Jump to content
Dogomania

Laima

Members
  • Posts

    963
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Laima

  1. (a tu było 2. raz to samo)
  2. Babetka "przytyta". Widać, jak szelki, które na niej wisiały, wbijają się pod paszkami (ten pasek poszedł w strzępy przy sprzączce). Uszka urosły, cała urosła. :) Zdjęcia z ptasiej perspektywy, bo inaczej mała leciała się od razu przytulić. [img]http://images43.fotosik.pl/235/609b4dfeef76d559med.jpg[/img] [img]http://images40.fotosik.pl/231/02df7dd6ec1a11b7med.jpg[/img] [img]http://images42.fotosik.pl/147/eb3cc5b5a5c3c6femed.jpg[/img] [img]http://images35.fotosik.pl/90/91c48b0b5d70c50amed.jpg[/img] [img]http://images50.fotosik.pl/235/6378193ad914c47emed.jpg[/img]
  3. zdjęcia tak, jeszcze ode mnie z domu; może wieczorem zdążę panią też za jakiś czas poproszę
  4. Prosiłam na wątku katowickim, ale nikt mi nie odpowiedział. :( Nie ma komu pójść na wizytę przedadopcyjną... Przepraszam, że rzadziej tu jestem - mam teraz bardzo mało czasu, dużo pracy do nadrobienia.
  5. Okaże się w praniu, fakt :) ...choć w najbliższym czasie na pewno nie, bo mi się spore zmiany w tzw. życiu prywatnym szykują. Ale pomagać będę, na ile będę mogła. A podziękowania należą się tak naprawdę przede wszystkim mojej znajomej, Pani Jadzi, która ma pod swoją opieką psy, bezdomne koty i jeszcze znalazła siły i cierpliwość dla Babetki. I przez miesiąc dzielnie sprzątała podłogi i podawała lekarstwo. Ja też dziękuję wszystkim za pomoc - byłoby mi naprawdę ciężko, gdybyście mnie samą z tą małą pchełką zostawiły. Zapakowanie jej do samochodu w schronisku to było nic, "życie", z problemami zaczęło się później. Aha - Babetka tak utyła, że kiedy z nią wychodziłam na pociąg, strzeliły na niej szelki samochodowe w rozm. XS. :) Dobrze że w bloku, a nie w drodze na dworzec. Na szczęście miałam w domu zapasowe, trochę za duże - ale obskoczyła. ;)
  6. Oj, nie wiem. Nie miałam teraz zupełnie czasu na "psie" sprawy. Muszę jeszcze raz poprosić o wizytę kogoś z Katowic.
  7. Jaszo, zmień temat :). Rozmawiałam właśnie z panią Babetki. Bardzo za nią nam wszystkim dziękuje. Becia bawi się pięknie z dziećmi, pani z nią często wychodzi, więc tylko raz było siusiu w domu, spała spokojnie na swoim posłaniu, ponieważ gryzie w zabawie - buty pochowane, a suka dostała zabawki na własność do szarpania, pani dopytała o szczepienie. Aha, wieczorem już gościa obszczekała, więc adaptuje się szybko. Tyle. Cieszę się :). W pięć tygodni od 12 letniej bezdomnej staruszki do młodziaka szalejącego we własnym domu. ;)
  8. No, przyznam się, że noc była ciężka. Mała do 1 chciała się bawić - podgryzała palce, szarpała pościel, ściągała z półek pluszaki i goniła po domu jak wściekła - ona się zachowuje jak szczeniak... W końcu wzięłam rozkładane łóżko, psa pod pachę i poszłam spać do kuchni, żeby Babetka dała spać mojej córce. Jest dzielna w aucie i autobusie, choć kiedy przeszłam z nią kawał starego miasta + stałyśmy trochę na dworcu - widziałam, że potwornie się boi. Kupę zrobiła raz, na chodniku - why not, prawda?, za to siusiała wyłącznie w mieszkaniu.. Inna sprawa, że budziła zachwyt po drodze i kilka starszych pań by ją pewnie chętnie wzięło. :P Ciekawa jestem, jak jest w Sosnowcu. Mam nadzieję, że dobrze - nie chcę na razie sama dzwonić.
