Ashley Moore
Members-
Posts
40 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Ashley Moore
-
Kochani, mam do was parę pytań a ponieważ ostatniego szczeniaka miała w wieku 8 lat to nie bardzo wiem co zrobić. 1. Czy tzw. Barf mogę dostać z zwykłym supermarkecie lub sklepie mięsnym? Wet, który badał moją Sarę, kazał karmić ją suchą karmą więc boję się czy barf jej nie zaszkodzi? Mógłby mi ktoś dokładniej powiedzieć (Choćby na PW) jak powinnam przyrządzać suche mięso? Z czym to gotować? I czy mogłabym dwu miesięcznemu szczeniakowi podać kości drobiowe z rosołu? 2. Wczoraj siedziałm sobie na schodach z wyciągnętymi przed siebie nogami. Sara podeszła do mojej prawej nogi, objęła ją łapkami tak, by nie spaść i zaczeła wykonywać ruchy jak pod czas kopulacji. Myślałam, że jeszcze za wczesnie aby czuła popęd płciowy dlatego teraz martwię się czy to normalne u dwy miesięcznego szczeniaka? 3. Moja babcia (Jeszcze zanim Sara pojawiła się u nas w domu) kupiła sobie włochate, rózowe kapcie, które (Na nieszczęście) bardzo spodobały się suni. Teraz, kiedy tylko zobaczy babcię w tych kapciochach od razu leci je pogryźć. Babcia odpycha ją nogą ale to tylko nakreca małą. Zmiana kapci nie wchodzi w grę: Sara każde pogryzie. Wiem, ze to dlatego, iż rosną jej zęby więc podtykam jej gumowy psi gryzak lecz szybko traci nim zainteresowanie. Próbowała się z nią bawić ale gdy tylko puszczam gryzak, mała prawie natychmiast traci nim zainteresowanie. 4. Czy skakanie może w jakiś sposób wpłynąć na jej stawy w dorosłym życiu? Mała jest dosyć ciężka ale chyba polubiła skakanie. Może jej to czymś poważnym grozić zwłaszcza, gdy mamay w całym domu panele? Na razie to wszystko. Moge prosić o pomoc?
-
[quote name='Agnieszka(Visenna)']Jak się stało, że weszłaś w posiadanie akurat Owczarka Podchalańskiego? Czy był to przemyślany wybór rasy?[/QUOTE] Tak, to był w pełni przemyślany wybór. Co jest złego w tym, że to akurat Owczarek Podhalański?
-
[quote name='Martens']Ja w ogóle nie polecam saszetek, puszek - są drogie, nanosić się tego trzeba nieźle żeby zaspokoić potrzeby psa - mieszając z ryżem taki pokarm który powienien być podawany "sam" możesz doprowadzić do zaburzeń wzrostu i rozwoju. Puszek i saszetek opisanych jako "pełnowartościowe" nie powinno się w ogóle mieszać z wypełniaczami, bo z karmy dla rosnącego psa robi się pasza dla świń :p Zresztą żeby wyżywić psa wielkości podhalana na puszkach/saszetkach trzeba mieć naprawdę nieprzeciętne dochody. Więc jeśli chcesz podawać gotowy pokarm - to sucha karma plus mała ilość dodatków do smaku - troszkę jogurtu naturalnego, warzyw, łyżka oleju; nie musisz podawać ich do każdego posiłku, nie powinny stanowić więcej niż 10% pożywienia. Ja mimo wszystko najberdziej polecam barf (surowe mięsne kości, nabiał, warzywa, dodatki - jest cały dział o barfie w części forum "żywienie") - jest naprawdę o wiele mniej pracochłonny niż gotowanie psu, a o niebo zdrowszy niż jakakolwiek karma. Zresztą nie wyobrażam sobie gotowania 3 razy dziennie - w zupełności wystarczy ugotować od razu jedzenie na 2-3 dni i trzymać w lodówce; możesz zresztą ugotować dowolną ilość i zamrozić w porcjach.[/QUOTE] Dziękuję bardzo, odnajdę i przeczytam przed najbliższą wyprawą do supermarketu. Mam nadzieję, ze małej posmakuje :)
-
