Jump to content
Dogomania

teQuilla_bdg

Members
  • Posts

    56
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by teQuilla_bdg

  1. czy jakby co jest możliwośc dowiezienia szczeniaka do Bydgoszczy? Moi znajomi chcą adoptować psiaka. Wydrukuję dzisiaj zdjęcia szczeniaków i im pokaże.
  2. wysłałam na GG zapytanie jednak w tym miejscu się powtórzę :D:D:D Chciałabym poznać cenę tej słodziutkiej śnieżynki :loveu: proszę o odpowiedź tutaj badź na PW pozdrawiam
  3. takie tematy są efektem jakiś głupich naleciałości amerykańskich. Mam znajomego, który mieszka w Ameryce i ma 2 tygrysy, lwicę i kuguara (pumę). Piękne stworzenia ale jeszcze piękniejsze są w swoim naturalnym środowisku. Mozna normalnie legalnie zakupić lwa czy tygrysa u nas w kraju. Wystarczy dokument potwierdzający swiadectwo urodzenia w niewoli bądź legalnego odłowu. Na forum terrarium.pl były kilkakrotnie oferty sprzedania lwiątek 3tys euro/szt. Na tyle jest wyceniane więzienia lwa w ogródku. Tak samo można sobie zakupić wilka w innym kraju (bo u nas są pod ochroną). Można też iść do urzędu miasta i starac się o papier, że jest się cyrkiem albo naukowcem. a z tym nie ma problemu. Tylko PO CO??? czy nie piękniejsze są dzikie stworzenia w naturze? tutaj link do ogłoszenia o sprzedaży lwicy http://www.terrarium.com.pl/forum/viewtopic.php?p=979454&highlight=lew#979454 człowiek sprzedający jest masowym importerem zwierząt egzotycznych (ogłoszenia sprawdzone) Sama posiadam kilka egzotycznych stworzeń (jaszczurki i węże) w domu i wiem, że stworzenie choćby minimalnie odzwierciedlających srodowisko naturalne warunków jest praktycznie niemożliwe. Choć są hodowcy, którzy trzymaja swoje gady w plastikowych pudełkach bez żadnych warunków ale ważne jest to, że się mnożą i jest kasa? Do autora wątku: pasjonują Cię wilki? to swietnie! Idź do zoo opiekuj się stadkiem, bierz udział w akcjach itp na rzecz tych zwierząt a marzenie o posiadaniu wsadź do szuflady...
  4. hej ja też jestem z BDG:evil_lol: chętnie wybiorę się z Wami na spacerek tylko gdzie i kiedy?
  5. co do posiłków i drzwi to u mnie takie zachowania przyniosły skutek. Zabawy, bieganie, spacery, nagrody są dla mnie oczywistym elementem wychowywania psa dlatego o nich nie wspominam. co do spania w łóżku to właściciele psów dzielą się na tych co przyznają się ze pies z nimi i spi i na tych co się do tego nie przyznaja :evil_lol: tak pół żartem pół serio. Moja sunia śpi ze mną i dobrze mi z tym :) jest taka cieplutka :D ale wlezie na wyro tylko wtedy gdy zostanie zaproszona no chyba że jest rozłożone i puste :)
  6. [quote name='koliberek87']witam ja mam stafikcze 7 miesieczna i jest istnym demonem w niszczy wszystko co jej stoi na drodze niestety pracuje na nocki i piesek zostaje sam w domku rano jak wracam z pracy to zastanawiam sie co tym razem za niespodziank mnie czeka i zawsze jest to samo rozwalone pogryzione wszystko co znajdzie wyciagnie z szaf zakladalam jej kaganiec przez jakis czas ale ostatnio to miala nowy az jeden dzien bo znalala sposob na sciagniecie go i co zrobila rozgryzla.jest mi bardzo smutno ze nie koge jej nauczyc byc grzeczna zostawiam jej zabawki kosci itp i nic nie dziala co mam zrobic nie chce caly czas jej zostawic w kagancu.POMOCY:-([/quote] naucz ją nosić kaganiec gdy jesteś w domu. To, że założysz jej jak wychodzisz to nic nie da. ona traktuje to jak kare- nie dość, że siedzi sama to jeszcze ma pysk związany. Ale jak pokażesz jej, że kaganiec to nic strasznego to zmieni zdanie. Moja zdemolowała pół domu zanim się nauczyła, że to nie jest fajne. Potrafiła po 2 godzinach biegania po lesie w domu zrobić demolkę majac kości zabawki itp. Jak jesteś w domu wydaj komende "siad" jak posłucha to najpierw nagroda a później kaganiec. Niech posiedzi w nim najpierw 3 minuty później 5 itd. RUTYNA RUTYNA i jeszcze raz RUTYNA. Pies się uczy schematów on sam nie jest w stanie odróżnić dobra od zła. Jeśli niszczy coś jak jesteś w domu to weź metalową puszkę wsadź tam grochu i jak tylko zacznie gryźć np laczki potrząśnij puszką. I tak za każdym razem gdy coś źle zrobi. Wiadomo nie jakoś bardzo głośno ale tak by odrobinę się wystraszyła. We wszystkich przypadkach jakie znam ta metoda zadziałała.
