fuksio123
Members-
Posts
54 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by fuksio123
-
Kiedyś był owczarkiem - Moon za TM...
fuksio123 replied to Frotka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
ojjj dziwne rzeczy dzieją sie na tym wątku,po wyrazeniu zgody na adopcje i kilku rozmowach widocznie stwierdzono że spełniam warunki i "to pietro tez" dopiero potem kiedy znalazały sie inne domki sprawdzone przez wolontariuszy i "pewne" zrezygnowano z mojego, a teraz padaja jakies dziwne stwierdzenia że dla dobra sprawy lepiej nie mówic dlaczego ze mnie zrezygnowano!!!!??? a tak szczerze to żadna z tych osób które juz mnie jakos oceniły nie zamieniły ze mna ani słowa, no cóż ....chciałam pomóc potrzebującemu pieskowi pomogłam, jest to piesek starszy który juz ma problemy ze słabnącym wzrokiem, masujemy łapki najczesciej rano, mieszakł w kojcu a teraz mieszka w domu na wersalce i wszyscy jestesmy szczęśliwi. jakos pracownicy, inspektorzy z tamtego schroniska nie maja i nie mieli zastrzezeń do mojej osoby i do przeprowadzenia procedury adopcyjnej. to może dla dobra sprawy, skoro takie stwierdzenie juz padło, osoby które znają powody prawdziwe dla których zrezygnowano z mojego domku niech napiszą osobną wiadomosc do mnie, porozmawiajmy, może czas aby wyjasnić to wszystko, bo zaczyna sie znowu wywracanie tego wszystkiego. -
Kiedyś był owczarkiem - Moon za TM...
fuksio123 replied to Frotka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Wątek moonka odwiedzam codziennie i codziennie trzymam kciuki za jego pomyślną adopcje, zaznaczam ze jak dostałam zgode na adopcje to i piętro i te kilka schodków były wporzadku, domek dwurodzinny z ogrodzonym ogrodem tez, duzo ludzi sie wypowiada a tak naprawde to nie zamienili ze mną ani słowa nie poznali mnie ani tego gdzie i jak mieszkam, a zapraszałam przecież, tylko dlatego zrezygnowano ze mnie wtedy że ponoć były inne domki blizej sprawdzone przez wolonariuszy i chetnę na adopcje moonka. Ździwiłam sie bardzo że znowu jest poruszany ten temat. i znowu dwa miesiące szukanie domu i wzgledna cisza o fuksio a nastepnie znudzenie szukaniem domu i wałkowanie tematu fuksia. Pozdrawiam. -
Fredka - przesympatyczna i szczęśliwa już w nowym domu!!!
fuksio123 replied to Glorien's topic in Już w nowym domu
Poprosze o numer konta, oczywiście pomoge. trzyman kciuki by jak najszybciej doszło do adopcji. -
Kiedyś był owczarkiem - Moon za TM...
fuksio123 replied to Frotka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Moonku wspaniały , niestety tylko wirtualnie Cie głaskam i przytulam...:-( -
Kiedyś był owczarkiem - Moon za TM...
fuksio123 replied to Frotka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Piękna psiunia z Moonka, a jak wyglada sprawa z jego adopcją, czy jest jeszcze ktoś chętny by podarowac mu dom? -
Kiedyś był owczarkiem - Moon za TM...
fuksio123 replied to Frotka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Chciałam tylko sprawdzic czy jest juz nowy domek,no mam nadzieję ze ten nastepny będzie zaintereswany wzięciem Moonka. i tak nadmienie że o domku tymczasowym nie wspomniałam w ostatniej rozmowie bo ostatnia dotyczyła przyjazdu i checi umówienia sie, przedostatnia była o tym że moge zabrac, i chyba przed tą rozmową mówiłam że myślelismy o tymczasowym ale to było pewne ze napewno na stałe, no i faktycznie jest na piętrze i do pokonania 8 schodków, no i musialby być ktos blisko kto by mógł sprawdac jak adopcja przebiega czy psiunio jest szczęśliwy. trzymam kciuki za Moonka bo bardzo bym chciała by wkońcu szczęśliwie znalazł domek. Pozdrawiam -
Kiedyś był owczarkiem - Moon za TM...
