Jump to content
Dogomania

Ashley Moore

Members
  • Posts

    40
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ashley Moore

  1. [quote name='GoskaGoska']psy maja nr a nie imiona, a imona nadaje się na potrzeby ogloszeni, iwa teraz pisala, ze na tą okolicznosc dala jej Dora[/quote] Dora ma swój watek na dogo?
  2. [quote name='GoskaGoska']no to tyle powiem,ze to bzdury tez psy sa gotowe w ogien skoczyc- i chyba takim pogladami to burzę wywolasz. To wedlug twoje babci trzeba pousypiac te wszytskie psy ze schroniska- bo....co innego jesli kazdy by tak myslal to juz by byla katastrofa. jej potrzeba by byla wizyta w schrosniku by zobaczyla - jak niektore wrecz blagają o dom, jak im poświęcisz chwile uwagi to patrzą się ufnie z nadzieją, jak niektore lapki za krat podają,jak liżać cię po rękach. A niektore stracily nadzieję i pochowaly się przed wszytskimi a po 5min spaceru odzyskują radość zycia.[/quote] Ok, przesadziłam z tym wskoczeniem w ogień, nie wiem jakie jest zdanie babki w sprawie usypiania starych psów w schronisku może się z tym zgadza, może nie, nie wiem. Wiem tylko, że nigdy nie była w schronisku więc nigdy nie widziała tych spojrzeń zza krat. Ja byłam i myślę, że większość psów potrafi bardzo mocno przywiązać się do nowego właściciela mino swoich nie zawsze dobrych doświadczeń w kontakcie z człowiekiem. Wracając do blond piękności z fotek powyżej... Jak ona się nazywa?
  3. [quote name='GoskaGoska']ona ma nawet w opisie ze jest swietna do pilnowania i najlepsze rozwiązanie dla niej to dom z ogrodkiem - wiec to juz teraz mogę zagwarantowac , ze bedzie pilnowac, jesli masz psa- a nie sunie to też nie powinna byc problemow, bo pies z suką zawsze się raczej dogada. jedynie jest to sprawdzenie na dzieci jest zawsze problem- bo nie ma probnych dzieci- ale jesli masz Ty jakies to zawsze mozna podejsc do schrosnika i powiedziec ze jestes zainteresowana adpocja, zabrac dziecko i zobaczyc na spacerze jakie ma relacje z dziecmi. Z zachowanie czytosci jak pisalam powyzej- to pys albo odrazu wiedzą o co chodzi-ale raz dwa pojmują co od nich chcesz. Ja ze schroniska brala doroslego psa i mieszkala w mieszkaniu - a nigdy niczego nie zrobila - nawet na ulicy- tylko zawsze na trawie. Psy są naprawdę mądrę i szybko pojmują czego się od nich chce[/quote] W moim domu nie ma żadnych dzieci, jeśli jednak sunia nie tolerowałaby ich to myślę, że znaleźlibyśmy jej jakieś miejsce na czas wizyty rodziny na naszym podwórku. Moja mama i babcia twierdzą, iż dorosły pies, mający za sobą nieznane nam przeżycia nie potrafi przywiązać się do nowego właściciela na tyle, by wskoczyć za nim w ogień. Jako przykład podają starego pas babki: mały kundelek został przez nią zabrany bo groziła mu śmierć za napadanie i zagryzanie kur. Już wówczas był stary tak więc nigdy się do nas nie przywiązał. Głaskać się pozwalał ale często warczał na nas np. kiedy zamiatałam podłogę w garażu kundel siedział pod stołem, obserwował miotłę i warczał na mnie. Często gryzł dzieci i uciekał nam. Wiem, że nie miał najlepszych wspomnień o człowieku bo wielokrotnie był bity za swoje napady na kury ale u nas nikt go nigdy nie uderzył, nawet jak zagryzł mi królika (miałam może 7 lat wówczas).
