Jump to content
Dogomania

Anah

Members
  • Posts

    110
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Anah

  1. [quote name='pepsicola'] pisząc o konfliktach miałam na myśli choćby to co się dzieje tu na forum, dział poswięcony dogoterapii, z założenia pozytywnym działaniom, a złośliwości i kłótni więcej niż gdziekolwiek indziej[/QUOTE] [I]Złośliwości moim zdaniem to nie wynik konfliktu. Konflikt to zderzenie, odmienne cele, a przecież całe środowisko cel ma ten sam. Różnice polegają na sposobie jego osiągnięcia i metodach pracy( w szczególności podmiotowym lub przedmiotowym traktowaniu zwierza). Złośliwości to wynik niskiej kultury wypowiedzi dyskutantów, nieumiejętność dystansowania się i radzenia sobie z własnymi emocjami. To również nieumiejętność dyskutowania ‘na argumenty”. Zauważ ile w ostatnich postach podało merytorycznych pytań (pozostających wciąż bez odpowiedzi, chociaż ich adresaci są aktywni w innych wątkach). [/I] [I] Powielanie, że konflikt jest spowoduje w końcu, że w to wszyscy uwierzą.[/I] [I][FONT=&quot]Osobiście uważam też, ze wpisanie zawodu do rejestru (wzbudzające zbędną ekscytację) nie zmieni nic (diametralnie) w kwestii wolontariatu. [/FONT][/I]
  2. [quote name='pepsicola'] piszę tu (...) ogólnie, że cokolwiek zrobiłoby PTK spotkałoby się z krytyką dogoterapeutów i odwrotnie, jakiekolwiek działania dogoterapeutów są krytykowane przez kynoterapeutów, a szkoda, bo to co robią ludzie po obu stronach barykady powinno łączyć, nie-dzielić, dlatego ja nie lubię się opowiadać po żadnej stronie, pracuję w grupie niezależnej, nie będącej żadną fundacją, wśród ludzi, którzy z pasji chcą robić to co robią,[/QUOTE] Pepsicola, czym jest dla Ciebie "konflikt" i co rozumiesz przez "narastające konflikty w środowisku"? I czy uważasz, że osoby powiązane z fundacjami to osoby, które pracują bez pasji?
  3. [quote name='Miarka']Głosisz, że dogoterapia to pseudoterapia, magia i psi smalec, nie ma badań, brak potwierdzonej skuteczności itp. Ok, masz prawo mieć takie poglady. Tylko dlaczego nie jesteś konsekwentna i organizujesz kurs "pseudoterapii, magii i psiego smalcu" ? Czy to nie jest brak konsekwencji i krótkowzroczność ? Ale już Wespazjan mówił "Pieniądze nie śmierdzą" :evil_lol:[/QUOTE] Miarko, ja wiem, że jako przodownik ptk chciałabyś, by miało ono wyłączność na kształcenie kynoterapeutów (czy aby nie z powodów cytowanego Wespazjana?). Kynoterapia nie spełnia kryteriów, by uznać ją z punktu widzenia nauki za terapię (jest metodą) i to, że brak jest badań na jej skuteczność nie jest poglądem Rafki , a faktem, którego niczym nie jesteś w stanie podważyć. To, że część środowiska neguje utworzenie zawodu, nie oznacza, że ma zaprzestać edukowania innych.
  4. [FONT=&quot]Wyróżniliśmy następujące strategie zachowań w obliczu prowokacji i konfrontacji z pseudonaukowymi twierdzeniami.[/FONT] [B][FONT=&quot]Strategia przemilczenia[/FONT][/B] [FONT=&quot]To bardzo powszechna strategia, ale najbardziej charakterystyczna dla osób, na których w jakiś sposób spadł ciężar lub tylko cień odpowiedzialności za zaistniałe nieprawidłowości. Niepodejmowanie tematu, o ile to tylko możliwe ma na celu ograniczenie skutków wydarzeń. Wynika ono z prostych kalkulacji — zasięg i rozpowszechnianej głównie poprzez Internet, to sporo odbiorców :)[/FONT] [FONT=&quot] Strategii tej często towarzyszy silne przekonanie, że: „nie należy kalać własnego gniazda" . Strategia przemilczenia jest strategią bierną, niewymagającą wysiłku. [/FONT] [B][FONT=&quot]Strategia pomniejszania[/FONT][/B] [FONT=&quot]Podobna do poprzedniej, osiąga podobne cele, ale w odróżnieniu od niej, jest strategią aktywną. Pozwala zracjonalizować bierność. Przejawiała się w dwóch kierunkach: pierwszy polega na umniejszenie wagi zarzutów. [/FONT][FONT=&quot]Drugi kierunek strategii polegał na minimalizowaniu wagi poruszanego problemu. [/FONT] [B]Strategia reorientacji[/B] Istotą tej strategii jest atak skierowany na autora zarzutów. Przypisanie autorowi osobistych, często niecnych, pobudek to środki, które odwracają uwagę od problemu. [B]Strategia eksploatacyjna[/B] Sposób zachowania polegający na zwróceniu bacznej uwagi na ujawnione problemy, a następnie próba wykorzystania zaistniałej sytuacji do zmiany niekorzystnych zjawisk. PTK reprezentantem tej strategii nie jest.