fuksio123 replied to Frotka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
prosze mozemy zakonczyc tem temat dobrze??? nie ma juz sił tłumaczyc i prosic i tak nie dojdziemy do porozumienia, nalezy sie zajac wspieraniem innych psiaków i szukaniem domów, cieszmy sie domem nowym dla moonka, ja naprawde sie ciesze:multi::multi: z szacunkiem do wszystkich zakończmy to i ukryjmy wszelkie urazy.. -
Kiedyś był owczarkiem - Moon za TM...
fuksio123 replied to Frotka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
wiesz to takie dziwne w sumie i wydaje mi sie nie poważne osadzic mnie ze nie nadaje sie na opiekuna tylko dlatego ze czasmi sie wzruszalm za szybko, no taka jestem czy z tego powodu jestem gorsza i nie mam prawa bytu, tak zwietrzeta i ich los zawsze jest u nie na pirwszym miejscu, niejednego psiaka uratowalam ,znalazłam dom, zwierzeta od nas zalezne , gdyby bylo odrobine szacunku mej osoby nie byłoby tego wszystkiego, niepotrzebnych słów, osadów a tak jest bardzo nieprzyjenie ..wiecej ja mam szacunku do zwierzat niż mi okazano w spartwie tej adopcji. dziekuje bardzo serdecznie, wspołpracownicy moi tu nie moga w to uwierzyc, ze tak sie stało, tak zaadoptuje, mam mwszelkie warunki by miec ich kilka ale czy przy współpracy schroniska z krakowa to raczej nie, jest tu blizej i tu sie skupimy na jakiej kolwiek pomocy...musi troche czasu minac kiedy ochłone i przestane tu zaglądac..bo przeciez nie był to zakup rowerka, ze skoro mi wykupili to odpuszczam spokojnie.. Jeśli możecie pomóc kontaktujcie się ze schroniskiem 012 429 74 72. Gdyby numer był zajęty dzwońcie do Achaji: 604 454 834 albo do mnie: 604 933 031. Możecie też pisać: boze kochany a co tu jest napisane? wybierałam kolejne numery i dzwoniął tak? nieróbcie ze mnie wariata błagam ? to co wmowiłam sobie ze mi pozwolonioo !!!!!!!!!!!!!!!!!!! o co w tym wszystkim chodzi??? pani achaja sama do mnei zdzwoniła po moim smsie i powiedizał ze moge zabrac nawet jak najszybciej wiec co zmyslam to sobie? moze zapyatc sie pani achai jak było??? czy fakycznie ze mna rozmawiała??? mam juz tego wszystkiego serdecznie dośc, widze ze kolejny dzien nie przyniesie żadnego efektu, dalej bedzeimy brnąc kazdy w swoje stanowisko.jestem tu nie miło traktowana , wrogo jakby zrobiła komukolwiek wielka krzywde, brakuje osob by choc troszke wykazały skruchu i porozmawaiły na osobnoci...było miło jak sie zgłosiłam a później jak doszły nowe domu to ..potraktowano jak potraktowano. -
Kiedyś był owczarkiem - Moon za TM...
fuksio123 replied to Frotka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
bo to wszystko nie było mi obojetne, zaangazowałm sie i naprawde rozumiem ze wybór musiał byc jak najlepszy to kazdy zrozumie , tylko po co ja dzwoniałm rozmawiałm przeciez to sie działo w przeciagu tygodnia, tu gdzies doczytałam ze sprawdzono juz 5 domów , a ja w rozmowie z achaja jeszcze mówiłam ze to dość smutne ze nikt sie nie zgłosił tam bliżej , to juz wtedy mozna mi było powiedziec ze sa pewne oferty i schronisto stoi na stanowisku by dla moona szukac domu w okolicach krakowa. i nie było by tego wszystkiego jakby mnie potraktoano po ludzku i z szacunkiem czy nikt z osób odpowiedzialnych za moona naprade nie rozumie o co mi chodzi? dlaczego zadzwoniono do mnie po tym jak napisalm smsa "co słychac u moonka jak sie czuje" zadzwoniono i usłyszałam ze mozna go zabrac nawet od zaraz , wiec co odpowiedziałam o to wspaniale ja zaraz porozmawiam z męzem i podam termin i naprawde czułam ze ta pani sie cieszy i dlatego ja sie cieszył jeszcze bardziej ze trafiłam na tak miłe i sympatyczne osoby..to sa pewnie moje ostatnie wpisy bo ciagle sie bronie , ale ku radosci pewnie co niektórych znikne z tego watku, zjawiałm sie tu dosc szybko i jeszcze szybciej znikne, odczuwajac ogromny zal i zniesmaczeie.. -
Kiedyś był owczarkiem - Moon za TM...
