caha
Members-
Posts
4462 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by caha
-
o tak, Pan już drugi raz takiej ucieczki nie przeżyje, więc teraz Szczęściarz, aż za bardzo pilnowany ;) może uda mi się niedługo Ich odwiedzić i porobić trochę fotek :)
-
dzisiaj mały już w szelkach hihi Pan wcześniej miał już kilka pudelków (parę tyg.temu odeszła mu sunia, chciał odczekać do następnego psa ale jak zobaczył Szczęściarza to się zakochał hihih), mały będzie tam miał jak pączek w maśle, byle nie uciekał ;) szkoda mi tylko tej jego łapy ehh
-
3 tygodnie błąkał się po okolicznych wioskach a potem 3 tyg. spędził u tych kobiet (po potrąceniu przez samochód) niestety dzisiaj trzeba było założyć nowy opatrunek na łapkę (jest ryzyko, że pogorszył jej stan, po niedzieli ma mieć prześwietlenie) no i dostał antybiotyk, bo znowu rozlizał sobie ranę na 'jajkach' ehhhhh doszły kolejne koszty uciekiniera....
-
:multi::multi: ZNALAZŁ SIĘ!!! :multi::multi: uffff wrócił na miejsce skąd do nas przyjechał (do sąsiedniej wioski, musiał zrobić ponad 7 km.) na szczęście Panie były poinformowane i od razu rano dały znać :) z tego co wiem, to nic mu nie jest tylko zgubił gips [I]a z małym to sobie jeszcze pogadam :mad: ;)[/I]
-
wczoraj mały pojechał do nowego domku (nic nie pisałam, bo nie chciałam zapeszyć) niestety dzisiaj się dowiedziałam, że Szczęściarz uciekł!!!!! za luźno miał założoną obrożę z kołnierzem i się wyśliznął :shake: pan cały dzień go szukał, przyjechał nawet po moją koleżankę u której Szczęściarz ostatnio mieszkał, powiadomieni są wszyscy sołtysi sąsiednich wiosek, jak i sklepy czy postronni ludzi, mały był w Szczańcu (woj.lubuskie) jestem załamana :-( :placz: :-( :placz: :-(
-
mały od wczoraj w kołnierzu, niestety, nie jest zbyt szczęśliwy :shake: co do wizyt, u pierwszej rodziny ok, za to u drugiej bardzo, bardzo pomyślna :lol: jeśli wszystko będzie już ok z raną, to w przyszłym tygodniu Szczęściarz zamieszka w nowym domku :multi:
-
[B]Czarek[/B] ma około 4 lata i jest w typie psa myśliwskiego. Długo błąkał się po wiosce Niedźwiedź (lubuskie), gdzie dobrzy ludzie dokarmiali go od czasu do czasu. Do nas trafił po tym, jak ktoś go czymś mocno uderzył, że nie mógł ustać na tylnich łapach. Na szczęście po dwóch dniach doszedł do siebie i teraz już wszystko jest ok. Jest spokojnym psiakiem, nie wykazującym żadnej agresji. Uwielbia dzieci i zabawę z nimi. Uwielbia być głaskany i przytulany, bo takiej właśnie miłości mu brakuje. Widać, że pies miał dom, swoje potrzeby załatwia na dworze, w domu nic nie gryzie i nie niszczy. Leży grzecznie na swoim legowisku i marzy, że znajdzie się ktoś, kto go pokocha i zabierze ze sobą do domu. Czarek na pewno odwdzięczy się bezgraniczną miłością i wiernością. Jest zaszczepiony, odrobaczony i posiada książeczkę zdrowia. [IMG]http://www.azylnakoziej.org/images/adopcje_artykuly/czarek_1.jpg[/IMG]
-
co do ... to okaże się po wizycie przedadopcyjnej na razie mały na antybiotyku bo za mocno wylizuje byłe jajeczka straszny z niego delikatesik, po zastrzyku była taka żałość, rozpacz, że na korytarzu słyszeli hihi
-
powiem tylko....trzymać proszę kciuki :lol:
-
no na pudelkach się nie znam za bardzo, ale wiem, że to cudo psiak z wyglądu i charakteru :) więc domek musi być wyjątkowy :mad: ;)
-
tak, taki mały pudelek :) zapraszamy na bazarro dla Szczęściarza: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/233290-SZARPAKI-I-MASKOTKI!-Dla-psiaka-pod-opieką-SPdZ-AZYL-NA-KOZIEJ-DO-11-10-12-g-20[/URL]
-
jakoś dałyśmy radę ;) Szczęściarz już ma nowy opatrunek i przy okazji został wykastrowany. to cudowny psiak:loveu: kilka fotek jeszcze przed wizytą u weta słodki pycholek: [IMG]http://images43.fotosik.pl/1573/882483af4c1d375emed.jpg[/IMG] [IMG]http://images49.fotosik.pl/1639/52525d080863f5ddmed.jpg[/IMG]
