Zrozumcie, ja nie pisze, zeby kogokolwiek bic, szantazowac czy cokolwiek.
Chodzi po prostu o to, zeby ten czlowiek wiedzial ze nie jest anonimowy. Zeby wiedzial ze te same organy scigania, z ktorych bezmyslnosci i niemocy korzysta, nie pomoga mu kiedy cokolwiek sie stanie.
Slyszalem taka historie na przystanku woodstock, nie wiem czy jest prawdziwa, ale to nie ma znaczenia, chodzi o mechanizm:
Kilku skinow skatowalo chlopaka. Bez powodu, ot tak, bo mogli. Oczywiscie, mozna bylo sie zebrac i stluc ich na kwasne jablko - ale to nie mialo sensu. Otoczyla ich wieksza grupa ludzi, kazdy z kubkiem goracej herbaty i zapytali grzecznie czy skini mogliby sie wyniesc. Mozecie sobie wyobrazic jak zmykali :)
Co jest najwazniejsze - nikt z tej grupy nie zlamal prawa. Nikt nie straszyl, ze jesli nie posluchaja, to do konca zycia beda mieli blizny od oparzen, nikt nie mowil "uciekaj, zaraz cie usmazymy". Nikt nie zrobil nic nielegalnego.
-----------
Moja propozycja: kartka z pozdrowieniami i zyczeniami wszystkiego najlepszego. Nie ma w tym absolutnie nic nielegalnego. Zeby zostac oskarzonym o nekanie, trzeba by bylo wyslac kilkanascie takich kartek. Jak kazdy wysle jedna?
Jak byscie sie czuli, wiedzac ze zrobiliscie cos takiego i masa nieznanych Wam ludzi zna Wasz adres?
No wlasnie...