Jump to content
Dogomania

danka4u1

Members
  • Posts

    9819
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by danka4u1

  1. I babcia i dziadek niczego sobie :multi: Pozdrowienia:loveu:
  2. Jeżeli Króweczka pilnuje Ciebie, daje się pogłaskać:multi:...co niedawno jeszcze nie było możliwe:shake:, to oznacza tylko jedno: [COLOR=red][B]jesteś jej Lisiaczkiem[/B][/COLOR]:loveu:[B] I to jest najwyższy[/B] [B]komplenent[/B]. A z mojej strony najwyższe uznanie dla Ciebie.
  3. I słabowita jestem i doba mi się tez na tej emeryturze sfilcowała. Walczę z na pustym swoim wątku z wiatrakami... połowa ludzi została obrazona przeze mnie, druga połowa ma wszystko w nosie, ale nie wiedza jeszcze ludziki, ze ja z góralskich stron uparta bestia jestem..gdyby ta doba nie była taka krótka. Tez nie wiem, ani psów nie ma więcej, ani wnuków mi nie przybyło... Melduję, że styczniowa grypa jelitowa zwalczona, zapalenie płuc też i wszystko podobno w porządku oprócz tego, ze medykamenty zeżarły mi chyba wszystko, co mam w środku...nie zażywałam nigdy antybiotyków i nie wiedziałam, ze to takie paskudectwo...[I]słabiutkam i[/I] byle jaka i brzydzę się swoim juz lenistwem. Oj, kosz na głowę wsadziłoby się:evil_lol:
  4. [B]Megi_winters, posprzątaj skrzynkę, bo nie mogę wysłac do Ciebie odpowiedzi[/B]
  5. Odpisałam Ci, Jolu. Dziekuję.
  6. Mój pies- mimo wieku- też potrzebuje dużo ruchu, biegania, węszenia- nazywam to rozszerzaniem światopoglądu- ale że z różnych względów nie ma mowy o swobodnym bieganiu bez smyczy, spacerujemy razem tak długo, jak potrzebuje. Spacery co najmniej trzy- cztery dziennie po godzinie najmniej. Jak trzeba ,to trzeba i wszyscy zadowoleni. A panna Fafel to niesforna chyba dziewczyna, młoda i indywidualistka. Potrafi wywalczyć sobie spacery dalej niż po ogrodzie. Wspaniale idzie nauka.
  7. [quote name='Olena84']A moze brak innych psow wokol. Wiem, ze to zadne porownanie, ale moja swinka morska jak byla w klatce nawet wielkiej i miala mozliwosc uciec do domku to wolala nas, wychodzila, stawala na pretach, a jak z domkiem ja zestawilismy na podloge to siedziala tam non stop i nie jadla. [B]Moze to faktycznie[/B] [B]przestrzen i Maja czuje sie taka "goła[/B]"...[/QUOTE] Myslę, ze Ola jest bliska prawdy. Mój pies nigdy w nocy nie usnie w innym miejscu niż w " swojej budzie"- pod rozłożoną kanapą rogową. Żadne legowiska otwarte, poduchy nie wchodzą w grę. Nie czuje się bezpiecznie. Tylko ten " dach" nad głową zapewnia mu poczucie bezpieczeństwa.
  8. [quote name='mestudio']Panna Fąfel wyszła później po raz drugi na spacer i ..... było niemal wzorcowo. Myślę, że jeszcze kilka razy i będzie chodziła jak stara weteranka. TZmestudio[/QUOTE] Albo te psy takie zdolne i pojętne trafiają do Was, albo " szkoła" dobra ..
  9. Metudio, o ile sprawa z Anną dojdzie do skutku, Twoja [B]rekomendacja jest dla nas w zupełności wystarczająca i to chyba wszystkim wiadomo, tak że o sprawdzaniu nie ma mowy[/B]; zalezy nam raczej na kontakcie z domem, gdy pieski będa już poza schronem. Ewuś, nie wiem, co przeżywasz teraz po odejściu Lisia z biedną Pieguską...i to tez jest jasne, ze nie ma mowy o dodatkowych dwóch psach i ich nieprzewidywalnych reakcjach po schronie. Trzymajcie się.
