od przeczytania pierwszej wzmianki o Moonie, kompletnie sie rozkleiłam, to co sie stało nigdy nie powinno sie stac, mam pytanie czy ktos z Was wie czy ten człowiek, oprawca poniósł jakies konsekwencje swego czynu, przeciez zwierzeta chroni ustawa o ochronie zwierzat i moze czas najwyzszy aby ja zacząc przestrzegac...oprawca ten naruszył podstawowe artykułu ustawy, znecal sie i swiadomie powodował ból i cierpienie, wedlug tej ustawu nalezy przedstawic mu zarzuty swiadomego narażenia zycia i zdrowie zwierzecia ,prezydent krakowa czy ktokolwek tam jest powinniem wydac zakaz posiadania czworonogów i moim zdaniem ten oprawca powinniem finansowac leczenie i urzymanie Moona..wszystkim ludziom ze schroniska a także i Wam którzy jak czytaam bardzo mu pomagacie chciałabym podziekowac to cudownie ze śa ludzie w ktorych są ludzie odruchu pomocy i współczucia.a takich ludzi jak ten oprawca powinno sie skazac na jakies wygnanie, tyle we mnie złości na tego człowieka!!!!!!!!