Jump to content
Dogomania

Billie

Members
  • Posts

    110
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Billie

  1. Hop iskierko do góry!
  2. [quote name='Renata5']Witamy na wątku Prysia i dziękujemy za odwiedziny:loveu:.Zapraszamy częściej:) A pozostałym Cioteczkom dziękujemy za życzenia z okazji pierwszego roczku w domku:loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: Dziękuje za powitanie:loveu: Prysio jest cudowny a jego metamorfoza niesamowita i to dzięki Tobie:) Na pewno będę czesto zaglądać:cool3:
  3. Dziewczyny, ja bede dopiero pod wieczór w piątek w domu.Mam nadzieje, ze do tej pory coś się wyklaruję i będę mogla zacząć działać:cool3:
  4. Jaki biedny:-( Ja bym się z jego wlascicielem rozprawila odpowiednio:mad: No ale niech żyje polskie prawo. Oni wolą do ciupy wsadzać tych co robią przekręty w podatkach:angryy:
  5. [quote name='Jasza']Billie ja też nie mam osiemnastu lat i mieszkam " na swoim", ale zawsze muszę się liczyć ze zdaniem mojego TZ-ta.. Tak to już jest... Mam nadzieję, że Iskierka się odnajdzie, że Natussiaa dowie sie o niej czegoś i wtedy zobaczymy... Nie zrażaj się, może po akcji w Silesii coś się zmieni w nastawieniu Twoich rodziców, ale nic na siłę... Trzymam kciuki.[/quote] Widze, że już sie zmienia, bo po odjeściu Czarusia za każdym razem było "Nie będziemy mieć już zadnego psa" a argumentem było to, że tak strasznie ciężko się rozstać z nim, gdy nadchodzi pora...Jakbym mieszkała z TZ-tem to już wogole nie mogłoby być mowy o psie w domu, choć i tak wytrwale walczę z tym. Wczoraj mama powiedziala, że ona się boi, że jesli wezmiemy psa ze schroniska to on może okazać się agresywny ze względu na przeszłość...Powiedzcie mi, z doswiadczenia, jak to jest.
  6. Wczoraj rozmawialam z rodzicami i nie powiedzieli nie, ale też nie było entuzjazmu z ich strony:mad: Dobrze, aby bylo cokolwiek wiadomo o zachowaniu iskierki, zebym miala jakieś argumenty:roll: Najgorsze jest to, ze mimo, że 18 lat skonczylam dawno temu, to jednak muszę się liczyć ze wszystkimi domownikami w tej sprawie:angryy:
  7. Dziewczyny, jak Czaruś sie zachowuje w stosunku do człowieka?
  8. Ta Iskierka z pierwszej strony, to na pewno nie ta sunia z tych nowych zdjęć. Wystarczy spojrzeć na podpalane policzka;)
  9. [quote name='JOMA'][B]Billie [/B]- informacja dla twoich rodziców: Fundacja SOS dla Zwierząt karmi i leczy zwierzęta z DT ze swoich funduszy, niestety nie wszystkie ale fundacyjne a o tym rozmawiaj już z Amikat - powodzenia :loveu: Serdecznie cię zapraszam na imprezę w Silesii: sobota, niedziela 10. - 18. z rodzicami oczywiście. Już my im wszystko wyjaśnimy i zachęcimy. Wśród nas jest też sporo rodziców :loveu: Zapraszamy oczywiście wszystkich zainteresowanych pomocą braciom mniejszym. [URL="http://www.dogomania.pl/forum/f98/dzien-psa-psiejsko-czarodziejsko-w-silesia-city-center-106922/?highlight="][B][COLOR=#000000]DZIEŃ PSA "Psiejsko - Czarodziejsko w Silesia City Center"[/COLOR][/B][/URL] [B]zuzia63[/B] - DT się szykuje - przekonuje rodziców[/quote] Dziękuję:loveu: Na pewno się zjawimy:razz: Nad rodzicami pracuję w miarę czasu, jutro mam wolne, więc spróbuję jeszcze powalczyć. Z jedzeniem i jego kosztami nie byłoby problemu na pewno bez pomocy fundacji. Mama jest przewrażliwiona na punkcie wizyt u weta, które najtansze nie są niestety.
  10. On jest cudny:loveu: Mam nadzieję,że szybko znajdzie domek:)
  11. Więc jeśli o mnie chodzi i o DT dla Iskierki, to nie chcę robić nadzieji i nic obiecywać. Dzisiaj próbowałam rozmawiać z rodzicami, tłumaczyć, żeby stworzyć dom tymczasowy, że w ten sposób pies jest w dobrych warunkach i ma większe szanse na znalezienie DS i że chciałabym abyśmy taki dom stworzyli...i nie powiedzieli nie, co jest dość znaczące. Zamierzam ich oswoić z tą myślą poprzez odwiedzenie schroniska, z karmą i zabranie ich (lub rodzicielki) na akcje w SCC. Mam nadzieję, że się przekonają do tego pomysłu. Wydaje mi się, ze warunki dla psiaka u nas byłyby dobre, tzn. rzadko byłby sam w domu i to na bardzo krótki okres, typu godzina- dwie.