  10. Przepraszam Was, jesli poczułyscie sie urazone moim wpisem, ale nie miałam takiego zamiaru. Jest chyba jasne, ze każdy z nas robi tyle dla psiaków, ile może , a często ponad to, ale boli mnie, gdy widzę, jak nie mozemy ustalić warunków dla psiaków, sprawa wymyka sie nam spod kontroli, a kazdy z nas tyle włożył serca i czasu i te sprawę. Jolu, przeciez wiesz, ze tak nie myslę, jak piszesz..mnie tez to zabolało. [quote name='jogolcia@pdx']Zrobiło mi się bardzo przykro po przeczytaniu tego wpisu... Niestety, robię co mogę ( no może prócz leżenia krzyżem, ale to nie w moim stylu...), ale to też nie wystarcza... Danusiu - naprawdę nie wiem, co więcej zrobić... I chociaż nie jestem pewna, czy moje zdanie ma jakąś wagę, to na odchodnym powiem tylko, że zgadzam się z Angel - jeżeli dwupak ma iść znowu do boxu (który ma bez naszych opłat w schronie), to nie ma sensu przenosić go w takie same (albo niewiele zmienione) warunki, za które jeszcze trzeba płacić... jakoś nigdy nie przekonałam się do boxów, nawet w najlepszych hotelach - dla mnie to taki podkręcony schron, niby coś lepiej, ale ciągle ZA KRATAMI przez większość dnia....[/QUOTE] To ustaliłsmy, ze tylko domowy hotelik..... [quote name='Olena84']Dobrze, to mianuje sie współczłonkiem szefostwa - nowe sformułowanie - ide szukac dt domowych, zeby byl sens, niech kazdy powpisuje dwupak na liste i zobaczymy ile trzeba czekac.[/QUOTE] Z tych, które tutaj na watku były wymienione, to są DT z kojcami, a my szukamy domowych warunków. [quote name='xxxx52']a to nie za daleko od miejsca zamiszkania obecnie psow? czy Angel pojedzie i sprawdzi naocznie co pewien czas jak sie psy maja?[/QUOTE] Warunki domowego hoteliku spełniały [B]Przebieczany[/B], ale tak jak xxxx52 pisze- kto potem pojedzie i będzie zdawał relacje z domu, zdjecia, ogłoszenia...nie chcemy przecież trzymać dwupaku na zawsze, tylko planujemy adopcje.Oczekujemy relacji z domu, relacji o socjalizacji, a nam tutaj trzeba martwić sie i dbać, by co miesiąc były pieniążki na utrzymanie psiaków. Wiecie, ze to nie jest łatwe.. Olu, dzieki za pomysł z wyszukiwaniem domowych hotelików- obys miała więcej szczęścia niż ja, bo nie mogłam nic znaleźć- i napisaniem do Monday. [B]Dziewczyny, ja przeciez nie chciałam nikogo urazić, tylko tak mi przykro, że nasza wspólna sprawa nie może ruszyć falej, a psy siedzą w schronie...[/B] [B]Dzięki mestudio za pomysł z Anną:loveu: Sadzę, ze to właśnie będzie to, czego oczekujemy[/B]
  11. [quote name='danka4u1']Cykorku, odszukałam Twój wątek. Chciałam Cie odwiedzić i zobaczyć Twój szczęśliwy pychol. Co u Ciebie? Bardzo czekamy na wiadomości, zdjęcia?[/QUOTE] Cykorku, jesteś tam??
