-
Posts
252 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Aaricia
-
[quote name='Usia']Ania jeszcze bardziej Cie lubie ;)[/QUOTE] :) spoko, do ojca można podjechac nawet na cały weekend i siedziec tam sobie i leniuchowac na lezakach :) albo nad wodą sobie tyłek moczyc. tam jest taka rzeka-Rządza się nazywa i 2 lata temu ja pogłebiali czy poszerzali i usypali plażę do samego zegrza prawie, więc fajnie tam sobie pływac zamiast w zegrzu bo nie dośc że woda czysta to i ludzie nie wiedza o tej rzece i wszyscy wala nad zegrze a nad Rządzą cała plaża pusta :)
-
nad zegrze od centrum to ok 30 km. mój tata ma tam dom i zawsze chętnie gości przyjmuje a i działka duża więc jakbysmy tam z psami poszli to mogłyby polatac swobodnie. a rowerkiem jak pojedziemy to tatuś kawkę zrobi posiedzimy, odpoczniemy i z powrotem :)
-
na takie dłuzsze wycieczki z rowerem i psem to nie bardzo widzę bo tyle ile ja dam radę spoko jechac na rowerze to psiak nie da rady biec, no chyba ze juz byłby wytrenowany itp. ale tak z marszu to krótkie spokojne wycieczki robię i częste postoje robie zeby psiaki się nie zamęczyły, poza tym latem to dla nich masakra biegac tak w ciągu dnia więc my jeżdzimy rowerkiem po okolicy i tylko i wyłącznie bardzo póxno wieczoerm jak juz nie ma upału. ale na wycieczki rowerowe bez psów latem w ciągu dnia-np. nad zegrze pojechac, pokapac i się i wracać, to jestem chetna :) możemy się na takie wypady tez umawiać tylko wtedy może na jakims rowerowym portalu?
-
Ja będę na pewno, narysuje mapkę tego lasku zebysmy wiedzieli jak łazić i żebysmy mogli pochodzic dłużej.
-
[quote name='ChromosomekX']no bo wyobraź sobie nagły przypływ entuzjazmu pies wylatuje nagle do przodu ty ściągasz flexi z kantarem buch kark skręcony[/QUOTE] no wiem, ale Wanta nie ma takich akcji ze gdzies leci w przypływie radosci czy coś, no ale fakt ze teoretycznie taka opcja może się zdarzyc. nie będe juz jej tak prowadzic. ale wyjasnijcie mi plis jak to z tymi dwoma karabińczykami robić? no bo skoro ma byc na kantarze czyli czuc na pysku ze jak ciągnie to kantar ja stopuje to co pomoże ten dodatkowy karabińczyk? do czego go podpinać? no bo nie kumam? wychodzi na to, że jak kantar to pies tylko blisko przy nodze, pełna kontrola własciciela , zeby właśnie nie mógł poleciec gdzieś dalej i karku skrecic jak na kantarze sie zatrzyma. w końcu na zwykłej smyczy też może nagle pociągnąc mocno do przodu jak coś zobaczy i też skrecic kark.powiedzcie dokładnie jak ten kantar uzywac.
-
czyli trzeba mieć psa na 2 smyczach i w razie jak pociągnie bardziej to puścic tą od kantara zeby mu głowy nie urwało? tak? o to chodzi? Wanta na kantarze w ogóle nie robi nagłych wybiegów do przodu idzie sobie spokojnie, właśnie mam flexi dlatego bo sobie pomyślałam, że jakby w razie co jednak chciała gdzieś nagle polecieć to zdążę ja zawołać zanim smycz sie rozwinie, bo ona na "stój" reaguje bardzo ładnie jak jest na smyczy. No ale może rzeczywiście będe używac 2 smyczek.
-
"Wanta chciała nam wzrokiem przekazać co myśli o nałogu Ani ":evil_lol:[/QUOTE] he,he dokładnie :) ale rzucam ! Ta co nie jara się odezwała .... :) a z tym kantarem to na 2 smyczach tez chodze czasem, różne opcje testuję. ale 2 smycze dla bezpieczeństwa jakiego typu? ze nie zdejmie kantara czy ze mu głowy nie urwie jak pociągnie?
-
no właśnie?
-
Tak Wanta jak ma kantarek to podpinam ja tylko do kantara i wtedy nie ciagnie, czemu powinny byc dwie smyczki?
-
Ja i Wanta też będziemy. o 9.00 pod placykiem zabaw tak? Wanta trochę na mnie obrażona bo po wczorajszej kastracji brasio siedzi z nami w domu a wancia na dworze bo próbuje go zaczepiać a on nie ma ochoty się bawić. teraz juz dała mu spokój więc oba psiaki siedzą w domu i wszyscy oglądamy biegi narciarskie :)
-
to był taki żarcik :) ale gdybym brała 2 psy to moglibysmy isc cała nasza grupką i mógłbyś z Werą prowadzić jednego z moich psiaków :)
-
kiszkoff mogę Wam psa "pozyczyc" jednego, w końcu mam dwa :) poza tym zawsze mozecie pojechac i iśc bez psa jako towarzysze, tak, zeby zobaczyc jak to jest i poznac ludzi no i dobrze sie bawic, of kors :)
-
no ja mam nadzieje ze do soboty przynajmniej na chodnikach nie będzie już śniegu więc można jeździć, zimno tez nie jest więc spoko. mój tata zasuwa na rowerze cały rok a ma prawie 60 lat, to i ja moge, nie ?:) póki co bede jeździć tu po mojej okolicy na Białołęce coby się rozruszać trochę a potem może dalej, jak juz ciepło bedzie. ja jeżdze tak, że psy biegna obok więc mnie nie ciągną tak je nauczyłam, więc o życie się nie boję. poza tym z psami jezdze dośc wolno, żeby się nie wpakowały pod koła, więc jest ful relax. Ewa jakbys tak jezdziła jak ja to nic złego się nie stanie, spróbuj.
