-
Posts
29118 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by obraczus87
-
Niestety, Ewelina poddała się po 48 H.. niestety, bo Lady tylko przez pierwszą noc miała rozwolnienie. Póxniej wszystko było dobrze, grzeczna, spokojna i posłuszna, nie robiącą problemów... tylko zabrakło wyobraźni przy podejmowaniu decyzji. Niestety nie mogłam tego przewidzieć. Jestem osobą, która wali prosto z mostu, mówiłam i pisałam Jej jakie mogą sytuacje, jakie zagrożenia.. na wszystko się zgodziła, miała pełna świadomośc tego, że przez pierwsze dwa tygodnie może nie zmrużyc oka, że pies to obowiązek.. zresztą wiecie.. nie będę teraz zagłebiać się w szczegóły tego, co pisałam i mówiłam Jej. Ewelina zrezygnowała. Zapłaci za hotelik. Dzięki Magdzie i Darkowi :loveu: - Lady na 99% pojedzie już jutro do Serocka, gdzie przebywa Zorka, Zojka i Rusti. Na pewno będzie JEj tam dobrze. Ewelina będzie szukać domku dla Niej, ale mam nadzieję, że to MY znajdziemy Jej szybciej domeczek. Lady jest zdrowa, oczka już w porządku, uszy ok, Fiprex wczoraj podany. Powiedziałam, aby kupiła jeszcze proszki na odrobaczenie, więc myslę, że na dniach zostanie odrobaczona. Nie komentuje zachowania dorosłej osoby. Nie komentuje, bo szkoda mi czasu i nerwów. Dla mnie liczy się dobro Lady i tyle.
-
Niestety... istnieje szansa na to, iż Ewelina bedzie chciała zrezygnować z Lady.. ehhh dziwna sytuacja. Stwierdziła, że jednak nie da rady,, choć pokazywałam Jej wszystkie najgorsze strony medalu ale... tak to jest jak ktoś zetknie się z rzeczywistościa i nie chce walczyc... niestety teraz jestem na chwilke, wiec napisalam to w skrócie wszystko. Ewelina daje sobie tydzien czasu na sprobowanie zorganizowania wszystkiego, zorganizowania sobie życia kiedy u boku jest Lady... jeśli się nie uda... to Lady trafi do hoteliku... Ewelina zapłaci za Niego, ale jak długo?? Nie wiem... Nie mam w żadnym DT zajetej kolejki, nie wiem.. na razie mam nadzieje, że Jej słowa były pod wpływem nieprzespanej nocy, zmęczenia i strachu. Mam nadzieje, że teraz przemówi przez Nia ta ludzka strona. To naprawdę rozsądna dziewczyna tylko.. moim zdaniem przestraszyła się. Ale zobaczymy. Będę na bieżaco pisać.. Niestety nie zawsze można przewidzieć jak ktoś zareaguje na nową sytuację. Szkoda, że zawsze poszkodowane są psiaki. ale ja na pewno nie pozwolę na to, aby Lady spotkalo schronisko. O NIE. Albo zostanie w domku obencym gdzie pod wplywem emocji zostaly wypowiedziane takie slowa, albo znajdziemy Jej inny wspanialy domek.
