Jump to content
Dogomania

ladybird

Members
  • Posts

    238
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ladybird

  1. Ok, numer zapisany :lol: to 15:15 w metrze w takim razie. Będę mieć granatową torbę do której udało mi się wpakować karmę :p nie jest tego dużo - zważyłam - trochę ponad 3 kg, ale może chociaż na chwilę wystarczy... mój nr: 506 044 554 Ola
  2. [quote name='Neris']Ja jutro będę kobietą krążącą. Będę w szpitalu na Woli, będę na Ursynowie, ooo będę na przykład w księgarni u Pucki, w okolicach metra Politechnika. Moze być?[/QUOTE] Nie wiem cóż to za księgarnia :oops: ale może byśmy się spotkały w metrze politechnika po prostu? o 15 czy 15:15?
  3. Jest to rozwiązanie, bo ja jutro pracuję więc też jestem ;) tylko w jakich godzinach? Bo ja na politechnice będę od 16 do 20 lub 21. Możemy też się jakoś przed moją pracą spotkać, np. o 15 mogę się gdzieś w Wawie stawić :pJeśli Ci nie pasuje, to w przyszłym tygodniu można jakoś też ;)
  4. mam ze 2 czy 3 kg brit care dla szczeniąt, granulki są dość małe, dla Pokera byłoby ok? Tylko nie wiem jak to dostarczyć do Ciebie Neris :oops:
  5. zastanawiam się, podobnie jak karjo2, czemu chcesz koniecznie zmienić domowe na suche?
  6. ladybird

    Dino :)

    [quote name='Bonsai']Chętnie wybiorę się z Tobą na polowanie. :) A jak wyglądają żeberka cielęce? Bo już mi się mylą... Piegus dostawał kręgosłupy cielęce, ale zawsze po nich wymiotował - tylko żółcią, bez resztek jedzenia, ale jednak. Stąd kręgosłupów juz nie kupujemy. A jak mu ta gęś smakowała? A czy znalazłaś gdzieś w W-wie kozine?[/QUOTE] Nie wiem jak wyglądają kręgosłupy, więc nie wiem jak to porównać :p no żeberka mają taki charakterystyczny żeberkowy kształt (szukałam jakiejś foty w googlach ale nie znalazłam), nie mają na sobie jakoś bardzo dużo mięsa, ale jednak trochę mają (chociaż człowiek to mógłby z nich tylko zupę zrobić, nie opłaca się nic innego). No i kosztują 3zł/kg ;) Gęsi nie dałam, zamroziłam, dam w poniedziałek to napiszę jak smakowała :lol: Widziałam na wątku barfowym to pytanie o kozinę i szczerze mówiąc pierwszy raz słyszę takie słowo :cool1: więc nie spotkałam się nigdy z czym takim... Ale zawsze możemy poszukać :eviltong: Nie w najbliższym (bo zapasy zrobiłam), ale w kolejnym bardzo chętnie pojadę polować :cool3: umówimy się :lol:
  7. Czytałam ten wątek jakiś czas temu, więc istnieje ;) tylko że teraz jest coś zepsute i też nie mogę się w żaden sposób dostać :shake: może jutro się uda, jak naprawią dogo, bo tak sobie pomyślałam, że dla Arii to by było dobre rozwiązanie.
  8. ladybird

    Dino :)

    [quote name='Ewa&Duffel']W tygodniu dziennie ma około 2 godzin spacerów (różnie-to zależy, czy ktoś z nim wyjdzie, jak ja jestem w szkole) + bieganie po ogrodzie (wiem, wiem, niby żaden ruch, ale zawsze to coś). W weekendy oczywiście dużo więcej, zazwyczaj 4-5 godzin, spędzane bardzo aktywnie-wyprawy do lasu czy na łąki, pływanie (teraz już niestety nie :( ), zabawy z innymi psami.[/QUOTE] Jak Dino by miał tyle ruchu, to by w ogóle nie mógł chodzić chyba :-( ciekawe kiedy będę mogła z nim zwiedzać świat, na spacerach dłuższych niż 20-minutowe :shake:
  9. ladybird

