[B]Romka[/B], ja może nie Paweł, ale cóż tu wyjaśniać...? Czy to mało logiczne,że gdyby ktoś zaoferował dom stały, Buba by dawno do niego trafiła? Czy to nie dość jasne,że Fundacja nie ma wpływu na zmiany DT z przyczyn obiektywnych? Czy to trudne do pojęcia ,że Fundacja łączy ludzi , którzy działają we wspólnym celu- pomocy labradorom? I ludzie działający w Fundacji nie oczekują za swe zaangazowanie, czas i inwestowane pieniądze żadnych wynagrodzeń w obojetnie jakiej formie, ale na Boga kto dał Wam wszystkim prawo czepiać się tak bezpodstawnie Fundacji..?
[B]Mamanabank, Romka może skoro tak bardzo los Buby lezy Wam na sercu - dołóżcie swych starań w znalezieniu szybciutko DS, póki pies się z zalu zupełnie psychicznie nie rozsypie...[/B]Albo zamiast tracicz czas i energię na pisanie entego posta na ten sam temat, skoncentrujcie się na działaniach, które niosą za sobą coś pozytywnego..O! Zima jest i mróz -20 , może spacerek obiegowy tak zrobić, zobaczyć , czy jakiś pies łańcuchowy z zimna nie zdycha...A spacerek będzie połączeniem pożytecznego z przyjemnym i ciut emocje rozładuje , czego z całego serca paniom życzę;)