W Twoich standardach mieści się pewna organizacja (nazwy nie wymienię bo zostanę posądzona o zwalczanie konkurencji) - tworzy programy, specjalizacje i "systematyzuje wiedzę ku rozwoju nauki" :placz: Ale dla mnie specjalistami nie są!!!
Z większością Twojej wypowiedzi zgadzam się! Uważam jednak, że wymieniając cechy "specjalisty" zapomniałaś o najważniejszym: wykształceniu i związanym z nim poziomem wiedzy. Na nic kreatywność, twórczość kiedy wiedzy brak i z dzieciakami robi się dziwne rzeczy a psom nawleka się gumki na ogony i kładzie na nie ciężkie dzieci (co ja zaliczam do krzywdzenia psa, a jak Ty - to nie wiem?). Dla mnie dogoterapia to metoda wspomagająca, więc dobry pedagog, psycholog, fizjoterapeuta nie potrzebuje "przebrnąć przez drabinę". Chociaż wiem, że niektórzy powinni.
Pewne rzeczy mocno generalizujesz, np. te o autorach - już wyszło, że tylko do jednego masz wątpliwości. Owszem znam ich wszystkich osobiście. Ale znajomość trybu ich codziennego dnia nie ma tu nic do rzeczy.I myślę, że nie "próbują wnieść cokolwiek wartościowego do tematu" a wnieśli. Nic nie stoi na przeszkodzie byś do tego grona dołączyła!
Wydanie książki w dobrym wydawnictwie nie jest tak łatwe, jak Ci się wydaje.
W kwestii bezradności: czy zmieniasz świat tylko anonimowo? Czy masz swoją stronę, publikujesz coś pod swoim nazwiskiem, wydajesz, edukujesz ludzi? Czy jednak tylko marudzisz przed komputerem?
Nie wiem co Twoje psy (pies) robią na zajęciach? I czy nie kierujesz się zbytnio antropomorfizmem przy ocenie ich zachowań . Ja uważam, że praca psa w terapii jest dla niego trudna i stresujaca! Z wielu powodów.