-
Posts
198 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Ania II
-
Super Ciotki, że pomożecie Kamie i Mirze. A popatrzcie jeszcze na fb, coś się zaczyna dziać w sprawie starutkiego Onka z przechowalni w Niechanowie k. Gniezna. Podobno prawie nie wstaje, cały obsikany i obkupkany, bark weta, grozi uśpienie z powodu podejrzenia gronkowca ( chyba na oko, skoro nie ma weta). Coś tam dziewczyny próbuja działać, czy skarpeta mogłaby wspomóc: [URL]https://www.facebook.com/events/294443074025087/?notif_t=plan_user_invited[/URL] [B]"...Wyrzucony z auta pod jednym z gospodarstw,niestety rolnik nie zdarzyl zapisac numery rejestracyjnego ;-/ pies trafil do przechowlani gminnej.. Jest stary,gluchy i niedowidzi.. Wyszedl z budy osikany,ledwo chodzi na tylne nogi ;-/ BEZ OPIEKI WETA !!!!!!!!!!! slabiutki starzec potrzebujacy pilnej pomocy ;-/.." [h=5]"..strauszek fotki z 12 lipca niby ma gronkowca i ma zostac uspiony.. pies prawie nie wstaje,ma problem z tylnimi nogami.. Przebywa w boksie z doroslym owczarkiem dlugowlosym... NIE MAJA BUD W BOKSIE !!!!!!!!..." [/h] [IMG]https://fbcdn-sphotos-a-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash3/s403x403/941823_459691234124546_1338271747_n.jpg[/IMG] [IMG]https://fbcdn-sphotos-h-a.akamaihd.net/hphotos-ak-frc1/s173x172/575647_457936000966736_1403150739_n.jpg[/IMG] [/B] [IMG]https://fbcdn-sphotos-e-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash3/s403x403/581741_457934227633580_160570437_n.jpg[/IMG][IMG]https://fbcdn-sphotos-a-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn1/s403x403/67919_479056725521330_755604253_n.jpg[/IMG]
-
Hej ciocie, widziałyście te dwie bidne sunie na facebooku: JEDNA ( z Inowłodza): [URL]https://www.facebook.com/events/1400164456861829/[/URL] [IMG]https://fbcdn-sphotos-b-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn1/32617_635463519827335_1962049369_n.jpg[/IMG] [IMG]https://fbcdn-sphotos-b-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash3/q84/s720x720/600242_533993179993304_1022039582_n.jpg[/IMG]
-
Aż żal patrzeć na te Onki udręczone po wsiach, niestety bardzo popularne, jest nadpodaż, więc zupelnie nie są szanowane. Tu chyba nic się nie da zrobić, pies właścicielski, jedzenie i schronienie ma, pewnie łańcuch 3 m i opiekun będzie się zarzekał, że co 12 godzin spuszcza i bierze na spacer, a jakże..... A że pies cierpi psychicznie bez człowieka i aktywności - takie pojęcia nie mieszczą się już w prawodawstwie i standardach opieki nad psami. Onki nie należą niestety w opinii większości do rasowej arystokracji, o którą warto dbać. Ale co się dziwić "burakom". W jednym ze schronisk próbowano wprowadzić wyższą opłatę adopcyjną za psy bardzo w typie rasy. Na pytanie, o jakie psy chodzi, pracownik tłumaczył : no , w typie yorka, pudla, labladora, berneńczyka, leonbergera...... Na pytanie, czy za psa typie Onka też jest wyższa opłata odpowiedział : "nie , no przecież mówiłem, że chodzi tylko o rasowe"
-
Takie rzeczy dzieją się w całym kraju, a policja w większości przypadków wie kto, gdzie i kiedy, bo to zazwyczaj to samo "towarzystwo" , co w narkotykach, wymuszeniach, kradzieżach..... Ale nie reaguje, bo albo ma ograniczone środki, a tu nie chodzi o przestępstwo przeciwko życiu czy szczególnie cennemu ( w potocznym rozumieniu) mieniu, albo chce mieć kompromis i ewentualne "haki" na informatorów ze świadka przestępczego.