[quote name='Martens']W podanym wcześniej linku opisałam jak uczyć polecenia "zostaw". Przede wszystkim nie spuszczać psiaka z linki i oka w ryzykownych miejscach. A musisz karmić karmą? Poczytaj o barfie, możesz też gotować psu mięsko z ryzem i warzywami plus witaminy i olej. Każde okrawki z mięsa (nie wędlin!), te bardzo tanie, ze ścięgnami, chrząstkami, są o niebo lepsze od piekielnie drogich puszek. Takie mięso uzupełniaj przede wszystkim warzywami; ryż powinien stanowić mniejszą część porcji. Do tego tak jak pisałam, jakiś dodatek witaminowo-mineralny dla psów dużych ras, rosnących, i łyżka oleju. Jeśli ze względów czasowych w grę wchodzi tylko sucha karma, to już zależy od Twojej kieszeni. Bardzo dobre karmy to Orijen, Taste of the wild, ale są dość wysokobiałkowe, u podhalana mogą się nie sprawdzić. Z droższych o umiarkowanje ilości białka bardzo polecam Biomill. Jeśli szukasz raczej tańszej karmy, możesz spróbować takich jak Acana, Nutra Gold. Co do Pedigree - cóż, chyba wszystko Ci już powiedzieli :p Na tej karmie psy często się drapią i w zasadzie diabli wiedzą, czy od jakiegoś składnika, czy od duzej dawki chemii...[/QUOTE] Nie muszę karmić karmą ale nie mam zbyt wiele czasu aby gotować małej trzy posiłki dziennie. Koleżanka poleciła mi karmę Royal na próbę w saszetkach bo podobno po Pedigree jej pies dostał biegunki. Czy Royal będzie dobry?
-
[quote name='Martens']Dlaczego bez sensu? Jak pies podchodzi i siada, to w chwili siadania móiwsz "siad" i nagradzasz, to jedna z metod szkolenia pozytywnego. Smakołyka nie trzymaj za wysoko tylko blisko głowy psa; przesuwaj go tak, żeby sunia musiała odchylać głowę do tyłu żeby go zobaczyć. Przede wszystkim pies w tym wieku to jak 4-5-letnie dziecko, dałabyś takiemu dziecku "w pysk" bo pociągnęło cie za włosy czy rzuciło ci w twarz klockiem? :razz: Polecam wątek, doradzałam w kwestii żywiołowego szczeniaka, może skorzystać z porad dotyczącyh gryzienia w zabawie: [url]http://www.dogomania.pl/threads/176564-Adoptowany-prawie-Amstaf-PIKUA[/url] Co do drapania to może być alergia pokarmowa na przykład. Nie ma ras pchłoodpornych, zdarzają się za to psy uczulone na ślinę pcheł - wtedy jedna czy dwie wystarczą żeby pies wydrapywał się do krwi. Najbardziej martwi mnie to, że jak sama piszesz, nie jesteś stanowcza, plus brak czasu (szczeniak potrzebuje go mnóstwo, swoją droga ja nigdy nie miałam tyle wolnego czasu co w LO - zobaczysz co jest na studiach :evil_lol:); owczarek podhalański to pies o silnym charakterze, bez konsekwencji w zachowaniu za parę miesiecy możesz mieć problemy, bo to silny pies, potrafi mieć skłonności do agresji i samodzielności. Konsekwencja, konsekwencja i jeszcze raz konsekwencja - plus spokój w twoim zachowaniu. Udawanie twardziela a potem darcie się na psa doskonale on odczyta jako właśnie słabość i niezdecydowanie. Żadnych krzyków, brutalności, raz pozwalania innym razem karcenia za to samo. Napisz sobie kartkę na co psu pozwalasz, a na co nie i się tego trzymaj. W razie niewłaściwego zachowania przerywaj zabawe, odwracaj się plecami - nie wrzeszcz, nie szarp, nie irytuj się. Masz być spokojna i bez przemocy konsekwentnie przeprowadzać swoją wolę. Jak pies wchodzi przykładowo na łóżko a Ty nie chcesz go tam wpuszczać, zsadzaj go do znudzenia; nie wrzeszcz, nie popychaj. Poważnie pomyśl o kursie asertywności czy czymś podobnym, jego zasady możesz odnosić nie tylko do ludzi, ale i do psa.[/QUOTE] O alergii pokarmowej myślałam już wcześniej. Postaram się zobaczyć czy po podstawieniu puszki jedzenia dla juniorów skończy się drapanie. Sara nie dostaje mleka jedynie ryż i jedzenie z puszki, zawsze ma też suchą karmę ale dziś się dowiedziałam, ze Pedigre to najgorsze czym mogę ją karmić i zastanawiam się jaką karmę kupić jej w zamian? Mała dostaje także tabletki z witaminami dla szczeniąt, które lubi gryźć. Nie jestem stanowcza a wpływ na to miały zdarzenia z przeszłości. Mam zamiar umówić się do psychologa i coś ze sobą zrobić bo tak być nie może, jak same zauważyłyście. Aktualnie zbliża się koniec semestru, za tydzień ma być już "Luźniej" a za chwilę ferie więc zdążę nadrobić braki w kontaktach z małą. Jeszcze jedno: chciałabym nauczyć małą aby nie jadła z ziemi oraz tego, co mogą jej dać obcy ludzie (Mojej znajomej w ten sposób otruli psa). Mieszkam obok dwóch hoteli, prawie codziennie widzę masę nieznanych mi ludzi więc wolę dmuchać na zimno. Jak mogę się do tego zabrać?