  12. [quote name='Jasza']Dziękuję Joma, postaram się zmobilizować. Tym bardziej mi to kulawo idzie, że w całej mojej i męża rodzinie jestem uważana za osobę niepoważną i co chwilę ktoś nie omieszka mi przypomnieć, że to LUDZIE powinni być na pierwszym miejscu, że mojemu mężowi to pomnik wystawić, że ma do mnie cierpliwość ( bo łażę z psem po lesie zamiast obiady gotować i ogórki zaprawiać), że bym już dała sobie spokój z TYMI psami, a się zajęła czymś poważnym (?) Nie mamy dzieci, więc tym bardziej czuję ten ostracyzm dookoła siebie. Wiele osób uważa że to dlatego mam psa, że to dlatego jestem taka dziwaczka... Nic o mnie nie wiedzą, ale i tak wydaje im się że maja prawo pouczać mnie i moralizować... Kiedy słyszą, że jedziemy z psem na wczasy, pytają: A to nie możecie go [B]gdzieś[/B] zostawić? Już nie mam siły tłumaczyć, wyjaśniać... Jedyną osobą która mnie wspiera jest moja mama. Z niej też się śmieją, że jest "kocia mamą", bo dokarmia koty na osiedlu i na ogródkach działkowych. Razem karmimy też koty u nas w pracy. Na nią zawsze mogę liczyć i rozumiemy się bez słów. Przepraszam, za te wynurzenia. Jakoś taki mam dzisiaj słaby dzień..[/quote] Jasza, dzięki takim ludziom jak Ty, psy mniej cierpnią, mają szanse na nowe zycie! A inni...no cóż ludzie są bardzo różni i najczęsciej widza błędy w czyimś zyciu a nie swoim. Ciekawe, że mają od razu wytlumaczenie na wszystko, typu...bo dziwaczka, bo sama, bo ma za dużo pieniędzy:mad: Moja mama i sąsiadki dokarmiają koty pod blokiem...Rzecz jasna juz się dorobiły statusu wroga w oczach co niektórych:angryy:
  13. Postaram się odwiedzić Silesię w sobotę za tydzien i rzucić grosikiem:)
  14. [quote name='Jasza']Jeżeli chodziłoby tylko o koszty, to może udałoby się zorganizować wsparcie . Ja mogłabym iść z Iskierką do weterynarza, więc trafiłaby do Ciebie zdrowa, zaszczepiona i odrobaczona, ze smyczą i szeleczkami. Koszty to tylko jedzenie, a myślę, że nie jest to tak wiele. Mogłabym pomóc. Napisz proszę czy macie jakieś zwierzęta w domu, coś więcej o sobie.. jeżeli to sprawa naprawdę tylko pieniędzy, to da się załatwić. Ja teraz opuszczam Dogo. Jedę na wizytę poadopcyjną do Frani a wcześniej lecę z moim psem wybiegać go do lasu. Będę na Dogomanii jutro.[/quote] Koszta wg mamy, to szczepienia i wizyty, gdy pies zachoruje. Samo jedzenie myślę, że to nie problem, szczególnie gdy pies jest mały (wzrostem;)) . Aktualnie nie mamy psa w domu, jedynie ptaka, który ma już około 8 lat:) W lutym 2008 uśpiliśmy mojego najukochańszego przyjaciela, zajadłego diabełka. Zachorował na cukrzycę i mimo prób leczenie nie przyniosło efektu. Czaruś odszedł w wieku 13 lat od nas i mimo, że minęło 1,5 roku, to jego brak nadal odczuwam:( Z Czarusiem mieliśmy problemy, bo chyba ( a raczej na pewno) nie byliśmy przygotowani na psa z "charakterkiem", który mimo miniaturowych rozmiarów, szybko zdominował domowników i w swoich oczach stał się przywódcą stada:roll: Nie nawidził wszystkich samców, a nienawiść wzrastała proporcjonalnie do wzrostu osobnika:lol: Nie znosił obcych ludzi- szczekał na wszystkich, szczególnie na gości. Respekt czuł jedynie względem tych, którzy go ignorowali:lol: Do tego nie było mowy o żadnym bliższym spoufalaniu się z Czarodziejem, chyba że burza szła, to wtedy pokorny się stawał. Gdy wychodziliśmy na dwór, to cały blok musiał słyszeć, że Pan i Władca idzie na dwór, przez co do tej pory mamy kliku wrogów w bloku a jeden sąsiad nawet biegał po innych z petycją, by spółdzielnia kazała się pozbyć psa:shake: Zawsze marzylismy o słodkim, grzecznym przytulaczku, ale życie dało nam kogoś innego. Kogoś, kogo pokochaliśmy całymi sercami i za kim tak bardzo tęsknimy:(
  15. Bardzo chciałabym pomóc, choć jako DT, ale moja mama, z która mieszkam, nie chce się zgodzić, bo uważa, że są to dodatkowe koszta:( Czuję się bezradna, mimo ogromnych chęci:(
  16. Ja również melduję sie:)
  17. Bidulek, ale widzę, że będzie miał nowy domek-:cool3:
  18. Ja również dam po 31 kilka złotych na tego bidulka.
  19. Przeczytałam caly wątek o Prysiu:) Jest cudowny:loveu: I jaki szczęsciarz, że trafił do prawdziwego, kochającego domku:)
  20. Bidulek :( Czym sobie zasłużył na taki los...
  21. Zuch chłopak! Widać, że psiak dzielnie znosi to wszystko:)
  22. Trzymam kciuki za Rufusa i jego zdrówko!
  23. Biedactwo. Jaka jest z zachowania? edt: nie doczytałam opisu ;)
  24. Widziałam doga w Silesii. Jest cudowny!!:loveu: i do tego jaki cierpliwy- każdy mógł go pogłaskac, dotknąć. Szkoda, że mnieszkam w niewielkim mieszkaniu:roll:
  25. Postaram się wpłacić dzisiaj parę złotych dla Likiego:)
×
×
  • Create New...