Jegor
Members-
Posts
70 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Jegor
-
Szukamy jeszcze dwie osoby chętne na wyjazd kontakt z" Krzysio" Im szybsza decyzja tym lepiej .
-
Kilku znajomych sędziów większość nieznajomych może być ciekawie. Dla wystraszonych Moskwa od Terespola leży tylko 1059 km to co to było dla harcerza.
-
Krzysio to już trzy osoby i cztery psy kombinuj.A co do dróg to trasa Brześć Mińsk Moskwa jest spoko na pewno trzy nieba lepsza od Ukrainy.
-
Mam pytanie czy ktoś organizuje wyjazd na wystawę eurazjatycką do Moskwy 2013 bo ja mam dwóch ludziów i dwa średnie psy.
-
[quote name='Jegor']Czy ktoś coś wie o tym Panu.[/QUOTE]Nikt nie wiedział ,ale ja już byłem i co nieco wiem.Jeżeli zależy wam na rzetelnej uczciwej ocenie człowieka który zna wzorce i jest sam wybitnym groomerem to szczerze polecam.
-
Co się czepiacie normalny sędzia średnia krajowa.A że średnia dna sięga.....
-
Czy ktoś coś wie o tym Panu.
-
[quote name='Tomonari']Ma może ktoś doświadczenia w płaceniu przelewem SEPA za wystawy z konta w PKO BP? Czy odbiorca otrzymał pełną kwotę i nie trzeba było dopłacać za koszty obciążające beneficjenta? Dzięki z góry za odpowiedź :)[/QUOTE]Wypełniając druk przelewu w formacie SEPA tam gdzie do tej pory wpisywało się Ałer ,sory piszę fonetycznie, wpisujemy SHA .To znaczy że koszty przelewu po połowie rozkładają się na beneficjenta i płacącego.Jest to tylko 8zł ,i niektórzy organizatorzy nie są upierdliwi i nie każą dopłacać 1,8 euro .Choć w Rydze kazali mi dopłacić 5 euro ,ale to i tak mniej niż 120 zł ,które kosztował by przelew w starym systemie.:cool3:
-
A ja mogę powiedzieć ,że ta pani nazywa się Żuk i przestańmy w końcu rżnąć anglików.W naszym alfabecie też jest głoska Ż i nie ma potrzeby zastępowania jej dziwolągiem ZH.
-
[quote name='AiMiN']Podobno jest wnikliwy...[/QUOTE]O tak wnikliwie rozpatruje możliwości atrakcyjnych zaproszeń na kolejne wystawy
-
[quote name='Martens']Albo to ktoś, kto ma psów dość - jej psów, czy psów w ogóle. Mi też blog się podoba; szkoda tylko że do tych zakutych pał puszczających psy z łańcucha na noc na "żerowanie" raczej nie trafi. Ale może trafi do idiotów, którzy uważają, że jak pies zimą na spacerku pogoni sarenkę to nic się nie stanie - nic, poza tym że zgoniona sarna padnie na zapalenie płuc :roll: Zgadzam się z Tobą - znakowanie i słone kary dla właścicieli puszczających pieski samopas do lasu...[/QUOTE]Taki pies to małe miki ,taki myśliwy to dopiero szkodnik .Nasi wytłukli ostatnie rysie i po ptokach.
-
O naiwności ludzka ,do tej pory nie można było uzyskać wyroku skazującego nawet jak człowieka zastrzelili ,a teraz jak miłośnik przyrody prezydemtem miłościwie nam panującym został to zapij woda.Co prawda mieszka w budzie ,ale niestety ruskiej.
-
Szlag mnie trafia jak widzę słowiańskie nazwiska pisane przez polaków z angielska,otóż drodzy rodacy nasza pisownia zna głoskę Ż i nie musimy zapisywać jej ZH ten pan nazywa się ŻUK swojsko nie i sam już nie wiem europejskość to czy głupota.
-
[quote name='EdiKris']Jegor nie puszczaj bąków po kątach tylko pisz o co chodzi, bo zachowujesz sie jak byś był PiS-u[/QUOTE]Jak odpuszczą zamierzoną ustawkę to i ja odpuszczę a jak nie to będę ryczał na cały internet i niech mnie do sądu podają
-
Jeżeli się nie mylę to po wystawie opiszę dokładnie przewał który w Grudziądzu się szykuje ,a będzie co poczytać.
-
[quote name='asia_i_bora']No ale tak naprawdę co w tym złego? Więcej psów, większa konkurencja, większa satysfakcja z wygranej. No i też więcej pieniędzy dla oddziału, czy na fajniejsze nagrody na finałach.[/QUOTE]O święta naiwności
-
U nas mówią ,że najlepiej nabrudzić ina kota zwalić
-
Ludzie co jest z tymi ustawami ,to jest chciałem napisać wystawami na stronie wisi że zapisy do 07.05 ,a w oddziale mi mówią że przyjmowali do 10.05 to komu te trzy dni były potrzebne:shake::angryy:
-
[quote name='Sybel']Nie czytałam całości. Nie lubię myśliwych, ale od mojego nielubienia niestety nie zniknie problem myśliwy vs. pies. Wydaje mi się, że warto by było po pierwsze edukować właścicieli psów, wywieszać informację o tym, że psa luzem do lasu wyprowadzasz na własne ryzyko, że może pognać za sarną i slad po nim zaginąć, że myśliwy ma prawo go zastrzelić. Jeśli ktoś nadal to robi, to na włąsne ryzyko. Ja moje psy wykastrowałam, zachipowałam i ZAWSZE w lesie prowadzam na smyczy, nie pozwalam im rozkopywac nor, omijam tereny, gdzie wiem, że mogą być inne zwierzęta, jak na przykład paśniki, oczka wodne. Jestem świadoma tego, że psy domowe to są w większosci mieszczuchy, nie ma się co czarować. W lesie zaś jesteśmy gośćmi. Mało ich, ale są ścieżki, są dróżki. Chesz łazić po lesie? Szanuj tych, którzy tam żyją. Inna sprawa, ze linka o długości np. 10 metrów to też ryzyko, nawet 5 metrów może być niebezpieczne w mało uczęszczanych obszarach, gdzie są tereny raczej łowieckie niż spacerowe. Bywa przecież, że pies zostaje odstrzelony będąc na smyczy i tu nic nie usprawiedliwia myśliwego, bo mógł zabić przypadkiem właściciela, który prawa nie złamał. Mnie do szału doprowadza nagonka na psiarzy tak przy okazji. Wymaga się od nas sprzątania psich kup - nie ma koszy (dziś szukałam 40 minut, w końcu wywaliłam do zwykłego kontenera po raz kolejny), worków szukam po sklepach nawet tygodniami, robią dostawę na moje specjalne życzenie. Każą psa prowadzać na smyczy i w kagańcu, ale to jest zwierzę, musi się wybiegać, więc chcę mieć je gdzie puszczać - płacę przecież 160 zł podatku, odpisuję 1% na schronisko, wszystkie psy kastruję, sterylizuję, szukam bezpańskim nowych domów. A nagonka trwa. Bo za dużo psów, bo kupy walą, bo biegają. Nie rozwiążemy tych wszystkich problemów, w tym leśnego, bez edukacji dzieciaków - WSZYSTKICH CO DO SZTUKI. Tak to mozemy sobie tylko debatować, a problem bez odpowiednich regulacji prawnych będzie trwał i trwał i wielu ludzi zapłaci za niego cierpieniem, a wiele psów życiem. Do bani taki układ...[/QUOTE]A wystarczyło by aby sterylizacja psów i suk była finansowana przez państwo i za dziesięć lat schroniska byłyby niepotrzebne a ilość psów by tak spadła że myśliwi musieli by wrócić do strzelania do siebie nawzajem:evil_lol:
-
[quote name='stary zgred']w nagankach... Poza tym ten pies nie idzie w nagance. Skąd Ci to przyszło do głowy? Przesadzasz. Scena osaczania dzika to parę sekund, a film ma 10 minut! Poza tym jeżeli nie jesteś pasjonatem myślistwa to po co się zmuszasz do oglądania filmu? Masochizm?[/QUOTE]Po pierwsze "polonisto" obie formy są poprawne , a po drugie ciekawe jakie sobie ustalicie plany odłowu skoro po tej zimie przynajmniej połowa zwierzyny padła sarny zamarzały na stojąco a zwierzyna wciskała się do chałup i tylko jedno koło w okolicy w okolicy wykonywało swe statutowe obowiązki ,a mianowicie koło okręgowego zarządu lasów państwowych już kilka razy pisałem że gospodarkę łowiecką należy powierzyć leśnikom bo tylko oni są do tego profesjonalnie przygotowani a nie powinni tego robić amatorzy rzeźnictwa wyjazdowego
-
[quote name='Yanni']Spodek jest moim ulubionym miejscem i cóż ja na to poradzę. Tam uczestniczyłem w największych "halowych" wydarzeniach w tym kraju , tam odbywały i odbywają się najlepsze koncerty,spotkania ..... itp ...itd. ... no i najlepsze wystawy psów w Polsce ! Taki jest tyn nasz Ślonsk i nasz "Spodek"-jak już sie biere za coś i to robi to nojlepi jak ino umi. Gorolom tysz ciynszko jest dogodzić i zdajymy sie z tego sprawa . Ale coż zrobić ? Jak godo łojciec dyrechtor "Alleluja i do pszodu".[/QUOTE]A ja tak sobie marzę żeby Warszawę przenieść do Rzeszowa ,a Katowice zlokalizować w miejscu Warszawy mnie by pasiło:evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol:
-
[quote name='urwisek']Kolega? Wybacz głupawe poczucie humoru – chociaż to raczej „wisielczy humor”. Nie należy komentować zawodów/hobby rodziców – ani własnych ani cudzych – bo po pierwsze z reguły nie mamy na to wpływu – po drugie to raczej w złym guście. Również więc powstrzymam się od komentarzy – powiem jedynie, że mój ojciec np. był taksówkarzem :) Pozostaje mi jedynie mieć nadzieję, że Ty myśliwym nie zostaniesz. Natomiast myślistwo jako takie – o ile kiedyś było ludziom niezbędne do przeżycia – w związku z czym miało sens – o tyle już później, kiedy człowiek udomowił stworzenia, zajął się hodowlą – a reszta „polowała” na mięso w kolejkach sklepowych ..... Stało się, co najwyżej hobby/sportem. Obecnie, kiedy „świadomość ludzka” rośnie, kiedy coraz dokładniej zdajemy sobie sprawę, że stworzenie również odczuwa, cierpi, kiedy już nawet kościół nie upiera się tak stanowczo, że stworzenie „duszy nie ma” – kiedy z diety coraz większej ilości osób znika mięso stworzeń „wyżej rozwiniętych” wypierane przez drób czy ryby – a w skrajnych przypadkach wręcz całkiem znikło – bo ludzie przekonują się, że wcale nie jest ono aż tak niezbędne jak dotąd uważano ... Jak w obecnych realiach zaczyna wyglądać myślistwo? [U]Na co[/U] zaczyna wyglądać? Znamiennym jest również fakt, że sami myśliwi – w rozmowach, publikacjach – coraz rzadziej i mniej wypowiadają się na temat konieczności „pozyskiwania” a coraz więcej o rzekomo niezbędnej (i oczywiście w jeden jedyny sposób prowadzonej) „regulacji” pogłowia, eliminacji sztuk chorych/słabych itp. To, że te „chore/słabe” ma się nijak do okazałych trofeów to już inny temat. Najgorsze w tym całym „interesie” jest to, że nasz pies czy kot również stał się swego rodzaju trofeum. Fakt – nikt sobie wypchanego psa czy kota na ścianie w salonie nie wiesza, z jego skóry nie robi dywanika przed kominek czy pokrowca na krzesło – niemniej jednak ma szansę zaistnieć i występuje w opowieściach przy zakończeniowym ognisku „...strzeliłem dziś (a często wręcz – „rozwaliłem”) trzy kundle i jednego kota – tego kota to wręcz dwoma strzałami dopiero – bo po pierwszym jeszcze pełzał – żywotne bydle...” /fragment prawdziwej opowieści jednego z myśli?wych słyszanej przeze mnie/ Nie ma innych możliwości? Humanitarnych? Wspierania akcji sterylizacji, czipowania, kar dla ustalonych tą drogą nieodpowiedzialnych właścicieli? Czy może zwyczajnie nie „rajcują” one aż tak jak „rozwalenie kundla” i wynikowo żal „grosza” na nie przeznaczać? Czy w takim razie dopóki my wszyscy nie będziemy (nawet „waląc głową w mur”) dążyć wszelkimi możliwymi środkami do usunięcia tej patologii – dopóki sami myśliwi – ci z tradycjami, przekonaniem, faktycznie dbający o las i zwierzynę (może jeszcze tacy gdzieś są) sami nie wezmą się za usuwanie ze swoich szeregów psycholi... Czy w dzisiejszych realiach „kamizelka życia” coś zmieni? Szczerze? – Wątpię! Jeżeli jeden nie pociągnie za spust –zrobi to drugi – jego kolega psychol. Albo trzeci – nawalony jak autobus, który już tylko ruch rejestruje – i nie jest w stanie skupić wzroku w stopniu wystarczającym do rozpoznania celu. Czy taki pijak ma szansę trafić? Ma – ponieważ po pierwsze będzie walił z nabojów śrutowych – po drugie właśnie ten [U]nie zdziczały[/U] pies – zamiast wiać z podkulonym ogonem na sam widok myśliwych – zbliży się bez żadnych obaw na mały dystans :( Pozostaje więc jedynie kwestia dojścia sprawiedliwości po fakcie – jak nasz pupil już leży a kamizeleczka przyozdobiona dodatkowo czerwonym wzorkiem :( Niby sprawa ewidentna – jednak i tu nie robiłbym sobie większych nadziei. W myśl żelaznej zasady, „kiedy wejdziesz między wrony...” w trakcie dochodzenia prokurator dowie się, że pies choć miał kamizelkę właśnie kłusował i gdyby nie precyzyjny strzał ( z podejrzanie bliskiego dystansu ale to szczegół) „obrońcy lasu”, który zatrzymał go wpół skoku – to właśnie rozszarpał by ciężarną sarnę. A co do tego mają przysłowiowe „wrony”? To, że o ile ten „etyczny” zezna, że nie widział zajścia, (ale nie zaprzeczy kłamstwom) to psychol pijaka (lub odwrotnie) będzie krył i twierdził, że tak właśnie było. A TY - właścicielu – byłeś w lesie sam – lub z członkiem rodziny – co czyni Twoje zeznanie niewystarczającym/nie wiarygodnym. Tyle :( Ps. że prokurator to często (aż za często) również jest myśliwym - nie ma chyba sensu dodawać :([/QUOTE]W tej chwili sarny padają jak muchy są tak wygłodzone i osłabione że można podejść i pogłaskać paśniki są pełne zeszłorocznego stęchłego siana karmowisk dla dzików od lat nikt nie widział to tylko pozycja w papierach koła a gdzie są nasi obrońcy przyrody jak to gdzie w domkach w warszawce bo śniegu za dużo żeby wejść i coś strzelić:angryy:
-
[quote name='Afryka']Ciekawi mnie co robisz z kupą w miejscu, w którym w ogóle nie ma żadnego kosza. W Krakowie takim miejscem, gdzie jest dużo psiarzy a kosza ani jednego są Krzemionki (okolice wieży telewizyjnej). Co wtedy?[/QUOTE]Należy zlikwidować miasta albowiem zwalczać trzeba przyczynę,a nie skutek:evil_lol: u nas wieśniaków psy walą gdzie popadnie my żyjemy psy mają się dobrze i koprofagom nie brakuje pożywienia ot ekologia:cool3:
-
Bukład Ewa liczy mierzy robi różne czary mary aby nikt się nie domyślił się że wynik jest z góry ustalony
-
[quote name='Darianna']Fest... Za tą cenę to tłumów raczej nie będą mieli....[/QUOTE]No nie wiem mam nr zgłoszenia 3868