-
A Ola od Bandziora się nie odzywa, może nie ma dostepu do netu chwilowo, nie wiem, ale numer komóry do mnie ma więc jakby co to by zadzwoniła.
-
od razu samej - ze mna przecież! i pewnie ktos jeszcze z wawy będzie jechał. spoko wezmę sprzeta w niedziele. na rower ja się pisze!! tylko w tyle psów to może się zrobić niezły bordel ale zobaczymy. ja w każdym razie w sobote wyjmuje mojego grata i zaczynamy smiganko :) wanta bedzie wniebowzieta! a brasio niestety będzie z ucietymi .... w domu czekał...
-
To jest Korek a rasa to Podenko pies z Hiszpanii zdaje się , czy Włoch? Kuba czyli włąściciel Korka na pewno zaraz napisze dokładnie :)
-
Kiszkoff witaj! to jest właśnie Arek o którym pisałam, że zgłosił się do mnie na pw i ze niedługo dołaczy do nas :) Mi niedziela 9.00 rano przy placu zabaw na kępie potockiej jak najbardzioej pasuje. Ewa, co do pasa, amortyzatora itp. to ja moge spokojnie wziąć na następny spacer i pochodzisz sobie w tym i zobaczysz czy ci to pasuje, moge tez ci pożyczyć to jak chcesz na tydzień na przykład. Jak masz guardy to chyba nie ma sensu kupować sleedów one sa dobre do faktycznego ciągnięcia np. sanek. Jak na zawody nie będziesz jeździć to myslę ze ci ten cały sprzet niepotrzebny skoro Duffel łazi głównie luzem. Ale jak z nami w dłuższe traski bys chodziła to może się przydac jednak. pewnie będą takie fragmenty trasy gdzie wszyscy będą musieli mieć psy na smyszy/linie, przez pare kilometrów, bo jak się puści kilka z psów luzem to reszta oszaleje. Może najpierw sobie to wypróbuj i zobaczysz. Raczej Duffel ciągnąć nie będzie bardzo, mysle ze guardy mu wystarcza, to byłaby po prostu wygoda dla ciebie ten pas i dla was ten amortyzator jak duffel czasem pociągnie to nie będzie takie nagłe szarpniecie tylko zamortyzuje to ta linka. I zapytaj weta o te stawy lepiej. a co do zawodów to PKP wita! ja tez raczej tak bede śmigac więc możemy razem się zapakować do pociagu.
-
Ja kupowałam w Manmacie tu bezposredni kom do Pana 608346651, ja jestem zadowolona z produktów, mam pas, linę z amorytzatorem na 2 psy i 2 obroże, a u kumpeli testowałam szelki sleedy i też bardzo fajne, nic się nie urywa, nie pruje, kółka trzymają. Duffla spoko możesz w szelki wsadzić tylko dobrze rozmiar dobierz. jak zadzwonisz do goscia to on ci powie gdzie jest najlepsza tabelka z rozmiarami dostepna.
-
no kaczki to faktycznie moze byc problem, ale mozemy stanąc sobie dalej od kanałku, tak, zeby do kaczek psy nie leciały, puscic psiaki najpierw luzem do zabawy, a jak juz wszyscy przyjdą to weźmiemy psiaki na smycze i ruszymy do bielańskiego, w końcu mamy trenowac :) lw bielańskim juz powinno byc mniej luda. ludzie na kępie puszczaja psiaki luzem więc raczej nikt nie narzeka. a mi chodziło zeby po prostu pokazac kepe tym co tam nie byli i załatwic 2 parki za jednym zamachem :)
-
tu mapka [URL]http://www.ztm.waw.pl/mapa/mapa_1.htm[/URL]
-
słuchajta a może kępa potocka? z kępy można chyba przejśc do bielańskiego na piechotke a i sam park kepa potocka tez jest fajny, no i może można do "żagielka" będzie po skończonym spacerze zajrzeć na goraca herbatkę :) na kępę bliżej bedzie chyba wszystkim dojechac bo można zrobic wysiadkę na metro pl. wilsona i przejść ten jeden przystanek i juz się jest.
-
może być bielański, mi tez bliżej trochę, w końcy musimy zwiedzić jak najwięcej miejsc, może starczy juz tych Młocin, trzeba eksplorować tereny :)
-
Chromosomex a może ty znasz lepiej jakiś inny park? bielański, kabacki? a może pójdziemy jakąs traskę małą? bo tu coraz więcej luda łazi. Ja w sobote tez mogę , co prawda Bras będzie miał kastracje w piatek, ale to nawet lepiej bo zostanie sobie z tatusiem :) a Wanta nie będzie mu przeszkadzać, jak będzie dochodził do siebie.
-
Ja bardzo żałuję ze mnie nie było :( ale widze, że jest coraz fajniej, więc nic straconego :) foty cudowne! Ewa gratuluję! co do miejsca spotkań to mi nie robi róznicy, z reszta jak juz psiaki się poznają i zrobi się cieplej to będziemy sobie łazić w dłuzsze trasy i różne kierunki, w końcu trzeba trenowac do Pucharu! A Szeyna jak się dogadała z resztą suczek? bo z fot wynika, że było ok? czyzby tylko Wanta nie przypadła jej do gustu? Ja dzis do psiapsiółki poszłam z Brasem więc spacerek też zaliczyłam, a Brasio był przeszczęśliwy.
-
Ale piekne foty, szczególnie portreciki! A jak tam dziś było? kto był? dajcie fotki i napiszcie co się dziło, plis!!!!!