-
[quote name='kinga301']Reksio nadal u mnie.Nie pojechał do hoteliku,myślę,że sama nie dam rady,a adopcja może się przedłużać.[/QUOTE] Myślę, że coś tu nie zagrało w hoteliku, do kt. Reksio miał jechać, być może właścicielka hotelu "wystraszyła" Kingę koniecznością podpisania umowy i konsekwencjami opóźnień czy braku płatności - tak jest stawiana sprawa w hotelach komercyjnych. Ale może jednak szukać Reksiowi miejsca w dt lub hoteliku dogomaniackim, na pewno będzie pomoc finansowa z dogomanii i z facebooka, a w przypadku opóźnień w płatności można liczyć na pewną wyrozumiałość. Jedynym powodem , przemawiającym za tym, że Reks może szybciej znaleźć dom w schronisku ( ale tylko, będąc pilotowanym i polecanym przez wolontariuszy) to fakt, że wiecej ludzi , zainteresowanych adopcją przychodzi do schronisk, niż śledzi ogłoszenia. Ale zagrożenia schroniskowej egzystencji i złej adopcji są bardzo duże.
-
[quote name='phase']NUTA prawie 3 lata czekała na dom, niestety odeszła za TM... :( Nie tolerowała innych zwierząt - mam nadzieję, że nie została zagryziona. Taka piekna Onka, ok do ludzi -aż dziw, że nie znalazła domu przez 3 lata. Bidulka :-( .
-
[quote name='bela51']DONnko, mam oferte dla kilkuletniego ONnka lub ONnki. Dom z ogrodem pod Cieszynem. Pies mieszkałby w domu. Ale musi tolerowac inne psy i koty, a intruzów odstraszac tylko wygladem. Niestety, nie moze byc bardzo leciwy. ( max. 5-6 lat ) Mój Borys sie nie załapał. bo nie lubi kotow.:-( Jesli znacie taką bide, ktora potrzebuje domu, to prosze kontakt do mnie.[/QUOTE] Może Adaś ze schroniska w Łodzi. Tylko też nie wiadomo jak na koty, trzebaby sprawdzić [URL]http://schronisko.doskomp.lodz.pl/index.php?co=psy&nr=9093[/URL] No i adoptować trzeba bezpośrednio ze schroniska. [IMG]http://schronisko.doskomp.lodz.pl/tmpimg/99297983.jpg[/IMG] [IMG]http://schronisko.doskomp.lodz.pl/tmpimg/99297984.jpg[/IMG]
-
Szczeniaczki, jak to szczeniaczki - wiadomo, słodkie, kochane, wszystkich chwytają za serce, wszyscy chcą pomóc ( choć tak naprawdę to zupełnie niepotrzebne 11 nowych psich istnień). Pewnie się szybko wyadoptują, jak to szczeniaczki. yumanjii, co z mamą ? Będzie sterylizowana na koszt gminy? Czy potem będzie mogła u Ciebie zostać, liczyć na socjalizację ? Czy potrzebne bedą deklaracje na nią i szukanie domu ?
-
Ogromny,GUZ już po operacji ! Zbieramy na karmę i sterylizację!
Ania II replied to auraa's topic in Już w nowym domu
[quote name='malagos']Skad masz takie wiesci?? [B]Stawkę szczepienia na 2013 rok ustalił Minister Rolnictwa na 15 z[/B]ł (moze być mniejsza, ale max 15 zł)[/QUOTE] [FONT=system][COLOR=#222222][FONT=Tahoma]Cenę 30 zł podał i zainkasował weterynarz w jednej z lecznic w Łodzi, a na pytanie, dlaczego tak drogo, odpowiedział, że to cena ogólnołódzka, obowiązująca w całym mieście, ustalona na 2013 r.przez Łódzką Izbę Weterynaryjną. Rok temu obowiazywała w Łodzi cena 25 zł ( choć w kilku lecznicach było taniej -20 zł). 15 zł -18 zł szczepienie p.wścielkiźnie kosztowało może 3-4 lata temu.[/FONT][/COLOR][/FONT][COLOR=#222222][FONT=Verdana][/FONT][/COLOR] [FONT=system][COLOR=#222222][FONT=Tahoma] [/FONT][/COLOR][/FONT][COLOR=#222222][FONT=Verdana][/FONT][/COLOR] [FONT=system][COLOR=#222222][FONT=Tahoma]Nie wiem, czy stawki ustalane przez Min. Rolnictwa obowiazują w komercyjnych lecznicach w miastach.[/FONT][/COLOR][/FONT] -
Ogromny,GUZ już po operacji ! Zbieramy na karmę i sterylizację!
