-
Posts
392 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by tonacja
-
No, własnie w tym problem. W niektorych sklepach internetowych można dostać 1-2,5 kg karmy, ale plus przesyłka to już jest mało opłacalne. Ale niestety chyba własnie tak będę musiała zrobić. Jak raz przepłacę to nic mi się nie stanie, a potem to już będzie się zamawiać większe paczki, wtedy przesyłka jest gratis. Dzisiaj muszę kupić karmę, bo mi się skończyła. Kupię jeszcze Profilum, i zamówię Brita przez neta. Zobaczymy jak będzie reagować na nową karmę.
-
Czy konsultował się ktoś z wetem odnośnie podawania szczeniakowi karmy Brit junior? Czy trzeba podawać dodatkowo witaminy i jak ogólnie ta karma jest tolerowana przez szczenięta?
-
Wiem, że te karmy są skrajne. Jak pisałam teraz daje szczeniakowi Profilum, która jest dość drogą karmą (i idąc za tym tropem myślałam, że będzie dobra). Oczywiście mam ograniczenia finansowe, bo gdybym tylko mogła to kupowałabym pieskowi najlepszą karmę na rynku, ale że jestem biedną studentką :eviltong: to wiadomo... Dlatego staram się wybrać w miarę tanią a dobrą karmę. Bo zdarza, się jak ponoć w przypadku Brita, że cena nie jest miernikiem jakosci. Czytałam wiele na forach i wypisałam właśnie Acanę, Ariona, Boscha i Brita bo wiele osób sobie je chwali. Chciałabym popróbować i właśnie w stronę Acany i Brita się skłaniam (i nie powiem, że wolałabym kupować Brita lub nawet Brita Care). Problem w tym, że w moim mieście nie mogę dostać na wagę ani jednej ani drugiej karmy... a chciałam kupić pieskowi na spróbowanie :/
-
Powiem tak...jeżeli York jest chce to potrafi. Mieszkam w bloku i kiedy York matki był u mnie pierwszego dnia zsikał się mi na podłogę na moich oczach :crazyeye: więc się na niego stanowczo "wydarłam" i już więcej w domu się nie załatwił. Chodziłam z nim na spacery 4 razy dziennie i było ok. U mojej matki nie dość że chodzi dwa razy dziennie na spacery, to jeszcze ma do dyspozycji wielki ogród i zostaje na niego wypuszczany, a i tak załatwia się w domu. Moim zdaniem robi to na złość. Aby pokazać swoją wyższość? Bo mamusia moja nie będzie krzyczeć na swojego pieska...bo on jest malutki i słodziutki. I jak piesek zrobi przy niej siusiu czy kupkę to mamusia powie tylko: "nie wolno głuptasku..." i biegnie po papierowe ręczniki :-o już rozmawiałam z nią na ten temat ale ona wie lepiej.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Więc tak: -Do piątku najprawdopodobniej ustalą dla nas plan zajęć, który zostanie zamieszczony na stronie internetowej. -Pierwsze czesne należy wpłacić do 10 września (niestety :-/) -Będą dwie grupy zajęciowe po około 25 osób w klasie. Najprawdopodobniej będziemy podzieleni alfabetycznie. -Zajęcia rozpoczną się najprawdopodobniej z dniem 12 września lub ewentualnie 19 (tak jak było to już wcześniej pisane) Nie wiem dlaczego ale usłyszałam od Pani w sekretariacie takie coś: "Niech się pani nie martwi, kilka osób zrezygnuje z zajęć już w pierwszych tygodniach. Często zapisuja sie na ten kierunek z innym wyobrażeniem i początkowe zajęcia po prostu ich nudzą. Niektórzy rezygnują i wolą iść do pracy a inni po prostu nie zdają egzaminów..." yyy? to miało być pocieszenie czy wyrocznia? :eviltong:
-
Mój szczeniak na początku dostawał Purinę Dog Chow, tak jak u poprzedniej wlaścicielki. Ale oczywiście postanowiłam zmienić mu karmę. Weterynarz polecił mi RC i dał nawet próbkę. Mój pies jest żarłokiem i zjada praktycznie wszystko, ale Royala nie chciał :crazyeye: zjadł...ale jakoś tak niechętnie. Byłam w sklepie zoologicznym, pan polecił mi Royala, Profilum i Boscha. Zdecydowałam się na Profilum, choc wcześniej nie słyszałam w ogóle o tej karmie. Pies wcina ją aż mu się uszy częsą, ale kupki robi koloru zgniło-żółtego :shake: i w dodatku tak śmierdzące, że wątpię by ta karma była dobra dla niego. Teraz zastanawiam się nad Acaną, Boschem, Arionem Premium i Britem... Chciałam się zapytać weta co o tych karmach sądzi ale nie wiem czy jest sens... :/ czasami mi się wydaje, że wszyscy weterynarze zostali przekupieni przez RC.
