kinga w.
Members-
Posts
45 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by kinga w.
-
Przede wszystkim dzięki za poinformowanie Miau. Skręciło mnie po lekturze tego wątku. Tak, wiele z nas ma córki w tym wieku (synów czasem też:evil_lol:), ale głupota związana z wiekiem nie musi iśc w parze z tak niemoralnym zachowaniem. Nie pisze tego z pozycji jakiegoś "mohera" czy pałającej świętym oburzeniem "pudernicy" - jestem matką nastolatków i chyba by mnie szlag jasny trafił gdyby moje dziecko wycięło taki numer - ale nie mozna bieda usprawiedliwiać łajdactwa. Panna pisze że bieda ją zmusiła do oszustwa, że na książki chciała... Bardzo śmieszne. Akurat znam biedę i to taką że na chleb potrafiło braknąć o czyms do niego nie wspominając, ale po cudze sięga się nie z biedy tylko z nieuczciwości. Bieda nie każe kraść i oszukiwać. Moje Bąble są w jej wieku - w wakacje zasuwały na czarnej porzeczce u farmera, zarabiały jak dobrze poszło 12zł dziennie, ale zarabiały. Praca dla małolata zawsze się znajdzie tylko stawki może nie satysfakcjonują kiedy ma się wyższe aspiracje. No, na Della by nie zarobiły w ten sposób. Ani na markowe ciuchy. Pojawił się głos że to forum przeraża - pozwolę sobie się nie zgodzić. Ja też tu nowa jestem i uważam że to nie forum tylko jedna podła łajza która akurat na forum się przywlokła żeby uprawiać swój proceder. Na forum bo tu łatwo - właściwa tematyka i zaangażowani ludzie. Przede wszystkim tylko nic nie robiąc nie popełnia się błędów, nie naraża na działania kombinatorów, ataki przeciwników różnych poczynań. Porównując rozmiar tej awantury (sorry, mądrzejsze określenie w danej chwili mi się nie klei) z pomocą jaką dzięki temu forum mają zwierzaki... Nie ma o czym mówić. Fakt, przydało by się jakieś zabezpieczenie na przyszłość, zeby podobne sytuacje się nie powtarzały, ale też myślę że mamy do czynienia z wyjątkowo bezczelną gówniarą (czy nawet dwiema) i mam nadzieję że sprawa znajdzie w sądzie należyty oddźwięk.:mad: Podobna sytuacja była na Miau z chłopakiem który zbierał pieniądze na leczenie kotki rzekomo znalezionej w ciężkim stanie. Również fotka z netu. O ile mnie pamięc nie myli skończyło się w miarę łagodnie, ale jego "wyniki" w porównaniu z tymi były żałosne. Jeden zwierzak, jeden wątek... Tu smarkula odwaliła hurt. :angryy:
-
Można pogłaskać? ... i inne pytania i zachowania przechodniów ...