Ania II replied to auraa's topic in Już w nowym domu
[quote name='bela51']Nie sposob patrzec na tego guza. Cały ten watek budzi we mnie ogromny sprzeciw wobec postepowania tego weta. Chyba bedzie cud, jesli sunia dotrwa do operacji.:-( [/QUOTE] Ja wierzę, że sunia dotrwa, przecież już jakiś czas egzystuje z tym guzem i to w gorszych warunkach, te 1,5 tyg. jeszcze wytrzyma...... A przepisy o wsciekliźnie w Polsce są w ogóle durne, wścieklizna prawie wcale już nie występuje, ani wśrod zwierząt dzikich, ani domowych. Rozrzucane szczepionki zrobiły swoje. Zdrowiu i życiu pogryzionej osoby statystycznie bardziej zagraża np. grypa czy skutki wypadku komunikacyjnego, niż wścieklizna. Obowiazkowe szczepienia p. wściekliźnie to też przeżytek -służy bardziej zarabianiu pieniedzy przez wetów i Straż Miejską, niż ochronie zdrowia zwierząt i ludzi ( w 2013 r. Izba Weterynaryjna ustaliła oplatę za szczepienie p.wść. na 30 zł). Obowiazkowe powinno być chipowanie, sterylizacja, wirusówka. -
Ogromny,GUZ już po operacji ! Zbieramy na karmę i sterylizację!
Ania II replied to auraa's topic in Już w nowym domu
[quote name='Osiolek'] Tego weta wzielabym na czarna liste :-([/QUOTE] Z tą czarną listą zgadzam się, zwłaszcza wpisałabym zakaźnika z kliniki, kt. zarządził bezwzgledną obserwację stacjonarną. Jak zrozumiałam to klinika przy uczelni weterynaryjnej - jaki przykład daje on przyszłym weterynarzom ? -
Ogromny,GUZ już po operacji ! Zbieramy na karmę i sterylizację!
Ania II replied to auraa's topic in Już w nowym domu
[quote name='Osiolek']Czyli alarm niepotrzebny na szczescie :-) Jednej rzeczy nie rozumiem - jak mogl lekarz polozyc psa w tym stanie na stole bez zadnego znieczulenia. Tego nie pojmuje. Mieszkam w Szwecji - tu na "dzien dobry", gdy maja robic cos z psem, daja psu przeciwbolowe a czasem i uspokjajace. Rentgen mozna zrobic bez uspokajajacych wylacznie gdy opiekun jest z psem i pies jest SPOKOJNY. Tego weta wzielabym na czarna liste :-([/QUOTE] Decyzję , o uspakajaczu, kt. nie jest przecież obojętny dla zdrowia, zwłaszcza straszego psa zawsze podejmuje się w odniesieniu do konkretnej sytuacji. Uspakajacz jest stosowany np. przy prześwietleniu stawów biodrowych w kierunku dysplazji, gdy trzeba psa ułożyć w pozycji żaby i przy układaniu w innych nienaturalnych, wymuszonych pozycjach. Ale przy zwykłym ułożeniu na boku, sunia starsza, spokojna, zabezpieczony kagańcem - wydawało się pewnie, że uspakajacz niepotrzebny,po co obciążać organizm koniecznościa póxniejszego zmetabolizowania tego środka, zwłaszcza, że w perspektywie narkoza do operacji za kilka dni... Nikt pewnie nie przewidział, że sunia się zręcznie odwinie i zdejmie kaganiec - inna sprawa, że gdyby był ciasno założony i miał dodatkowy pasek miedzy oczami, to by go nie zdjęła. Teraz ważne, by przez 2 tyg. nic się z guzem nie pogorszyło - sunia się odżywi, uspokoi, przygotuje do operacji. Dobrze, że zezwolono na podawanie choć antybiotyku. -
Ogromny,GUZ już po operacji ! Zbieramy na karmę i sterylizację!
