Jump to content
Dogomania

Yv1958

Members
  • Posts

    1360
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Yv1958

  1. [url]http://fundacjafelis.schronisko.net/strona-1-O_fundacji.html[/url] Czy ktos zwracal sie o pomoc do tej Fundacji?
  2. [quote name='pola53']Witam, jestem na zaproszenie. Niestety, nie mogę wspomóc stałą bo mam ponad 250 zł deklaracji stałych, a żaden z moich 'podopiecznych' nie wybiera się do domku. Jednorazowo jednak mogę wspomóc biedaczka, tylko go złapcie. Ktoś go karmił, powinien mu choć troszkę ufać.[/QUOTE] Dziekujemy Pola bardzo!
  3. [quote name='MaDi']To Ty czytaj uważnie, od początku mówiłam,że podanie sedalinu jest zbyt ryzykowne. Jestem z Szafranekm w kontakcie również telefonicznym i nie muszę tu wszystkiego pisać. Więc nie naskakuj na mnie. Edit. Widzę,że ten wątek to kompletne bagno, dalej zastanawiajcie się co tu zrobić a psina padnie...tylko,że z choroby, a nie uszkodzonej psychiki. Powodzenia.[/QUOTE] Nie to nie jest bagno! Sytuacja jest bardzo trudna. /Przypomina Dzoka z Krakowa/ Problem jest w tym, ze wiele z Was jest tak zajadlych, tak paskudnie sie wypowiadajacych, ze rece opadaja.
  4. [quote name='MaDi']To Ty czytaj uważnie, od początku mówiłam,że podanie sedalinu jest zbyt ryzykowne. Jestem z Szafranekm w kontakcie również telefonicznym i nie muszę tu wszystkiego pisać. Więc nie naskakuj na mnie.[/QUOTE] Napisalas zaraz po tym, jak Szafranekm przedstawila swoj plan dzialania:[I] "Zadzwoń jeszcze raz do schronu i poproś o odłowienie i transport do kliniki wg. mnie to jedyna szansa aby hotelik go odebrał." [/I]Dlatego zwrocilam Ci uwage, zebys czytala uwaznie! Na Ciebie na razie nie naskakuje. /A Ty i tak nie czytasz uwaznie.../
  5. [I]ile psow przechodzi z rak do rak by osiagnac cel czyli DS???Ile z nich musi doznac mieszanych uczuc? Doznaja i znajduja DS[/I] Taak...pies potrafi zniezc duzo, bardzo duzo.... Czlowiek uzurpuje sobie prawo do stosowania wszytkich dostepnych metod. Jest silniejszy /w szerokim tego slowa znaczeniu/. Co pies czuje,ze jest przerazony, ma pozniej problemy psychiczne, to co z tego?
  6. [quote name='MaDi']Szafranek, doradzałam Ci z Teresz kilka rozwiązań i myślę,że warto zaryzykować bo ta psina skończy tragicznie egzystując w takim stanie to przykre ale prawdziwe. Zadzwoń jeszcze raz do schronu i poproś o odłowienie i transport do kliniki wg. mnie to jedyna szansa aby hotelik go odebrał.[/QUOTE] MaDi czy Ty czytalas, co Szafranekm napisala? Jaka jest mozliwosc? Przeczytaj uwaznie.
  7. Ra_dunia piszesz:[I] Może rzeczywiście poprosić panią, która go dokarmia o pomoc. Ona nie brała udziału w pierwszej próbie złapania, więc Szafirek powinien mieć do niej ciągle zaufanie. [/I][B] To jest bardzo dobry pomysl![/B]Pozostaje zalatwic transport, jeszcze jedna osobe, ktora w odpowienim momencie bedzie mogla pomoc i weterynarza. Jezeli nie ma nikogo z samochodem w Opolu Lubelskim mozna umowic sie z taksowkarzem.
