Jump to content
Dogomania

Kinia1984

Members
  • Posts

    6056
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Kinia1984

  1. [quote name='Lolalola']i ja jestem....lecz mam juz zupelnie puste kieszenie w tej chwili.....ale na koniec mca obiecuje wpacic odrobinke.....prosze o nr konta na pw!!!!!!!!!!![/QUOTE] masz zapchana skrzynke ciocia:)
  2. ok:) tylko pamietaj o umowie adopcyjnej, jak chcesz to moge przeslac Ci na maila. A są jeszcze jakies zwierzatka w domu u tej Pani? fajnie gdyby Beti znalazla taki DS...kochajacy...:)
  3. Skarb juz w domu...piszczy, skarzy sie...od 12 plakal w lecznicy...jest zly bo nie moze chodzic i ciagnie tylnie nozki za soba... jesli chodzi o finanse to Skarbusia operowala mila pani chirurg, ktora sie strasznie rozczulila na widok naszego slepaczka...wziela mniej kasy...dzis zaplacilam 225 zł z kolnierzem ale to jeszcze nie koniec bo dojda kroplowki, antybiotyk chyba...jutro po poludniu wizyta kontrolna. Pod koniec calego leczenia wezme rachunek. Skabus pozdrawia i dziekuje za trzymanie kciukow i oczywiscie wsparcie finansowe:)
  4. a skad Pani jest? moze trzeba jakas wizyte przedadopcyjna zrobic? bedzie w domu czy w bloku?
  5. Skarbus sie wybudzil:) zaczął wariowac w klatce, chyba przypomnial mu sie schron...dostal lek na uspokojenie i juz jest lepiej..o 20 jedziemy po niego...chca go zostawic do wieczora na kroplowki..
  6. tak udalo sie wczoraj kolo 13..o 19 byly wyniki...sa niezle chociaz cos sie dzieje w nerkach mocznik podwyzszony i w watrobie, podwyzszone AP..wlasnie trwa zabieg Skarbusia...chirurg okreslil ten zabieg jako zabieg wysokiego ryzyka bo skarbus juz stary....siedzimy jak na szpilkach ...zeby sie tylko wybudzil... jesli sie uda to jeszcze przez kilka dni bedziemy Skarbowi dawac kroplowki w domu żeby plukac nerki..Narkoza bardzo je obciazy...tak samo serce i wątrobe...po 12 mam dzwonic czy sie wybudzil...:roll:
  7. wlasnie wrocilysmy z pobrania krwi tzn z proby pobrania bo Skarbus nie dal sie wkluc...pojedziemy ok. 15 jak bedzie dwoch lekarzy i moze wtedy uda sie go poskromic...jesli wyniki krwi beda w miare ok to operacja jutro...trzymajcie kciuki zeby ten stary złosnik dal sobie pobrac krew...ja nie wiem co w niego wstapilo...
  8. a co tak tu cicho...? są wpłaty od _Goldenek2, Yana i Magda_K, dziekujemy:) Yana, Magda_K jak podzielic wasze wpłaty? bo sa z nadwyżką:)
  9. witam:) melduje ze otrzymalysmy 100 zł ze skarpety na kastracje staruszka Skarbusia. Dziekujemy:) prawdopodobnie we wtorek odbedzie sie zabieg jesli poniedzialkowe badania wyjda w miare ok.
  10. malo ciotek u Felixa.... czy ktos chetny na napisanie tekstu do ogloszen...ja w tym kiepska jestem... ciotki szkoda zeby po wyleczeniu taki sympatyczny psiak latal znowu po wsi sam...:-(
  11. ja zrobilam ostatnio takie zwykłe...nie umiem robic jakis graficznie wyszukanych:) [url]http://allegro.pl/item1174975046_fredzio_jamnik_czekam_na_wlasna_rodzine.html[/url] doszla wplata od ciotki pajda67 za sierpien i wrzesien :) dzieki:)
  12. to tylko pozory:) na zdjeciu wyglada na grzecznego:) w rzeczywistosci macha łapami i probuje zwiewac:evil_lol:
  13. o kurcze ...ale lipa... sorry ale ...glupie pytanie zadam:) czy on ma wiadro na glowie??:evil_lol:
  14. Skarbus w kąpieli:) Jesli chodzi o kastracje to w poniedzialek zrobimy jeszcze badanie krwi na kreatynine i mocznik, od soboty podajemy furosemid. Jesli badanie krwi wyjdzie ok to we wtorek odbedzie sie operacja...dzis jajko Skarbusia bylo w mosznie, lekarze kazali trzymac kciuki zeby we wtorek tez bylo i zeby nie schowalo sie do brzucha...Dzis lekarz tez stwierdzil lekkie szmery w sercu...ciotki trzymajcie kciuki lub modlcie sie zeby Skarbusiowi ta narkoza krzywdy nie zrobila...dzis bylysmy z nim na łące za miastem...dziadzio sie strasznie meczy....przeszedl sie kawalek i sie polozyl zaraz...chcial sie bawic patykiem niestety nie widzial gdzie go rzucam...:-(
  15. jesli ktos mialby ochote pomoc finansowo psinie chociaz grosikiem mam numer konta meza Pani Kariny...z gory dziekuja za kazda zlotowke i za to ze tyle osob mysli o Felixie...
  16. Felix atakuje ogon jak je...i ogon na niego groznie spoglada przez ramie:)
  17. ale super sie dziewczynie trafilo:) powodzenia Kosta na nowej drodze życia:)
  18. mozemy tez zrobic tak...jesli dowieziecie psa z tanitka do wolomina to ja moge go z paulina zabrac do tluszcza...taki transport łączony...bo ja tak rano nie moge niestety byc kolo minska...wtedy tanitka moze sie wyrobi w czasie bo do tluszcza nie bedzie musiala jechac...
  19. ja dalej nie wierze ze ta rana to dzielo psów...jakies za gladkie krawedzie ma jak na szarpanie przez psy...ale moge sie mylic...
  20. zdjęcia z lecznicy... ogon...atakowany jak najgorszy wrog..wet narazie nic nie palnuje dopoki rana na szyji sie nie zagoi... w srodkowej czesci ogona brak czucia...wetka mowi ze moze wroci... [IMG]http://images45.fotosik.pl/323/a72a28027d4d65c1med.jpg[/IMG] szyja... [IMG]http://images50.fotosik.pl/322/c0a9973ad70bb299med.jpg[/IMG] [IMG]http://images45.fotosik.pl/323/f48480ae901bf6abmed.jpg[/IMG]
  21. i kolejne: [IMG]http://images35.fotosik.pl/176/8e15a917b1caac13med.jpg[/IMG] [IMG]http://images35.fotosik.pl/176/20a2320832c8d594med.jpg[/IMG] zabandazowany ogon [IMG]http://images35.fotosik.pl/176/462b9372ec5b2510med.jpg[/IMG] [IMG]http://images43.fotosik.pl/322/f2939c4da8d56663med.jpg[/IMG]
  22. oto malutki Felix:) [IMG]http://images37.fotosik.pl/317/34a9e0d265297128med.jpg[/IMG] [IMG]http://images43.fotosik.pl/322/852e6e731071322cmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images35.fotosik.pl/176/7eb9815fae5bb877med.jpg[/IMG] [IMG]http://images35.fotosik.pl/176/13c6b41f21428c04med.jpg[/IMG] [IMG]http://images38.fotosik.pl/318/bc589f20dada1ae5med.jpg[/IMG]
  23. bylam u felixa.. zaczne od poczatku...pojechalam do ruciniaka to bardzo mily mlody mężczyzna w wieku 13 lat:) oprocz tego w domu byly dwie mlode damy: 10 i 8 lat (siostry ruciniaka). Felix to naprawde super psiak o ciekawej urodzie, wyglada jak taki lisek pustynny Fenek:) z ogonem bedzie duzy problem...na 99% amputacja...dziura goi sie dobrze nie jest juz taka wielka...Felix jest super grzeczny , kocha ludzi, został nauczony chodzenia na smyczy , w swojej zagordzie nie załatwia się... Pomoc bardzo sie przyda...W oglaszaniu, moze jakis DT sie znajdzie bo Felix i pies rucianiaka naprawde sie nie cierpią,....Poniewaz nie bylo nikogo doroslego w domu wzielam nr do mamy ruciniaka Pani Kariny. Umowilysmy sie ze spotkamy sie w lecznicy bo dzis Felix mial zmiane opatrunku. W lecznicy Felix jest mega grzeczny mimo nieprzyjemnych zabiegow, plukania i przypalania rany... Ogon jest bandazowany bo Felix traktuje go jak wroga nr 1... Pani Karina przesle mi nr konta i ciotki jesli mozecie to pomozcie...Poczatkowe wizyty u weta to byly koszta 60 zł za jedna wizyte...teraz juz troszke mniej ale Felixa czeka tez amputacja ogona... Zaraz wstawie zdjecia i jesli ktos mialby ochote to prosze o ogloszenia i pilne szukanie tymczasu.... !!!! felix ma ok. 3 lat i wazy 9 kg...
×
×
  • Create New...