Ania II replied to auraa's topic in Już w nowym domu
[quote name='agnieszka32']Ania II - a możesz podać jakąś podstawę prawną? Według mnie, nie ma takich przepisów.[/QUOTE] Nie znam podstawy prawnej, wiem, że takie praktyki stosują ( powołując się na obowiazujące przepisy) zakłady opieki weterynaryjnej, prowadzące obserwacje stacjonarne. Choć z drugiej strony, zdarza się, że pies właścicielski, objęty obserwacją odbywa ją w swoim miejscu przebywania, a właściciel doprowadza psa na badania. Myślę, że koniecznie trzeba o sytuacji suni zawiadomić Powiatowego Lekarza Weterynarii (albo Wojewódzkiego L.W., nie jestem pewna ) - on określi podstawę prawną, a z uwagi na stan suni może obserwację uchylić/ograniczyć, zezwalając na leczenie i ew. operację. Także trzeba by na cito z opinią weterynarzy o stanie suni i z odpowiednim pismem pomknąć do Powiatowego lub Wojewódzkiego Inspektoratu i prosić o decyzję administracyjną na cito. -
Ogromny,GUZ już po operacji ! Zbieramy na karmę i sterylizację!
Ania II replied to auraa's topic in Już w nowym domu
Faktycznie masakra z tym ugryzieniem - ktoś był megabezmyślny, nie zakładając suni kagańca. Teoretycznie , gdy sunia nia była szczepiona p.wściekliźnie obowiazuje 2 tyg. kwarantanny Przepisy mowią, że podczas kwarantanny nie powinna nawet opuszczać boksu, nie mówiac o ogledzinach guza, badaniu , pobieraniu krwi, tkanek i operacji. Nie można jej też podać żadnych leków - [U][B]nawet przeciwbólowych :-( [/B][/U]. Chyba jedyne wyjścia teraz znaleźć inną lecznice, zabrać ją z tej lecznicy gdzie jest obecnie, pod pretekstem, że będzie odbywać obserwację w tej nowej lecznicy, i tam, łamiąc przepisy, po cichu jednak ją leczyć. -
Cywil z Glinna w DS, Lira odeszła [*] ... śpij Maleńka :( :( :(
Ania II replied to DONnka's topic in Już w nowym domu
[quote name='hotel_lilki']Zwolniło nam się miejsce w hoteliku jak macie potrzebę to proszę o kontakt:lol:[/QUOTE] Przepraszam, że się wtrącam, ale może pomyślcie Cioeczki o tych dwu tatuażowych ONKACH z Łodzi ze Zdrowia, co przybłakały się komuś do ogrodu, a nie mogą tam PODOBNO dłużej zostać ( była o nich wzmianka na jakimś wątku). -
Każdego z psów po kolei na chwytak, zaszczepić ( p. wściekliźnie, bo wirusówka powinna być na wejściu do schronu), zaczipować, założyć kartę i co tam jeszcze trzeba i do boksu z fajnymi, proludzkimi psami. Przeciez to normalna procedura w schronisku i jest to w ramach obowiazków presonelu. Dlaczego więc zwleka się z tym miesiąc, trzymajac je razem i izolatce , gdzie się wzajemnie "nakręcają w strachu" i jeszcze na dodatek bez szczepień ( przynajmniej tak wynika z 1-go postu)? W większości schronisk kwrantanna trwa 2 tyg. i po tym czasie psy muszą znaleźć dobre miejsca na boksach ogólnych.