fuksio123 replied to Frotka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
jeszcze raz bardzo dziekuje, doskonale jest to ujete, wszystko to co od jakiegos czasu probuje przekazac broniac sie... dzis bardziej gore wziely emocje ze zostałam tak pskudnie potraktowana. ja mialam tam przyjechac, takie byly rozmowy ustalenia , a pani achaja ze potem transport z krakowa byłby załatwiony i ze chyba Ona by jechała tu z moonem i ze mna do gryfowa..jak to sie okaze ze to bzdura to ewidentnie byłam lekcewazona juz od tygodnia... nikt niechial mnie poznac porozmaiac, ubaw mieliscie ze emocjnalni podchodze, bo jestem wyczulona na kzryde zwierzat, nikt nie wie w jakim stanie tragicznym byl moj pirwszy pies jak zabieralam go z podworka alkoholika,a teraz spokojnie spi na łózku, pracuje w ochronie srodowiska zajmuje sie bezdomnoscia zwietrzat, uczymy na wsiaxch jak trzmac i pielgnowac zwierzeta..ale to dla nikogo nie bgylo wazne , wazne to ze plakalam, ze mowilam o uczuciu o trosce z tego zrobione kpine i farse, osmieszono mnie..nie warto tu mowic o trsce o zwierzeta, nie warto tu wracac!!!!!!!! powodzenia!!!! raz jeszcze pisze i bede pisac tak długo pisac az wkońcu zostanie to zrozumiane, nikt mnie nie poinformował!!! dopiero jak zadzwoniłam aby umówic sie na dany dzien dano mi to do zrozumienia!!!! czy osoby kompetentne za adopcje nie potrafi a powiedziec nic miego , przyznac sie choć troche ze zostałam paskudnie potraktowana,(nadmieniam ze nie mam kuli zgaduli i nie mogłam wiedziec o podejmowanych przez was decyzjach) ja sie cieszyłam a były prowadzone inne rozmowy z innym domem...ludzie kochani brałam psa istote zywą to co nie mogłam sie cieszyc miała przejsc kolo tego obojętnie , chłodno??? ..jak tu opowiadam to są w szoku ze tak mozna ludzi traktowac , juz rozmawailismy z kierownikiem czy nie mozna z naszego funduszu wpłacac co jakis czas jakiejsc wiekszej kwoty na to schronisko bo naprawde miałam wrazenie ze mam do czynienia z osobami wrazliwymi, kompetentnymi , odpowiedzialnymi i zamiast oceniac mnie i odwaraca to wszystko do góry nogami oceńcie siebie spójrzcie na siebie czy wy jesteście w porzadku bo zagrac na ludzkim uczuciu łatwo i zrobic z tego cyrk i pośmiewisko. -
Kiedyś był owczarkiem - Moon za TM...
fuksio123 replied to Frotka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
:crazyeye: nie to juz sie robi tragiczne, nikt mi nie mówil ze chce tu jechac, mialam ja przyjechac tam a stamtad by nas przywiezli razem z osoba ktora decyduje o moonie..to po co ja dzis dzwonilam i chcialam sie umówic na dany dzień...????????? oj zaczynają sie kręcenia... ok nie mam już nic wiecej do powiedzenia.. jejku normalnie szok, jak to jutro opowiem w pracy to nie uwierzą -
Kiedyś był owczarkiem - Moon za TM...
fuksio123 replied to Frotka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
bardzo dziekiue..nie oni mnie juz skreslili bo za czuła jestem i za dobra, no i troche mi sie oberwałoło, niespodziewalam sie ze taka chec pomocy moze byc odebrana jako cos złego.. -
Kiedyś był owczarkiem - Moon za TM...