kinga w. replied to Wiza's topic in Wszystko o psach
NIe wiem o co się kłócić. Zgadzam się że R=R bo to kwestia nie tylko wyglądu, zachowania, ale także genów. Chodzi mi o te które w danym egzemplarzu nie "wylazły" na światło dzienne, cechy które mogą sie pojawić w następnym pokoleniu i niekoniecznie być zgodnymi ze wzorcem rasy. Rodowód jest dokumentem potwierdzającym czystość rasy i jako taki świadczy o rasie zwierzęcia. OK. Natomiast jeśli rzutuje na czyjkolwiek stosunek do zwierzaka, to ten ktoą ma problem. To się chyba snobizm nazywa.:evil_lol: Zawsze miałam tylko kundle i dobrze mi z tym, jest kilka ras które nieprzytomnie mi się podobają, ale i kilka takich których absolutnie nie "łykam", podobnie jak wśród mieszańców nie każdy wizulanie mi odpowiada, natomiast każde zwierzę - każde, podkreślam - zasługuje na miłość, opiekę (odpowiedzialną rzecz jasna) i swojego dobrego człowieka. Każde. Podobne akcje i spory pojawiają się w zw. z kotami i uważam jak wyżej - R to R, ale kochajmy kundelki.:p -
[quote name='MagdaH'] Mnie został rachunek u weta do zapłacenia, a Maxi z pancią nadal łażą bez kagańców (obie:diabloti:), mimo zgłoszenia faktu SM. .[/quote] Trochę jestem zdziwiona... Pies pogryzł innego psa w wyniku ewidentnego niedopilnowania i właścicielka nie ponosi konsekwencji w postaci choćby właśnie rachunku w lecznicy? Czy ja dobrze podejrzewam "małą szkodliwość" i "jak pani chce to skarżyć z powództwa prywatnego"? Moja mamcia zostawia swojego Batona nawet pod realem i nieraz trwa to i pół godziny. Pies jest z gatunku "pogłaskaj mnie" (duży mieszaniec o "słodkim" wyglądzie) ale spokojnie zazwyczaj siedzi i czeka patrząc na drzwi. Kiedyś mamcia wychodząc zastała Batona patrzącego ze zdegustowaną miną na jakiegoś herbatniczka leżącego przed jego nosem i panią ciężko zdziwioną bo "dała temu ślicznemu zwierzakowi ciasteczko a on nie dość że z ręki nie wziął to z ziemi też nie chciał". Pani nie wiedziała - bo i skąd - że Baton słodyczy nie jada, a z obcej ręki to tylko swoją własną miskę przyjmuje. W każdym bądź razie trafiały mi się taki historie i ze Shadowem (tylko że ten odkurzacz pożerał zawsze wszystko co ktokolwiek dał) - i tu jest pewne zagrożenie dla psa pozostawionego pod sklepem. Ktoś może dać niekoniecznie ciasteczko.
-
Można pogłaskać? ... i inne pytania i zachowania przechodniów ...
kinga w. replied to Wiza's topic in Wszystko o psach
Zgadza się! Między innymi to jest piękne w wychowywaniu dziecka ze zwierzętami - maluch uczy się zabawy z uwzględniającej naturę zwierzaka, potem przełoży to na empatię w stosunku do ludzi, kształtuje wrażliwość... Mój półtoraroczny syn jeździł z upodobaniem na naszej Miśce. Miśka okazała się "ciężarówką" ( ze schronu w ciąży:crazyeye:) i wytłumaczyłam Młodemu ze nie można bo Miśka ma w brzuszku malutkie pieski. Nie tylko przestał ją dosiadać, ale zaczął się nią "opiekować" - trochę śmiesznie bo przynosił jej poduszki, przykrywał kocykiem, karmił z ręki, ale... Z tym że Miśka była bardzo, bardzo wdzięcznym i ufnym stworzeniem. Do tego stopnia, że Młody miał wstęp do legowiska z maleńkimi szczeniętami. -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
kinga w. replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='vege*']Ja również patrzę na zachowanie, a nie na wygląd psa chociaż do jamnika i asta bym się chyba nie odważyła dojść :evil_lol: z jamnikami mam złe doświadczenia, a asty (w typie i nie) które znam[B] są cholernie agresywne i mają nienormalnych właścicieli[/B] :shake:[/quote] Stereotyp każe w amstaffie widzieć zabójcę i ludzie czasem wykorzystują fakt że w tych psach bardzo łatwo wzbudzić agresję, ale to jest draństwo. Każdego psa można skrzywić. Kiedyś, jeszcze w moim rodzinnym domu, sąsiad miał całkiem ładna ON-kę. Szczuł nią koty dla zabawy. Pewnego razu dopadła naszego kota już pod nogami mojej mamy i zagryzła. :angryy: Mieliśmy wtedy kozy - też poharatała tę, która pasła się na uwięzi. Na kota sąsiad tylko wzruszył ramionami, rachunek od weta za leczenie kozy (szycie ran itd.) skwitował spuszczeniem batów psu. Batów które należały się jemu.:mad:Ludzie bywają koszmarnie powaleni. -
Dziś wyciągnęlo mnie z pracy zawodzenie szczeniaka. Zobaczyłam pod sklepem przywiązanego młodziutkiego "amstaffopodobnego" psia. Słodziak. Tak ze cztery miesiące. Ruchliwy deptak, masa ludzi przemieszczających się w różnych kierunkach, psiak przywiązany na krótko do barierki, szczekający, skowyczący, wystraszony i zdezorientowany. Byłam wredna - zwróciłam uwagę że tego się psu nie robi. Wchodząc drugi raz do sklepu, dziewczyna zostawiła psa ze mną - pracuję obok - został bez problemu. W sumie tego się też nie robi, ale psiak pewniej się czuł nawet z obcym niż pozostawiony sam. W wieku na tyle niemowlęcym że zaakceptował obcego byle nie zostać sam.