  5. [quote name='rmx'] 2. Czemu służy podstawowa pozycja relaksacyjna opisane jest w książce. [/QUOTE] W owej książce znalazłam : Rozdział: Podstawowe techniki kynoterapii: "Podstawowa pozycja relaksacyjna - dziecko leży na plecach opierając głowę na tułowiu psa jak na poduszce. W swym pierwotnym przeznaczeniu pozycja służy wyciszeniu i relaksacji dzięki odczuwaniu przez dziecko: ciepła psa, rytmicznych, spokojnych ruchów i dźwięków oddechu psa. Można w niej wykonać szereg ćwiczeń dotyczących kończyn, unoszenia tułowia, pobudzania odruchu szukania itd." (Wojciechowaska, Masgutowa,2006, s.55) Podaj proszę literaturę, która to potwierdza. "Aby uniknąć dalszych nieporozumień" zalecam dyskusję merytoryczną.
  6. [quote name='rmx'] Należy jednak pamiętać o dobraniu wielkości psa do dziecka tak, aby nie powodować dyskomfortu.[/QUOTE] dziecka czy psa?
  7. [quote name='obserwator.live']Twórcą terminu "kynoterapia" jest założycielka PTK. A to PTK kształtuje obraz pracy z psem polegający na wyjściowej pozycji relaksacyjnej przy każdym ćwiczeniu i różne jego warianty (w tym dosiadanie)[/QUOTE] rmx - udowodnij, że tego nie robicie. Potrafisz???? Przekonamy się na tegorocznych "międzynarodowych" warsztatach
  8. Należy zacząć od tego, że termin dogoterapia a już kynoterapia szczególnie ( ma mądrze brzmieć, tak "naukowo" - to jeden z podstawowych przykładów pseudonauki) nie jest terminem adekwatnym, precyzyjnym, a tłumaczenie wprowadza w błąd. Dogo/kyno terapia nie jest terapią (leczeniem) a jedynie METODĄ wspomagającą. Kynoterapia, to po grecku pies ( w dopełniaczu czyli psem) i leczenie, dlatego większość kynoterapeutów okłada dzieci psami. Tyle tylko, że wierzenia iż choroba przechodzi z człowieka na psa, to wierzenia i to średniowieczne. Zestawienie hipo i dogo ma w sobie tyle, że i tu i tu angażuje się w zajęcia zwierzę, natomiast większość ćwiczeń polega na czymś zupełnie innym ( za wyjątkiem PTK, gdyż u nich dosiada się psy, co wyraźnie wskazuje, że nie widzą różnicy miedzy hipo, a dogo). Co do zawodu, wpisano zawód, nie określono jednak wymagań dot. kształcenia i szkolenia, egzaminowania lub innych form kwalifikacji potrzebnych do uzyskania uprawnień. To z pewnością będzie stanowiło źródło dochodu dla wielu organizatorów "specjalistycznych kursów" i NIESTETY nie wyeliminuje patologii. Z czego cieszą się najbardziej ludzie bez kwalifikacji , za to jak sami to określają " z darem"
  9. Fundacja „Jak Mleczna Czekolada”, Fundacja „Dogtor” oraz Fundacja „Razem Łatwiej-Zwierzęta przełamują bariery” zaprasza na Konferencję na temat: (Dogo)terapia czy pseudoterapia Termin konferencji: 12 listopada 2010 r. Miejsce obrad: Kraków (zajazd Krystyna) Sesje tematyczne koncentrować się będą wokół następujących zagadnień: 1. Granice między terapią a pseudoterapią 2. Skuteczność dogoterapii 3. Związki ludzi ze zwierzętami 4. Dobrostan psów w AAA i AAT 5. Pułapki antropomorfizmu 6. Etyka ogólna oraz kwestia tożsamości zawodowej terapeuty Wykłady wygłoszą m.in.: nauczyciele akademiccy, znani behawioryści i szkoleniowcy Opłata za udział w Konferencji • do 30 września 2010 r.: 70 zł • od 1października 2010 r. i w czasie konferencji: 90 zł Zapisy i informacja: marta@psy24.pl