    Dino :)

    [quote name='Bonsai']Piegus na szczęście nie zjada nic na spacerach, ale namiętnie próbuje wyjadać karmę z miski suczki naszej współlokatorki. Jeszcze strasznie gruby nie jest, ale musze trzymac rękę na pulsie. Na razie mamy +1kg , miejmy nadzieję, że więcej w górę nie pójdzie. Ile masz z nim ruchu, Ewa? (sorry za off ;) ). Co do BARFu - żeby mój post nie był do końca offem ;) - to też jestem zachwycona, a pies jeszcze bardziej. :) Gdzie w W-wie zaopatrujecie się w mięcho? My na Hali Mirowskiej, tylko ostatnio mamy ochote spróbować nowości typu kaczka czy jakiś inny rarytas. A na HM jest tylko cielęcina, indyk, kurczak (i wieprzowina, ale nie podaję). Jest też baranina, ale tylko mięcho, bez kości, to bez sensu..[/QUOTE] Mamy kilka miejsc upatrzonych, jeszcze nie wszystkie zbadane osobiście, ale hala mirowska rządzi, dzisiaj nawet byłam :p jest tam taka przemiła pani w mięsnym, która ma ogony wołowe i mi tak ładnie rąbie na małe kawałki :lol: kupiłam też u niej żeberka cielęce. A w sklepiku drobiowym tam kupiłam szyje indycze i kurze łapki oraz - wyjątkowo w ramach spróbowania - porcje z gęsi. Więc jestem usatysfakcjonowana :lol: Poza tym (z miejsc, które póki co zbadałam), ciekawe rzeczy są w makro, w tym - Dinusia ulubione - głowy łososiowe :razz: Możemy się kiedyś wybrać na jakieś polowanie (w sensie bez psów, po mięsnych) :evil_lol:
  10. A może by z tą sterylką Arii spróbować przez ten wątek? [URL="http://www.dogomania.pl/forum/f98/komu-sterylke-sa-fundusze-prosimy-o-zgloszenia-147384/"][B][COLOR=navy]KOMU STERYLKĘ - są fundusze - PROSIMY O ZGŁOSZENIA[/COLOR][/B][/URL] Niestety nie mogę wrzucić linka, bo coś dogo szwankuje :shake:
  11. ladybird

    Dino :)

    [quote name='Ewa&Duffel']Duffel po kastracji tyje i na suchej karmie :shake: Teraz przeszedł na odchudzającą, ale nie wiem, czy to coś da. On pochłania dosłownie wszystko, ma ogromny apetyt. na spacery po naszej okolicy, gdzie jest najwięcej jedzenia, zakładam mu kaganiec-ale nawet to nic nie daje, dzis mi polecial w krzaki, dluzsza chwile go nie było, a jak wrócił, cały kaganiec miał w jakiejś kaszy :( jest strasznie gruby, a ruchu ma sporo przeciez :([/QUOTE] Na karmie to ciężko odchudzać, a kastrata to już w ogóle :shake: próbowałam odchudzić Dinusia jak jeszcze jadł karmę - dawałam już 2/3 dawki, a przecież jeszcze rósł, i nic a nic nie chudł. A barf - od razu waga spadła. I to jeszcze było w okresie kiedy w ogóle miał totalny zakaz ruchu (ze względu na te swoje łapy)! Ale jak mówisz, że Duffel nie ruszy kości, to barfa nie spróbujecie raczej :roll:
  12. ladybird

    Dino :)

