Jump to content
Dogomania

ladybird

Members
  • Posts

    238
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ladybird

  1. [quote name='Amber']Byłam w Makro, łbów nie mieli, ale kupiłam tanio płotki ;)[/QUOTE] czasem łbów nie ma, to fakt, ale warto polować :) są jeszcze inne skrawki łososiowe, ale chyba nigdy nie trafiłam na żadną inną rybę. A za ile płotki były? :)
  2. O, to ja się chyba zgłoszę po tego strusia :lol:
  3. ladybird

    Barf

    Nie da się wyliczyć tak dokładnie, ile ma dostawać, czy w dzień treningu tyle wystarczy, czy w inny to nie będzie za dużo... Nauczysz się, obserwując psa - tyje, czyli dajesz za dużo, jest za chudy, zwiększysz porcje. I tyle, cała filozofia :lol: Załóż sobie tylko tak orientacyjnie ilość, od której zaczniesz, a po kilku tygodniach/miesiącach będziesz najlepszym ekspertem od własnego psa ;)
  4. konina może jest, nie wiem, bo ze względów etycznych nie kupię (dla mnie koń to taki duży pies..), a baraninę widziałam tylko w wersji dla ludzi - czyli mięso z kością (z przewagą mięsa oczywiście) i bardzo drogie.. :shake: [quote name='Sylwia M.'][B]ladybird[/B] baranina i konina jest na Hali Mirowskiej - mąż kupował często jak byłyśmy na [B]barfie[/B].[/QUOTE]
  5. Chyba nie chcę myszy jednak :eviltong: Hm, ja to w makro łapki kupuję, to Ci nie pomogę niestety:roll:
  6. [quote name='Bonsai']Mi udało się zdobyć bardzo tanie kości baranie i ogony końskie. Zazdroszczę Wam tego sklepu!! :)[/QUOTE] O, a w Wawie kupiłaś? Naszła mnie chęć na znalezienie czegoś nietypowego, jakieś barany właśnie czy inne nutrie.. Jakieś pomysły, gdzie takie rarytasy w stolicy? :razz:
  7. ladybird

    BARF w kostkach

    Nie mogę się jeszcze pochwalić zbyt długim okresem barfowania, bo to dopiero (albo już) niecały rok - zaczęłam pod koniec września 2009. Nasz barf można by nazwać ortodoksyjnym, bo nie mieszam z karmą właściwie - zdarza się może raz na dwa, trzy miesiące przez jeden czy dwa dni. Więc to się chyba nie liczy ;) Kiedyś przez miesiąc miałam fazę na dodawanie ryżu do papki, ale przestałam i jest ok. Jedyne zboża jakie się pojawiają to w ciasteczkach. Dwa miesiące przed przejściem na barf robiliśmy badanie krwi i wyszło średnio. Badanie zrobione 3 tygodnie temu jest idealne, komentarz wetki: "chciałabym żeby pani mnie też tak karmiła". W tym dobre proporcje wapnia i fosforu. Rozpoczęcie barfowania zbiegło się u nas z leczeniem zapalenia stawów (objawiało się kuleniem na prawą przednią łapę) i równocześnie z niewielką dysplazją (objawiała się problemami ze wstawaniem) - na szczęście skończyło się na leczeniu zachowawczym. Wiadomo, że na pewno pomogły lekarstwa, zastrzyki i dr Bissenik, ale wierzę, że barf jeżeli nawet nie pomógł, to na pewno nie zaszkodził. Jakiekolwiek problemy ze stawami, utykanie, problemy ze wstawaniem, czy złe wyniki krwi, nie miały miejsca ani razu od kiedy barfujemy.
  8. W sumie nic takiego, jedynie łupież, ale z pewnością świadczy to o zawartości wieprzowiny, bo na nic innego tak nie reaguje.
  9. [quote name='Sylwia M.']Producentem tej karmy, jest gość do którego podawałam Tobie namiary - podajesz link do sprzedawcy - oni doliczają prowizję. Nie wiem, czy mogę podać numer telefonu na forum? Jak ktoś chce, to proszę na PW.[/QUOTE] Już do tego pana, do którego mi podawałaś namiary, dzwoniłam - umówiliśmy się, tylko on coś nie może do mnie dotrzeć, ale pod koniec tego tygodnia ma być :lol: to, co mi się spodobało przy tej ecokarmie, to większa różnorodność smakowa kostek, a tutaj są tylko dwa rodzaje, ale nawet nie wiedziałam, że to ten sam producent :p boję się tylko zawartości wieprzowiny, mimo że i tak będę traktować to jako urozmaicenie. [SIZE=1]a w tych kostkach, które mi dałaś na próbę, w większości wieprzowiny nie było, ale w dwóch musiała być, bo mój pies dzięki uczuleniu jest wykrywaczem :p[/SIZE]
  10. Jest takie coś: [url]http://www.ecokarma.pl/produkty.php[/url] Już dawno temu to widziałam, nigdy nie testowałam, bo zamówienie mniej niż 50 kg średnio się opłaca (a od tylu jest dowóz gratis). A 50 kg nie wepchnę nigdzie, tym bardziej, że nie wiem, czy to dobre :roll: Ale jakby się umówić w Wawie w kilka osób jakoś, to można by coś pomyśleć ;)
  11. [SIZE="1"] Chciałam do Ciebie napisać, ale masz przepełnioną skrzynkę :-( Jakieś zakupy może? :p [/SIZE]
  12. ladybird