  10. [quote name='wiktoria87']hej, szukam psa do towarzystwa. dla kogos z depresja[/QUOTE] [FONT=Tahoma]To fajnie, że podejmujesz działania, by pomoc innej osobie. Mus to być jednak decyzja przemyślana. Wszystkie uwagi Lewki (to żadne wymądrzanie) są bardzo cenne, warto do nich dołożyć odpowiedź na pytanie: czy ta osoba lubi zwierzęta i czy chce psa? No i czy ma wiedzę o psach, ich potrzebach i sposobach ich zaspokajania? I możliwości. Czy jest ktoś , kto nauczy ją zasad pracy z psem i pomoże w chwilach nasilenia choroby. W USA „psami psychiatrycznymi” są najczęściej kundelki. Dla osób z depresją dobiera się psy żywiołowe, skupiające na sobie uwagę, inicjujące zabawy. Należy też pamiętać, że podłożem depresji nie są zaburzenia psyche. Więc ta forma "psychoterapii" możę okazac się nieskuteczna.[/FONT]
  11. W Ministerstwie Pracy i Polityki Społecznej przygotowany jest projekt rozporządzenia. Do rejestru zawodów mają zostać wprowadzone również takie profesje, jak zooterapeuta, zoofizjoterapeuta oraz kynoterapeuta(dogoterapeuta). Co Wy na to?
  12. Kolejny termin: 13 marca 2010: miejsce i czas trwania bez zmian :)
  13. to tylko tak się Tobie wydaje, że by zrozumieć cokolwiek trzeba doznać tego na własnej skórze. Wspomnienie o Twojej suni to jak katharsis...Szkoda, że nie chcesz pomóc innym...
  14. :) to napisz jak było
  15. Dorobella, moje pytania to efekt wcześniejszych Twoich wypowiedzi. Nie odsyłam Cię jednak do nich, wierząc, że wiesz co piszesz. Pytanie czy kupiłaś żywą zabaweczkę dla dziecka jest pytaniem zamkniętym. Odpowiedź na nią to „tak” lub „nie” Ale owszem, można wypowiedź uzupełnić. Co do drugiego pytania, to może warto dookreślić co znaczy „wszystko”. Jeżeli chodzi o pytanie 3, to widzę, że mam trudności w takim jego skonstruowaniu, byś dobrze je zrozumiała. Spróbuję więc inaczej. Myślę, że Ty jako: mama niepełnosprawnego dziecka, właścicielka psa, terapeuta, specjalistka od zaburzeń czucia możesz być doskonałym źródłem wiedzy dla znajomych autorki tego wątku. Napisz jak wygląda Twój dzień, Twojego dziecka i oczywiście psa, bo o to tutaj chyba chodzi. Będę wdzięczna jak zaczniesz od motywacji zakupu psa: czy pojawił się w Waszym domu zanim na świecie pojawiło się dziecko, czy później? Czy pojawił się ot tak, czy przy zakupie przypisano mu już jakąś rolę, określono oczekiwania? Napisz kto zajmuje się psem, gdy Ty z mozołem starasz się włączyć synka do codziennych zajęć i czynności? Kto z psem wychodzi? Kto ćwiczy i kiedy? Jaką metodą szkoliłaś psa i co on teraz potrafi? Kiedy i jakie prowadzisz z dzieckiem i psem zajęcia i jak one wyglądają? Co robi dziecko, co pies? Może wtedy dowiemy się , jak pies się sprawdził w roli dogoterapeuty. Podziel się chwilami zwątpienie, refleksjami, porażkami i sukcesami. Postaraj się jednak przedstawić to w miarę realnie, bo od tego może zależeć przyszłe życie rodziny z niepełnosprawnym dzieckiem i psa, który do niej trafi.