-
Cywil z Glinna w DS, Lira odeszła [*] ... śpij Maleńka :( :( :(
Ania II replied to DONnka's topic in Już w nowym domu
[quote name='joteska']bela ale ten onek napisane, że jest wycofany i dał sie zdominować, przez innego psa, to raczej nie byłby problemowy pies:roll: tylko do oswojenia z człowiekiem[/QUOTE] [IMG]http://img94.imageshack.us/img94/9738/ostatnionek.jpg[/IMG] [IMG]http://img401.imageshack.us/img401/5983/ostatnionek2.jpg[/IMG] Też cały czas myślę o tym onku - taki piekny, młody, na progu życia. Biedny, ostatni, nie znajdzie chyba pomocy, a w Wojtyszkach będzie "starcony dla świata". Tam bardzo mało adopcji, a psy , nawet otwarte i kochające ludzi, po kilku miesiacach życia w dużych sworach na wybiegach, przy małym kontakcie z człowiekiem stają się nieufne i wycofane. Tym bardziej taki pies nie ma tam szans na socjalizację, w najlepszym wypadku dożyje swoich dni jako pies zdziczały w sforze. -
Saba juz nie szuka domku -juz go ma zostaje z nami
Ania II replied to lucia's topic in Już w nowym domu
[quote name='lucia']....(Saba wybiegła z posesji prosto na drogę-przyczyniła się do tego lokatorka):angryy:.Na szczęście nie przejeżdzał samochód.Zrobiła to intencjonalnie......[/QUOTE] Współczuję takich sąsiadów. Ale myślę, że Wasza walka o to, by podworko było zamknięte i by Saba swobodnie po nim biegała w tej sytuacji nie ma sensu... Myślę, że lepiej niech bezpiecznie czeka na dom w kojcu, chodzi z Wami na spacery, a po podwórku biega tylko pod Waszym bezpośrednim nadzorem. Inaczej jest niebezpieczeństwo, że zginie - albo lokatorzy wypuszczą, albo sama się jakoś wyślizgnie. Wiem, że szkoda jej w kojcu, ale z drugiej strony tysiace psów w schroniskach latami siedzi w boxach i nie wychodzi w ogóle na spacery :-( . No i Saba jest ciagle niewysterylizowana - to zwieksza ryzyko ucieczki, gdy dostanie cieczkę, a jedna niewysterylizowana bezdomna suka to w perspektywie kilka nowych klopotów. Trzymajcie się, pozdrawiam Was i Sabę :-). -
Super rasowy owczarek niemiecki błąka się koło Wilgi
Ania II replied to desdur's topic in Owczarek niemiecki
[quote name='desdur']Kochani proszę o pomoc w rozesłaniu po różnych psich forach tego ogłoszenia. Może w ten sposób uda sie uratować psie życie. - Wczoraj jadąc rano z Maciejowic do Warszawy trasą 801 w Wildze a wlaściwie tuż przed na wysokości stawów rybnych i przedszkola (przy drodze) zauważyłam błąkającego się pięknego rasowego owczarka niemieckiego. Pies był wycieńczony, i strasznie przestraszony Moja próba wyjścia z samochodu wywołała u psa panikę i ucieczkę na oślep. Po południu wracałam tą samą trasą Pies nadal tam był. O zgrozo chodził po jezdni i obserwował każdy nadjeżdzający samochód. Jak przejeżdzałam próbował biec za samochodem, z resztą nie tylko moim, ale jak się zatrzymałam i wysiadłam to uciekł w panice. Nie wiem czy to pies czy suka. Moze ktoś z tego rejonu poszukuje rasowego owczarka niemieckiego a moze pies zgubił się w tracie przerwy na siusiu w podróży Z góry dziękuję za pomoc desdur[/QUOTE] Nie mogę przestać myśleć o tym bidaku. Jak uciekał w panice, to pewnie błaka się już długo i nabrał płochliwości. Marne szanse, że go ktoś złapie, bo wymagałoby to obecności doświadczonego doogmaniaka, długich, nawet kilkudniowych "podchodów", karmienia, siedzenia przy nim, oswajania z petlą ze smyczy itd..... Kolejna piękna bida, skazana przed zimą na zdziczenie i pewnie śmierć .... :-(.