  12. A ja dopiero wdepnęłam do Was, ale widzę, ze wszyscy śpią snem zasłuzonym. No może Rita walczy z pieluszkami- przeprasza, pampersami!!- jak przystało na babcię. Chyba juz za stara jetem na takie ekscesy... Lidziu, co Cie napadło leczyć zęby w przychodni??? Zęby nie odrastają !!! A co do tych zaborów, to też jestem tego samego zadania- u nas za Franza Józefa w Galicji podobno nie było najgorzej, i autonomia i do Wiednia jeździło się... Kosz mam odroczony na tydzień. Jutro ide z reklamacją do lekarza. Miałam być zdrowa, a nie byle jaka. Niech zweryfikuje swój dyplom medyczny i odświeży wiadomości ze studiów. A studia moja pani doktor ma z czasów PRL-u ...mój tez przydałoby sie " odkurzyć", ale ja zawsze traktowałam lektury i wiadomości ponadczasowo i uniwersalnie. I tym optymistycznym akcentem żegnam Was miłe nieobecne chwilowo- do rana.
  13. Witaj Szarotko, pusto tutaj i głucho. Ja tez mam parę spraw do szybkiego załatwienia - i domowych i innych- Czasu jeszcze mniej niż zwykle. Nawet dziś nie byłam u dwupaku w ciągu dnia i zaproszeń tez nie wysyłam... Pisałam, że jestem ciotką od molestowania, mogę dbać o to, by wątek żył w miarę mojego czasu,mogę zadbać, by psiaki miały pieniądze na pobyt w DT, ale na DT/hotelach nie znam się i nie podejmuję się tego zadania, by rozmawiać o kojcach. Przykro mi. Cały czas starałam się i dbałam o interesy M&P, ale teraz widzę, ze niewielu osobom na tym naprawdę zależy. Szkoda psiaków i naszego wysiłku włozonego w wydobycie tego wątku z nicości...
  14. [quote name='dronka']Obiekt zainteresowania żólty ser. kawałeczek dostała Inka. Zabrała, aczkolwiek nie zjadła. Wychodzi z kuchni, a ja za nia, no bo jedzenie + inne zwierzaki, myslę będzie gorąco. Obserwuję, [B]a ona podchodzi do leżącego Bonkosa, kladzie obok jego pyszczka i odchodzi.[/B]..:-) Aż się wzruszyłam.. To chyba tak na przeprosiny było ;-)[/QUOTE] Kochana Ineczka:loveu::loveu:
  15. Towarzyszyłam Wam i Boryskowi w sesji kąpielowej i dalszych scenach z życia Waszego i Boryskowego, chociaz nic nie pisałam. Wyraźnie widać: Przemek, ława i ...Marysia- w takiej chyba kolejności :evil_lol: :evil_lol: - to bezpieczny teraz Boryskowy [B]CAŁY ŚWIAT :multi: :multi:[/B]
  16. [quote name='Lidan']Danusiu jak zdrówko i samopoczucie?[B] Gotowa do powrotu do walki z nadlatującymi koszami śmieciowymi?[/B] Ja dzisiaj pracowałam i jutro też będę pracować. Nie boli mnie głowa mimo wichrów, dla odmiany dokucza mi ząb :placz: Mówią, żeby nie ruszać g..a to nie będzie śmierdziało. I to jest prawda. Wydałam majątek na dentystę w ciągu ostatnich 2 tygodni i się zaczęło :mad:[/QUOTE] Jak ja lubię, Lidziu Twoje poczucie humoru i te sformułowania. Niestety nie jestem gotowa na nadlatujące kosze...próbuję się pionizować; spacerki krótkawe z Oskarem wokół bloku, ale ze strachem, bo dzielni młodzi z bojowymi psami bez smyczy i kagańca zaczynają wiosenne polowania..Strach wyjść..i to nie są żarty. Gdzie ja żyję??? Lidziu, wydałaś majątek na dentystę i teraz boli Cię ząb??? Wiem, jak to jest z tym majątkiem po sobie, ale mój dentysta jest chyba niezły, bo takie skscesy nie zdarzają mi się po jego ingerencji. Tylko dziwny jakiś, bo chce mnie znieczulać na dzień dobry po wejściu do gabinetu, a ja z tych, co nie boją się... [quote name='rita60']Witajcie poniedziałkowo:lol:moj wnusio już w domciu,cudny jest:loveu:miłego dnia.[/QUOTE] Witaj babuniu, zdjęcia prosimy wnusia i babuleńki :multi: :multi:
  17. Ja wysyłam do osób [B]aktywnych w danej chwili[/B]- nowe posty u góry po lewej stronie. Idzie szybko i jest pewność, ze to nie martwa dusza tylko ktoś naprawdę aktywny. Muszę spróbować tego sposobu podanego przez Jolę, ale wydaje mi się przekraczający moje umiejętności komputerowe...brzmi dla mnie tajemniczo, ale cóż- kwestia przyzwyczajenia.