    [quote name='Bonsai']Jakbym czytała o moim Piegu. :razz: BARF wymiata, tylko trzeba dbać o tuszę psa... 2h biegu za rowerem dziennie to podstawa, bo inaczej mój kastrat by za bardzo utył. ;)[/QUOTE] A Dino tak schudł po przejściu na barfa, że zwiększyłam mu trochę porcję! I to momentalnie, dwa tygodnie i 2 kg mniej :cool3: więcej może już lepiej żeby nie chudł, wystarczy, że będzie trzymał linię :p No ale Dinuś to jeszcze nie kastrat, poczekam aż trochę urośnie, i wtedy zafunduję mu tę atrakcję :eviltong: Ale sierść, ząbki, brak drapania, brak smrodu z pyszczka, mmm... kocham barfa :multi:
  13. ladybird

    Dino :)

    [quote name='Zuzia&Snoopy']Jaki śliczny:loveu: Na pewno będę wpadać:p Poprosimy więcej zdjęć![/QUOTE] Więcej zdjęć będzie jak będzie bardziej sprzyjająca pogoda, żeby przyjemniej się wychodziło w jakiś plener :eviltong: [quote name='Bonsai']Ooo, taka mata to i by nam sie przydała, bo BARF jest fajny, ale niestety bardzo brudzi ... wszystko :eviltong:[/QUOTE] Mata jest z ikei, z założenia chyba pod miski, ale do barfa się super sprawdza - o ile zjadacz nie ściąga z niej kości :p [quote name='Ewa&Duffel']prawdziwy przystojniak, uwielbiam takie rudzielce ;) [URL]http://img40.imageshack.us/img40/1820/dscn1607w.jpg[/URL] ale zajada ta kosc, moj sie brzydzi takimi rzeczami, nawet do pyska nie chce wziasc :roll:[/QUOTE] On karmę tak średnio lubił, jak przeczytałam o barfie, to wiedziałam od razu, że to coś dla niego i się sprawdza genialnie :lol: ale on kości dostawał od małego, w swoim pierwszym domu już, więc po prostu był przyzwyczajony... Lepiej powiedz jak idzie z kropelkami :cool3:
  14. [quote name='Ewa&Duffel'][B]ladybird[/B]-czekamy :eviltong: [/QUOTE] Macie :eviltong: [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=13339086#post13339086[/url]
  15. ladybird

    Dino :)

    Z pogryzioną, obślinioną, bezkształtną, ale ukochaną piłką: [IMG]http://img38.imageshack.us/img38/9391/dscn1586s.jpg[/IMG] Śniadanko :lol:: [IMG]http://img40.imageshack.us/img40/1820/dscn1607w.jpg[/IMG]
  16. ladybird

    Dino :)