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
kinga w. replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
Kendo-lee, ja chcę! Jakoś tak się złożyło że do tej pory trafiałam na wyjątkowo kochanych "morderców", z których każdy na śmierć by... zalizał. No, może z wyjątkiem pewnego szczonka imieniem Marlon, który miał zwyczaj (jak to szczeniak) pogryzać ręce w zabawie. Było ok, dopóki nie wziął na trzonowe - zero wyczucia w paszczy.:evil_lol: Nie mam zupełnie oporu. Bardziej patrzę na zachowanie psa i właściciela niż na rasę psa. I szczerze mówiąc prędzej pogłaskam "maszynę do zabijania" niż słodkie maleństwo, które często reaguje lękowo. -
Można pogłaskać? ... i inne pytania i zachowania przechodniów ...
kinga w. replied to Wiza's topic in Wszystko o psach
Chyba bym jej powiedziała żeby zaczęła kontrolować dziecko póki ja jeszcze moge kontrolować psa bo on też ma określoną cierpliwość. Wyrośnie takie z ideologią "psy są fajne, zwłaszcza te małe bo dalej po kopniaku lecą". Przecież już malutkiemu dziecku można wytłumaczyć co zwierzę lubi a czego nie. Roczne dziecko potrafi opanować że zwierzakowi nie sprawdza się głębokości ucha ani nie wydłubuje oka, a ciągnięcie za ogon boli. Pani chyba uznała że dziecko się bawi to ma chwilę spokoju. -
Można pogłaskać? ... i inne pytania i zachowania przechodniów ...
kinga w. replied to Wiza's topic in Wszystko o psach
"Borkowy pies na łosie"... Brzmi! Zwłaszcza te "łosie".:p -
Można pogłaskać? ... i inne pytania i zachowania przechodniów ...
kinga w. replied to Wiza's topic in Wszystko o psach
[quote name='*Monia*']Później zaczął mówić o psie swoim (ast) i o tym, że uznaje tylko psy z rodowodem (do tej pory koleś wydawał się ok) i te bez rodowodu to nie powinny istnieć. Później zaczął obrażać mieszańce i ludzi je posiadających i po tym wyżaleniu się zapytał jakiej mała jest rasy. Ja na to z zadowoleniem, że rozmowę zakończymy: "Najzwyklejszy kundel" :diabloti:..[/quote]:multi:Monia, 1:0 dla Ciebie. :multi: Z tej samej paczki. Lat temu około mnóstwa bo ze 12, przyplątał się do nas Shadow. Mieszaniec ON i collie co z resztą z daleka widać. Duży, płowy, lekko kędzierzawy, z długim pyskiem collie, ale lekko klapniętymi uszami, ogonem lekko podgiętym z "kundelską" fantazją. Piękny, ale zdecydowanie wieloowocowy pies. Miał wówczas niespełna rok, czyli szczon w zasadzie. Miałam znajomego (od tamtej pory już nie mam) który miał zacięcie właśnie w stylu Twojego "znajomego" - kundel to śmieć itd. Spotkałam go idąc z Shadowem do weta bo łapę miał paskudnie pokaleczoną i trzeba było leczyć. Facet dostrzegł "nowy nabytek", spytał co to... -Pies -Jakiej rasy? (odwaliło mi w tym momencie) - Owczarek walijski. (no, jakby to... Walia, Szkocja... Szkocki to przecież nie jest ale blisko, no to Walia:evil_lol:) -Pierwsze słyszę -A bo to jedyny w Polsce egzemplarz (to na pewno!:diabloti:) -Młody? -Tak, jeszcze szczenię, jeszcze okrywa nie do końca i budowa nie w pełni... Się na tym skończyło. Potem sie dowiedziałam że poszedł do Związku sprawdzać we wzorcach jak to będzie wyglądało dorosłe. Wyśmiali go. Od tamtej pory nie mam znajomego. Czemuś mi nie żal... Mój brat miał owczarka sarebskiego. Czemu tak? Bo to był pies musztardowy.:eviltong: -
Można pogłaskać? ... i inne pytania i zachowania przechodniów ...