    Barf

    Ależ nie ma za co ;) Myślę, że spróbwanie z tą galaretką to dobry pomysł - na pewno nie zaszkodzi, a może pomóc. Akurat ja mieszałam z papką czy kefirem, ale jak źle toleruje razem, to może dawaj w środku dnia - bo je dwa razy dziennie, prawda? I galaretka może być takim leczniczym gratisem obiadowym :p
  13. ladybird

    Barf

    [quote name='filodendron']Mojemu psu zaczęło strzykać w stawie :( Słyszałam to już od kilku dni, ale myślałam, że to po obcięciu pazurów jakoś inaczej łapa się układa na terakocie i dlatego słychać takie "pyknięcia". Wczoraj obejrzałam dokładnie łapę i wydaje mi się, że to są trzaski stawu. Tylko kiedy idzie stępa i nie przy każdym kroku, w kłusie już nie. Nie boli go nic - biega i skacze normalnie. Zniechęciłam się - najpierw ta sucha sierść a teraz to. Zjada sporo korpusów, szyi, łapek, więc chrząstki są w diecie stale obecne. Wcześniej dostawał karmy z chondroityną i glukozaminą i nigdy takich objawów nie miał. Nie wiem, co teraz zrobić - czy kupić jakiś preparat i zostać przy barfie, czy stopniowo przestawiać go z powrotem na suchą i czekać czy będzie poprawa, czy próbować z jakimś rosołem z kurzych łap?[/QUOTE] Ja bym Ci nie radziła jednak rezygnować z barfa, a wręcz przeciwnie - raczej zachęcam. U nas zniknęły przy barfie objawy dysplazji - a myślę, że to już nie byle co. Karmy dla szczeniaków z glukozaminą nic nie dawały. Ze sztucznych rzeczy - przez 3 miesiące podawałam preparat na stawy - arthrofos. A z naturalnych - gotowałam ciągle galaretkę z kurzych łapek właśnie, dawałam też surowe, poza tym cielęce kolanka i kopytka, różne chrząstki. I myślę, że to bardzo pomogło, dlatego nie radziłabym Ci się poddawać - może porozmawiaj z wetem o jakimś suplemencie na stawy?
  14. ladybird

    Barf

    Może nie jest źle tak, jak robisz :lol: Też się czasem nad tym zastanawiam, dlatego nie potrafię jednoznacznie odpowiedzieć - ale myślę, że Martens nam wyjaśni, jak tylko się pojawi, bo też to teraz rozważam :p
  15. ladybird

    Dino :)

    jedna z miliona ukochanych szmateczek :evil_lol: [URL="http://img63.imageshack.us/i/img0030s.jpg/"][IMG]http://img63.imageshack.us/img63/4808/img0030s.jpg[/IMG][/URL]
  16. ladybird

    Dino :)

    Właśnie robię ciągle same przerwy i czasu na naukę brak :eviltong: Proszący o smakołyka :p [URL="http://img682.imageshack.us/i/img0019oi.jpg/"][IMG]http://img682.imageshack.us/img682/5417/img0019oi.jpg[/IMG][/URL]
  17. ladybird

    Barf

    [quote name='filodendron']Jeszcze raz spróbuję dopytać o połączenie papka + kości. We wskazówkach ogólnych dot. barfu i w jadłospisach Martens oraz Ladybird w tygodniu są dwa dni papkowo-podrobowe. Z ogólnych wskazówek wynika, że zestawienia dzienne to 1. kości + nabiał, 2. papka + podroby, 3. papka + nabiał. Nie ma zestawu papka + kości. Inaczej w wątku z jadłospisami - tam w zestawieniach podawanych przez Charlie są dni, w których jest papka (jeden posiłek) + kości (drugi posiłek). To w końcu to jest dowolne? Można zestawiać kości z papką (w dwóch rożnych posiłkach), czy wtedy pies gorzej coś przyswaja? Mnie zamiast dwóch dni papkowych w tygodniu bardziej pasowałyby 4 dni z papką jako jeden z posiłków. Pies na samej papce z podrobami chodzi okrutnie głodny.[/QUOTE] To może ja wyjaśnię trochę - tak jak ja to rozumiem, nie jakoś profesjonalnie :oops: Chodzi o to, że warzywa i podroby znacznie przyspieszają trawienie. Czas, w jakim trawione są warzywka i podroby, jest wystarczający do "wyciągnięcia" przez organizm z tego pożywienia wszystkich potrzebnych witamin itd. Jednak mięso i kości potrzebują więcej czasu. Przyspieszając ich trawienie papką, organizm ma mniej czasu i tym samym "weźmie" sobie mniej składników odżywczych. Generalnie poza tym nic się nie dzieje, nie ma więc raczej żadnych przeciwwskazań by rano karmić kośćmi a wieczorem papką - mnóstwo osób tak karmi. Zastanawiam się jednak nad tym, że między śniadaniem a posiłkiem wieczornym mija sporo czasu, więc może papka na kolację nie pogorszyłaby tego przyswajania? :roll: No nie wiem, ja się już przyzwyczaiłam do tego, że posiłki danego dnia daję raczej jednorodne - i problemów żadnych nie ma. Z początku w dni papkowe Dino był trochę głodny, ale już do tego przywykł. Daję też więcej warzyw z podrobami niż wychodzi z wyliczeń, a czasem do papki śniadaniowej dodaję trochę ugotowanego ryżu i głód znika ;)
  18. ladybird

