Jump to content
Dogomania

Irma i Seagal

Members
  • Posts

    57
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Irma i Seagal

  1. Witam, tak się zastanawiam, czy wątku Białej nie wystawić na labradory info?, chyba, że już o tym myślicie.
  2. Hmmmm, tak się zapędziliśmy z tą agresją, że musiałam wrócić do pierwszego postu, nie ma tam słowa "agresja", ale "akceptacja". Rozmawiałam z bratem, poobserwuje Fida intensywniej przez najbliższe 2 dni, poprosiłam, żeby celowo spacerował z Fidem tam, gdzie na horyzoncie pojawi się pies. Rozmowa z bratem dała ważną obserwację, [COLOR=DarkRed]To Figa piewrsza dawała sygnał do "pyskowania" innym psom[/COLOR], ogólnie Fido jak widzi psa idzie się z nim przywitać i merda ogonem, później jest różnie, ale nie było zachowań, które przypominały walkę 'na śmerć i życzie", kilka poważniejszych konfliktów, z użyciem ząbków, to obrona Figi (pyskacza) przed psem, który się narzucał, albo takim, który "nie dał sobie w kaszę dmuchać". [COLOR=DarkRed]No i Fido nie znosi konkurencji obcego psa w porze karmienia[/COLOR], Figa jadła z nim z miski. Fido ładnie chodzi na smyczy, na spacerze można odpiąć smycz, żeby się wybiegał, ponieważ nie ucieka. Po rozstaniu z Figą, nie widać po nim zmiany, nie piszczy, nie wyje, je normalnie. Powiem szczerze, że mój pies, labrador - rasa znana z przyjacielskiego nastawienia do całego świata, też ma swoje "widzi mi się". Z radością popiskuje do innych psów na odległość, ale przy bliskim kontakcie jest różnie, raz jest zdominowany, raz od zdominuje, innym razem "rozchodzi się po kościach". Na wszelki wypadek pytam właściciela psa na spacerze, czy to pies, czy suczka. Mój Seagal na terenie uczęszczanym przez ludzi i psy, zawsze jest na smyczy, w odludnych miejscach biega luzem, ale kiedy widzę psa bez właściciela na takim terenie, zawsze zapinam Seagala na smycz. To taka moja dygresja, myślę, że odpowiedzialni właściciele robią podobnie. Ogólnie te dzisiejsze wiadomości, o zachowaniu Fido, są dobre.
  3. Ja takiej możliwości nie mam, poproszę brata, ale nie wiem, czy on jest dobrym obserwatorem.
  4. No cóż, z Fidem to jest tak, że nie zawsze będąc na smyczy jest przyjaźnie nastawiony do innych psów. Rwie się do nich, szczeka i warczy. Niekiedy bywa tak, że jest dobrze i nadchodzi ten moment, że kończy się miła zabawa i zaczyna przepychanka. Zaznaczam jednak, że ta niechęć do innych psów jest wtedy, kiedy Fido jest na smyczy i kiedy była z nim Figa (a była z nim zawsze razem na spacerach), najczęściej jest to "pyskowanie" do dużych psów. Może bez Figi będzie łagodniejszy, Figa też tak reagowała na mojego Seagala do wczoraj, a dzisiaj rano lizała mu przed spacerem pysk, chociaż na spacerze "krzyczała" i "groziła" innym psom. Naprawdę nie widziałam reakcji Fida na inne psy bez towarzyszenia mu przez Figę, one wszędzie były razem. Dostałam e-maila od Pani Zosi, Figa tylko troszeczkę popiskuje, siedzi na kolanach, oglądnęła całe mieszkanie, ale z ich suczką mijają się szerokim łukiem i wąchają z daleka, spięć na razie nie ma.
  5. Tak, na nowy domek czeka Fiduś, mam nadzieję, że czekają na niego ludzie, równie zakręceni na tle jamników, jak Pani Zosia - nowa Pani Figi.
