Też jestem z Gorzowa, mogę jakoś pomóc??? A co z okaleczonym pieskiem bez nogi? Czytałam o nim na gorzow24 i miałam dzwonić do TOZ-u, ale znalazłam tu wzmiankę o nim.
Gdzie tacy ludzie mają serce??? Tyle zmarnowanych pieniędzy, czasu wszystkich ludzi, którzy chcieli pomóc. Nie sądzę, by działała w pojedynkę. Oby poniosła surową karę.
Podziękowania są piękne! Zwłaszcza to pierwsze, na którym biegnący i uśmiechnięty Kuruś mocno chwyta za serce. Jaki wesołek jest z tego pieska:-) Oby wszystko było dobrze. Trzymam kciuki!
To mój pierwszy wpis na portalu Dogomania dzięki Murzynkowi. Strasznie się cieszę, że ten piesek znalazł tak wspaniały dom, bo poruszył moje serce do głębi.