-
[quote name='corrida']A jakich komend i w jaki sposób próbowałaś jej nauczyć? Może to po prostu błąd w technice. Napisz, a coś się wymyśli ;). Odnośnie tego drapania... Czy mała ma jakieś zmiany skórne? Co weci u niej zdiagnozowali?[/QUOTE] Próbowałam nauczyć ją siadać ale to bez sensu bo jak podchodziła to sama od razu siadała. Próbowałam ją szkolić kiedy stała. Podnosiłam nad jej głowę rękę z przysmakiem ale nie chciała usiąść. Czekałam długo ale mała straciła zainteresowanie przysmakiem i odchodziła. Jest z nami krótko, załapała podawanie łapy bez komendy ale nie przejawia zainteresowania nauką komend. wiem, ze jest jeszcze psim dzieckiem i woli się bawić ale chciałabym już powoli zacząć ją uczyć. Co do jej skóry to nie ma zmian skórnych. Jeden z wetów powiedział, ze ma pewnie uczulenie ale nie mógł powiedzieć na co dokładnie. Pobrał kał i chyba krew do badań (Wiem to z opowiadania mamy, mnie tam nie było). Czekamy na wyniki. Drugi wet nie wiedział co jej jest, dał tylko dwa zastrzyki i mówił, że małej przejdzie za dwa dni ale nie przeszło. Skóra jest jaka powinna być, nie ma pcheł bo podhalańskie prawie ich nie mają. nie drapie się też w jednym miejscu ale po całym ciele.
-
[quote name='corrida']Musisz jak najszybciej rozpocząć szkolenie...samej siebie. Po tym co tu piszesz widać brak elementarnej wiedzy na temat szczeniaków :roll:. Nie wiem dlaczego i z jakich powodów mała trafiła do Ciebie, ale biorąc ją widocznie nie byłaś świadoma z jakim stworzeniem przyjdzie Ci żyć przez kilkanaście następnych lat - Ty masz jej dość już po tygodniu. Zamiast pomóc jej zaaklimatyzować się w nowym, nieznanym otoczeniu, dostarczasz jej stresujących bodźców. Nic dziwnego, że Cię nie słucha kiedy krzyczysz "zły pies" czy też "nie wolno" ponieważ ona tego zupełnie nie rozumie (bo niby skąd? psy się z taką wiedzą nie rodzą). Zamiast bezsensownie wrzeszczeć na nią, po prostu powiedz FE/nie wolno, odsuń małą od ręki/nogi i przekieruj jej ząbki na coś co się do gryzienia nadaje, nagradzając małą wylewnie za każdym razem gdy zabawe podejmie. Za każdym razem kiedy wyrażasz swoją dezaprobatę w stosunku do zachowania psa musisz jej też pokazywać, jakie zachowanie w tym przypadku jest pożądane i opłacalne dla niej (czyli jakie będzie nagrodzone). Poczytaj o pozytywnym szkoleniu. To, że wyszły jej mleczaki wcale nie świadczy o tym, że powinna już przestać gryźć :roll:. Wręcz przeciwnie - ona w ten sposób teraz poznaje świat. Takie zachowanie psa, jakie opisujesz jest jak najbardziej zrozumiałe... Wiem, jak uciążliwy potrafi być kilkutygodniowy szczyl. Musisz jednak zmienić swoje nastawienie, musisz jak najwięcej czasu poświęcać młodziakowi, uczyć go, bawić się z nim, cierpliwie korygywać niepożądane zachowania i nie okazywać swojej niechęci. Od kilku szramek na dłoni nic Ci się nie stanie, to chyba zresztą nieodłączny atrybut każdego posiadacza szczeniaka.[/QUOTE] Nie jest tak, ze nie spędzam z nią czasu, przeciwnie. Bardzo mi zależy aby się z nią jakoś "Dogadać" i kiedy tylko mam czas siedzę z nią i próbuję oduczyć gryzienia mnie. Mam, niestety, dużo nauki (Jestem w Liceum Ogólnokształcącym) więc czas mam bardzo ograniczony. Chciałam ją także nauczyć kilku komend ale nie bardzo chce współpracować a jeśli już jakimś cudem zdarzy się, iż dojdziemy do porozumienia, mała albo siedzi albo leży i jedyne w co che się bawić to gryzienie. Nie wiem jak mogę nauczyć ją komend w tej sytuacji, próbowałam z przekąskami ale nie wyszło. Nad sobą pracuję jak tylko mogę i staram się być stanowcza w stosunku do małej. Niepokoi mnie jeszcze jedno: Sara ciągle się drapie. Byliśmy już z tym u dwóch wetów, jeden dał maść drugi dwa zastrzyki. Poprawa była chwilowa ale mała ciągle się drapie. Czy wy tez mieliście taką sytuację?