  6. Witam forumowiczów, jest sobota i dzisiaj o 11.00 Figa spotkała się ze swoją nową rodziną:multi: Rozmawiałam wczoraj z Panią Zosią z Tychów i tal z rozmowy wyszło, że cała ich rodzina nie może się doczekać Figi. Mąż Pani Zosi tak zakochał się w Fidze, że jej zdjęcie ustawił sobie, jako tło monitora. Postanowiłam wcześniej wyadoptować Figę. Zanim jednak dzisiaj trafiła do nowej rodziny, był wczorajszy wieczór. Kupiłam jej wczoraj nową obróżkę i smycz i pojechałam po nią. Miałam przygotowaną umowę adopcyjną i brat podpisał ją, ja zabrałam Figę i wyjechałyśmy do Katowic. Całą drogę piszczała i była niespokojna. Po zaparkowaniu pod kamienicą, poszłyśmy na spacer. Figa ładnie chodzi na smyczy, obwąchiwała każde drzewo i pod jednym.............podniosła tylną łapkę i sik na drzewo. Chyba za często podglądała Fida, uśmiałam się z tego podsikiwania. Potem była wielka qoopa i do domku. Seagal nie atakował jej, ale Figa i tak go unikała. Po godzinie wyszliśmy na kolejny spacer, przed nocą. Psiaki biegały luzem i wąchały na całego, Figa pilnowała się mnie. Przed 23.00 zdecydowałam, że idziemy spać, zawałałam Figę i uniosłam kołdrę..........psa nie było do rana:lol: W domu dzielnie przetrzymała noc bez załatwienia się, potem dłuuugi spacer, śniadanie, małe sprzątanko mieszkania i w drogę do nowych ludziów. Pani Zosia, jej córka Małgosia i mąż są Figą zachwyceni i oczarowani, w samochodzie był też jeszcze jeden dzidziuś, ale zbyt mały, żeby okazać swój zachwyt. Figa siedziała na kolanach, przytulała się i nie miała zamiaru do mnie wracać. Umówiłyśmy się na e-mail-e i przesyłanie zdjęć z nowego domku, umową adopcyjna jest podpisana. Prześlę Isadora7 zdjęcie z nowymi Paniami Figi z prośbą o wklejenie go na forum.
  7. "Czekamy na info czy pani zdecyduje się wziąć sunię..." ale my jesteśmy umówione na niedzielę - 06.09 żeby przekazać ją do nowego domku. Czekam tylko na telefon, o której godzinie i gdzie konkretnie się spotykamy w Katowicach, podobno na ulicy Tysiąclecia.
  8. Witam ponownie, więc tak, rozmawiałam z Panią z Tychów, która ma miksa jamniczkę i chce adoptować Figę, wymieniłyśmy się spostrzeżeniami, co do tej rasy. Pani o wszystkim wie i przeszła z jamniczką, to co zdarza się Fidze. Jesteśmy umówione na odbiór Figi do domku stałego w Tychach na najbliższą niedzielę. Trochę się cieszę, bo na pełną radość przyjdzie czas, jak Figa pomieszka u nich trochę i dogada się z rezydentką. Bardzo cieszy mnie fakt, że Pani pracuje w domu i ma czas na "przysposobienie" Figi i że mąż bardzo chciał mieć jamnika i to takiego, który śpi z człowiekiem (ich suczka nie robi tego), a Figa tylko tak sypia. Czyli, może być dobrze:razz: Co do FIDA/nie Figo, on załatwia się na balkonie, jeżeli się go nie wyprowadzi na czas, w domu głównie śpi i je. Co do dzieci, to jest tak, to Fido wybiera w jakim czasie ma dość "głasków", od dzieci, z resztą nie tylko od dzieci. Na pewno trzeba trochę kontrolować próby dzieci "zaprzyjaźnienia" się z FIDO
  9. "OK. Poproś o info jak długo Figa zostaje sama?" Psy zostają same codziennie od 7.30 do 17.00, później w ciągu dnia jeszcze ok. 2 godziny. Od września dojdą jeszcze - dodatkowo w piątek i sobota, w sumie w piątek psy będą same od 7.30 do 20.00 i w sobotę od 9.00 do 15.00. Brat obiecał, że PSY ZOSTANĄ U NIEGO DO 15 WRZEŚNIA, to dla mnie dobra wiadomość, bo w końcu wiem, czego się trzymać. Druga dobra wiadomość - FIGA OGRANICZYŁA ZAŁATWIANIE SIĘ W DOMU:multi:, ostatnio odsunęliśmy meble i posprzątaliśmy plamy wyschniętego moczu, i z balkonu też usunęłam zasikany chodnik i qoopy, może to pomogło? Dziękuję za pomoc.
  10. Milczę, bo mój brat milczy, co do psów - mojego Seagala (labrador) zaatakowały rzucaniem się, szczekaniem i pokazywaniem zębów. Było to na neutralnym terytorium, w domu trzeba było zamknąć je w osobnych pokojach, ale jamniki i tak ujadały cały czas. Co do Figi, ONA ZAŁATWIA SIĘ W DOMU PODCZAS NIEOBECNOŚCI W NIM OPIEKUNA, jest więc po kątach mocz i kał - sprzątanie codziennie i kilka razy dziennie. Jak uda mi się zastać brata, to poproszę go, żeby wytrzymał z psami jeszcze 2 tygodnie.
  11. zdaję sobie z tego sprawę, ale jakie proponujesz inne wyjście?
  12. Witam, właśnie wróciłam z wyjazdu. Psy są jeszcze u brata, może będą tam jeszcze 2 tygodnie, to zależy od możliwości transportu ich do schroniska, jak będzie możliwość szybszego transportu, to wywiezie je. Zrobiłam nowe zdjęcia (chociaż nie było to łatwe, bo nie chciały pozować;)). Pytanie, jak wstawić zdjęcia na forum???
