[quote name='GoskaGoska']ona ma nawet w opisie ze jest swietna do pilnowania i najlepsze rozwiązanie dla niej to dom z ogrodkiem - wiec to juz teraz mogę zagwarantowac , ze bedzie pilnowac, jesli masz psa- a nie sunie to też nie powinna byc problemow, bo pies z suką zawsze się raczej dogada.
jedynie jest to sprawdzenie na dzieci jest zawsze problem- bo nie ma probnych dzieci- ale jesli masz Ty jakies to zawsze mozna podejsc do schrosnika i powiedziec ze jestes zainteresowana adpocja, zabrac dziecko i zobaczyc na spacerze jakie ma relacje z dziecmi.
Z zachowanie czytosci jak pisalam powyzej- to pys albo odrazu wiedzą o co chodzi-ale raz dwa pojmują co od nich chcesz. Ja ze schroniska brala doroslego psa i mieszkala w mieszkaniu - a nigdy niczego nie zrobila - nawet na ulicy- tylko zawsze na trawie. Psy są naprawdę mądrę i szybko pojmują czego się od nich chce[/quote]
W moim domu nie ma żadnych dzieci, jeśli jednak sunia nie tolerowałaby ich to myślę, że znaleźlibyśmy jej jakieś miejsce na czas wizyty rodziny na naszym podwórku.
Moja mama i babcia twierdzą, iż dorosły pies, mający za sobą nieznane nam przeżycia nie potrafi przywiązać się do nowego właściciela na tyle, by wskoczyć za nim w ogień. Jako przykład podają starego pas babki: mały kundelek został przez nią zabrany bo groziła mu śmierć za napadanie i zagryzanie kur. Już wówczas był stary tak więc nigdy się do nas nie przywiązał. Głaskać się pozwalał ale często warczał na nas np. kiedy zamiatałam podłogę w garażu kundel siedział pod stołem, obserwował miotłę i warczał na mnie. Często gryzł dzieci i uciekał nam. Wiem, że nie miał najlepszych wspomnień o człowieku bo wielokrotnie był bity za swoje napady na kury ale u nas nikt go nigdy nie uderzył, nawet jak zagryzł mi królika (miałam może 7 lat wówczas).