpg[/img]
-
zdjęcia tak, jeszcze ode mnie z domu; może wieczorem zdążę panią też za jakiś czas poproszę
-
9-letni jamnik - z bloku na podwórze - Łódź - RATUNKU! Ma dom.
Laima replied to Laima's topic in Już w nowym domu
Prosiłam na wątku katowickim, ale nikt mi nie odpowiedział. :( Nie ma komu pójść na wizytę przedadopcyjną... Przepraszam, że rzadziej tu jestem - mam teraz bardzo mało czasu, dużo pracy do nadrobienia. -
Okaże się w praniu, fakt :) ...choć w najbliższym czasie na pewno nie, bo mi się spore zmiany w tzw. życiu prywatnym szykują. Ale pomagać będę, na ile będę mogła. A podziękowania należą się tak naprawdę przede wszystkim mojej znajomej, Pani Jadzi, która ma pod swoją opieką psy, bezdomne koty i jeszcze znalazła siły i cierpliwość dla Babetki. I przez miesiąc dzielnie sprzątała podłogi i podawała lekarstwo. Ja też dziękuję wszystkim za pomoc - byłoby mi naprawdę ciężko, gdybyście mnie samą z tą małą pchełką zostawiły. Zapakowanie jej do samochodu w schronisku to było nic, "życie", z problemami zaczęło się później. Aha - Babetka tak utyła, że kiedy z nią wychodziłam na pociąg, strzeliły na niej szelki samochodowe w rozm. XS. :) Dobrze że w bloku, a nie w drodze na dworzec. Na szczęście miałam w domu zapasowe, trochę za duże - ale obskoczyła. ;)
-
9-letni jamnik - z bloku na podwórze - Łódź - RATUNKU! Ma dom.
Laima replied to Laima's topic in Już w nowym domu
Oj, nie wiem. Nie miałam teraz zupełnie czasu na "psie" sprawy. Muszę jeszcze raz poprosić o wizytę kogoś z Katowic. -
Jaszo, zmień temat :). Rozmawiałam właśnie z panią Babetki. Bardzo za nią nam wszystkim dziękuje. Becia bawi się pięknie z dziećmi, pani z nią często wychodzi, więc tylko raz było siusiu w domu, spała spokojnie na swoim posłaniu, ponieważ gryzie w zabawie - buty pochowane, a suka dostała zabawki na własność do szarpania, pani dopytała o szczepienie. Aha, wieczorem już gościa obszczekała, więc adaptuje się szybko. Tyle. Cieszę się :). W pięć tygodni od 12 letniej bezdomnej staruszki do młodziaka szalejącego we własnym domu. ;)
-
No, przyznam się, że noc była ciężka. Mała do 1 chciała się bawić - podgryzała palce, szarpała pościel, ściągała z półek pluszaki i goniła po domu jak wściekła - ona się zachowuje jak szczeniak... W końcu wzięłam rozkładane łóżko, psa pod pachę i poszłam spać do kuchni, żeby Babetka dała spać mojej córce. Jest dzielna w aucie i autobusie, choć kiedy przeszłam z nią kawał starego miasta + stałyśmy trochę na dworcu - widziałam, że potwornie się boi. Kupę zrobiła raz, na chodniku - why not, prawda?, za to siusiała wyłącznie w mieszkaniu.. Inna sprawa, że budziła zachwyt po drodze i kilka starszych pań by ją pewnie chętnie wzięło. :P Ciekawa jestem, jak jest w Sosnowcu. Mam nadzieję, że dobrze - nie chcę na razie sama dzwonić.
-
[B]Reyes[/B], jeszcze raz dziękuję. Pani dzwoniła, kiedy nie mogłam odebrać, potem już nie. Mam nadzieję, że wszystko ok.
-
Babetka waży 4,60(!). Poznała blok, poznała mnie, zdolniacha. Pół nocy chciała się bawić. :] Jest okrąglutka i chyba trochę urosła. Jak będę miała więcej czasu, wkleję zdjęcia. Za godzinę z hakiem jedziemy na dworzec. ps. Zaszczepiłam ją na wściekliznę - 20 zł (mam fakturę).