  13. Isadora7 zgadzam się z Tobą, nierealne jest zebranie pieniędzy na hotel, zwłaszcza, jak się ma perspektywę długiego oczekiwania na dom. Jamniki są na forum 1 miesiąc i był jeden telefon, potem cisza. Jeszcze wczoraj jamniki były w domu, bratu trudno jest się zmobilizować, żeby pojechać do schroniska. Jutro będę u niego osobiście, "przycisnę go", bo mi trudno ustalać coś, jak nie wiem co się dzieje z psami. Pozdrawiam
  14. Udało mi się w końcu zalogować na dogomanii, rano był z tym duży problem. Co do hoteliku dla jamników, to nie będę na forum opisywała sytuacji rodzinnej, wspomnę tylko, że finansowo jest.........:shake:. Mój brat nie pracuje jeszcze a rentę po matce dostanie ....jak ZUS dojrzeje do decyzji...:mad: Więc rodzina wspiera go finansowo. Co do nowych zdjęć, to byłam w Jastrzębiu i miałam aparat, ale karta pamięci padła, więc ze zdjęć "nici". Próbowałam zrobić zdjęcia aparatem w telefonie, niestety Figa i Fido cały czas się kręciły i na zdjęciach mam tylko ogony, rozmyte pyski, itp. Może dzisiaj po pracy uda mi się pojechać do Jastrzębia i wezmę dodatkową kartę, jeżeli psy jeszcze będą w domu, to spróbuję zrobić zdjęcia. Mi tych psów też jest żal, prawdopodobnie w schronisku z tęsknoty szybko trafią za TM, ale dowiedziałam się, że Figa w domu nie załatwia się tylko wtedy, kiedy mój brat w nim jest. W mieszkaniu mimo jego sprzątania jest smrodek z tych odchodów, takie kurcze te wybory...
  15. :-(.... inaczej zacząć nie mogę, prawdopodobnie jeszcze w tym tygodniu Fido i Figa trafią do schroniska w Jastrzębiu Zdroju. Więc jeśli ktoś będzie zainteresowany, będę przekazywała nr telefonu i adres schroniska. Dziękuję wszystkim, którzy pomagali szukać nowego domu.
  16. Był jeden telefon z Rudy Śląskiej, ale chyba nie odpowiadała im załatwiająca się w domu suczka i pies, który nie przepada za małymi dziećmi. W sumie nie dziwię się, że nie zadzwonili ponownie, żeby oduczyć Figę tego załatwiania się w domu, trzeba być z nią cały czas i skupić się na niej, a kto ma czas na to? Za niedługo zacznie się wrzesień, nie wiem czy brat nie odda tych psów do schronu, ma dopiero 19 lat i zaczyna szkołę i pracę, w domu jest tylko on i psy...
  17. Załatwianie się w domu zdarzało się wcześniej, ale nie było tak nasilone, jak po śmierci mamy, zresztą qpkę też można znaleźć po kątach. Skończyło się częste wychodzenie z pupilami, wiecie, jak to jest - właściciel na emeryturze i cały dla psów.
  18. Basiu, nikt nie zadzwonił do tej pory, jak na razie jamniki są u brata, ale On od września zaczyna pracę i szkołę wieczorowo, więc psy będą miały ograniczony z nim kontakt. No i dużym problemem jest to, że Figa załatwia swoje potrzeby fizjologiczne w domu, mop musi być ciągle w gotowości do użycia :-(
  19. Pytacie o koty, Genesis dobrze napisała, jamniory z zaciekłością ganiają koty, niestety nie mamy dostępu do kotów oswojonych, żeby przetestować zachowanie się psów wobec kotów (zwłaszcza rezydentów). Jeżeli ktoś zna możliwości tej rasy, to zrozumie pewnie to, że "one weszły swojej pani na głowę":roll:.
  20. Póki co jest cichutko, nikt o jamnisie nie pyta. Wiem, że są emerytami, Fiduś to starutek taki, ale trzyma się doskonale. Chyba trzeba będzie zrobić rodzinną naradę, dziękujemy za pomoc, w sobotę będę w Jastrzębiu i zrobię nowsze zdjęcia. Niestety nie mogę być tam zbyt długo, bo swojego labradora muszę zostawić w Katowicach samego - labrador i jamniki nie dogadały się.
  21. Nowe zdjęcia mogę zrobić dopiero na przyszły poniedziałek, pracuję i mieszkam w Katowicach a psy są w Jastrzębiu Zdroju.
  22. Dziękuję za ogłoszenia, może to "cisza przed burzą" ;-)
  23. No właśnie, moi młodsi bracia po śmierci mamy zaraz chcieli je oddać do schroniska lub uspić. Teraz wiedzą, że szukamy tym psom nowych domów i na razie nic nie wspominają, postaram się jeszcze porozmawiać z młodszym bratem, żeby psiury pomieszkały u niego.
×
×
  • Create New...