  7. halti już też przerobione :) Ona jest na tyle silna że jej to nie robi :)
  8. ogólnie uważam moją sunie za dobrze wychowaną. Jest fantastyczna dopóki nie wychodzi na spacer. Bez smyczy jest w miare ok ale na smyczy to totalna porażka. Ciągnie jakby była zaprzegnięta do sani zimą :/ Wiem, że kolczatka przy tej rasie sie nie sprawdza (sama nigdy nie próbowałam) miała dławik który wcale jej nie przeszkadzał. Robiła sie fioletowa ale i tak ciągnęła. Więc po 3 spacerach poszedł w odstawkę. Niedawno miała wypadek samochodowy ( [url]http://www.dogomania.pl/forum/f1129/potrzebna-pomoc-dla-amstaffa-po-wypadku-141151/[/url] ) i myślałam że po tym wydarzeniu to się zmieni. Jednak myliłam się strasznie :/ Ledwo chodzi ale na smyczy i tak ciągnie :/ Do tego jest bardzo towarzyska i do każdego podchodzi (przed wypadkiem nawet skakała) Miałam iść na szkolenie jednak dopóki nie dojdzie do siebie to nie można a ja już nie mam siły :/ Najgorsze jest to jak wychodze na spacer z nią i z dzieckiem. Wózek w jedną stronę pies w dugą a ja w trzecią. Próbowałam wielu sposobów jednak nawet nie mam za co jej nagradzać bo ona NIGDY nie idzie dobrze :( Błagam POMOCY
  9. moja amstaffka też zjadala doslownie wszystko :/ Ma na swoim koncie 2 wykładziny, 3 dywany, dziury w ścianach, obgryzione tapety, zjedzone dziecka zabawki, skórzane pufy można by tak wymieniac bez końca. Nie działały ani kości ani zabawki ani nic tym podobnego. Jedyne wyjście to kaganiec, do ktorego była długo przyzwyczajana. Siedziała w nim w domu i miała go zakładanego w nagrode jak coś zrobiła ok. Najpierw ciastko później kaganiec i znowu ciastko. Teraz nawet sie nie buntuje ani nie próbuje zdejmować. Od razu jak dochodze do drzwi by gdzieś wyjść ona przychodzi zby jej kaganiec zalożyć. Dopiero jak jej założe idzie na swoje legowisko.
  10. ja studiuję resocjalizację i pomoc społeczną na WSG w Bydgoszczy POLECAM ta uczelnie świetne budynki, super wykładowcy tylko kasy sporo na zaocznych płacę 460zł/miesiąc x 10
  11. macie może informacje gdzie nauczyć się strzyżenia i pielęgnacji psów aby móc otworzyć swój psi salonik? Jakie są koszta kursu? za wszystkie odpowiedzi ogromnie dziękuję
  12. [quote name='enigma40']Dla mnie, świeżego właściciela amstaffki wszelkie rady są bezcenne, choć na razie nie ma u mojej suni żadnych przejawów agresji.[/quote] i nie bedzie takich przejawów jeśli pies będzie znał swoje miejsce w "stadzie". Gdzieś czytałam kiedys o wychowywaniu na zasadzie stada wilków (samies alfa je pierwszy, śpi najwyżej, idzie przodem itp). Moja amstaffka jest dosyć nierozgarnięta ale ogólne zasady ma wpojone. Od początku miała pokazane, że najpierw jestem ja/mąż później dziecko później kot a na końcu ona. Z początku wściekała się jak kot pierwszy od niej dostawał pełną michę a teraz nawet do głowy jej nie przyjdzie, zeby się buntować :)
  13. [quote name='pogromca']to nie jest pies do dzieci to pies obronczy jego zadanie jest chronic obiektów to nie pies do zabawy dziecmi jedna rada jesli chcesz zeby została odizolowac ja od dzieci bo moze byc dramat to moje zdanie[/quote] BZDURA!!!!! amstaff to pies, który jest z natury agresywny do zwierząt a nie do człowieka. To pies rodzinny- oddany i przywiązany człowiekowi. Jeśli od małego ma kontakt z dziećmi to jest ich najlepszym opiekunem i kompanem do zabaw. Jak spuszczam moją sunie wśród dzieci to jest najszczęśliwsza na ziemi. Tylko, że ona jest wychowywana z dzieckiem od szczeniaka. Moja córka może jej zrobić totalnie wszystko. Zawsze trzeba brać pod uwagę, że zwierze to tylko zwierze. Trzeba do dzieci przyzwyczajać stopniowo. To jest czesty powód wydawania psów do schroniska- bo na świecie pojawia się dziecko. Trzeba stopniowo dziecko "wprowadzać do stada" zarówno swoje własna jak i obce. Od najniższego szczebla w hierarchii do tego na samym jej szczycie.