-
Jeżeli chodzi o Yorki, to nie polecam ich osobom o miękkim sercu :eviltong: bo te psiaki potrafią owinąć sobie właściciela wokół palca. Niestety moja mama jest beznadziejnym przypadkiem. Na wszystko pieskowi pozwala i ani razu nie słyszałam, żeby chociaz go skarcila. Jej Yorczek: leży na stołach i obgryza obrusy, robi kupki i siusiu w całym domu nawet tuż po powrocie ze spaceru, gryzie kapcie, nogawki, kable, znosi z podwórka kamyki i pozostawia je w różnych częściach domu, potrafi podczas zabawy tak się nakręcić, że doskakuje do twaryz z warkotem i kąsa w nos/policzki, je wtedy kiedy mu przyjdzie na to ochota, bo mamusia zostawia mu karmę w misce przez cały dzień, zamiast mu ją zabrać, kiedy nie chce zjeść. Jest beznadziejnym przypadkiem. Moim zdaniem nie jest nerwowy tylko rozpieszczony i przydałoby mu się solidne szkolenie. Miałam go w domu na dwa tygodnie, kiedy matka wyjechała na wakacje i zrobiłam z niego aniołka...ale jak tylko wrócił do domu powrócił do starych nawyków :/
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
No właśnie chodzi mi konkrentnie o to, czy 10 września ma już być pierwsza wpłata... to byłoby z lekka niesprawiedliwe, bo nie będziemy się przecież uczyć całego miesiąca :shake: Też się nie mogę doczekać zajęć...a z drugiej strony miałam już roczną przerwę od jakiejkolwiek nauki a dwuletnią od biologii, więc trochę się boję, że się wygłupię :eviltong: ale do odważnych świat należy. Swoją drogą jestem ciekawa jaka będzie forma zajęć. Czy to będzie coś takiego jak spotkalam na studiach czy raczej coś innego... hmm. Przyznaję, że trochę głupio by było zaczynać od razu zajęcia, bez "rozpoczęcia roku szkolnego" :P
-
Coś mi wypadło, jednak pojadę w środę. Własnie też chcę się dowiedzieć kiedy będzie rozpoczęcie (pisano do mnie, że w połowie września i że wszystko będzie ogłaszane na stronie internetowej), muszę się też zapytać kiedy trzeba pierwsze czesne wpłacić i czy dostaniemy jakiś plan zajęć... Daja, fajnie że jesteśmy z jednego miasta... będzie od kogo notatki pożyczać :cool3: i nie obrażę się, jeżeli będziesz do mnie mówić po imieniu :eviltong: i myślisz, że będzie tylko jedna grupa uczniów?
-
Dziękuję bardzo :)
-
Gdzie te czasy, kiedy wołano do mnie: "ej, ty!" ;P Jutro jadę do Awangardy, bo muszę donieść zaświadczenie lekarskie. Może dowiem się czegoś ciekawego bezpośrednio od Pani Blondi.
-
[quote name='badmasi'] Mam przygarniętego collie i wiem niestety jak popularność wpływa na kształt rasy. Mogę powiedzieć, że po kilku latach intensywnej pracy dopiero teraz pies doszedł psychicznie do siebie a nawet został mistrzem ogrodowego frisbee:evil_lol:. Moje szelciaki to pieski papierowe i najmniejszych problemów z nimi nie było.[/QUOTE] Dziesięć lat temu kupiłam collie z rodowodem. Nie dość, że od samego początku chorował, to był bojaźliwy i nerwowy. Mimo wszystko kochałam tego psa, był szkolony i posłuszny... jednak wiele cech jego charakteru nie pasowało do "standardu rasy". Za to z zewnątrz był piękny, miał świetną szatę etc. Więc teraz nasuwa się pytanie: w którą stronę podąża hodowla psów? Hodowcy stawiaja na charakter zwierzęcia czy wygląd zewnętrzny? W przypadku collie z pewnością to drugie. Boję się, że z szelciakami będzie z czasem tak samo. Uważam, że collie nie są aż tak bardzo popularne...sheltie z resztą też. Moim zdaniem sa to najpiękniejsze psy i mają wspaniałe charaktery (poza wyjątkami) ale myślę, że ludzie boją się głównie ich futra. Wiadomo, wspomniane Yorki, nie dość że są małe to jeszcze nie gubia sierści. Ale moim zdaniem mają wredny charakter. Coraz więcej widzę też Chińskich grzywaczy... ludzie ubieraja je w kolorowe ciuszki i robią z nich maskotki, noszą na rękach i nie pozwalają się zbliżać do innych psów... wszystko to wpływa bardzo źle na psychikę psa. Cóż, chyba odbiegłam trochę od tematu...ale musiałam dać upust emocjom ;P
-
Chciałabym się dowiedzieć, czy ktoś ma może dostęp do tabeli rozwoju szczenięcia sheltie. Znaczy się chodzi mi o rozpiskę ile powinien ważyć i jakiej powinien być wysokości szczeniak w poszczególnych miesiącach życia. Z góry dziękuję za odzew ^^
-
Czy ktoś może wie, czy w Sosnowcu można w jakimś zoologu dostać karmę BRIT na wagę... lub w ogóle czy może ją gdzieś kupić, czy tylko przez neta?