-
pies już w nowym domu u wspaniałych ludzi :)
-
piesek od wczoraj jest u mnie na tymczasie niestety pierwszy raz widziałam tak przerażonego psa na widok człowieka, a już szczególnie na wyciągniętą rękę :( dzisiaj już było lepiej, bo mały pokazał, że umie się cieszyć, machać ogonem a nawet szczekać :) przed chwilą został wykąpany, wysuszony i wyczesany, zniósł to bardzo dzielnie, smacznie sobie śpiąc niestety okazało się, że łapka jest złamana (wcześniej powiedziano mi, że została zerwana torebka stawowa), do tego w złym miejscu został założony wcześniejszy gips, piesek niepotrzebnie tyle cierpiał (ale nikt się nie chciał podjąć leczenia bezdomnego psa :( ) mały jest bardzo spragniony pieszczot i uwagi człowieka (jak już mu zaufa), dlatego domek musi być wyjątkowy :) [IMG]http://images35.fotosik.pl/1645/4edd06ff07b63486med.jpg[/IMG] wykąpany [IMG]http://images50.fotosik.pl/1689/b5ff26959187852bmed.jpg[/IMG] wysuszony i wyczesany [IMG]http://images37.fotosik.pl/1798/f4e5696bbedf7dadmed.jpg[/IMG] więcej fotek: [URL]https://picasaweb.google.com/109400439825623328779/Szczesciarz[/URL]
-
pilnie potrzebny domek, nawet ten tymczasowy piesek błąkał się po wiosce, aż wpadł pod samochód, po wypadku zaopiekowali się nim dobrzy ludzie, wyleczyli, ale niestety nie mogą się nim dłużej opiekować piesek ma ok. 2 lat, jest trochę lękliwy, boi się gwałtownych ruchów ale uwielbia pieszczoty [IMG]http://www.azylnakoziej.org/images/adopcje_artykuly/Gapek_1.JPG[/IMG] [IMG]http://images48.fotosik.pl/421/88e11a0b68b952e6med.jpg[/IMG] [IMG]http://images43.fotosik.pl/1560/02440f8bd6351bc2med.jpg[/IMG] [IMG]http://images44.fotosik.pl/422/c211717f30fde4fcmed.jpg[/IMG]
-
niestety, znalazł, ale nieodpowiedzialny domek :( Blacky wrócił wczoraj do Nas, przedwczoraj niepoważny pan ok.22 przyprowadził psa, prosząc o przechowanie go na 1 miesiąc, podczas wczorajszej rozmowy okazało się, że psa już nie chcą (bez podawania przyczyny) ehhhh no więc, domek (poważny) bardzo oczekiwany!
-
no i znalazł domek : )))))
-
Czy ktos sie zna na pielegnacji terierka tybetanskiego?
caha replied to Ki-wi's topic in Terier tybetański
musisz śledzić bazarki, bo dziewczyny bardzo często wystawiają i olej i suszoną rybkę, którą również polecam :) możesz podawać też gammolen ->tu możesz poczytać [URL]http://www.krakvet.pl/gammolen-preparat-poprawiajacy-kondycje-skory-kaps-p-4998.html[/URL] -
żeby w urzędzie wiedzieli to bym nie pytała tutaj ehh stronę już widziałam, ale i tak nie odpowiada na moje wątpliwości
-
u nas wszystko pod kątem prawnym chciałam mieć pewność czy podłączając się pod czyjś festyn (za jego zgodą) z puszką i ulotkami musimy mieć pozwolenie na zbiórkę, do tego czy stawiając puszkę w prywatnym gabinecie weteryn. czy sklepie zoologicznym (niby prywatny teren ale i miejsce publiczne) to samo w szkołach szkoda wydawać prawie 80 zł. jeśli nie byłoby trzeba, z drugiej strony nie chciałabym ryzykować, żeby ktoś później coś mógł zarzucić
-
oby Kasiu, oby :)
-
raczej nie, a nawet bym powiedziała, że na pewno ehhh
-
Isadora7 dziękuję :) sunia jest słodka, na początku troszkę niepewna ale dała się pogłaskać i wytarmosić :D myślę, że bardziej jamnika przypomina budową [IMG]http://images41.fotosik.pl/1666/833d800696c2be62med.jpg[/IMG] przebywa w Świebodzinie, kontakt może być do mnie: 608439003
-
potrzebowałabym wszelkich informacji na temat zbiórek publicznych, co się do nich zalicza a co można pominąć chodzi mi o wszelkie organizowane akcje, festyny, ale także o postawienie w kilku miejscach (np.sklepach zoologicznych czy gabinetach weterynaryjnych) puszek-skarbonek czy na wszystko musi być pozwolenie?