Jump to content
Dogomania

_Pixia_

Members
  • Posts

    336
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by _Pixia_

  1. Z góry przepraszam za offa ale zapraszam na wątek [url=http://www.dogomania.pl/threads/178466-Szczecin-Vincet-prosi-o-wsparcie-na-dalsze-leczenie?p=13964281#post13964281]kociaka[/url], który doświadczył bardzo wiele złego. Jednak po mimo tego wszystkiego nadal chce żyć. [url=http://upload.allegro.pl/show_item.php?item=898192988]Pomóż sfinansować jego leczenie.[/url] Dziękuję
  2. Z góry przepraszam za offa ale zapraszam na wątek [url=http://www.dogomania.pl/threads/178466-Szczecin-Vincet-prosi-o-wsparcie-na-dalsze-leczenie?p=13964281#post13964281]kociaka[/url], który doświadczył bardzo wiele złego. Jednak po mimo tego wszystkiego nadal chce żyć. [url=http://upload.allegro.pl/show_item.php?item=898192988]Pomóż sfinansować jego leczenie.[/url] Dziękuję
  3. Z góry przepraszam za offa ale zapraszam na wątek kociaka, który doświadczył bardzo wiele złego. Jednak po mimo tego wszystkiego nadal chce żyć. Pomóż sfinansować jego leczenie. Dziękuję
  4. Z góry przepraszam za offa ale zapraszam na wątek [url=http://www.dogomania.pl/threads/178466-Szczecin-Vincet-prosi-o-wsparcie-na-dalsze-leczenie?p=13964281#post13964281]kociaka[/url], który doświadczył bardzo wiele złego. Jednak po mimo tego wszystkiego nadal chce żyć. [url=http://upload.allegro.pl/show_item.php?item=898192988]Pomóż sfinansować jego leczenie.[/url] Dziękuję
  5. Z góry przepraszam za offa ale zapraszam na wątek [url=http://www.dogomania.pl/threads/178466-Szczecin-Vincet-prosi-o-wsparcie-na-dalsze-leczenie?p=13964281#post13964281]kociaka[/url], który doświadczył bardzo wiele złego. Jednak po mimo tego wszystkiego nadal chce żyć. [url=http://upload.allegro.pl/show_item.php?item=898192988]Pomóż sfinansować jego leczenie.[/url] Dziękuję
  6. Z góry przepraszam za offa ale zapraszam na wątek [url=http://www.dogomania.pl/threads/178466-Szczecin-Vincet-prosi-o-wsparcie-na-dalsze-leczenie?p=13964281#post13964281]kociaka[/url], który doświadczył bardzo wiele złego. Jednak po mimo tego wszystkiego nadal chce żyć. [url=http://upload.allegro.pl/show_item.php?item=898192988]Pomóż sfinansować jego leczenie.[/url] Dziękuję
  7. Z góry przepraszam za offa ale zapraszam na wątek [url=http://www.dogomania.pl/threads/178466-Szczecin-Vincet-prosi-o-wsparcie-na-dalsze-leczenie?p=13964281#post13964281]kociaka[/url], który doświadczył bardzo wiele złego. Jednak po mimo tego wszystkiego nadal chce żyć. [url=http://upload.allegro.pl/show_item.php?item=898192988]Pomóż sfinansować jego leczenie.[/url] Dziękuję
  8. Z góry przepraszam za offa ale zapraszam na wątek [url=http://www.dogomania.pl/threads/178466-Szczecin-Vincet-prosi-o-wsparcie-na-dalsze-leczenie?p=13964281#post13964281]kociaka[/url], który doświadczył bardzo wiele złego. Jednak po mimo tego wszystkiego nadal chce żyć. [url=http://upload.allegro.pl/show_item.php?item=898192988]Pomóż sfinansować jego leczenie.[/url] Dziękuję
