Hmm...powiem tak. Byłam już na sześciu obozach z psem z Wandrusa (rekordzista, wiem :razz: ) i chyba w tym roku było najgorzej :( Była tylko jedna treserka w związku z czym mniej czasu było z psami, a więcej na zabawach typu domowe przedszkole, lepienie z plasteliny :P nie chce narzekać, ale uważam, że poprzednie lata były lepiej zorganizowane. Dużym plusem jest nowy tor na trawce, który wcześniej stał na betonie :roll: Ale mimo wszystko, taki obóz to świetna sprawa :p