fuksio123 replied to Frotka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
wiesz wypadałoby czegos takiego nie pisac, to takie troche nie wporzadku, taka jestem otwarcie mówie o tym co czuje , naprwde myslałam ze na tym tu to polega, teraz juz wiem dlaczego uznano ze sie nie nadaje, doskonalej nie moglas tego okreslic.to jest wlasnie odpowiwedz na moje wszelkie pytania..oceniliscie mnie nie poznajac osobiscie i nie poczekaliscie az sie tam pojawie by zamiec choc dwa zadania..bo byłam za szczęsliwa tak i to was pzreraziło..mam juz jednego psa uwielbiam go i jakos od 7 lat nikomu nie oddalam.. -
Kiedyś był owczarkiem - Moon za TM...
fuksio123 replied to Frotka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
dziekuje wszystki ktorzy mnie wspierali, jestescie naprwde wielcy, jkby ktos chcial do mnie napisac to prosze na poczte prywatna, oczekiwałm prawdy i obrobine szacunku, niestety .pozdrawiam -
Kiedyś był owczarkiem - Moon za TM...
fuksio123 replied to Frotka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
i widze ze nic nie znacza me słowa , bo nawet nie usłyszałm zwykłego przepraszam ze tak wyszło, wiem jestesmy tylko ludzmi i mamy tyle spraw na głowie a szczegolnie przeciez frotka,achaja ratuja codziennie tyle zyc..sa wspanialymi osobami , ciepłymi wspaniale wrazenie zrobiłana mnie pani achaja , poprostu poczułam sie fajnie..wyzło jak wyszło sztuk ajest przyznac sie do błedu do popenionej gafy jakiegos zapomnienia o czyms, przeciez nikt nikomu głowy nie ukreci, wazne by dalej współpracowac i zyc w przyjaxni.. ale zobacz nikit nie chcial mego domu sprawdzic, nawet nie zadzwoniono do mnie ze jest tak a nie inaczej ze sa domy blizej, w ktorejs z rozmów z pania achja powiedzialam ze to smutne ze nikt tam z okolic sie nie zgłasza i dlatego ja oferuje swoj dom...czy to znaczy ze mnie zlekcewazono i olano? ale dlaczego w poniedzialek dostalm wiadomosc ze moge przyjechac po niego? -
Kiedyś był owczarkiem - Moon za TM...
fuksio123 replied to Frotka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
wiecie co widze ze robi sie tu ze mnie osobe kompletnie nieodpowiedzialna,zaklamana , przekreca sie moje mysli a odpowiedzi na pytania sa bardzo skronme...ze dom sie dzis zgłosił ze zostalm o tym poinformoana, sorry ale slyszałam ze od paru dni juz wiedzaino o nowym domu nawet ze był sprawdzony i chyba jest wszystko dobrze i w niedzielta osoba ma przyjsc ogladac psa..ja bym nie ogladała poprostu bym przy nim klęka objea i do domu zabrała...szkoda ze nie mam kuli zgaduli to bym wiedziala o wszystkim i zaoszczedziłabym sobie rozczarowań. i nie powidomiona tylko jak zadzwoiłam z propozycja przyjazu w konkretny dzien wtedy to wyszlo ze jest juz ktos inny. -
Kiedyś był owczarkiem - Moon za TM...
fuksio123 replied to Frotka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
wszystko co najlepsze to dla moonka i z całego serca tego mu zycze , poprostu chyba przemyslamo i podjeto decyzje ze za daleko mieszkam, bo powinniem byc leczony blizej w znanych klinikach...wiec mimo mego stanowiska dalej szukano domku i chyba znaleziono...tylko dlaczego wczesniej nikt mnie nie ostzregł ze tak moze byc , zebym sie nie nastawiała, nie czekała, pokupywałam pare rzeczy poprostu .....aa, przeciez otwarta byłam do rozmowy...nazywałam go juz mój moonek a teraz tak to boli jakbym utraciła członka rodziny...mam tylko nadzieje ktos kto go wexmie tak go kocha jak ja i mój mąż.. -
Kiedyś był owczarkiem - Moon za TM...
