Niestety kolejna wyrzucona bida:(
Pod blok,już wcześniej słyszałam,ze jest jakiś rudy kotek,ale nie widziałam go
a wczoraj póznym wieczorem zadzwoniła sąsiadka,że bidak jest pod jej klatką
jest to ruda kotka,po przejściach:( nie wiadomo co się stało
tył zakrwawiony:(
a dzień wcześniej znalazłyśmy trzy maluszki,jeszcze ślepe,trzeba było je zostawić,chociaż bardzo płakały,z nadzieją że matka wróci po nie,niestety nie wróciła:( a maluszki nie przeżyły:(
podejrzewamy,ze to kocięta tej rudej kotki,być może zaatakował ją kocur,i bała się do kociaków wrócić,nie wiem
kicia miziaczek,ale bardzo smutna:( i napewno ma świerzb
dzisiaj rano pojechała do Izbicy,może sue uda się wstawić zdjęcia