  9. Z góry przepraszam za offa ale zapraszam na wątek [url=http://www.dogomania.pl/threads/178466-Szczecin-Vincet-prosi-o-wsparcie-na-dalsze-leczenie?p=13964281#post13964281]kociaka[/url], który doświadczył bardzo wiele złego. Jednak po mimo tego wszystkiego nadal chce żyć. [url=http://upload.allegro.pl/show_item.php?item=898192988]Pomóż sfinansować jego leczenie.[/url] Dziękuję
  10. Z góry przepraszam za offa ale zapraszam na wątek [url=http://www.dogomania.pl/threads/178466-Szczecin-Vincet-prosi-o-wsparcie-na-dalsze-leczenie?p=13964281#post13964281]kociaka[/url], który doświadczył bardzo wiele złego. Jednak po mimo tego wszystkiego nadal chce żyć. [url=http://upload.allegro.pl/show_item.php?item=898192988]Pomóż sfinansować jego leczenie.[/url] Dziękuję
  11. Z góry przepraszam za offa ale zapraszam na wątek [url=http://www.dogomania.pl/threads/178466-Szczecin-Vincet-prosi-o-wsparcie-na-dalsze-leczenie?p=13964281#post13964281]kociaka[/url], który doświadczył bardzo wiele złego. Jednak po mimo tego wszystkiego nadal chce żyć. [url=http://upload.allegro.pl/show_item.php?item=898192988]Pomóż sfinansować jego leczenie.[/url] Dziękuję
  12. Zapraszam na aukcję zorganizowaną dla Vincenta: [url]http://upload.allegro.pl/show_item.php?item=898192988[/url] O anemii i hemobartonelozie już zapomnieliśmy. Nadal jednak walczymy z katarem, gronkowcem oraz zmianami grzybiczymi. Vincent dostaje codziennie preparaty odpornościowe oraz witaminowe, wysokiej jakości karmę, antybiotyki. Aby dojść do obecnej diagnozy wykonano szereg niezbędnych badań: testy FelV i FiV, trzykrotne badanie krwi, usg, badanie wymazu z wydzieliny, zeskrobiny, badanie sierści). Kupując na aukcji cegiełkę wspomagasz dotychczasowe jak i przyszłe leczenie Vincenta. Dzięki Tobie będzie ono nadal możliwe. Pomóż nam pomagać. Gdyby Państwo chcieli dowiedzieć się więcej w sprawie Vincenta to jest kontakt do jego tymczasowej opiekunki: Magdalena tel.510-244-149 e-mail:adopcjewirtualne@o2.pl
  13. [IMG]http://img402.imageshack.us/img402/6787/vinid.jpg[/IMG] [IMG]http://fotozrzut.pl/zdjecia/cdde32af87.jpg[/IMG] I najbardziej aktualne fotki: [IMG]http://img101.imageshack.us/img101/5158/72841951.jpg[/IMG] [IMG]http://img402.imageshack.us/img402/5528/79235048.jpg[/IMG] [IMG]http://img101.imageshack.us/img101/8843/60734024.jpg[/IMG]
  14. Zjawił się Człowiek. Może cud się zdarzy? Serca zadrżały nadzieją...Tak już bywało.Nawet kilka razy. Różne tu rzeczy się dzieją. Zobaczył Człowiek smutne kocie oczy, a w jednych- swoje odbicie.Ciepłymi dłońmi wybrańca otoczył i nowe darował mu życie."I tak dokładnie wyglądało nasze pierwsze spotkanie. Zobaczyłam czarnego, chudego, chorego kocurka.W pięknych zielonych oczkach smutek i zrezygnowanie.Wiedziałam, że to ostatni moment na to, aby zabrać go ze schroniska. W większości przypadków, kiedy biorę pod swoją opiekę tymczasową kociaki ze schroniska, nie jest mi znana ich historia czy pochodzenie. Tym razem jednak było inaczej, chociaż nie wiem czy wolałabym jej nie znać. Otóż 3 tygodnie temu przyszła kobieta oddać kociaka, ponieważ zaczął chorować. Był to koci katar, lecz nieleczony mógł