-
Tak jak pisała Daja... na dziennych i zaocznych jest realizowany ten sam program i wychodzi tyle samo godzin. Też wolałam na dzienne (chodzi głównie o przygotowanie się do zajęć i systematyczność nauki...byłam na zaocznych studiach i z tym było właśnie ciężko, po pracy zwyczajnie nie chce się uczyć, bo jest się zmęczonym), ale skoro do annie dzwonili że dziennych nie będzie... to znaczy, że nie będzie ;P szkoda... Skoro tak, to widzimy się pewnie na zaocznych. Do zobaczenia dziewczęta ;) będę chyba najstarsza w szkole :placz:
-
[quote name='Daja_']Dogomaniacy opanują awangardę :eviltong: pięknie :lol: Czy ktoś mi może powiedzieć,jaka cena miesięcznie jest za dzienne nauczanie ?[/QUOTE] Cena jest ta sama... z tego co się dowiedziałam, raczej nie będzie jednak kierunku dziennego...za mało chętnych :/ [quote name='olekg89']Jak dla mnie strata czasu i pieniędzy.Myślałem o tym ,ale zrezygnowałem bo tak jak Eria pisała dla techników wet pracy NIE MA.[/Quote] Twoja sprawa. Wiem, że ciężko znaleźć pracę jako technik weterynarii, bo i ciężko (jak nie trudniej) jest znaleźć pracę po studiach. Niestety niektórzy mają wąskie horyzonty, bo myślą sobie, że ktoś idzie na technika weterynarii i potem będzie chciał pracować w lecznicy tym samym z góry uważają go za lekkomyślnego, a jest jeszcze wiele innych opcji. Poza tym niektórzy robią to dla własnej satysfakcji, tak jak ja. Chcę mieć tytuł technika weterynarii...będę ciężko pracować... zdobywać wiedzę. Dam sobie czas, a nuż dzięki wiedzy zdobytej w tej szkole dobrze zdam maturę i dostanę się na studia. Wiem, że to mnie zmotywuje...bo siedząc w domu nie wezmę się za naukę... A co do pieniędzy...wszystko kosztuje niestety. Jeżeli ktoś to lubi, to może to potraktować jako hobby... a na hobby ludzie są w stanie wydać sporo kasy.
-
[quote name='Daja_']No to widzimy się w "klasie" :lol:[/QUOTE] To zależy czy zapisałaś się na dzienne, czy zaoczne ;P ja o ile to będzie możliwe (bo ponoć mało jest chętnych) będę na kierunku dziennym :D Ja się tylko modlę, żeby z tą szkołą było wszystko ok. W sumie też się trochę boję, że to będzie niewypał... a wtedy kasa przepadnie. Też szukałam kogoś kto tam się uczył i mógłby się wypowiedzieć na temat nauki tam...
-
Ja od października idę do awangardy. Zawsze chciałam być lekarzem weterynarii ale spanikowałam z powodu chemii i nie zdawałam na maturze ani jej ani biologii. Doszłam jednak do wniosku, że to był duży błąd i tchórzostwo z mojej strony... postanowiłam zapisać się na technika weterynarii, bo zawsze będę mieć "jakiś papierek" i dzięki temu będę miala trochę czasu na powtórzenie materiału ze szkoły średniej i przygotowanie się do powtórnego pisania matury ;) a nuż uda się dostać za te dwa lata na studia, a w awangardzie nauczę się już jakiś podstaw i będzie mi byćmoże łatwiej na studiach :) Oczywiście cena jest dość wysoka... Ale czasami warto się poświęcić by osiągnąć swój cel ;)