Cześć jestem Justyna i postanowilam założyć galerie mojej kochaniutkiej Suzi <3
no więc:
Suzi ma przeszło 2 latka, urodz. się 21 marca, kupilam ją jak miała 7 tyg. od tamtej pory jest moim oczkiem w głowie <33
Suzi to radosna sunia ci ągle chce sie bawić tylko że mało je :( pytalam weterynarza powiedział ze jest wszystko wporządku ;/ waży 2 kg..
lubi:
zabawe
spacerki
koty :)
czesanie
głaskanie
spanie :P
drapanie po brzuszku
ludzi (szczególnie dzieci)
przesiadywać na oknie
no i czywiście mnie :)))
nie lubi:
odkurzacza
suszarki
koni
krów
i chyba wszystko.. :D
mam nadzieje że wam się spodoba moja Suzi :)
a teraz jej smutne przeżycie ;( :(
Zawsze marzłam o tym zeby została mamusią. w dzień kobiet zrobiłam jej prezent i dopuściłam ją z tofikiem mojej mamy znajomej ;] no i zaszła w ciąże miała w brzuszku aż 6 szczeniąt :crazyeye::crazyeye::crazyeye: troche sie martwiłam dbałam o nią jak mogłam nadszedł poród o 1 wnocy 2 pierwsze szczeniaki były nieżywe :placz: i zauważyłam ze nie miały nic sierści nawet uszów nie miały !! :-( bardzo sie martwiłam zawołałam tate i siedzieliśmy przy suni następne 4 żyły naszczęscie ale strasznie piszczały zadzwoniłam po weterynarza i nie odbierał ;( i wkońcu zadzwoniłam do pani od której bralam Suzi przyjechała i powiedziała ze za wczesnie o tydzien sie urodziły :crazyeye::placz::placz: i że pewnie nie przezyją poleciła taie leki jakies dla suni (wapń) i musiałam sie opiekować dzien i noc szczeniakami i suzą dawałam co pół godz im cyca bo same nie potrafiły znaleźć i ciągnąć cyca... ale jakoś poszło były juz energiczne i duużo jadły 2 dni po tym padły mi znów 2 szczeniaki :-(:-(:placz::placz::placz::placz::placz::shake::shake::shake: następnego padł jeden myślałam ze oszaleje ;(;(;( nierozumiem karmione były ciągle prawie ze co pół godz a czasem co 15 min siedziałam nn stop przy nich noi najmniejszy ostatni fifi również padł ;(;(;( co mogło sie stać ????!!!! później walczyłam o sunie moją kochaną ale naszczęście przezyła ulzyło mii... :roll::roll: :multi: suza teraz ma się świetnie <333
zdjęcia później ;**