-
Mam problem z moją 8-mio tygodniową suczką rasy Owczarek Podhalański. Małej wyszły już chyba wszystkie ząbki ale mimo to nie przestaje gryźć. Nie jestem osobą zbyt stanowczą choć pracuję nad sobą aby to zmienić (Sprawy osobiste). Miałam nadzieję, że jakoś dogadam się z małą ale się przeliczyłam. Staram się oduczyć ją gryzienia mnie ale mała nie chce słuchać. Gryzie mnie po nogach, palcach, na spacerze wbija kły w moje buty. Podnosiłam głos, karciłam ją słowami "Zły pies!" i "Nie wolno!". Ostatnio, gdy dość mocno mnie ugryzła dałam jej w pysk. Pomogło, mała się uspokoiła ale po chwili rzuciła się na mnie z zębami. Nie chcę jej bić bo wiem, ze to wzmaga agresję. Niedawno chciałam się z nią pobawić ale szybko zrezygnowałam gdy znów mnie ugryzła. Jak mogę nad nią zapanować? Mała jest z nami tydzień ale ogarnia mnie zniechęcenie na samą myśl o zabawie z nią czy wyjsciu na spacer. Prosze o pomoc, chce to zmienić ale nie wiem jak...
-
Przepraszam, że tu piszę ale nie wiem, gdzie mogę o tym napisać. Mam 9-cio letniego psiaka. Wczoraj moja mama stwierdziła, że on jest chory bo leci mu z nosa jakaś zielono-brązowa ciecz. Psinka charczy co jakiś czas, a gdy go niedawno czesałam, przez cały czas siedział ze spuszczoną głową i jakby tylko marzył abym przestała choć wcześniej sam się prosił o czesanie. Apetyt mu dopisuje, ożywia się gdy widzi mnie z psią karmą. Mieliśmy dzwonić do weta wczoraj ale już go nie było, musimy wydzwaniać do niego jutro :shake::shake::shake: Proszę, błagam... Powiedźcie co waszym zdaniem może mu dolegać? Mama podejrzewa nosówkę. Psiak jest mieszańcem ON-ka i dalmatyńczyka, mamy go od szczeniaka, jakieś trzy miesiące temu zmarł mój mały kundelek, nie chcę stracić mojej drugiej połówki...
-
Wiem, że to co napiszę nie ma nic wspólnego z psami z dogo ale dziś, wracając do domu z siłowni razem z koleżanką zobaczyłyśmy psa. Wyglądał na totalnie wykończonego i jakby chorego. Ludzie którzy go widzieli twierdzą, iż pies kręci się po okolicy od wczoraj, parę osób go dokarmia. Psiak miał czerwone białka oczu, żadnej obroży i prawie nie reagował, kiedy próbowałyśmy zwrócić na siebie jego uwagę. Był mały, wyglądał na zadbanego. Nie mam żadnego doświadczenia z bezdomnymi/zgubionymi/wyrzuconymi psami wobec tego nie wiem jak postąpić... Proszę, powiedźcie co powinnam zrobić?
-
Owczarek Fiba juz nie w schronisku, pojechala do DS :)
Ashley Moore replied to GoskaGoska's topic in Już w nowym domu
Co u Fibuni? -
[quote name='irysek'] ashley, nie masz wsrod znajomych kogos, kto chcialby malutkiego koteczka (sa 3, takie okolo miesiaca, poltora maja).[/quote] Przepraszam, obiecuję poprawę. Nie wiem, czy ktoś z moich znajomych chciałby kotka bo kolega od paru dni ma już taką malutką kulkę u siebie w domu ale mogę popytać. Masz może jakies zdjęcia tych kici?
