Jump to content
Dogomania

Litterka

Members
  • Posts

    2164
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Litterka

  1. Hmmm... Cały czas się zastanawiam, czy jechać, czy lepiej pilnować nowego nabytku... Zobaczymy, jak się zachowa jutro :evil_lol:
  2. Mój pies Holy [*] kiedy był szczeniakiem, był rudy, a miał czarne znaczenia jak u hieny. Z wiekiem coraz bardziej czarna pręga na grzbiecie mu się "rozlewała" i już na starość miał cały grzbiet czarny.
  3. A ja jeszcze dodam, że mój poprzedni pies wabił się Holy. Jest to skrót od mojej młodzieńczej fascynacji - Sherlock Holmes :evil_lol:
  4. [quote name='brazowa1']trzymac kciuki trzeba-mieszka na Chełmie,tam nie ma ogrodu,jest mieszkanie.Wiadomo,ryzyko wobec tego wieksze,ale miejmy nadzieje,ze Szagiemu dadza szanse.Ojciec rodziny chyba oglądał 4 pancernych ;) Poszli na wybieg,pies poaportowal piłeczki i pojechali juz razem do domu.Oby było dobrze.[/quote] Trzymamy kciuki! :thumbs:
  5. Spostrzeżeń i oswajania się z nowym domem ciąg dalszy: Mój Tata, za co jestem mu "serdecznie wdzięczna":evil_lol: o 6:30 chciał wyprowadzić psinę na spacer. Wpadł do mnie do pokoju, zawołał Mikrusię, a ona zaczęła nerwowo krążyć po pokoju... Ubrałam Małą, wzięłam na ręce, chciałam podać Tacie. I tu się podniósł wielki warkot, prawie łapała za rękę. Sama musiałam z nią iść :diabloti: Mam nadzieję, że za parę dni nerwy jej przejdą i zrozumie, że ten wielki facet to członek rodziny, a nie zagrożenie. Ale generalnie na razie boi się wszystkiego. Musiałyśmy kupić więcej karmy - zjadła rano dwudniowy przydział :-o Podjechała ze mną grzecznie 3 przystanki autobusem (trochę strachu było, ale dała się wieźć), poszła do sklepu zoologicznego w markecie (w niedzielę o 11 tylko takie są otwarte :cool3:). Kiedy ekspedientki ją zobaczyły, bardzo im się spodobała. Tak bardzo, że wyszłyśmy nie tylko z karmą, którą jej kupiłam, ale i z masą próbek. Mikra jest chudziutka i musi przytyć, więc wzbudziła też chyba trochę współczucia :loveu: Boi się sklepowych wózków, ale to mnie nie dziwi. Co prawda do zoologa jest osobne wejście dla psów, ale zawsze ktoś z wózkiem się po drodze napatoczy. :diabloti: Łazi za mną krok w krok, muszę uważać, żeby jej nie rozdeptać. :evil_lol: Po środowej sterylce czuje się bardzo dobrze, chce biegać po schodach, ale jej nie pozwalam. Jutro idziemy na ostatni zastrzyk antybiotyku, poproszę veta, żeby jeszcze kontrolnie zerknął na szew, ale wygląda to ładnie. Poza tym, Mikrusia lubi aportować piłeczki :multi: i żebrać przy stole :mad: Żebrania spróbuję ją oduczyć - ja jej w jedzeniu nie przeszkadzam :eviltong: Muszę się pochwalić ponadto, że dzisiaj wskoczyła mi na chwilę do łóżka i położyła się pod kołdrą. Fajnie mieć koło siebie taki żywy ciepły kłębuszek... :loveu: A teraz sobie smacznie śpi w swoim posłanku. Fotki będą później - Tata gdzieś schował aparat i nie mogę go znaleźć :angryy: I jeszcze byłoby dobrze, gdyby ktoś nauczył mnie wrzucać tu zdjęcia... :)
  6. Mikrusia, Mikra - tak ją nazwano w schronisku. DT nazywał ją Piszczałka, ale odpadło. Miałam całą listę imion dla suczy, bo jakąś suczkę przygarnąć chciałam... No, ale Mikra zostanie - w końcu to jakiś taki ratlerek jest:)
  7. Brawo! Brawo! Po stokroć brawo! :multi::multi::multi:
  8. [B]Koniczynka[/B], pijane i menele. W Gdyni któryś tam paragraf regulaminu korzystania z komunikacji miejskiej mówi, że "ze środków komunikacji miejskiej nie mają prawa korzystać osoby wzbudzające odrazę brudem i niechlujstwem". A ile takich osób jeździ?:mad: Tylko kto ma odwagę takim osobom zwrócić uwagę? Dzisiaj byłam zmuszona przewieźć Mikrę kawałeczek autobusem, a komentarz "bez kagańca taki groźny pies jedzie?" był żartobliwy :)