  16. Makatka, od kiedy to parafraza ujęta w 3 pytania to wypowiedź i do tego jak to ujęłaś autorytatywna? cyt:" zaburzenia czucia w zależności od lokalizacji :stwierdza się zniesienie wszystkich rodzajów czucia zakres zaburzeń odpowiada obszarowi zaopatrywanemu przez dany nerw w razie częściowego uszkodzenia nerwu zaburzenia czucia obejmują zwykle mniejszy obszar, stwierdza się miejsce całkowitego znieczulenia otoczone pasmem niedoczulicy, lub też samą niedoczulicę(. ..)" Ale nie o to pytałam i nie to mnie interesuje: poprosiłam o odpowiedź, co znaczy, że pies się sprawdził? Tak trudno odpowiedzieć na proste pytanie? Bądź miłą osobą i wytłumacz niedouczonemu, a nie staraj sie go obrazić. Jakie to ma znaczenie z moją znajomością SI, spektrum autyzmu i z różnicą między rasami? Jeżeli czegoś nie zrozumiem - dopytam ponownie. I czego mam się wstydzić? A może to nie ja mam powód do wstydu. Cieszy mnie jednak fakt, ze mój post sprowokował was do jakże trafnych w ocenie, zrównoważonych emocjonalne, nie przesiąkniętych nadinterpretacją wypowiedzi :) sleepingbyday - w świecie dogo/kyno to chyba tylko psy są łagodne ;) W Warszawie polecam kontakt z Fundacją "Pies dla Stasia" i" Razem Łatwiej", "DogoDogo", "Przyjaciel",
  17. dorobella, czy chcesz powiedzieć, że kupiłaś żywą zabaweczkę dla dziecka - taką silną i wytrzymałą, że nie da się jej szybko "połamać"; że pozwalasz swojemu nieprzewidzialnemu dziecku z brakiem czucia robić z nim, co chce?? Co to znaczy, że pies się "sprawdził"?
  18. część teoretyczna to wykłady na wskazane tematy opracowane na podstawie literatury przedmiotu. Stanowi ona integralną cześć z warsztatami, więc nie przypuszczam, by w oderwaniu stanowiła dużą wartość. Na pewno będzie to rozszerzenie tego, o czym można przeczytać w publikacji [I]Dogoterapia we wspomaganiu nauki i usprawnianiu techniki czytania[/I]. A może zaistnieje możność wycieczki na kolejną edycję?
  19. Fundacja Jak Mleczna Czekolada zaprasza do udziału w naszym nowym projekcie o tematyce: "Dogoterapia we wspomaganiu nauki i usprawnianie techniki czytania". Termin: 06 lutego 2010 Miejsce: Częstochowa, Łódzka 8/12 (Klub Kangurek) w godzinach 11.00 do 17.00. Adresaci warsztatów: pedagodzy, terapeuci, nauczyciele, rodzice i inne osoby poszukujące innowacyjnych sposobów motywowania dziecka do nauki. Podczas warsztatów uczestnikom zostanie przekazana wiedza na temat: - przyczyn trudności dzieci w czytaniu, - zasad czytania globalnego - roli relaksu, koncentracji i rozgrzewki mentalnej w procesie edukacji Uczestnicy będą mieli również możliwość udziału w praktycznych, przykładowych ćwiczeniach, które zobrazują jak zajęcia z psem mogą uatrakcyjnić żmudny proces nauki.
  20. Moim zdaniem Fundacja nie jest zainteresowana odzyskaniem psa, apel ma jak dla mnie jedynie funkcję ochronną ( i świadczy o tym jego treść). Nie liczy się tu człowiek czy pies, a jedynie nadszarpnięta duma własna. Istniało mnóstwo innych sposobów odzyskania psa, niż ten z którego skorzystano (chyba najgorszy). Potencjalna nowa właścicielka Nobla, też gdzieś się wypowiadała: nie miała psa i też nie bardzo wie, co z nim robić. Wiec i kolejny wybór też mało przemyślany chyba. No ale ta może nie ma problemów z poruszaniem się i wie, że nie wolno jej prosić o radę i pomoc innych osób i organizacji, co wg niektórych jest naruszaniem „dobrego” imienia. Jednak są i plusy tej sprawy. Ale czy Ci, którzy powinni z niej wyciągnąć wnioski na przyszłość zrobią to? Pozostaje mieć niezłomną wiarę w człowieka! I tu Was pożegnam.