wyrządzić wielką krzywdę. Oddając go do schroniska poprosiła o wyleczenie i powiedziała, że jak będzie zdrowy to go odbierze. Lewe oczko było w złym stanie, lecz dało się je uratować. Konsekwencje, jakie poniósł po tej chorobie są takie, że jedno oczko ma minimalnie mniejsze od drugiego. Po ponad tygodniu pani zgłosiła się po odbiór czarnuszka, lecz gdy go zobaczyła to powiedziała, że nie chce takiego niepełnosprawnego kota. Ona chce takiego, który ma dwa ładne oczka. Tym sposobem około 3 miesięczny maluch spędził 3 tygodnie w schronisku. Jego historia utwierdziła mnie w słusznie podjętej decyzji. W siedzibie TOZ okazało się, że Vincent ma zapalenie oskrzeli. Do tego po kilku dniach stwierdzono rzadką chorobę krwi. Obecnie jest już na dobrej drodze do wyleczenia. Vincent z dnia na dzień walczy o swoją przyszłość i dopinguje go z całych sił. Z początku nieśmiały, niepewnie chodził po domu. Gdy tylko zaczął odzyskiwać siły fizyczne otworzył się całkowicie i korzystał z dostępnych wygód. Najlepszymi wygodami dla niego były i są nadal kochające ręce człowieka. W złych i dobrych chwilach znajduje w nich schronienie, czuje się bezpiecznie. Odzyskuje siły, zdążyłam już poznać inną stronę Vincenta. Tą, która ma ochotę na zabawę i małe psoty. Nie ma rzeczy, która by go nie zainteresowała. Dogaduje się z innymi kotami, królikiem jak i z dużo większym psem. Gdy wracam do domu biegnie, co sił w nogach by mnie przywitać. Jest bardzo nowoczesnym kociakiem, nie jest mu obca klawiatura od komputera czy telewizor. Vincent potrafi zasygnalizować, kiedy jest czas na przytulanie czy głaskanie. Z początku wykorzystywał swoją pozycję na ile mógł. Zdarzało się, że odpowiednim dla niego czasem był środek nocy.Teraz po codziennych harcach przesypia całe noce. Vincent jest kotem, który ceni sobie towarzystwo innych kotów. Podczas gdy kolejno odchodziły z domu tymczasowego koty do adopcji on opadał z sił. Niestety 2 kocurki, które zostały wprowadzone do domu po 3 tygodniach pobytu okazały się nosicielami grzybicy. Dla dobra kocurka został ogolony aby grzybica nie roznosiła się po futerku. To mniej więcej skrót jego historii. Ze zdrowiem u niego raz lepiej, raz gorzej. Bywały stany tragiczne kiedy jeszcze nie było wiadomo, iż przypałętał się gronkowiec. Obecnie walczymy o podniesienie odporności, żeby zwalczył sam gronkowca. Na chwilę obecną niestety nie ma leku. Z grzybicą również się zmagamy. Jeżeli ktokolwiek chciałby przeczytać więcej o tym wspaniałym kotku to wstawiam link do jego całej historii: [url]http://www.toz.szczecin.p...czytaj∫=1613[/url]
  15. Niestety nie doczekała się na nowy dom. Już za TM. :placz:
  16. Przepraszam za offa. Proszę o odwiedzenie wątku Łysego Księcia, umieszczenie bannera w podpisie. Szukam domu tymczasowego, oczywiście również docelowego. Książę, prosi również o wsparcie na aukcji allegro. Dziękujemy. [url=http://www.allegro.pl/show_item.php?item=812629570]Książę, choć nie żebrak, prosi o wsparcie! (812629570) - Aukcje internetowe Allegro[/url]