  8. Trzeba sie liczyc z tym, ze kiedy sie go juz zlapie, to jakiekolwiek proby leczania, zbadania go beda robione na sile poniewaz pies zwyczajnie nie chce byc zabrany z tego swojego cmentarza:-( I tu obawiam sie o jego psychike. Czy nie zostanie uznanany za psa agresywnego? On sie bedzie wsciekal, ze zabrano go wbrew jego woli i bedzie swoja agresje wyladowywal na opiekunach. Moze tak byc, prawda?
  9. [quote name='dusje']Sluchaj,po podaniu sedalinu trzeba sledzic jego krok i odczekac, a nie natychmiast lapac.Sedalin ograniczy jego motoryke i inne funkcje. Padnie jak betka i wowczas mozna na spokojnie dzialac ;) Jasne,ze moze uderzyc np.lebkiem o pomnik ale.... Zgadzam sie z Toba, ze po zlapaniu natychmiast do weta.[/QUOTE] Dowiedzialam sie, jak dziala Sedalin i to "padnie jak betka", niestety czesto sie nie sprawdza! Poza tym, jak wiemy /pisala Szafranekm/, po probie zlapania go, przez dziewczyny, w ktorej to brala udzial tez Szafranekm, on stracil do Szafranekm zaufanie. Dlatego pisalam o tym, ze trzeba poczekac. Pies pije, je, nie jest wychudzony.
  10. Myslalam o tym, zeby on przestal sie bac Szafranekm. Wowczas w jedzeniu mozna by mu dac tabletke na spanie, zalozyc obroze i kaganiec. Przeciez on nie padnie po leku usypiajacym. Zostaje mu swiadomosc. Nie moze sie bac osoby, ktora bedzie cos przy nim robila, bo da noge. Lapanie go miedzy grobami, to murowane polamane, okaleczone nogi. Zeby tak to wszystko przeprowadzic, potrzebny jest samochod z kierowca. Przydalaby sie tez klatka. Wet. musialby go natymiast obejrzec.
  11. [I]"Moja szczeniorka też została złapana na cmentarzu, bo tam koczowała, gdyby była starsza i bardziej dzika pewno byłaby sprytniejsza w ucieczce." [/I][B]Awit, napisz w jaki sposob udalo sie ja zlapac? Co zrobilas?[/B]
  12. Spokojnie....Nic na sile! Nabierze zaufania do Szafranekm i wowczas mozna pomyslec o podaniu czegos na spanie, nalozyc mu kaganiec, obrozke i przebadac u najblizeszgo weta /wczesniej juz umowionego/. Potrzebne sa deklaracje na hotelik, choc trudno przewidziec, jak on sie bedzie zachowywal w hoteliku. ON CHCE BYC NA TYM CMENTARZU! TAM MA SWOJ SWIAT, MOZE TEZ CZEKA NA KOGOS.... Mysle o jego psychice.....
  13. [quote name='danka4u1']Dziewczyny, proszę pomózcie mi wysyłać zaproszenia na wątek z prośbą o deklaracje. Moge podesłać " ściągę" tekstu.[/QUOTE] Tak, ja prosze! Kilka juz wyslalam - z Lublina i okolic
  14. [quote name='motyleqq']grr... pluję sobie w takich sytuacjach w brodę, że moje wielkie marzenia o zostaniu wetem rozpłynęły się jakoś na początku liceum... czyli przydałoby się miejsce choćby na jedną noc dla Szafranka, po złapaniu[/QUOTE] Gdzies padla nazwa hoteliku, gdzie moglby byc jedna-dwie doby?
  15. Gosia, a moze to jest tylko kwestia ceny? /Mysle o tych wetach/,
  16. [quote name='motyleqq']a nie może być złapania tego samego dnia co przyjechałaby Tattoi?[/QUOTE] Tatoi ma obawy /sluszne wg mnie/, ze Ona zrobi kawal drogi, psa nie uda sie zlapac.
  17. Macie jakis wyimaginowanych "wrogow" na tym F.:p Bylam, czytalam i odebralam te zadane na watku pytanie jako troske o Szafranka. Odpowiedzialam wiec Pani na prywatna poczte i okazalo sie, ze jest to na prawde wielka milosnicza psow i jest bardzo zainteresowana/zatroskana losem pieska. Chce pomoc! Uwazam wiec, ze te kpiny sa nie na miejscu. Milego swietowania 3 Maja!:terazpol: To NASZE WIELKIE SWIETO!
