Cwana jak nic. Zrobiłbym zdjęcie pokoju po Jej harcach, ale powiecie, że bałaganiarz jestem.
A wygląda to tak. Dywan ściągnięty, chodniczki przeniesione, narzuty pościągane, Jej narzutki też w nieładzie. Czyli widok dla Was na pewno znajomy. Plus zabawy jabłkami i wczoraj wynosiła głośnik od komputera.