-
No. Gdzieś za godzinę Babetka będzie u mnie. [B]Reyes[/B], o 14 jesteśmy na dworcu. Z panią "ds" właśnie rozmawiałam. Ma telefon Reyes, dogadają się. Trzymajcie kciuki, żeby ludzie dali radę. :)
-
[B]Reyes[/B], świetnie! Na pewno będę. Książeczka + szczepienie na wściekliznę, umowa, bon na sterylizację - trzeba poinformować panią, tak? Ma odebrać w schronisku? Pani mówiła mi, że ma w domu dwójkę chorych wnuków pod opieką (dlatego chciała się umówić na po 17); mam nadzieję, że da sobie radę z brudzeniem Babetki po domu.... Ojojoj.
-
Anashar, dziękuję za telefon! I za umowę. Dam znać.
-
Umowę ja mam. :) Reyes, jeśli tu zajrzysz: pani może przyjechać z Sosnowca do Katowic po 17 - ja z kolei mogę być na dworcu najpóźniej ok. 14.30. Ok?
-
(nieaktualne - znalazłam w sieci umowę)
-
Anashar, DZIĘKUJĘ! Już piszę pw. Reyes, pisze pw ws. podróży do Katowic.
-
Jeszcze raz tutaj z prośbą do dziewczyn z Katowic - pani, która chciałaby wziąć 9-letniego jamnika z Łodzi, czeka na wizytę (a wcześniej na tel. od kogoś z Katowic). Mieszka na Wełnowcu (czy jakoś tak; przepraszam, jeśli przekręcam). Czy ktoś z tego wątku mógłby się u niej pojawić? Warunek - przed południem. Dzięki! [B]Anashar[/B], proszę, daj znać, żebym wiedziała, czy szukać dalej, czy nie.
-
9-letni jamnik - z bloku na podwórze - Łódź - RATUNKU! Ma dom.
Laima replied to Laima's topic in Już w nowym domu
Mam kontakt z kilkoma katowickimi wolontariuszkami - jeśli żadna z nich nie będzie mogła podejść, to poproszę o ten kontakt, dobrze? Dziękuję! -
9-letni jamnik - z bloku na podwórze - Łódź - RATUNKU! Ma dom.
Laima replied to Laima's topic in Już w nowym domu
[B]irenaka[/B], a czy Ty masz kogoś zaufanego w Katowicach (ktoś mi wspominał)? Może mogłabyś kogoś polecić? -
[B]Anashar[/B], o TAK! Byłoby wspaniale. Ja koło 19.30 dopiero będę w domu, więc Babetka może przyjechać najwcześniej po 19.30. Chodzi o środę. Dałbyś radę mimo tych dwóch kolokwiów?... Gdybyś mógł nam pomóc, byłabym bardzo, bardzo wdzięczna. Babetka ma szelki samochodowe, bardzo dobrze jeździ samochodem (jechała ze mną z Katowic na fotelu koło kierowcy; problemów nie robiła). [B]Jaszo[/B], dziękuję. :) JAkby co, szukam też wśród kociarzy. Na pewno się uda.
-
To odpada. :( Ale, Amiga, dziękuję za dobrą wolę.
-
[B]AMIGA[/B], ja w środy wychodzę z domu przed 7 i wracam po 19, tak że niestety dopiero wieczorem. Z Prądnika Białego na Kurdwanów. Może być za zwrotem kosztu benzyny. Pani z Katowic, która chciała jamnika z Łodzi, mieszka na Wełnowcu. Zaprasza na wizytę (choć z lekkim wahaniem) przedpołudniami (ok. 12 wychodzi z domu; pracuje na 1/2 etatu). Czy ktoś może tam się pokazać?...
-
9-letni jamnik - z bloku na podwórze - Łódź - RATUNKU! Ma dom.
Laima replied to Laima's topic in Już w nowym domu
Pani z Katowic z lekkim wahaniem, ale zaprasza na wizytę przedadopc. :] Zaraz szukam kogoś na wizytę. -
Szukam kogoś, kto będzie mógł Babetkę przywieźć do mnie w środę wieczorem. Na razie bezskutecznie....
-
9-letni jamnik - z bloku na podwórze - Łódź - RATUNKU! Ma dom.
Laima replied to Laima's topic in Już w nowym domu
[B]Majqa[/B], z wszystkim, co piszesz się zgadzam. Zadzwonię do Katowic, spróbuję umówić przedadopcyjną. Ten jamniczek jest naprawdę przepiękny!