Jump to content
Dogomania

tonacja

Members
  • Posts

    392
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by tonacja

  1. Jeżeli chodzi o krótką sierść to nie wiem czy jest taka lepsza od długiej... Moim zdaniem mimo, że o długą sierść trzeba bardziej dbać, to jest z nią mniej problemów jeżeli chodzi o zbieranie jej po kątach w mieszkaniu :eviltong: krótka sierść wbija się w dywan, koce, ubrania...ciężko się jej pozbyć :p
  2. U nas w parku całe szczęście jest coś takiego jak toi toi tuż obok placu zabaw :roll: choć czasami, kiedy chodzę po krzakach z psem to i tak znajduję ludzkie odchody :p Co do sprzątania po psie... staram się sprzątać, jeżeli pies się załatwi na chodniku/ścieżce czy w innej okolicy, gdzie chodzi dużo ludzi. Niestety miałam sytuację która mnie do tego zraziła... mianowicie raz idę z psem a ten rozkraczyl się na środku chodnika i robi kupę. Zaczekałam i zabrałam się do sprzątania, a za mną szla grupka młodych ludzi :p oczywiście zostałam wyśmiana i wyzwana od obleśnych brudnych i śmierdzących szambonurków. Nie było to miłe...
  3. O! To jest coś :) Będziemy oglądać i obserwować jak stronka się rozrasta ;)
  4. :evil_lol: a sąsiadka się zastanawiała, dlaczego najlepsze na rynku nawozy do kwiatków są bezużyteczne
  5. Nie wiem dlaczego, ale nigdy nie lubiłam jamników :/ Mój sąsiad miał suczkę (też miała na imię Maja) i ona cały dzień potrafiła oszczekiwać wszystko co się ruszało, a jak się dorwała do jakiegoś psa to wpadala w istny szał. Bóg wie dlaczego... Jeżeli właściciel wie, że jego pies jest narwany, to powinien go trzymać na smyczy i spuszczać z niej tylko jak w poblizu nie ma innych zwierząt i ludzi... Ja bym tam nie kopała tego psa :shake: ale pewnie tak bym się wydarła, ze by mnie na drugim końcu Polski było słychać.
  6. Zastanawiam się nad przerzuceniem mojego psiaka na obrożę. Nie wiem tylko jaka by była dobra. On jest w typie collie, będzie mial dość długą sierść. Mój poprzedni Colak miał taką specjalną obrożę zaciskową (mniej więcej [URL="http://img219.imageshack.us/img219/724/dawikqu1.jpg"]taką[/URL]) krótko mówiąc czułam się jakbym prowadziła psa na szubienicy... zastanawiam się teraz nad łańcuszkową, albo zwykłą obrożą ze skóry, ktoś wie jaka byłaby najlepsza?
  7. [quote name='Guerreira']mówię zdecydowanie "NIE!" - jak tylko puści, to od razu pakuję smakołyk do gęby :) Zazwyczaj działa, bo pies uczy się, że warto puścić, bo za chwilę dostanie coś dobrego...[/QUOTE] Ja podobnie ;)
  8. [quote name='darunia-puma']jakim prawem do jasnej cholery obcy ludzie próbują miziać moje psy kiedy ja sobie tego NIE ŻYCZĘ???!!! Czy ja im wkładam łapy do wózka i miziam dzieci ???[/QUOTE] Co do tego to się zgadzam... ludzie nawet nie są świadomi swojej głupoty, bo tu nie chodzi tylko o to, że ja nie chcę żeby ktoś głaskał mojego psa, ale też o to, że ten człowiek nie zdaje sobie sprawy, że pies może go ugryźć...
  9. Na drugim zdjęciu to wygląda raczej jak Dumbo :loveu:
  10. [quote name='asiunia']Ja mam szczeniaka niejadka-wybrzydzaka i problem zżerania czegoś na dworze mam całkowicie z głowy:evil_lol:On pychol aportem zatyka;)[/QUOTE] Zazdroszczę :roll: Moj aportował do czasu, gdy źle chwycił w zęby patyka i się na niego nadział :-( teraz już nie rzucam mu patyków, chyba że są bardzo krótkie i nie mają ostrych końców, a on biegnie za nimi, ale już nie przynosi, tylko kładzie się i je obgryza. Próbowałam z jakimiś zabawkami typu pilka/gumowa kość... ale nic z tych rzeczy go nie interesuje poza domem.
  11. Ja mojego psa nie puściłam do tamtego. Jak tylko zaczął biec, to krzyknęłam żeby się zatrzymał i to zrobił, więc nie doszło do bezpośredniego kontaktu :)
  12. Tak? Kultura jednak wymaga od człowieka raczej uprzejmą wymianę zdań, a nie spoglądanie na drugiego nienawistnym wzrokiem. Ale może tylko ja jestem przyzwyczajona do tego, że jak spotykam kogoś na spacerze to mu mówię dzień dobry i do widzenia, a jeżeli coś mi nie pasuje to to mówię.