  14. ok to powgrywam jutro i wrzucę a takie po wypadku samochodowym też mają być? przy okazji apeluję o pomoc (link w poprzednim poście) :(
  15. brak apetytu to mogą być pasożyty :/ zrób badania krwi i kału jeśli okaże się, że jest "czysty" to próbuj różnymi sposobami zachęcić go do miski. Ja próbowałam takimi sposobami jak moja straciła apetyt 1. do jej suchego żarcia dodawałam odrobinę kociego (kocie suche ma dużo intensywniejszy zapach) 2. między karmę powtykaj kawałeczki szynki, tak małe żeby je pies poczuł a nie wygrzebał. 3. Głodówka - nie chce to niech nie je- dopóki pies znacznie nie traci wagi to jest ok 4. urozmaicone posiłki- człowiek też nie lubi wiecznie tego samego jeść choćby to było ulubione danie to i tak po pewnym czasie sie znudzi 5. karmienie 3 minut po spacerze (nigdy przed !!!) wtedy pies jest najbardziej głodny i najlepiej jakby były to stałe godziny 6. pomieszaj dobre suche żarcie z jakimś mokrym- psy lubią te pasztety i inne pierdółki- po czasie sam zauważysz co najlepiej skutkuje ale osobiście polecam dodanie kociej karmy
  16. moją sunie (9 miesięcy) karmię Royalem maxi junior do tego dostaje raz w tygodniu biały ser i żółtko jaja i 2 razy w tygodniu mięso/surowe duże kości, od czasu do czasu wrzucam jej jakieś warzywa jak robie sałatke. Jak miała 7 miesięcy to ważyla już 20kg (zero tłuszczu). Teraz wolniej przybiera bo nie biega- nie idzie w mięśnie (wypadek samochodowy) :( [url]http://www.dogomania.pl/forum/f1129/potrzebna-pomoc-dla-amstaffa-po-wypadku-141151/[/url] polecam moim zdaniem świetny "artykuł" [url=http://www.escobar.user.icpnet.pl/karmienie.htm]..::AMSTAFF::..::Co jedza psy?::..[/url]
  17. nie wiem czy to zabrzmi pocieszająco ale staffik sąsiada ma 1,5 roku i sika w domu (badania były-zdrowy) moja sunia sikała do 6 miesiąca. Nigdy nie prosila o wyjście pomimo że wstawałam do niej co 2 godziny w nocy i wynosiłam ją to potrafiła po powrocie iść do kuchni i się zsikać :/ Jakoś samo jej przeszło. Do tej pory ma głupi i dosyc dziwny sposób proszenia o wyjście- podgryza po rękach :) Nie piszczy, nie siada przy drzwiach, nie szczeka. Słyszałam od wielu właścicieli psów tej rasy, że one są oporne na naukę "czystości"
  18. w jaki sposób mogę dodać tutaj zdjęcia? nie chce mi się bawić z fotosikiem :/ jest jakiś szybszy sposób? mam sporo zdjęć mojej amstaffki z córką, z kotami i po wypadku samochodowym (nie wiem czy takie też mają być?) tutaj mój temat o tej przykrej sprawie :( [url]http://www.dogomania.pl/forum/f1129/potrzebna-pomoc-dla-amstaffa-po-wypadku-141151/[/url]
×
×
  • Create New...