kinga w. replied to Wiza's topic in Wszystko o psach
[quote name='Cirilla888']Na pewno się da:) Moja do psów w ogóle nie podchodzi i się nie interesuje, a koty goni tylko jak jej się powie[B] "bierz kota"[/B];p[/quote]A, fuj! Po co uczyć psa takich rzeczy? I trochę się nie zgodzę z tym że do dużych psów nie lecą stada "głaskaczy". Lecą. Kwestia wyglądu psa - jeśli "na oko" morderca", albo urodą nie grzeszy to ma szanse na spokój, ale jeśli to collie (kojarzy się z Lassie i ma w zw. z tym pecha), albo coś z gatunku "duży miś" to ludzie wymuszają kontakt. Shadow był namiętnie zaczepiany na ulicy - duży, płowy (w typie jasnego ON) z czarną końcówką nieco skędzierzawionego włosa, masywne bary, mordament typowy dla collie z lekko klapniętymi uszami, ogon jak chorągiew noszony nisko... Kompletny kundel, ale gdzieś przebijał owczarek szkocki i łagodność charakteru, zwłaszcza że wachlował ogonem jeśli ktoś się nim interesował. Założenie kagańca, nawet tylko wiszącego na szyi jakoś ludzi hamowało.:lol: -
Można pogłaskać? ... i inne pytania i zachowania przechodniów ...
kinga w. replied to Wiza's topic in Wszystko o psach
Mnie też jej szkoda. Jest bardzo żywa, taka radośnie energiczna, ale karna i... śliiiicznaaaa. Jest coś rozczulającego w tym dużym psie zachowującym się jak kompletne szczeniątko i poruszającym tak śmiesznie niezgrabnie. Długie łapy jak słupki, cała ta "kwadratura", niezgrabność kiedy podskakuje i przypada do ziemi a jednocześnie niesamowita elegancja i piękna sylwetka w chodzie i nieśpiesznym biegu. Czarujący pies. -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
kinga w. replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
PO co ostrzegasz? Teraz jak gdzieś w Polsce gazety napiszą że nieszczęsna ofiara własnej fizjologii zginęła w nocy od spadającego wiadra to już będzie wiadomo kto ją na ten lepszy świat przeprowadził.:evil_lol: -
Można pogłaskać? ... i inne pytania i zachowania przechodniów ...