  18. Szanuje Twoja decyzje i bede Ciebie i pieska wspierac. Jestem po rozmowie z Behawiorysta, ktory jest bardzo przeciwny lapaniu psa przez zastosowanie przemocy. Mam nadzieje, ze zdobedzie Twoje zaufanie i znowu bedziesz mogla go glaskac i zalozyc obroze i spokojnie zawiezc do pobliskiego weterynarza na przebadanie.
  19. [quote name='andegawenka']Pies jest tam gdzie go dokarmiają...[/QUOTE] Nie koniecznie. I moze w tym przypadku, nie tylko dlatego.
  20. Pies wystrasznoy i reaguje troche agresywnie.
  21. Jakby co, to ja tez jestem pod telefonem;)
  22. No ale moze chodzi o kase? Moze jak mu sie zaplaci odpowiednio, to przyjedzie?
  23. Weszlam, ale na razie nic nie moge. Zapisze watek. Kurcze....czasu malo, a pies przecudny!
  24. [quote name='andegawenka']Na tle grobów juz było widac że nie maleństwo, garnitur zebów piekny ;) i nie wiadomo co za badziewie ma do przekazania poprzez ugryzienie, pieski rzadko pudłują :p. Szkoda mi Szafranka ale Wasze zdrowie ważniejsze:)[/QUOTE] [COLOR=blue] [B]A pamietacie historie Dzoka?[/B][/COLOR]/Historia Dżoka jest przez niektórych uważana wręcz za jedną z legend Krakowa. Opowiada o psie – czarnym mieszańcu, którego właściciel w tragicznych okolicznościach zmarł na [URL="http://pl.wikipedia.org/wiki/Zawa%C5%82_mi%C4%99%C5%9Bnia_sercowego"]atak serca[/URL] w pobliżu [URL="http://pl.wikipedia.org/wiki/Rondo_Grunwaldzkie_w_Krakowie"]Ronda Grunwaldzkiego[/URL]. Pies czekał tam na swojego pana. Dokarmiany przez mieszkańców Krakowa, budził zdziwienie i sympatię. Po około roku oczekiwania, pozwolił się przygarnąć nowej właścicielce, [URL="http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Maria_M%C3%BCller&action=edit&redlink=1"]Marii Müller[/URL], żonie [URL="http://pl.wikipedia.org/wiki/W%C5%82adys%C5%82aw_M%C3%BCller"]Władysława Müllera[/URL]. Kobieta zmarła w [URL="http://pl.wikipedia.org/wiki/1998"]1998[/URL], zaś zwierzę uciekło i wałęsając się po terenach kolejowych zginęło pod kołami jadącego [URL="http://pl.wikipedia.org/wiki/Poci%C4%85g"]pociągu[/URL]./. Pies z cmentrza - jego historia moze jest podobna? ON CZEKA, ALBO KOGOS PILNUJE! Tam nie ma nowych grobow, ale np. u nas na starym cmentarzu po latach czasem wklada sie kolejne osoby do grobow, gdzie juz lezy ktos z rodziny. [SIZE=3][B][COLOR=blue]Ten piesek cmentarny ON NIE CHCE NIGDZIE ISC! ON NIE MOZE! PSIA WIERNOSC MU NIE POZWALA!![/COLOR][/B][/SIZE] Rozmawialam z behawiorystka i powiedziala mi, ze akurat w tym przypadku lapanie psa na petle, czy w inny musicie przyznac brutalny sposob, gdy pies sie bardzo broni, moze spowodowac zupelne zwichniecie jego psychiki. Prosze, poradzcie, czy nie ma weterynarza, ktory moglby podac psu lek usypiajacy, a nastepnie natychmiast zajac sie nim? Przy nieokreslonej chorobie, po podaniu leku, on moze umrzec. Tego tez sie dowiedzialam, zeby nie bylo, ze klapie buzie, a sie nie znam. Po wstepnym przebadaniu moznaby go zawiezc do Tatoi.
×
×
  • Create New...