  18. Lisio pozegnał się z nami...ale my zawsze bedziemy go pamiętć jako tego " zakochanego kundla" z Obornik. Tylko zakochana Julia pozostała sama, gdy jej najważniejszy w życiu punkt odniesienia zniknął i nie wie, ze na zawsze. Gdyby była w schronisku...wiadomo...ale[B] ma Ciebie Ewo i dlatego tak pilnuje Cię, że nawet sprawdza, czy nie zniknęłaś jej na zawsze, idąć do łazienki.[/B] Za wszystko, co zrobiliście i robicie dla bezdomnych biedaków z Obornik. Za ostatnie miesiące szczęśliwego i bezpiecznego życia starutka Lisia jestem Wam winna dozgonną wdzięczność. Psiak został uratowany w ostatniej chwili od samotnego przejścia za TM w warunkach schroniskowych, a los Pieguski byłby też tam w takiej sytuacji przesądzony. :loveu: :loveu: :loveu: :loveu:
  19. Niszczenie, sikanie i wchodzenie do łózka zdarza się nawet najgrzeczniejszym psom, ale to musi być super grzeczny psiak....oby jak najdłużej trwała sielanka.
  20. Dzwoniłam do koleżanki Teresy spoza dogo, która jest jednym z darczyńców, by powiadomić ją o Lisiu...Teresa utrzymuje nadal deklarację 20 zł.
  21. Wybaczcie, ze niewiele napiszę, ale wiadomość od mestudio o Lisiu zwaliła mnie z nóg, chociaż przecież wiedzieliśmy, że Lisio jest wiekowy...na śmierć zawsze jest za wcześnie i tylko pocieszające, że odszedł w kochającym domu, ale teraz biedna Pieguska- nierozłączna towarzyszka Lisiowa. I Ewa razem z nią... [B] Na temat hotelików trzeba szybko wypowiedzieć się, jakich warunków szukamy dla psiaków, jakie same psiaki są, jak się zachowują i pisać/dzwonić, bo miejsce nigdzie nie czeka na nas...[/B] Hotelik Ani ma też swoją stronę na forum jamora, a na dogo u Ani jest Bim z Rudy Śląskiej, chociaż przyznam się, ze ja widzę tylko jedno znane mi -najlepsze miejsce dla naszych znowu nierozłącznych. U mestudio. [B]Ale nie mnie o tym decydować.[/B]
  22. Żal mi Was wszystkich niewyobrażalnie- Lisio odszedł cichutko i spokojnie przekroczył Tęczowy Most, kochany, zadbany i u siebie, ale Pieguska...ale Ty Ewuś... Nic nie piszę więcej; nie wiedziałam, że mnie tak zaboli strasznie ta wiadomość o Lisiu.
  23. Weszłam jak codzień do mestudio, gdzie był nasz dwupak z Obornik- Lisio i Pieguska. [B]Lisio odszedł:placz::placz:[/B]jak teraz będzie zachowywała się nierozłączna Pieguska ? Juz nic nie będzie tak jak przedtem....:placz::placz: :placz: :placz::placz: :placz:
  24. [SIZE=3][COLOR=red][B]Lisiu......[/B][/COLOR][/SIZE]:placz: :placz: :placz::placz: Ewuś, dbajcie o siebie i pilnuj Pieguski. [IMG]http://www.swinkimorskie.eu/images/teczowy_most.jpg[/IMG] [B]Chcę wierzyć, ze tak tam jest.....[/B]
×
×
  • Create New...