    Dino :)

    Hej :multi: U nas wszystko dobrze, ale mało nas na dogo, bo mamy sesję (znaczy ja mam, a Dinuś bardzo pomaga się uczyć) :evil_lol:
  19. Powodzenia na egzaminach :p Ale mały zadziorek :lol: A najlepszy taboret :evil_lol:
  20. Przenajpiękniejsze :loveu: Naprawdę! Na takie zdjęcia warto było długo czekać :lol:
  21. ladybird

    Dino :)

    Dziękujemy :lol:
  22. ladybird

    Barf

    [quote name='filodendron']Mam pytanie na temat szybkości trawienia u psów. Wiem, że jest dość szybkie na barfie, ale u mojego chyba za szybkie. W dni, w które je głównie mięsne kości koopy są twarde, bobkowate i trudno zgadnąć czy to akurat poranne skrzydła z kurczaka czy wieczorne żeberko. Kiedy jednak daję papkę warzywną, to koopy się zmieniają - są miększe (ale nie ma to nic wspólnego z biegunką), ciemniejsze i inaczej uformowane. No i kłopot w tym, że zmieniają się bardzo szybko - pies dostał papkę na śniadanie około 9.30, pierwsza koopa była jeszcze "kostna", ale druga, o godz. 14 - już "papkowa", czyli przeleciało to przez niego (zapewne nie wszystko) w 4,5 godziny. Czy to normalne? (Podkreślam, że nie są to biegunki, zwyczajne niezbyt duże koopki).[/QUOTE] Nie wiem, czy to normalne, ale u nas jest dokładnie tak samo. Akurat dzisiaj jest dzień papkowy, śniadanie było o 9:30 (długo spaliśmy :oops: ), a na spacerze o 13 już od razu koopa popakowa - czyli taka bardziej przypominające koopy psów, które jedzą karmę. I oczywiście jest to zupełnie co innego niż te w dniach kostnych - ale to chyba tak ma być, że koopy zmieniają się w zależności od przyjmowanego pożywienia :p Ależ romantyczna wypowiedź mi wyszła :evil_lol:
  23. ladybird

    Dino :)

    Zagłodzony :evil_lol: Tak ok. 33 - 34 kg. Nie wiem czy to odpowiednio, bo jest wzorem sam dla siebie :lol: Wetki powiedziały, żeby pilnować wagi, co by za bardzo nie przytył (te nieszczęsne stawy), ale że odchudzanie też nam nie grozi (to znaczy jemu nie :eviltong: ).
  24. ladybird

    Dino :)

    wcale nie zjem tego ciasteczka ;) [URL="http://img709.imageshack.us/i/img0014dc.jpg/"][IMG]http://img709.imageshack.us/img709/8908/img0014dc.jpg[/IMG][/URL] no ile jeszcze mam czekać :p [URL="http://img36.imageshack.us/i/img0015uq.jpg/"][IMG]http://img36.imageshack.us/img36/6303/img0015uq.jpg[/IMG][/URL] no prooooszę :multi: [URL="http://img132.imageshack.us/i/img0016jz.jpg/"][IMG]http://img132.imageshack.us/img132/9414/img0016jz.jpg[/IMG][/URL]
  25. ladybird

    Dino :)

    Więc może wyjaśnię skąd ten "grubasek" :evil_lol: Chyba nie jest aż tak źle, raczej na zdjęciach tak wyszedł, ale rzeczywiście trochę mu się przytyło (wagowo ok. 2 kg). Po pierwsze - trochę mniej szaleje jednak, bo nie chce mu się włazić w zaspy :p A po drugie, może to przybranie na wadze to koniec dorastania - je tyle samo co zwykle, tylko jeszcze niedawno wszystko szło we wzrost, a teraz już nie rośnie, więc nabrał masy :roll: Teraz już wygląda prawie jak labrador :evil_lol: Dzisiaj znalazłam na szyi jakąś gulę, nie wiem co to takiego :roll: Taka twarda kulka pod skórą, nie podoba mi się to :shake:
×
×
  • Create New...