caha
Members-
Posts
4462 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by caha
-
do adopcji jest znowu Sonia, tym razem problemy rodzinne, z ciężkim sercem właścicielka szuka jej domu
-
wiecie co, ja już mam dość :( 2 lata temu adoptowana sunia, teraz do nas wraca, często panią spotykałam na spacerach i rozmawiałyśmy (bo mieszka w mojej okolicy), była przeprowadzona wizyta poadopcyjna, wszystko super, a nagle, parę dni temu, sunia be, bo przez dwa lata podobno wszystko niszczy, o behawioryście nie ma mowy, mamy szukaj domu i koniec, ręce opadają........
-
ja też doceniam taks, mam dwa zestawy i są rewelacyjne, do tego polecam każdemu kto pyta i zamówiłabym nawet, gdyby pieniążki miały iść na konto taks (bo praca i materiały kosztują),
-
Filipek,mały,przestraszony kudłaczek-już w swoim na zawsze DS.
caha replied to Anula's topic in Już w nowym domu
ale cudo :D zapisze sobie wątek, może na spokojnie później uda mi się poczytać ;) -
Szarlotka ma domek, ale kolejna bida pod bramą kot Leon
-
jeden z kociaków Wuzetek (wczesniej jako Wuzetka) ma dom :) dom ma też Mila, co bardzo cieszy bo to starsza sunia :D
-
witam, zapraszam na morski bazarek: http://www.dogomania.com/forum/topic/148206-zagrajmorska-bitwaczyli-gra-w-statki-wygraj-i-wybierz-cel-do-24082014-godz-20-zapraszam/ osoba, która odda najwięcej strzałów oraz osoba z największę ilością celnych strzałów może wyznaczyć cel zebranych pieniążków
-
zapraszam na morski bazarek: http://www.dogomania.com/forum/topic/148206-zagrajmorska-bitwaczyli-gra-w-statki-wygraj-i-wybierz-cel-do-24082014-godz-20-zapraszam/
-
2 szczeniaki mają już domy :)
-
a to wcześniej wspomniany psiak, wg wet małe prawdopodobieństwo by wpadł pod samochód, raczej uderzony lub kopnięty
-
kolejne zwierzaki w azylu ehhh dwa kociaki i dwa szczeniaki
-
Trzymam mocno kciuki!
-
Witam,dziękuję za zaproszenie, na razie sobie tylko zapiszę wątek, psiak cudny!
-
Borys - niby doberman, może bauceron ... za TM [*]
caha replied to wykrywka's topic in Już w nowym domu
nie będę Cię usprawiedliwiać, czujesz to co czujesz, może nie miałam na tymczasie tak długo zwierzaka, do każdego się jednak przywiązywałam, kilka niestety odeszło mi za TM, wiem co czułam i wiem co będę czuła do końca życia, zawsze będzie ta myśl czy mogłam zrobić lepiej, a może jakby nie trafił do mnie to dalej by żył itp. itd ja wiem, że dzięki Tobie Borys żył tak długo a szansę na dom w jego stanie zdrowotnym miał bardzo nikłą, może w schronisku dalej by żył a może tyle by nie przeżył, dla mnie najważniejsze, że go nie oddałaś, walczyłaś, KOCHAŁAŚ i on to czuł myśl sobie co chcesz ale ja mam swoje zdanie i jego nie zmienię, choćbyś nie wiem co pisała! nie zadręczaj się tym i wspominaj te szczęśliwe radosne chwile! ściskam mocno -
działamy ponad 3 lata, więc większość już wie, gdzie jesteśmy, tak mniej więcej, resztę dopytają przez tel. np. bo chcą zobaczyć psa itp. ale Ci co podrzucają to jeszcze potrafią nieraz zadzwonić i sprawdzić czy nikogo nie ma w domu ehh ten ostatni psiak był mocno pokiereszowany, przez kilka dni koleżanka go łapała, bo strasznie się bał, obroża ze smyczą wisiała na drzewie obok bramy, a on się z niej zerwał jak tylko będę wiedziała o stanie zdrowia to napiszę, albo został tak pobity albo wpadł pod samochód :( muszę zrobić bazarek bo ostatnio już cienko z kasą, najgorzej, że zaczyna brakować nam sił na to wszystko,