fuksio123 replied to Frotka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
to nie ja jednak podaruje moonowi dom, wprowadzono mnie w dosc powazny blad. moja prpozycja pojawila sie ponad tydzien temu,moze wiecej radosc byla wielka gdy sie okazało ze moge przyjehac, cieszyłam sie byłam taka szczsliwa..a dzisjaj sie dowiaduje ze jednak powinnam zrezygnowac gdyz odległosc za duza, ze bede mogla go chciec oddac, ze powinnien byc leczony blizej u znanych wetów, to akurat rozumiem..ale dlaczego skoro ja oferowal dom to nadal szukano innego domu dlaczego tam byly prowadzone rozmowy wizyty przedadopcyjne?? dlaczego z mna nikt nie rozmawiał niecchiał sprawdzic domu? a my sie tak przygotowalismy , szybkie przemeblowanie domu, wszystko zalatwiałam.. zrozumiałm teraz ze nie byłam potraktowana dosc powaznie, moja milosc i to wszystko..czy jeszcze tydzien temu nikt nie wiedzial ze tak moze byc? nikt nie wiedzial ze oprócz mnie jest jeszcze ktos kto sie staa o niego, moze inaczej bym to odebrała a to takim ciosem na mnie spadlo... jest mi bardzo bardzo przykro, nie moge opanować łez....naprawde go pokochalismy, znajac siebie napewno bardzo to odchoruje, ale ostatecznie liczy sie tylko MOON i jego szczęscie.pozdrawiam wszystkim -
Kiedyś był owczarkiem - Moon za TM...
fuksio123 replied to Frotka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
o taka lampa jest,prawie nówka moja tesciowa ma taka , o i widze ze tez zrobi wklad w opieke nad Moonkiem...:cool3:, nie ma ze pogłazcza i juz , każdy bedzie miał zadanie do wykonania juz ja im tam porozdzielam zakresy:evil_lol: -
Kiedyś był owczarkiem - Moon za TM...
fuksio123 replied to Frotka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
o nózki to sie nie zapytałam ,dzisjaj zadzwonie, ale mysle ze jak podjeto mozliwosc oddania do adopcji to nie jest zle, dostane wytyczne jak pielegnowac jak mu pomagac, moonek dostaje leki które napewno mu pomagaja, moge mu nawet masowac nózki , wkoncu mam ukończony kurs masazu,;) -
Kiedyś był owczarkiem - Moon za TM...
fuksio123 replied to Frotka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
a gryfów w słonku tonie , cieplutko jest a mi juz ie do domu chce, no ciekawe jak tam mój moonek wczoraj miewal sie dobrze, duzo spi..nio najgorsze słoty i przymrozki, mrozy i sniegi spedzi w ciepłym domku, miejsce niby jest przygotowane pod grzejniczkiem ale rozpieszcze go i bedzie leniuchował na wersalce;) -
Kiedyś był owczarkiem - Moon za TM...
fuksio123 replied to Frotka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
oj prawda strsznie to sie przezywa;) , no napewno we wrzesniu , ale jak bedzie dokłdny dzien to napisze... -
Kiedyś był owczarkiem - Moon za TM...
fuksio123 replied to Frotka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
ja to poprostu sie w tej biulce mojej zakochalam, jak tylko zobaczyłam go pierwszy raz jak stazystka w pracy pokazała i dzien w dzien był w myslach moon, tu sa sami wspaniali ludzie to co zrobili od poczatku, brak słów by to okreslic tak szybko, ja taka gaduła to mogłabym o nich mówic i mówic o tym wspaniałym dziele jakie zrobili, robia i robic napewno beda..no przez jakis czas dogo zawladneło mym zyciem i mysle ze na długo dłuzej. Kochani wszystkich was mocno ściskam i pozdrawiam a prezentem dal Was mysle ze najlepszym beda zdjęcia szczesliwego moonka. -
Kiedyś był owczarkiem - Moon za TM...
fuksio123 replied to Frotka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
a własnie wiadomo cos co sie dzieje sprawie "tego byłego własciciela" bedac tam po Moona chciałabym móc spojrzec mu w twarz i powiedziec ...ze mu współczuje i zal mi go ze nie umial tekgo jakze wspaniałego psa o brazowych oczkach choc troszke pokochac...byłby napewno bogatszym w ucucia i ciut bardziej szczśliwym czlowiekiem...