  9. [B]Reyes[/B], jeszcze raz dziękuję. Pani dzwoniła, kiedy nie mogłam odebrać, potem już nie. Mam nadzieję, że wszystko ok.
  10. Babetka waży 4,60(!). Poznała blok, poznała mnie, zdolniacha. Pół nocy chciała się bawić. :] Jest okrąglutka i chyba trochę urosła. Jak będę miała więcej czasu, wkleję zdjęcia. Za godzinę z hakiem jedziemy na dworzec. ps. Zaszczepiłam ją na wściekliznę - 20 zł (mam fakturę).
  11. No. Gdzieś za godzinę Babetka będzie u mnie. [B]Reyes[/B], o 14 jesteśmy na dworcu. Z panią "ds" właśnie rozmawiałam. Ma telefon Reyes, dogadają się. Trzymajcie kciuki, żeby ludzie dali radę. :)
  12. [B]Reyes[/B], świetnie! Na pewno będę. Książeczka + szczepienie na wściekliznę, umowa, bon na sterylizację - trzeba poinformować panią, tak? Ma odebrać w schronisku? Pani mówiła mi, że ma w domu dwójkę chorych wnuków pod opieką (dlatego chciała się umówić na po 17); mam nadzieję, że da sobie radę z brudzeniem Babetki po domu.... Ojojoj.
  13. Anashar, dziękuję za telefon! I za umowę. Dam znać.
  14. Umowę ja mam. :) Reyes, jeśli tu zajrzysz: pani może przyjechać z Sosnowca do Katowic po 17 - ja z kolei mogę być na dworcu najpóźniej ok. 14.30. Ok?
  15. (nieaktualne - znalazłam w sieci umowę)
  16. Anashar, DZIĘKUJĘ! Już piszę pw. Reyes, pisze pw ws. podróży do Katowic.
  17. Jeszcze raz tutaj z prośbą do dziewczyn z Katowic - pani, która chciałaby wziąć 9-letniego jamnika z Łodzi, czeka na wizytę (a wcześniej na tel. od kogoś z Katowic). Mieszka na Wełnowcu (czy jakoś tak; przepraszam, jeśli przekręcam). Czy ktoś z tego wątku mógłby się u niej pojawić? Warunek - przed południem. Dzięki! [B]Anashar[/B], proszę, daj znać, żebym wiedziała, czy szukać dalej, czy nie.
  18. Mam kontakt z kilkoma katowickimi wolontariuszkami - jeśli żadna z nich nie będzie mogła podejść, to poproszę o ten kontakt, dobrze? Dziękuję!
  19. [B]irenaka[/B], a czy Ty masz kogoś zaufanego w Katowicach (ktoś mi wspominał)? Może mogłabyś kogoś polecić?
  20. [B]Anashar[/B], o TAK! Byłoby wspaniale. Ja koło 19.30 dopiero będę w domu, więc Babetka może przyjechać najwcześniej po 19.30. Chodzi o środę. Dałbyś radę mimo tych dwóch kolokwiów?... Gdybyś mógł nam pomóc, byłabym bardzo, bardzo wdzięczna. Babetka ma szelki samochodowe, bardzo dobrze jeździ samochodem (jechała ze mną z Katowic na fotelu koło kierowcy; problemów nie robiła). [B]Jaszo[/B], dziękuję. :) JAkby co, szukam też wśród kociarzy. Na pewno się uda.
  21. To odpada. :( Ale, Amiga, dziękuję za dobrą wolę.
  22. [B]AMIGA[/B], ja w środy wychodzę z domu przed 7 i wracam po 19, tak że niestety dopiero wieczorem. Z Prądnika Białego na Kurdwanów. Może być za zwrotem kosztu benzyny. Pani z Katowic, która chciała jamnika z Łodzi, mieszka na Wełnowcu. Zaprasza na wizytę (choć z lekkim wahaniem) przedpołudniami (ok. 12 wychodzi z domu; pracuje na 1/2 etatu). Czy ktoś może tam się pokazać?...
  23. Pani z Katowic z lekkim wahaniem, ale zaprasza na wizytę przedadopc. :] Zaraz szukam kogoś na wizytę.
  24. Szukam kogoś, kto będzie mógł Babetkę przywieźć do mnie w środę wieczorem. Na razie bezskutecznie....
  25. [B]Majqa[/B], z wszystkim, co piszesz się zgadzam. Zadzwonię do Katowic, spróbuję umówić przedadopcyjną. Ten jamniczek jest naprawdę przepiękny!
×
×
  • Create New...