  21. Panno M, na Twoją wyraźną prośbę, bo Ty lubisz osobiste wycieczki odwodzące od meritum. Skoro się nie znamy, to nie rozumiem, dlaczego zwracasz się do mnie po imieniu, łamiąc tym samym regulamin forum (jak widać, to nie ja mam problemy z czytaniem ze zrozumieniem i respektowaniem zasad). Ja nie zmieniam nicków przy każdym kolejnym wątku. Biorę też odpowiedzialność za swoje słowa, nie wstydzę się swojego imienia, nazwiska ani prezentowanych poglądów. W przeciwieństwie do Ciebie, jak i kilku osób, które nagle wypowiadają się w tym wątku jako ktoś zupełnie inny. Dlaczego? Odpowiedź jest zbyt prosta, by ją tu zamieszczać. Wojna, groźba – o czym ty kobieto piszesz – no tak, operujesz tylko własnymi kategoriami. Tyle tytułem wstępu. Bardzo też podoba mi się stwierdzenie”(...) nie rozmawiałam z Justyną z paru przyczyn - po pierwsze ta sprawa mnie nie dotyczy; rozmawiałam z osobami które miały z nią kontakt (…)” – to dotyczy, nie dotyczy, rozmawiasz, nie rozmawiasz? Bardzo merytorycznie brzmi to wszystko! Pomimo, że ta dyskusja raczej mnie śmieszy - (swoją opinię o przytaczanej argumentacji już zamieściłam – to obraz rozległej wiedzy, wyobraźni, krytycyzmu, empatii – ale wyjaśniam, że to sarkazm) – to nie zostawię Twojego pytania bez odpowiedzi: nie rozmawiałam z Fundacją i nie rozmawiałam z Justyną – mnie nie interesuje, które zdane napisano na niebiesko i czy Justyna powiedziała, dwa, trzy, piec zdań i czy zrobiła przecinek w odpowiednim miejscu i co myśli trenerka Basia, hodowca Asia i co na dyktafon nagrała Głupasia. Nie interesują mnie tez działania Ama, jako Ama. Ama nie stanowi dla mnie konkurencji (magiczne słowo niektórych na określanie innego zdania) ani ja dla nich. Uważam, że błędem było przekazanie osobie, która ma problemy w samodzielnym poruszaniu się SZCZENIAKA (generalnie nie popieram przekazywania szczeniaków) Skandalem wymaganie, by był to pies do dogoterapii. Nie dziwi mnie też decyzja Justyny. Skoro zwróciła się z pytaniami (prośbą) do Fundacji, której strona ocieka informacjami o spektakularnych akcjach, która rozmawia z wieloletnim hodowcą – NIE MIAŁA PODSTAW WĄTPIĆ W TO, CO MÓWIĄ! Tak sytuacja wg mnie nie powinna mieć miejsca. Justyna powinna uzyskać dorosłego, przygotowanego psa. Są ludzie którzy potrafią przyznać się do błędu, zweryfikować swoje stanowiska, sposób pracy. Są i tacy, którzy wolą swoim błędem obciążać innych. Zdecydowanie wolę tych pierwszych! A Nobel? Nobel ma się dobrze! I o ile będzie pracował w dogoterapii, nikt nie zrobi z niego kudłatego wałka. On wygrał![FONT=&quot][/FONT] [FONT=&quot] [/FONT]
  22. Makabresko, na nic Twoje nowe nicki. Twój "swoisty" styl wypowiedzi jest nie do podrobienia. Makabreska - idealnie! - ma być groźnie, wychodzi groteskowo. Oczywiście rozmawiałaś i z Justyną, prawda? Ty - czy wiesz, czy też nie - zawsze zamieścisz post, by był w opozycji do mojego. Nie wiem jak ty sobie poradzisz jak gdzieś zamieszczę "nie jedz g...!"[COLOR=#231F20][/COLOR]
  23. Gdyby w niektórych głowach zagościł rozsadek, a myśl poprzedzałaby czyny - nie byłoby ofiar. Argumenty, które wytaczacie w obronie Ama i "elity" są porażająco-przytłaczająco-dołujące.
  24. Nie bardzo mogę zrozumieć to "nadawanie się". Poznano to po złamanym ogonie? Lem - twój post utwierdza mnie tylko w tym, że sami pomysłodawcy, oraz zgromadzona wokół nich elita nie bardzo mogą się pochwalić posiadaniem odpowiedniej wiedzy i kompetencji w tym zakresie. I to jest najsmutniejsze....
×
×
  • Create New...