Jump to content
Dogomania

bea_204

Members
  • Posts

    593
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by bea_204

  1. Odnośnie szczeniaka, którego ktoś chce zwrócić to też prześlij mi jego historię na e-mail, założę mu wątek, poszukamy mu Kochających Ludzi.
  2. Aleksandro prześlij mi na e-mail historię psów, które uważasz za najbardziej potrzebujące pomocy. Myślę cały czas o Rudym, żeby mu wątek założyć, zapłacę za jego ogłoszenia.
  3. Aleksandro a co u Rudego ? Teraz wypromujmy Rudego, bo Wspaniała Rodzina na niego czeka, wierzę w to.
  4. Lusia i Lala będą szczęśliwe, wierzę w to i wiem, że już niedługo.
  5. Wiadomość bardzo dobra, Wspaniałych Ludzi mają Mike, Hugo, Puma i inne zwierzęta, to jest wiadomość która mnie cieszy i wierzę, że inne zwierzęta też będą szczęśliwe.
  6. Ogłoszenia pomogą Lali znaleźć Wspaniałą Rodzinę, wierzę że Lala będzie szczęśliwa, zadbana, kochana i to niedługo.
  7. Bardzo się cieszę, to bardzo dobra wiadomość. Wszystkiego najlepszego dla Pani i Hugo. Dogomaniaczki wszystkie kochane, po raz kolejny dzięki Wam, Nam, pies znalazł wspaniałą rodzinę, dzięki Artusiowi, którego adopcja sprawiła, że Hugo znalazł się na dogomanii. Dzięki dogomaniakom i wolontariuszom Hugo jest szczęśliwy, zadbany, kochany.
  8. Jak tylko będziesz coś wiedziała to napisz. Bardzo chciałabym aby Hugo trafił do Wspaniałych Ludzi.
  9. Wspaniała wiadomość, ze Hugo ma dom nie tylko Hugo. Jestem bardzo zadowolona. Biedak ma chore stawy, ale Wspaniała Rodzina zaopiekuje się nim i będzie szczęśliwy.
  10. Czekamy na wiadomości.
  11. Biszkopcik czeka na pomoc, my czekamy na wieści o Biszkopciku.
  12. Hugo do góry niuniusiu.
  13. Aleksandro ludzie czasem są bezmyślni i w taki też sposób traktują innych ludzi oraz zwierzęta. Tym bardziej podziwiam i szanuję takich ludzi jak Ty i inni dogomaniacy, wolontariusze.
  14. Awit, ale nie zrobiłaś tego z własnej woli, nie chciałaś tego, byłaś zależnym dzieckiem, więc to jest inna historia. Chodzi mi o to, że nie wyobrażam sobie sytuacji kiedy dorosła osoba decyduje się na adopcję zwierzęcia a później go oddaje, bo jest chory. Niby robią to dla dzieci, ale dzieci kiedy dorosną, nauczone że starych i chorych się oddaje, mogą wykorzystać tę wiedzę przeciwko starym już rodzicom. Oczywiście nikomu tego nie życzę, ale to realny scenariusz niestety. Tak właśnie rozmawiałyśmy z Aleksandrą w schronisku wtedy kiedy Pani przyjechała po Artusia, wtedy kiedy Hugo został oddany. Zawiezienie nie swojego błąkającego się psa jest na pewno lepszym wyjściem niż zostawienie go na ulicy, gdzie jest zagrożony. Czym innym jest sytuacja kiedy ktoś odwozi błąkającego się psa, a czym innym kiedy dorosła osoba oddaje własnego psa z powodu choroby czy innych trudności.
  15. Ciężko to zrozumieć, nie chcę tego rozumieć, wolałabym aby zrozumieli Ci, którzy chcą pozbyć się zwierzęcia, chciałabym aby zrozumieli to co my rozumiemy już od dawna.
  16. Czekamy na informacje o Biszkopciku.
  17. Hugo na pewno będzie miał szczęśliwe życie obok Kochających Ludzi, bo to fajny pies.
  18. Pojęcia nie mam skąd Pani ma Kajtka. Wiem że miała jeszcze jednego szczeniaka w domu tymczasowym, ale już znalazła mu Kochających Ludzi. Pani powiedziała, że pewnie znalazłaby wcześniej, ale szuka tylko Dobrych Ludzi i bardzo mnie to cieszy.
  19. Mam nadzieję, że Kochający Ludzie szybko adoptują wszystkie zwierzaki.
  20. Mam nadzieję, że Ci Ludzie jednak zostawią sunię i będą ją leczyć. Nie wyobrażam sobie jak można brać pod uwagę oddanie zwierzęcia do schroniska z jakiegokolwiek powodu.
  21. Chodziło mi o to czy Lala jest bezpieczna to znaczy czy jej nic nie grozi ze strony psów z którymi jest w klatce. Nie podejrzewam jej nawet o agresję wobec ludzi. Ludzie potrafią być niesprawiedliwi. Dobrze, że straż miejska ją znalazła i przywiozła, dobrze że przeżyła na ulicy i jest już bezpieczna. Dom znajdziemy jej na pewno.
  22. Na wątku Artusia już nikt nic nie pisze i pomyślałam, że jak napiszę tutaj to więcej osób przeczyta.
  23. Ważne że jest zainteresowanie, mam nadzieję że Państwo pokochają Mike'a i adoptują go.
  24. Rozmawiałam dziś z Panią, która adoptowała Artusia. Pani zadzwoniła do mnie i opowiadała mi o nim długo. Artuś podobno najbardziej lubi córkę Pani, więc śpi w jej pokoju i spędza z nią czas. Kiedy nikogo nie ma w domu, Artuś wyciąga sobie z szafy jakieś ubranie, przytula się i śpi. Teraz Pani i jej córka zostawiają mu jakieś ubranie aby mógł się poprzytulać. Córka zaczyna się usamodzielniać i zaczyna mieszkać na własną rękę, więc Artuś poszedł z nią, bo tak sobie wybrał. Tam jest jedynym psem i mu to odpowiada, leży na wersalce i zadowolony śpi. Artuś jednak często jest u Pani, bo córka tak na dobre się nie przeprowadziła, a Artuś jej towarzyszy zarówno w jednym jak i drugim domu. Nie wiem czy córka mieszka w domu czy w mieszkaniu, ale dla niego to raczej nie ma znaczenia. Podobno córka jest jego Panią. Pani powiedziała, że Artuś pokochał jej córkę tak bardzo, że jej tak nie kocha jak córkę. Jestem zadowolona z rozmowy. Pani ma w domu tymczasowym szczeniaka i poprosiła mnie o pomoc w szukaniu domu, powiedziałam że założę Kajtkowi wątek na dogomanii i poproszę Was o pomoc. Jak tylko otrzymam wiadomość ze zdjęciami to założę Kajtkowi wątek. Pani powiedziała, że to może trochę potrwać, bo zdjęcia robi córka i musi czekać na nią, a córka w tej chwili wyjechała na kilka dni. Co do telefonu i nie zdecydowanych ludzi, też uważam że znajdzie się ktoś kto nie będzie miał wątpliwości i otoczy psa miłością i opieką.
  25. Dobrze, że Lusia ma Ciebie i nas, znajdziemy jej Kochającą Rodzinę.
×
×
  • Create New...