Oj biedna Dianusia, Fredzia jak była młodsza to też miała uraz łapki, myślałam ze oszaleje ze zmartwienia,:placz: ale okazało się że wszystk ok:multi:. Miałyśmy szczęście:evil_lol:
Te brzdące są tak ruchliwe, że aż strach, ja chodziłam po domu krokiem posuwistym aby jej nie zdeptać:cool3::cool3::evil_lol: