Jump to content
Dogomania

Paula045

Members
  • Posts

    61
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Paula045

  1. [quote name='giselle4']zgadzam sie to nie jest zwykła dziewczynka:loveu: ale ze jest wrazaliwa ma w zyciu gorzej ale psiaki lepiej i to jest ta zaleznosc:eviltong:[/QUOTE] Witam wszystkich Ja również znam osoby, tylko że one są już dorosłe. Byłam na wielu wątkach,wiele czytałam, niektóre miejsca odwiedzałam i widziałam ze to co niektórzy piszą na dogo to prawda,a inne wierutna bzdura.Wiele osób, które podają sie za miłosników zwierząt przez nie działa w wolontariatach,wyciąga psy,a dla samego schronu nic nie robi,nie organizuje zbiórek, nie zbiera darów.Takie osoby potrafią tylko burzyć i grozić schroniskom, opisywać je w internecie,ze jeśli ich nie wpuszczą to i tak im pokaża. Przykład? schronisko Zamość, Radlin i inne....
  2. [quote name='ladySwallow']Ja to Paula zastanawiam się, o czym Ty mówisz... Bo tak: nie było wojny - dziewczyny ledwo co mogły robić; zaczęły wojnę - dostały się do schronu; sprawa przycichła - wywalili je. Dla mnie to wybitne działanie tylko na pokaz ze strony osób decyzyjnych w schronisku. Dodam, że ja ani do Emiru nie należę, ani przed Emirem ze schroniska psów osobiście nie wyciągałam, ale poniekąd brałam udział w ich ratowaniu.[/quote] No nie wiem z tego co tu piszecie wynika ze stale macie konflikty z kierownictwem.
  3. [quote name='Isadora7'] No własnie a jaki jest [B]ten sposób[/B]? Juz odpowiadam - sposobem opisywania jest np: [LIST] [*]pisanie długopisem [*]pisanie komputerowo [*]pisanie na tablicy [*]pisanie jak kura pazurem [/LIST]Prośba abyś niewłasciwe skreśliła, bo każdy zapewne ciekawy jak się kogoś opisuje w[B] ten sposób[/B]. Uprzedzajac pytanie - sołtysa z Wąchocka opisuje się jak kura pazurem. quote] No i oczywiście Isadora nie zrozumiała o co mi chodzi....:shake: Nie chodzi mi o środki piśmiennicze, druk ani gryzmoły tylko słowa za pomocą których OPISUJE się człowieka. Radzę ci zajrzec do słownika, bo słowo opsywanie ma wiele znaczen. TEN sposób to obrazliwe teksty skierowane do ludzi z Zamościa. Obruszacie sie jak ktoś o was pisze a same innych obrazacie.
  4. No więc nikt was nie słuchał i zaczełyscie wojnę.... efekt? Jest jeszcze lepiej wywalili was ze schronu. Teraz na pewno pomozecie jeszcze więcej. Jak nie było wojny mogłyście tam przynajmniej pracować. Robiłyście nie to co miałyście jak mówicie, ale przynajmniej mogłyście tam byc.
  5. [quote name='sacred PIRANHA']zacytowałam sama siebie bo nie chce mi sie powtarzać...to jest odpowiedz do Pauli- ja jestem z tych ktore od trzech lat tak prężnie działały jak to określiłaś...skoro nie widziałaś warunków w zamojskim schronisku, skoro nie wiesz jak wygląda współpraca z zamojskim schroniskiem, skoro nie wiesz jakie sa utrudnienia próbując pomagac w schronisku to najpierw sie zorientuj jak to wygląda w innych schroniskach a poźniej sobie porównaj to do Zamośćia... było tu niejednokrotnie pisane że to polityka....że ręka ręke myje...że urząd/władza ma oczy zamknięte na problem, ze mimo ingerencji fundacji niewiele mozna zdziałac bo stoi za tym więcej osób...a ty sie pojawiasz na forum i nagle zadajesz pytanie czemu garstka ludzi działająca "prężnie" przez trzy lata nic nie zdołała zmienić...przeczytaj cały wątek to sie dowiesz..[/quote] Nie martw się przeczytałam cały wątek. Nie rozumien tylko co da opisywanie kierownictwa w ten sposób. Produkowanie jakiejs gazetki i obrazlwe opisywanie tamtych ludzi. CO TO DA!!! Powoduje ze jest jeszcze gorzej. Wyciągajcie psy, szukajcie im domów ale prowadząc taką wojnę jak obecnie nic nie zdziałacie. Kierownictwo tym bardziej bedzie stało wam okoniem. Tak trudno to zrozumiec???? Wiem ze moze byc cięzko, nieprzyjemnie, ale jak tak bedziecie robic to nic z tego nie wyjdzie.
  6. [quote name='furciaczek']A powiedz mi co wolontariusze moga zdzialac bez wsparcia ze strony kierownictwa???[/quote] A czy opisywanie kierownictwa w ten sposób nawet jesli byłaby to prawda prowadzi do tego ze otrzymacie ich wsparcie???????? Wątpię.
  7. Jestem na dogo pierwszy raz i tak sobie krąże i czytam co piszecie. Nie byłam nigdy w zamojskim schronie i nie mam zamiaru komentowac tamtejszych warunków. Mam tylko jedno pytanie. [U]Skoro w Zamoścu tak preżnie przez o ile sie nie myle trzy lata działał dogomaniacki wolontariat, to dlaczego oprócz znalezienia domów kilku psom tamtejsze warunki sie nie poprawiły?[/U] Z waszych wypowiedzi wynika że warunki nadal sa straszne a przecież tyle tam pracowałyscie w pocie czoła. Opowiadacie ile tam zrobiłyście,żalicie się na kierownictwo a nic z tego nie wynika. Opisywanie ludzi w ten sposób równiez do niczego jak widac nie prowadzi. Pogłębia tylko konflikt pomiędzy schronem a dogomaniakami. A cierpią na tym zwierzaki.
×
×
  • Create New...