kinga w. replied to Wiza's topic in Wszystko o psach
Zdarzało mi się psa karcić metodą "za wszarz";) ale to był kaukaz którego traktowano od szczonka jak pluszowego misia, a kiedy miś wyrósł na silnie dominującego "bydlaka" padło hasło łańcuch albo schron, albo... Bo właścicielka sobie nie radziła. Psu trzeba było dość często przypominać kto ma prawo pierwszy wejść do domu, kto kogo na spacer prowadzi, nauczyć głupiego chodzenia przy nodze nawet, a Koleś miał zwyczaj kłapać jak mu się nie podobało, a przynajmniej bulgotać gdzieś od dna klaty. W takiej sytuacji :mad:działa, ale też nie łomot, tylko właśnie potrząśnięcie. Ekstremalnie zdarzało mi się strzelić w zad - to już nie jest profesjonalne absolutnie - końcem smyczy. Ale to był pies-wariat z uruchomiona opcją "będę gryzł"! A tu jest łagodna, radosna i karna smarkula. Wystarczy obserwować jej zachowanie i widząc że zaczyna kombinować, po prostu przywołać, zatrzymać poleceniem. Dam sobie rękę uciąć że gdyby odwołał ją zanim do mnie doszła, ona by zawróciła. I to by mogło mieć sens. Przecież zawołana odeszła ode mnie natychmiast! I... Strzał z ręki w pysk... Aż zaskomlała. Zbyt brutalne. -
Można pogłaskać? ... i inne pytania i zachowania przechodniów ...
kinga w. replied to Wiza's topic in Wszystko o psach
O ile zdążyłam się połapać facet wymaga od psa bezwzględnego posłuszeństwa - ok, dopuszczalne o ile bierzemy pod uwagę uwarunkowania wynikające z natury zwierzaka i nie wydajemy poleceń z których pies się i tak wyłamie. To tak jak położyć przed małym dzieckiem coś fajnego, kolorowego i nie pozwolić dotknąć - złamie zakaz bo ciekawość jest silniejsza od "niedorozwiniętej" jeszcze dyscypliny. To samo z tym psem - raz że rasa towarzyska i "zabawowa" dwa, ze szczeniak kompletny - połączenie temperamentu ze szczenięcym usposobieniem powoduje że puszczona luzem podbiega do ludzi. Jedyna opcja zapobiegania wyłamaniu to smycz. Jeszcze. Jak trochę charakterek okrzepnie będzie można trenować mniej spontaniczne zachowania, ale póki co puszczanie jej luzem tam gdzie chodzą ludzie to właśnie pobudzanie do kontaktów. No, chyba żeby dobrze obserwował i jak tylko pies odbije do obcego, odwołał - ona już na takie coś reaguje prawidłowo. Musze sobie to spokojnie, na chłodno (o ile sie da) poukładać. Fakt, pójście po ambicji jest chyba dobrym motywem. Dziś starałam się po prostu omijać psa na chodniku żeby jej nie prowokować do podejścia - żeby znów nie "zarobiła". -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
kinga w. replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
Szkoda... Szkoda ze tylko szklanka, i że tylko woda. Reszta cool!:multi: -
Można pogłaskać? ... i inne pytania i zachowania przechodniów ...
kinga w. replied to Wiza's topic in Wszystko o psach
Wiem, i wcale nie było w moim stwierdzeniu złośliwości. Shadow mimo statecznego wieku potrafi jeszcze figlować a jedzenie... Cóż... zawsze z 10 jego komórek mózgowych po jednej przypadało na każdą łapę, żeby się nie plątały, jedna na ogon żeby merdał prosząc o jedzenie, a reszta na żołądek. :evil_lol: Straszny łasuch. -
Można pogłaskać? ... i inne pytania i zachowania przechodniów ...