    Oto Dino - największy i najkochańszy rozrabiaka :loveu: Urodził się 4.11.2008r. Trafił do mnie, gdy miał prawie 6 miesięcy. Rasa - no właśnie... mam kilka hipotez, ale czekam na propozycje :p Na pewno ma coś z labradora, myślę, że też z rodezjana... W każdym razie jest rudy :lol: Tu jeszcze przed operacją oka - ze skórzakiem: [IMG]http://img11.imageshack.us/img11/7021/dsc0057mi.jpg[/IMG] [IMG]http://img517.imageshack.us/img517/918/dscn1572n.jpg[/IMG] Udaje, że choć przez chwilę potrafi się nie ruszać: [IMG]http://img132.imageshack.us/img132/4333/dscn1575n.jpg[/IMG] Na większości zdjęć wychodzi mniej więcej tak (nie jest to typ spokojny ani zrównoważony ;)): [IMG]http://img148.imageshack.us/img148/8100/dscn1581.jpg[/IMG]
  17. Dr Garncarz mi mówił, że psom trzeba wkraplać właśnie od góry, nie na środek ani nie do kącika, bo wtedy widzą ten koniec buteleczki i tego się tak naprawdę boją, nie samego wkraplania. Spróbuj dać od góry, buteleczkę kierując jakby zza głowy, od tyłu (tak, żeby nie widział, jak zbliża mu się do oka) - nie wiem czy umiem jasno napisać o co mi chodzi :eviltong: może będzie lepiej jakoś to przyjmował :roll:
  18. niedobrze :shake: może jeszcze się przyzwyczai, chyba, że już nie będzie trzeba niedługo wpuszczać i nie będzie musiał tego lubić ;) a dajesz mu tak od góry oka?
  19. melduję się u Was :p fajnie, że została - czyli nawet jak Dino dopiero za kilka miesięcy będzie zdrowy, to i tak wybierając się z Wami na spacer, będziecie we trzy :razz: powiedziałam mu, żeby już się nie wygłupiał z tym kuleniem, bo musi poznać dwie dziewczyny :evil_lol:
  20. Jego w ogóle pływanie nie kręci, próbowałam całe wakacje :shake: Wejść do płytkiej wody to jeszcze można, ochłodzić się, napić, ale pływać - to niekoniecznie :shake: Może się ogarnę wreszcie i założę mu galerię, to tam napiszę o dalszych postępach (mam nadzieję, że postępach!) w leczeniu :cool1: Bo chyba to już nie jest rozmowa o spacerach po Warszawie :eviltong:
  21. Najgorsze jest to, że on by tak strasznie chciał biegać, szaleć, energia jest w nim skumulowana w ogromnej ilości. Mogę z nim coś tam ćwiczyć statycznie, bawimy się trochę w takie niby-tropienie, ale to jest na jego potrzeby zdecydowanie niewystarczające - on powinien sobie codziennie jakiś maraton przebiec, żeby móc się rozładować... W końcu nie ma jeszcze roku :roll:
  22. [quote name='*Monia*']A biegać jednostajnie przy tobie/szybko maszerować nie może? Z tego co mi właścicielka mówiła to im wet tylko na taki wysiłek pozwolił.[/QUOTE] Może, ale po kilkuset metrach on się po prostu zatrzymuje, lub nawet kładzie i dalej nie chce iść, a nie będę go ciągnąć na siłę :roll: więc wtedy czekam aż chwilę odpocznie i bardzo powoli kiedrujemy się w stronę domu... czasami on się tak zatrzymuje i już dalej iść nie możemy dosłownie po 2 minutach szybkiego marszu, czasami po 15 dopiero, nie wiem od czego to zależy...
  23. [quote name='*Monia*']Preparaty na stawy mu dajesz? Podobno Hills j/d (?) jest dobry. Mamy znajomego staffika z dysplazją i im wet polecił tą karmę. Artroflex (nie wiem jak się pisze) dostaje od jakiegoś czasu, zabawy kijkiem czy z psami wykluczone :shake:.[/QUOTE] Daje arthrofos na stawy. Z naturalnych rzeczy - kurze łapki i galaretka z nich. Karmię barfem, więc sucha karma odpada. Teoretycznie po pierwszej dawce cartrophenu mu się poprawiło, lekarz pozwolił mu biegać normalnie itd, ale znów jest źle, więc zabawy z psami, spacery, cokolwiek - zabronione :-( nie wiem kiedy nastąpi taki moment, że będę mogła normalnie umówić się na dłuższy spacer, z bieganiem i psimi szaleństwami :placz:
  24. W biodrze ma małą dysplazję, ale akurat to zostało opanowane i nie trzeba operacyjnie nic z tym robić, nie przeszkadza mu to w niczym. Gorzej z łokciem prawym - nie wiem, jak to mądrze określić - ma za cienką panewkę (bodajże) i ruch główki sprawia mu ból (zajrzałabym do opisu rtg, żeby napisać dokładnie tak jak tam jest to opisane, ale jestem w pracy). Dostawał tabletki i zastrzyki na wzmocnienie chrząstki, ale jest dalej źle :shake: zobaczymy, co w czwartek powie dr Bissenik...
  25. a ja już chciałam pisać o jakimś spacerku w środę, ale Dino znów kuleje i nie możemy chodzić na dłuższe niż 10-minutowe spacerki, i to bez biegania żadnego oczywiście :-( już było lepiej po cartrophenie, ale w czwartek znów do ortopedy :-( załamię się :placz:
×
×
  • Create New...