-
Kurcze, co za nie fart! Dwie osoby z naszej czwórki są uziemnione w tą sobotę. :placz::placz: Pozostaję tylko ja i jedna kumpela. Nie byłoby problemu gdyby pojechali z nami znajomi posiadający aparat fotograficzny a właśnie owa dwójka z przyczyn prywatnych zostaje w domu ;/ Będę jeszcze rozmawiać z tatą, czy pojedzie tam ze mną a jeśli nie to wizytę trzeba będzie przełożyć na następną sobotę :placz: Póki co, ja i moja koleżanka jesteśmy zainteresowane i chętne by pomóc schroniskowym biedakom ale np. robić psiakom potrzebne zdjęcia lub pisać ogłoszebia mogłbyśmy tylko w wolnym czasie i oczywiście w weekend.
-
[quote name='Koperek']Ale spokojnie! Dla obcych osób psy wyciąga się w kagańcu ;) Tylko nie jestem pewna, że w ogóle do fotek wyciągną Spajkusia osobom "trzecim"... I obawiam się, żeby nie jechali tam na darmo!:roll:[/quote] Pierwszy i ostatni (jak dotąd) raz w schronisku byłam w drugim tygodniu sierpnia i byłam tam z kolegą zaledwie 10 minut, mimo, że jechaliśmy prawie godzinę. Zwyczajnie kolega nie mógł znieść widoku tylu proszących o dom par oczu... Myślę jednak, że jeżeli jest choćby szansa aby pomóc schroniskowym biedakom to myślę, iż jesteśmy w stanie pojechać tam nawet na te 15 minut aby porozmawiać o Spajkim z ludźmi ze schroniska, zrobić mu fotki i wytarmosić go jeżeli będzie można :)
-
[quote name='irysek']watek mam w podpisie. tam wszystko o nim jest. wiem, ze nie pracujesz, ale jakbys dala rade w sobote podjechac, to moze uda sie go chociaz na 15 min do zdjec wyciagnac na ta trawe kolo wejscia... napewno by na tym skorzystal! a te aktualne wiadomosci to w schronie udziela, na watku nic nowego sie nie pojawia od dluzszego czasu. nawet zdjec nie ma komu zrobic tych na trawie. jakos spajkiego wielkie zapomnienie dorwalo :([/quote] Rozmawiałam z znajomymi i jeżeli wszystko dobrze pójdzie to być może pojedziemy (sztuk 4) do Spajkiego w sobotę. Irysek, powiedz, kogo musiałabym poprosić o wypuszczenie Spajkiego? Ja tam nikogo nie znam, a nie ukrywam, że z chęcią bym zobaczyła i Fibę :)
-
[quote name='irysek']mozesz na poczatek zrobic kilka ogloszen spajkiemu (pierwszy w moim podpisie). prosze usilnie dziewczyny, ktore chodza do schronu o to, zeby go wyciagnely z boksu i zrobily zdjecia na trawie, ale cos nie moge sie doprosic. a skorzystalby na tym tylko spajki. inaczej on domu nie znajdzie, bo i jak. jak ma stare zniechecajace ludzi zdjecia... a moze ty bys mogla podjechac i porobic mu takie poza boksem zdjecia? (ja niestety mam termin za 20 dni i nie dla mnie juz takie wyprawy...)[/quote] Niestety, nie dałabym rady, nie pracuję w schronisku. Ewentualnie mogłabym pojechać w sobotę z kumplem ale nie gwarantuję. Mogłabym również prosić o aktualnie informacje na temat Spajkiego? Śledzę kilka wątków na dogo i niektóre już mi się pomieszały po za tym nie jestem na bieżąco :roll:
-
[quote name='irysek']ja tez jestem noga jesli chodzi o ogloszenia. jedni sa zwolennikami lzawych historyjek (ja nie), drudzy wola prosty tekst opisowy. jesli bym cie poprosila o ogloszenie, to wlasnie o taki opisowy by mi chodzilo (wiek, charakter, kontakt). jesli chcesz sie poduczyc to musisz pokrecic sie po watkach i popatrzec na allegra. albo prosciej. wejsc na allegro, psy, posortowac wg ceny i popatrzec na ogloszenia tych za zlotowke. bo to zazwyczaj te biedy z dogo.[/quote] Dobrze, poszperam na allegro. Co do ogłoszeń to musiałabym je wstawiać na płatnych serwisach aby przyciągnąć większą uwagę, prawda?