  9. Ja problem kagańca ujmę tak: przepis o tym, że w autobusie pies powinien mieć kaganiec obowiązuje od co najmniej 20 lat. Kiedy ja miałam psa, był jeszcze młody, nie było tak małych kagańców. No dooobra, były, ale ja jakoś ich nigdy nie widziałam :diabloti: W autobusie w ciągu 10 lat życia mojego poprzedniego psa uwagę zwrócono mi może ze 3 razy? Może... Holy był wielkości adoptowanej przeze mnie teraz Mikry - taki nietypowy ratlerek. Wczoraj jechałam z Mikrą pociągiem - też jest wymóg kagańca, a na jego brak nikt nie zwrócił uwagi... Także formalnie trzeba psu kaganiec kupić, ale do małych psów raczej nikt uwag nie zgłasza. Także nie sądzę, by było się czym przejmować. Ja oficjalnie będę łamać akurat ten przepis. Aczkolwiek Mikrę czeka jeszcze dużo spacerów bez spuszczania ze smyczy, więc będę miała nad nią kontrolę. A jeśli już ją spuszczę, to na bezludnym, jakoś ogrodzonym terenie. No i uprzedzanie chętnych do jej głaskania. Ludzie na uwagę "nie jestem pewna psa, czy nie ugryzie" przynajmniej na razie grzecznie cofają rękę.
  10. Szkoda... Kurczę, on mi się podoba z tym brązowym poblaskiem. Ale chyba dla Mikry też muszę coś z miedzią kupić. Nic to, zajmiemy się psinką :)
  11. Jesteśmy już w nowym domku! Mikrusia jest mocno podniecona nową sytuacją, wszędzie węszy i nie odstępuje mnie na krok! Podróż pociągiem zniosła dobrze. Początkowo bardzo się bała tego wielkiego ryczącego potwora. Na szczęście w miarę pokonywanych kilometrów było coraz lepiej. Pod koniec była już całkiem spokojna - pospała odrobinkę, nabrała wigoru. Samochodem jeździ ładnie, spokojnie. Po przyjściu obejrzała wszystkie kąty, zobaczyła balkon (ależ jest zdziwiona!:lol:). Zjadła trochę karmy, które jej nasypałam, niestety, jak na razie nie pije. Pewnie jutro wyżłopie całą michę wody. :lol: Potem był spacer do śmietnika, na kupkę i siusiu. Teraz znalazła swoje posłanko i grzeczne w nim leży. Na smyczy sprawuje się bez zarzutu. Zdjęcia zrobię jej jutro - na dziś dość już ma maleństwo wrażeń. Dziękuję wszystkim, którzy uczestniczyli w adopcji - Jagodzie (dzięki niej poznałam Mikrę), Pawłowi i Kasi - za wspaniałą opiekę nad Mikrusią, a ponadto każdemu, kto nas w tej trudnej sytuacji dopingował!:loveu:
  12. [B]Anawa[/B], super pomysł! :multi: Myślę, że im szybciej te rodziny zostaną sprawdzone, tym lepiej :)
  13. Trzymamy kciuki i życzymy powodzenia! :)
  14. Oprócz fajnego charakteru zauroczyła mnie... brązowa plamka na doopce Ferdka! :loveu:
  15. [B]Akucha[/B], tak jakoś nasz Sigma skojarzył mi się z Żabusią - Kaczusią :loveu: W ogóle ta fotka jest obłędna. Żebyś widziała, jaki z Sigmy jest żywy pies, jak się wierci w objęciach! I jak bardzo ich pragnie... :loveu:
  16. Wiem, że nie muszę... A ja takie przypadki znam z życia, z sąsiedztwa nawet. I wszystko się we mnie gotuje... :shake:
  17. A ja chyba wiem kogo, ale nie powiem! :diabloti:
  18. [B]Betbet[/B], no i to jest właśnie tragedia - kiedy na psa upierają się ludzie, którym pies się podoba z wyglądu, a którzy całkowicie nie zdają sobie sprawy z jego psychiki. Efekt - patrz wyżej :( Cieszę się, że nie chcecie oddać Sonara pierwszej lepszej rodzinie :)
  19. No nie mogę... Jak tak można? Taki śliczny piesek i trafia na tak podłych ludzi :( [B]Joy[/B], proszę, daj mu dom, którego już nie opuści :-( Serce mi się kraje :-(
  20. A wiesz, że ja też tęsknię jak cholera? A przecież parę razy rzuciłam mu piłkę też w czwartek. Od tego jest mi jeszcze gorzej... :-( Sznurku... Znajdź domek, bo się tu zapłaczę... :-(
  21. Ostatnio zetknęłam się z opinią, że smycze i obroże Rogz są nie tylko ładne, ale i bardzo wytrzymałe. Kto poleca? Kto odradza? Szukam "kompletu wyjściowego" dla suczki "ratlerka".
  22. Myślę, że akurat tu nie ma problemu. W schroniskach, niestety, nie brakuje ON-kowych psiaków. Możesz przebierać do woli - wiek, płeć, włos, umaszczenie... Fajnie, że chcesz dać dom jakiejś bidzie. :cool2:
  23. Piesio jest najprzecudniejszy! Taki żywy, miziasty... Jak widać, ciągle chciał się przytulać i pieścić. Wesoły, zadowolony z życia. Ja chcę dom z ogrodem i tego psa! :loveu: Fantastyczny kontakt ze zwierzakiem. Ładnie się koncentruje na człowieku.
  24. [B]Fiks[/B], no niestety :-( Nie podoba mi się ta cała sytuacja, bardzo mi się nie podoba. :shake: Ale może niech się [B]Brązowa[/B] wypowie. I tak wystarczająco uprzedzam fakty.
  25. Tak, poszedł ten brązowy haszczak z betonu :multi::multi::multi: Przyjechali po niego aż z Olsztyna :)
×
×
  • Create New...