kinga w. replied to Wiza's topic in Wszystko o psach
[quote name='Kaidar']tak samo mój.. w porę zorientowaliśmy się kiedy chciał wejść nam na głowę a teraz to on głównie mnie słucha,... kiedy mogę to staram się Maxa chwalić... w każdej sytuacji staram się doszukać czegoś za co mogę go pochwalić.. [B]i powiem szczerze że takie chwalenie to dużo działa... bo chętniej się słucha i współpracuje.[/B].[/quote] Jak dziecko, jak dziecko...:evil_lol: -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
kinga w. replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
I jak mam być szczera to wolę żeby mi się kilka metrów od stoiska odsikał pies, niż - jak to niestety się dzieje - kilku meneli dziennie bo smród uryny doprowadza do szału. A mam "szczęście" pracować w miejscu przez lumpów ulubionym.:angryy: -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
kinga w. replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='netheter']no tak, może ja z jakimś spryskiwaczem powinnam chodzić :P Kupki w siatkę, a siuski opryskiwać xD[/quote]I o biodegradowalny bo Greenpeace...:diabloti: -
[quote name='vege*']ja mam aktualnie średniego kundelka (53cm w kłębie, 20kg) i jest jej dobrze, to straszny leniuch :evil_lol: dla niej to taki 40 min spacer to już męka bo za długo :lol: jak niedawno wróciłam z nią po 1h spaceru i to tego zabawa i kilka komend powtarzałyśmy to do domu ledwo szła :evil_lol: jak się uwaliła w domu to do wieczora spała :evil_lol:[/quote]Zajeździłaś psa!:evil_lol: To podpada pod znęcanie się normalnie. ;)
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
kinga w. replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
A spryskiwacz z Vitoparem albo Domestosem chociaż Ty przy sobie miałaś, żeby "wapory" zniwelować?;) -
Można pogłaskać? ... i inne pytania i zachowania przechodniów ...
kinga w. replied to Wiza's topic in Wszystko o psach
Shadow słuchał mnie i Mamy, mojego brata i mojego syna. Nadal ich słucha. Bratową ma w nosie kompletnie. :p Ale ona jest trochę "niespójna", a zdecydowanie mało stanowcza i nie wypracowała sobie posłuchu u Shadowa. Ponieważ reszta psów jest stadem Shadowa, w efekcie wszystkie psy elegancko zlewają bratową i o takich niuansach jak np. przepuszczenie jej w drzwiach nie ma mowy. Najpierw tabun, potem ew. ona.:evil_lol: Bawi mnie to o tyle że sama sobie zawaliła sprawę - mówiłam, że jak pozwoli to będzie dyndać na końcu stada. No, to dynda. -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
kinga w. replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
Zdecydowanie Bings był bity skoro tak reaguje. Biedny psiak - ktoś sobie "zapodał" dalmatyńczyka nie wiedząc co za tą rasą idzie i nie wyrobił z "krnąbrnym" psem? Mam podobnie z jedną z kotek - boi się ręki, podniesionego głosu... Jest u mnie od kilku miesięcy. Czasem domaga się głaskania, ale na wyciągniętą rękę reaguje unikiem. Ostatnio coś lepiej - wytrzymuje chwilkę dotyku. Co do niej wiem na pewno że była bita bo właścicielka jej "nie lubiła". -
Można pogłaskać? ... i inne pytania i zachowania przechodniów ...
kinga w. replied to Wiza's topic in Wszystko o psach
[quote name='paulina2904']Mój jak coś przeskrobie i zawołam go to chocby nie wiem co muszę go przynajmniej pogłaskac za to że przybiegł:diabloti:[/quote] Dokładnie. Jak karcić to tylko w chwili i na miejscu "przestępstwa" bo potem to już tylko my wiemy za co pies jest karcony. Paulina, ja to wiem - mój ojciec zawodowo, ja szkoliłam psy amatorsko. I choć zdarzało mi się trafić na psy z silną dominacją, które trzeba było "krótko za pysk" to jednak... Jak z dziećmi - zgodnie z naturą gatunku, psychiką i z uwzględnieniem charakteru, a przede wszystkim ustalić zasady i konsekwentnie ich przestrzegać. Moja Mama zupełnie "niefachowo" szkoli sobie od maleńkiego 30kg mieszańca. Od dwóch lat mówi do niego jak do dziecka. Pies jest oazą łagodności i spokoju, potrafi przyjść ze skaleczoną łapą po opatrunek i nie zdejmuje go po założeniu, chodzą razem w góry, nocują pod namiotem, pies nie opuszcza jej na krok. Jest tylko jej - pozostawiony na kilka dni odmawia jedzenia z innej ręki mimo że wszystkich w domu lubi. Jest społeczny - pozwala się głaskać i pieścić każdemu, jak "ciepła klucha" próbuje się bawić z innymi psami, ale Mamę traktuje wyjątkowo i wyraźnie wyróżnia. Da się?