-
[quote name='irysek']czyli juz macie psiaka? chcieliscie drugiego? jesli chodzi o ogloszenia to super jest twoja chec pomocy. jesli pozwolisz to podrzuce ci jednego psa, ktory potrzebuje ogloszen. (ja sie na tym w ogole nie znam, portali do ich oglaszania jest masa). a jak juz sklecisz jakis tekst to ja sobie skopiuje z ogloszen, ktore zrobisz i wkleje w allegro. ok?[/quote] Mamy swojego 9-cio letniego mieszańca, żadnego nie adoptowaliśmy choć na początku planowaliśmy jednak mamutek nie wyraził zgody a później zostałam przegłosowana i adopcję diabli wzięli :placz: Irysek, mogę spróbować napisać ogłoszenie ale nie gwarantuję, że będzie najlepsze. Potrzebuję zobaczyć jak dziewczyny z dogo piszą ogłoszenia i spróbować coś wyskrobać. Mogę zająć się tym jutro kiedy już zapoznam się z historią psiaka i obmyślę w jakie słowa ubrać historię. Prosiłabym też o podpowiedzi co powinnam później zrobić. Mogę liczyć na mała pomoc?
-
[quote name='irysek']no to wydaje mi sie, ze nie masz co marzyc o psie, bo jestes jeszcze zbyt uzalezniona od rodzicow. chyba, ze poza wzieciem psa na stale i DT chcesz pomagac w jakis inny sposob. robiac ogloszenia, piszac tresci ogloszen psow, robiac banerki itd. bo taka pomoc takze jest potrzebna. mysle, ze nie masz co rodzicow naciskac, bo sa starsi i wiedza z czym wiaze sie posiadanie psa, ze nie jest to zabawa na rok czy dwa, ale na kilkanascie. duza odpowiedzialnosc itd. poczekaj, az zechca miec psa, albo porozmawiaj o kocie, bo moim zdaniem to wieksza frajda mniejszym nakladem pracy :) (a najlepiej dwa, bo razem chowaja sie lepiej).[/quote] Bardzo chętnie bym pomagała. Myślę, że mogę spróbować pomóc psiakom znaleźć dom pisząc ogłoszenia itp. (Banerków nie umiem robić). Co do moich rodziców... Wiem, że posiadanie psa to nie zabawa tylko duża odpowiedzialność na bardzo długi czas. Cóż... Miesiąc temu mieliśmy zabrać kotka od sąsiada ale ostatecznie zrezygnowaliśmy bo doszliśmy do wniosku, iż kot, którego mieliśmy adoptować nie miałby lekkiego życia gdyż mój pies nie toleruje kotów i mógłby kici coś zrobić. Chyba najlepiej będzie jeżeli na razie poczekam do swojej pełnoletności a potem... Zobaczymy co będzie dalej.
-
[quote name='Koperek']Jesteś z Wrocławia? ;) Pytam, bo najlepiej, jak się spotkamy oczywiście psiaka weźmiesz ze sobą, zobaczę go, porozmawiamy i na pewno coś mądrego ustalimy. Zawsze powtarzam ludziom, że do starszego psa nie można brać szczeniaka, bo zazwyczaj dodatkowo go to zdołuje- nie będzie w stanie za nim nadążyć, robić tego, co on itd. Ale to kwestia stanu zdrowia i przyzwyczajeń Twojego psiaka...[/quote] Tak, jestem z Wrocławia ale moi rodzice już nie zgadzają się na psa :( Próbowałam wszystkich sposobów aby się zgodzili i nic, przegrałam ;/ Pokazałam koledze parę psów m.in. Fibę i on stwierdził, że to ładne psy ale musi pogadać z rodzicami. Dodał, że na razie weźmie kotka a dopiero na wiosnę zaadoptuje psa bo teraz nie bardzo miałby się kto nim zajmować...
-
Owczarek Fiba juz nie w schronisku, pojechala do DS :)
Ashley Moore replied to GoskaGoska's topic in Już w nowym domu
[quote name='marysia55']no i z wątku Fiby zrobił sie wątek Dory, ale to i tak dobrze, że ma któryś z nich z tych bezdomniaków szansę na dom :loveu::loveu:[/quote] Nie rób sobie nadziei, że przygarnę któregoś z bezdomniaków mimo szczerych chęci. Mama nadal obstawia przy swoim i nie zgadza się na psa....:angryy::placz: