-
Posts
11311 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
16
Everything posted by cancer43
-
[quote name='paula_t']Wiadomo kiedy wizyta?[/QUOTE] Chyba jutro :razz:.........
-
Ajula,to nie tak.Może nie napisałam dośc jasno o co mi chodzi.Obawiałam się że ktoś zobaczył ogłoszenie i chciał sobie zażartować.Gdyby dziewczyna stawiła się na spotkanie ,następnym krokiem byłaby wizyta PA. Jest jeszcze druga sprawa.Pies jest na dzialce,dokarmia go właścicielka działki i z tego co sie orientuję odda go pierwszemu który sie zgłosi.I wtedy już nic się nie da dla psiaka zrobic.Właśnie tego się boję Włascicielka działki dowiedziala się że jest ktos zainteresowany psem i namolnie domaga sie skontaktowania z tą osobą,zawiozłaby psa w ciemno
-
Młody szorściak czekał na wywózkę do schronu pod Kutno- ma dom :)))
cancer43 replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
Jestem na zawołanie ewu.Jak będzie wydarzeniena FB ,porozsyłam gdzie się da -
[quote name='sharka']cancer43 jak nikt z animalii się nie odezwie to podjadę do pani, zielona jak listek na wiosnę jestem ale na kartce spisze sobie co i jak, zdzwońmy się wieczorem[/QUOTE] Sharka,nie wiem czy mówiłam ci że cie kocham !!!!!:buzi: A pisałam nie tylko do Animalii
-
POznanianki...piliiiiiiiizzzzzzzzzz !!!!!!!
-
Dziewczyna zgadza sie na spotkanie i na wizytę,czekam na odzew z Poznania
-
Może to asekuranctwo ale wolałabym żeby ktoś przed podróżą psa spotkał się z dziewczyną w Poznaniu i rozeznał sytuację.A jak nam ktoś robi kawał i okaże się na miejscu że nnie ma domu ? Napisałm privy do kilku poznanianek,czekam na odzew
-
Bazarek dla Fanty [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/236222-Pisany-był-jej-morbital-!-Czaderskie-fanty-dla-cudnej-Fanty-do-08-12-2012-do-godz-21/page2[/URL]
-
Ok.Mam takie samo zdanie,DZiewczyna brzmi rozsądnie.Co do zawiezienia,faktycznie p.doktor mogłaby go zawieźc do Poznania ale dobrze byłoby żeby przy przekazywaniu psa był ktos kto ma doswiadczenie w adopcjach
-
Co wy na to ? - przeklejam maila mię Asper jest moim zdaniem niesamowicie trafnym wyborem i bardzo mi odpowiada, jestem pewna, że tak zostanie. Mam wrażenie, że bardzo Pani zależy na tym piesku, wiec wierze, że powinna Pani poznać powód dla którego ogólnie zainteresowałam się adopcją psa. Zaczynając od początku, powinnam wspomnieć, że odkąd się urodziłam w mojej rodzinie zawsze obecny był pies. Wabił się Boni i cała moja rodzina była do niego przywiązana. Niestety na starość zapadł w śpiączkę i trzeba go było uśpić, wszyscy bardzo to przeżyliśmy. Było to 4 lata temu i od tego czasu nie było w moim życiu miejsca dla psa. Lecz parę miesięcy temu, moi rodzice zaczęli wspominać raz po raz jak to fajnie byłoby mieć znowu psa. Uwagi na temat piesków pojawiają się coraz czyściej, lecz nikt nie ma odwagi wejść do schroniska. Jest tam zbyt dużo cierpiących zwierząt - nie moglibyśmy ich wszystkich przygarnąć. Kontynuując, w przyszłym tygodniu, moi rodzice obchodzą 20-lecie małżeńskie. Od wielu tygodni myślałam nad stosownym prezentem. Moja koleżanka (pracująca w wielu fundacjach na rzecz dobra zwierząt) zaproponowała prezent w postaci nowego członka rodziny - psa. Nie muszę chyba wspominać jak bardzo ten pomysł mi się spodobał. Od razu zaczęłam przeglądać ogłoszenia na różnych forach internetowych i tak trafiłam na Aspera. Pozostaje jedynie problem transportu pieska, gdyż zależy mi żeby był to prezent-niespodzianka i by moi rodzice nie dowiedzieli się (przynajmniej nie tak od razu) jak ten szczeniaczek trafi pod nasze skrzydła. Mieszkam w Poznaniu wiec jest to ponad 140 km. do przebycia. Pieska najchętniej odebrać w jak najszybszym terminie. Jestem pewna, że rodzice pokochają go od pierwszego wejrzenia (podobnie z resztą jak ja sama).