-
Rozmawiałam z Panem. Pan jest bardzo zainteresowany adopcją Zory. Mieszka w domu, podwórko, boks 25m, ma juz psiaka ON w wieku 3 lat. Chce koniecznie sunię ze schroniska, nie chce już psiaków z rodowodem - chce pomóc psiakowi odzyskać wiarę w drugiego człowieka :loveu: Pan mieszka przy granicy z Czechami.. do Wrocławia ma ok.200km, powiedział, że po Zorę może wyjechać do Wrocławia :) Nazwę miejscowości, w której mieszka będę znała później (napisze mi sms), niestety nie zapamiętałam :roll: Pan jak usłyszał, że Zorka ma jednak 4-5 lat to ucieszył się, bo jak powiedział, psiaki bedą miały lepszy kontakt :loveu: Jego psiak nie toleruje innych psów, sunie jak najbardziej, ale nie jest niby aż za bardzo zainteresowany. Nie męczy suniek. Psiak nie jest wykastrowany, ale Zora jest wysterylizowana. Pan powiedział, że był w schronisku niedaleko swojej miejscowości (niestety też nie zapamiętałam), ale żaden psiak nie wpadł mu w oko... natomiast Zorka jak najbardziej :) Pan wie, że będziemy chcieli wykonać wizytę przedadopcyjną (mam nadzieję, że kogoś znajdziemy z dogomaniaków ), wie również o umowie adopcyjnej. Pan nie chce szczeniaka, bo woli popracować z dorosłym psiakiem, wie, że Zorka może na początku być wystraszona...ale Pan powiedział, że to dla Niego żaden problem, On jest przygotowany na wszystko :) :loveu: Tak więc po rozmowie jestem jak najbardziej na "TAK", ale to po rozmowie. Teraz czekam na smsa z nazwa miejscowości i wtedy zaczniemy szukać dogomaniak, który wykona wizytę :) Ach... :loveu:
-
Zorka czuje się dobrze, temperatura spadła do 38stopni, kolejna wizyta u wet. po odebraniu wyników badań krwi. Wczorajsza wizyta kosztowała 35zł, w poniedziałek przeleje Darkowi rownież 100zł na poczet kolejnych badań. acha, otrzymałam namiary na Pana zainteresowanego zorką, dzisiaj po zajęciach będę się z Nim kontaktować. Info napiszę jutro :) Trzymajcie kciuki :)
-
Borys już nie szuka domu:-) Ta historia musiała mieć happy end;-)
obraczus87 replied to Goś's topic in Już w nowym domu
megi Brutusek ma domek - super :) :) :) -
Szurka poszukiwana!! Błagamy o pomoc w poszukiwaniach!!
obraczus87 replied to Sylwia K's topic in Już w nowym domu
na razie mogę dać 10 zł stałej :) -
Miszka, Miszeńka, Kochany Rudasek - odeszła...
obraczus87 replied to kosu32's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Agmarek, nie wiem czemu do mnie masz jakiekolwiek pretensje. :roll: Cena którą podałam, była ceną ustaloną z orphą i tyle. Z nieba jej nie wzięłam. Agata69- tak, to Tobie naprawdę gratuluję, że jesteś w stanie udzielać bezpłatnego DT, naprawdę jestem pod wrażeniem. Jeśli chodzi "skorzystanie z DT z pocałowaniem ręki" miałam na myśli, że są psiaki, które potrzebują domowego DT, a niestety są kolejki i cena jest w granicach 12-15zł/dzień. To sformułowanie nie miało na celu nikogo urazić. orpha- wiem, że Ty dotychczas też brałaś psiaki na bezpłatny DT.. wiem też, że jesteś w ciężkiej sytuacji, dlatego rozumiem Cię doskonale. To był mój ostatni post na tym wątku. Nie chcę tracić nerwów na sytuacje, w których pojawiają się jakieś pretensje itd. Życzę Miszce powodzenia i trzymam kciuki, aby wszystko się udało zarówno z DT, z oswojeniem Miszki jak i znalezieniem domku stałego.. -
Rusti a Ty podobno sterylizowana jestes :evil_lol:
-
Kochany Kumpel wrócił do Ani,juz za TM (*)
obraczus87 replied to kaa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
super :) :loveu: -
Miszka, Miszeńka, Kochany Rudasek - odeszła...
obraczus87 replied to kosu32's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ja powiem tylko krótko - każdy jest na tyle rozumny, że jest w stanie podjąć właściwą decyzję. Jeśli uważacie, że hoteliki prowadzą działanośc gospodarczą, to............ się mylicie i tyle. Nie każdy prowadzi. Od samego początku wiedziałyście ile kasy chciałaby orpha (zostało rzucone hasło, zaznaczyłam, że mogę negocjować) i nie musiałyście się zgadzać. Na pewno są ludzie którzy z pocałowaniem w rekę skorzystają z pomocy orphy. gratuluję ludziom, którzy mogą brać psy na DT bezpłatnie - naprawdę. Oby więcej takich osób. Ale nie można wszystkich mierzyć jedną miarą. A tak w ogóle, kosu32 kiedy wybierasz się do Miszki?? :) i jak się czujesz tak w ogóle?? -
super wieści.. :loveu:
-
Miszka, Miszeńka, Kochany Rudasek - odeszła...
obraczus87 replied to kosu32's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
to musze Cię w końcu poznac osobiście :diabloti: może oddasz mi trochę swojego uroku :eviltong: a tymczasem życze spokojnej nocy :lol: padam...