Kubuś wrócił właśnie z godzinnego deszczowego spaceru z nową siostrą:).
Dał sobie umyć łapy i powycierać się cały ręcznikiem.
Ciągle dopomina się o pieszczoty.
Bez problemu można mu też odpinać smycz.
Kotu krzywdy nie chce zrobić, wręcz przeciwnie, tylko kot się go obawia, bo Kubuś to spory piesek, ale mam nadzieję, że szybko się do siebie przekonają.
Pozdrawiamy