  4. A jaki ma stosunek do innych psów, kotów i ludzi?
  5. Ja już pisałam na swoim wątku poszukiwałam psa na terenie Wrocławia. Chwilowo wstrzymałam się z adopcją bo mama jest przeciw i muszę ją jakoś nakłonić aby zgodziła się dać szansę potrzebującym psiakom. Wiem, że gdyby mogła to by się zgodziła od razu ale coś jej nie pozwala, pewnie strach jak na nowego lokatora zareagowałby mój 9 letni mieszaniec Owczarka niemieckiego z dalmatyńczykiem. Mam dom jednorodzinny, średniej wielkości podwórko+ ogródek. Nie posiadam kotów w przeciwieństwie do sąsiada ale nie miałabym psiakowi za złe gdyby je przeganiał z naszego ogródka bo zrobiły sobie tam bezpłatną toaletę :mad::mad: Żadnych dzieci chyba, że rodzina przyjedzie w odwiedziny to wówczas muszę bawić berbecie od 2 lat do 12. Mam 17 lat więc mieszkam jeszcze z rodzicami, babcią i starszym bratem. Jest jednak pewien minus: mój mieszaniec bywa zazdrosny, szczególnie o mojego tatę (ja plansuję się na drugim czy trzecim miejscu). Psia piękność ze zdjęć wygląda na 7-8 lat, mam rację? Ciekawi mnie czy potrafi zadbać o czystość, jaki jest jej stosunek do dzieci, kotów i innych psów oraz ludzi. Dobrze by było gdyby umiała odstraszyć ludzi od wchodzenia na nasze podwórko bo wokół nas są 2 bloki mieszkalne, jeden hotel, paru zachlańców i mnóstwo dzieci.
  6. GośkaGośka czy Fiba potrafi zadbać o czystość wokół siebie? Mogłabyś mi powiedzieć coś więcej na jej temat? Jaka jest, jakie są jej wady i zalety?
  7. Czy Natuś umie zadbać o czystość wokół niego i potrafi chodzić na smyczy? Pytam z ciekawości. Piękny z niego psiak ;)
  8. [quote name='Agnieszka(Visenna)']Jesli masz zazdrosnego samca, to pewnie predzej zaakceptuje on suczke.[/quote] W tym rzecz- mój pies bywa zazdrosny ale jakimś cudem dogadał się ze staruszkiem. Też myślę, że najlepsza będzie wysterylizowana sunia ale o tym będę musiała pogadać z moimi rodzicami. Hmm... Mam takie pytanie do doświadczonych hodowców: zaadoptować młodą (Kilu tygodniową lub paromiesięczną) sunię czy może lepsza będzie dorosła?
  9. Piszę, ponieważ w moim wątku gdzie pytałam o szczeniaka zaproponowałaś mi kilka suczek z Wrocławskiego schroniska, które niebawem mają zostać uśpione. Kurcze, ja to przeczytałam to normalnie serducho zrobiło się takie okropnie ciężkie... Byłam w tym schronisku tydzień temu i widziałam kilka pustych boksów. Czy dla tych suń nie ma już nadziei? Rozmawiałam z tatą na temat zaproponowanych mi suń, przesłałam linka koledze który też szuka psa. Nie wiedziałam, że one mają umrzeć. Mogę im jakoś pomóc? Mój mały. 15-sto letni kundelek umiera a ja każdego dnia łażę i kilka razy dziennie sprawdzam czy on żyje, głaskam i mówię mu, że go kocham. Mam też 9 letniego mieszańca wilczura z dalmatyńczykiem, zazdrosnego co prawda ale jest szansa, ze dogadałby się z którąś z suń (W końcu dogadał się z umierającym staruszkiem...). Naprawdę chciałabym pomóc. Wiem, ze to wyścig z czasem ale postaram się zrobić co w mojej mocy mimo, iż marne szanse. Mam jeszcze jedno pytanie: czy wszystkie są wysterylizowane i czy dużo kręci się wokół nic psów? Pozdrawiam i trzymam kciuki za ocalenie zdrowia suń!
×
×
  • Create New...