-
Och,jak dobrze że jestescie .Gdybym nie czuła płynącej od was pozytywnej energii stres by mnie zjadł
-
Dzięki,zaraz do niej napiszę
-
No więc tak.Pani odpisała że co prawda marzyła zawsze o dużym psiaku ale od kiedy zobaczyła zdjęcie Aspera jest przekonana że byli sobie pisani.Podała numer telefonu ale prosi raczej o kontakt mailowy lub sms gdyz nie zawsze może odebrac telefon. No i chciałaby wiedziec gdzie jest pies.Nie wiem co jej napisać żeby się nie rozmyśliła ze względu na odległośc. Tak w ogóle to nie mam absolutnie doswiadczenia w takich adopcjach i może któras na ochotnika skontaktuje sie z pania Wandą .Albo dajcie mi wytyczne co mam odpisac
-
Sprawdzam pocztę co pół godziny,nie ma odpowiedzi w sprawie Aspera :shake:
-
Tedi - czasami droga do DOMU jest bardzo długa.
cancer43 replied to Onaa's topic in Już w nowym domu
Jesteśmy i pozdrawiamy :hand: -
@ULA@-ma swój DOM, ludzi, kolegów psich i KOTA :)
cancer43 replied to anita_happy's topic in Już w nowym domu
DObrze mi w różowym ??? Zobaczcie gdzie mam CYryla .... [IMG]http://imageshack.us/a/img811/3209/p1050533f.jpg[/IMG] -
Dostała maila tej treści : Wczoraj wieczorem, zauważyłam Pańskie ogłoszenie, na portalu Morusek.pl, dotyczące małego, 5-miesięcznego szczeniaczka. Od dawno poszukuje psa, lecz nigdy nie ptrafiłam się zdobyć na odwiedzenie schroniska. Pańskie ogłoszenie poruszyło mnie, nie potrafię sobie wyobrazić ile bólu musiało znieść to biedne zwierze. Od wielu godzin myśle tylko o tym biednym szczeniaku. Chciałabym się dowiedzieć wiecej na jego temat,dlatego prosilabym o wiadomość zwrotną, z odpowiedzią czy istnieje jeszcze szansa na przygranięcie tego maluszka. Napisałam do pani żey podała namiary na siebie ,to ktos przyjedzie z wizytą.No i czekam na odpowiedx
-
[quote name='Panna Marple']Kiedy mój TŻ zauważył, że większość pije wodę niegazowaną, to stwierdził filozoficznie:"czas odejść..":evil_lol:[/QUOTE] :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:
-
[quote name='paula_t']My nie pamiętamy:eviltong:[/QUOTE] Dowiecie sie troszkę później.Na razie opatrznośc zesłała na mnie siedem plag egipskich...... Czas umierać ,czy co ?
-
[quote name='paula_t']Swojego czasu ;) Nie ma za co, postaram się troszkę zmodyfikować tekst i jeszcze go poogłaszać na inne województwo, mam nadzieję, że portale przyjmą.[/QUOTE] Och,Paula,twój czas jest cenny !!! Naszwymiar sprawiedlowości potrzebuje takich osób jak ty . Cieszę się bardzo że nam pomagasz :lol:
-
Czytam wątek od samego początku,Majeranek to mój ulubieniec,nie zabierałam głosu,bo ciotki robiły to za mnie.A ja w kwestii podsikiwania.Mamy takiegi jednego ktory znaczył teren tak lekko licząc przez 5 lat.Do czasu aż zaopatrzyłam sie w preparat w sprayu - ,,Akyszek".Wystarczy spryskać miejsca które pies posikuje i będzie spokój.U mnie działa tez na podwórzu - przestał osikiwać róże
-
[quote name='ewu']Wywiało Cioteczki:([/QUOTE] Wszystko przez ciebie ,Tymi swoimi zdjęciami tak podniosłaś bazarkową poprzeczkę że zrobiłam już ze sto zdjęć fantów dla FAnty i ciągle mi się nie podobają(zdjęcia znaczy). Tekst jest rewelacyjny,już gdzieś ci to pisałam Daj znać komu zapłacić za ogłoszenia - wyśle kasę