  17. Babunka to maleńka suczka, która w wieku dwunastu lat z niewiadomych powodów znalazła się w schronisku. Postanowiliśmy zabrać ją stamtąd i szukać jej nowego domu. Wzrok już nie ten, słuch szwankuje, ale serce wciąż gorące, pragnące kochać i być kochanym. Suczka więcej śpi niż korzysta z życia, potrzebuje spokoju, ciepłego kąta i poczucia bezpieczeństwa - czy w ogóle kiedykolwiek je miała? Zdajemy sobie sprawę z faktu, że znalezienie suczce domu nie będzie łatwe, ale życie i działalność w TOZ nauczyły nas wierzyć w cuda. Liczymy, że i tym razem znajdzie się człowiek o ogromnym sercu, który zapewni Babuńce miłość do końca jej dni. Może to będziesz Ty? Babuńce zapewniamy dożywotnią, bezpłatną opiekę lekarsko-weterynaryjną w Przychodni TOZ. Kontakt: Biuro TOZ: 091- 487-04-37; Opiekunka Monika: 607-701-117
  18. Właścicielka nie przyniosła żadnej książeczki, chociaż upierała się że takową posiada. Później okazało się, że pies nie posiada żadnych szczepień. Jego kondycja fizyczna jest bardzo dobra jak na ten wiek. Chodzi żwawo, posiada tylko zmiany skórne na grzbiecie, wyłysienia najprawdopodobniej wiek tak zadziałał.
  19. Ślicznie wygląda. :multi:
  20. Punia pojechała dzisiaj do nowego, odpowiedzialnego domu. :multi::multi:
  21. Rita niestety nie ja jestem przyszłą "panią". Miałam okazję z nią spędzić trochę czasu, od samego początku jak sprawa się pojawiła. Na całe szczęście pies ani trochę nie tęskni za tym kimś, kto ją zamykał w tych strasznych warunkach. I tak naprawdę nie jest wyciszona, zachowuje się normalnie i bardzo często merda ogonkiem. :loveu:
  22. Znają rasę. :lol: Ona wcale nie jest taka wyciszona, szalała na wybiegu. Zapewne pierwszy raz od dłuższego czasu ..... Cudowna i kochana psinka, do tego po liftingu wygląda jak księżniczka.
  23. Dobrze że zdajesz sobie z tego sprawę. Nie musimy się tłumaczyć z każdego psa, jakbyś nie zdążyła jeszcze zauważyć każdy pies brany ze schroniska jest opisany na stronie. Fundacja fundacji nie równa. Czasami w fundacji zwierzęta żyją w okropnych warunkach, nieprawdaż?
  24. Obserwuje szczecińskie wątki do tej pory się nie odzywałam ale jednak muszę.Co do jamniczka to zacytuję bo chyba nikt tego nie widzi co zostało napisane wcześniej. Więc chyba pytania co do kojca są zbędne, nie bierzemy staruszków mając do zaoferowania "tylko" kojec. Staramy się o to by trafiały na dt i było to możliwe do dzisiaj. Ale nigdy nie wiemy, kiedy do nas trafi kolejne psie nieszczęście. I tak też się stało dnia obecnego. Pojawił się pies, który wymagał pilnego dt. Tylko wczoraj trafiły do nas dwa wychudzone, bite i bardzo zaniedbane psy. Robimy wszystko co tylko możemy i zależy nam żeby psów w schronisku ubywało. Uwierzcie że takie komentarze nie zachęcają nas do działania, wystarczająco uczestniczymy w takich sytuacjach na interwencji. A po to się tu zbieramy żeby pomagać czy jesteśmy z TOZ czy nie, mamy wspólny cel. P.S. A tak w ogóle to chciałam się w naszym regionie przywitać.
  25. Nie ma o czym nawet mówić, Dzidziuś i Mama są najważniejsi. Ale dzięki za dobre chęci, możesz trzymać kciuki żeby to sprawnie poszło.
×
×
  • Create New...