  13. [quote name='***kas']tonacja a pomyślmy z drugiej strony, może tamten pies był agresywny/lękliwy/po chorobie i spotkanie z Twoim szczeniaczkiem niekoniecznie wyszło by mu na zdrowie, możliwe, że wam też. Dlatego czasami warto postawić się po drugiej stronie medalu. A już w ogóle pomijam fakt, że ktoś może sobie zwyczajnie nie życzyć kontaktów z obcymi sobie psami, ot tak, bo po prostu nie chce:diabloti: ja się zaliczam właśnie do takich osób, zwyczajnie w świecie nie lubię napastujących nas obcych psów, bo mam sukę która reaguje agresją lękową i takie przypadkowe spotkanie ze szczeniaczkiem, psuje moją wielomiesięczną pracę. Mamy psy znajome, które potrafią się bawić z moimi i to nam wystarcza. Dlatego niekoniecznie ten Pan się wykazał chamstwem. ;)[/QUOTE] Rozumiem coś takiego i to bardzo dobrze. Ale jeżeli jestem taką osobą, to mówię: "proszę wziąć psa na smycz" albo coś w tym stylu... skąd ja mam u licha wiedzieć jakie jest nastawienie właściciela i jego psa. Psy mają to do siebie, że zwykle lubią się witać, to ich naturalny odruch... Poza tym to nie tłumaczy tego jak potraktował własnego psa :/
  14. Ej... mój też chodzi w szelkach :eviltong: ale tak nie robię. Nie generalizuj! :evil_lol:
  15. Co do ślimaków, to mój jak takowego zauważy to zaczyna go obszczekiwać xD ale jeszcze nigdy nie próbował zjeść. Swoją drogą ciekawe jak taki surowy ślimak smakuje :p
  16. Wczoraj byłam z psem na spacerze. Spotkaliśmy takiego pana z rottweilerem, więc przystanęliśmy przy moście i rozmawialiśmy, a nasze psy chodziły obok i zbierały patyczki ;) W pewnym momencie nadszedł pan (około 30 lat, elegancko ubrany) z owczarkiem szkockim na smyczy. Mój Ringo jak to szczeniak od razu wypruł w jego stronę, a ja powiedziałam od tak sobie: "O... popatrz mały, znalazłeś kolegę". Nie potrafię w słowa ująć jak facet spiorunował mnie spojrzeniem...jakby chciał mnie zabić... i jak cholernie mocno szarpnął swojego psa, prawie mu kark skręcił... Ominął nas szerokim łukiem, coś tam mamrotając pod nosem :/
  17. Mój też bierze wszystko do pyszczka. O drewienka i listki to się raczej nie martwię, bardziej boje się różnych kamyczków, kosteczek, metalowych przedmiotów, sreberek z czekolady i tabletek, które kilkakrotnie prawie znalazly się w jego pysku (nie wiem kto jest takim chamem, ale w windach w naszym bloku co chwilę znajduję jakieś tabletki porozrzucane na podłodze) :/ trzeba nauczyć psa jak najszybciej komendy "zostaw"... mój akurat reaguje najlepiej na "nie wolno!" zwykle wtedy wypluwa znalezisko...
  18. Ja Ci odstąpię moje, bo ja piwa nie piję xD
  19. Bo Ty jeszcze nie znasz mojej ciemnej strony, Daja :diabloti:
  20. [IMG]http://i28.tinypic.com/jq3sb6.jpg[/IMG] "Szczęki 6" :eviltong:
  21. Burek... dziękuję Ci za tak miłe i ciepłe słowa. Jestem pod wrażeniem Twojej chęci niesienia innym ludziom dobra i kaganka oświaty. Aż dziw, że są jeszcze tacy bezinteresowni ludzie jak Ty :) Fajnie jest się wymądrzać po jednym roku nauki, co nie? :p Ja przez rok studiowałam na Uniwersytecie Śląskim i wiesz co? I za przeproszeniem gów**. Nikt Ci łopatą nauki do głowy nie wbije, może jedynie nakierować. Wszystko zalezy od Twojej chęci i pracy, a prawda jest taka, że prawie wszędzie (a niedługo pewnie i bezwarunkowo wszędzie) liczy się głupi papierek, choćbyś pół wieku zajmował się daną dziedziną i był w niej ekspertem. Tak było z nauczycielami... tak jest z aktorami i jeszcze Bóg wie kim.
  22. Ja z biologii zdam raczej rozszerzenie, muszę tylko powtórzyć materiał z liceum. Ale z chemią też będę miała problem... chyba będę musiała opustoszyć do reszty kieszenie i iść na korki. Nie wie ktoś, czy można zrobić taki myk, że przykładowo w tym roku zdać biologię a w przyszłym chemię? :eviltong:
  23. a ja to jeszcze muszę w ogóle napisać maturę z biologii i chemii... xD jak zdam to będę z dziesięć razy poprawiać, a potem się zastanawiać czy się dostanę.
  24. Trzeba będzie pochodzić po antykwariatach w Sosnowcu/Katowicach. Zapytam się też mojej rodzicielki czy by się nie poświęciła i nie poszukałaby tego w Bielsku ;) Tak a propos...czy ktoś po tej szkole wybiera się na studia weterynaryjne?
  25. Ja przykładowo jestem na dogomanii od niedawna i jeszcze nie jestem w sumie pełnoprawną dogomaniaczką... a z natury to jestem bardzo skryta i nieśmiała :eviltong: mnie to trzeba przemocą do kontaktów z ludźmi zachęcać :mad: zdecydowanie lepiej dogaduję się ze zwierzętami :D
×
×
  • Create New...