Jump to content
Dogomania

Cajus JB

Members
  • Posts

    6347
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Cajus JB

  1. Jeszcze pewnie nie ma. Na razie mamy tekst o pomocy dla Kuby. Przydałby się taki adopcyjny.
  2. Jak będę przed komputerem to zaproszę którąś z Cioteczek i poproszę o zrobienie plakaciku do pobrania.
  3. Znajdziemy Kubie domek.
  4. Jak będzie mi dane to dziś nad ranem zacznę ogłoszenia Spajkusia. Jak mi się nie uda to proszę o wybaczenie małego poślizgu.
  5. Tyle tych bied zaznaczyłem i sam mam teraz własne, że czasu nie starcza. Pako przystojniak pewnie ma się dobrze. W takim domku nie może być inaczej. Zajrzę.
  6. Nie przepraszaj koss. Ważne aby był. Orzechowskie Cioteczki. Co u suń?
  7. Dopiero teraz zauważyłem. Smutne to wszystko. Żegnaj Piraciku.
  8. Mamy już sporo informacji o Jenny i Cindy. Właśnie na tej wierze opiera się Ich siła. Jak tylko będzie tekst ogłoszenia ruszą pełną parą.
  9. Podrzucę Wam moje psiaki. Same wulkany. Im to nic nie przeszkadza.
  10. 06.01.2009 Orzechowce, lata wcześniejsze schronsika ... My jesteśmy od ponad dwóch lat, pamiętać do końca zycia będziemy obrazy jakie zastałysmy tam nie raz. Widoki o których tak bardzo chcemy zapomnieć a się nie da. Tak wyglądają psie oczy, które pamiętają obrazy z 10 lat ... każda z nas wie doskonale że nie byłaby w stanie wytrwać w tym kiedyś przeklętym miejscu tak długo ... Te oczy opowiadają historie straszną - o głodzie, smutku, zimnie, obojętności, umieraniu, biciu ... o czymś dla nas niewyobrażalnym ... a czego swiadomośc mamy bo znamy Orzechowce z lat wczesniejszych. Tak naprawdę to niesamowicie dzielna sunia, która naprawdę cholernie musiała chcieć żyć skoro jest tutaj dzisiaj ... 14.11.2009 Jenny jest po operacji, miała usuwane guzki.....domków jak na lekarstwo... 01.01.2010 Z tego co ostatnio widziałam, suńki czuja się dobrze, mieszkaja w nowych boksach, zadaszonych, w budach dużo słomy i w ciągu dnia biegają sobie po wybiegu, jak na schron naprawdę mają dobre warunki, a i pracownicy sa fajni więc jak tylko jest wolna chwila to pomiziają sunie.. 12.01.2010 Suńki maja dosyć duży boks, a dodatkowo też mogą polatać po wybiegu, budy mają dwie, z dużą ilością słomy. One po tylu latach całkiem dobrze sobie radzą w schronisku, są pogodne, lubia czasem poszaleć, pouciekać z boksu, ale sa posłuszne, łagodne dla innych psów i lubią piaszczoty, pomimo, że pewnie nie wiedzą dobrze co to obcowanie z człowiekem, to takie fajne, niekłopotliwe , kochane suczydła.... 14.02.2010 Jeżeli chodzi o wyciąganie psiaków z Orzechowców to nie ma problemów żadnych o ile wiadomo gdzie jadą ( wizyty przedadopcyjne i podpisanie umowy adopcyjnej + opłata 40 zł ) Wszystkie ""orzeszki" są zaczipowane, zaszczepione i odrobaczone. Poprzedni tekst do ogłoszeń JENNY & CINDY ...czyli dwa samotne psie serca od niepamiętnych czasów za kratami Orzechowskiego schroniska. 13-letnia matka z 11-letnią córką... Córką urodzoną właśnie za tymi schroniskowymi kratami... Od zawsze w schronisku, od zawsze niekochane, niechciane i zapomniane... Jenny czeka już tak długo... bezskutecznie To niesamowite, jak silna musi być psia wiara... bo wiecie, ona wciąż jeszcze wierzy, że ktoś zwróci na nią uwagę... Za każdym razem, gdy wejdzie się do jej boksu, podbiega, prosi o choćby odrobinę czułości... a do wyjścia odprowadza wciąż tym samym wzrokiem "ja wiem, że musi tak być, będę czekać ile trzeba..." ...a ile jeszcze będzie musiała czekać ? 13 lat to dla psa nie mało, zostało już tak niewiele czasu na pomoc... Cindy jest córką Jenny. Nigdy nie miała domu. Nigdy nie poczuła co to ciepły kąt na zimę, nie wie, czym jest własne posłanie... W Orzechowcach przeżyła najcięższe czasy, czasu głodu, bicia, poniewierania... Ale mimo wszystko nie zraziła się do ludzi. Mimo wszystko stoi za tymi kratami i patrzy wciąż z tą samą szczenięcą nadzieją... 'może tym razem...' Sunie uwielbiają spacery Dwa żywiołki, pomimo wieku w pełni sił Chcą ciągle być razem, oglądają się za sobą... ale spacer trwa tylko krótką chwilę prosimy o pomoc w znalezieniu dobrego domu dla Jenny i Cindy jeśli będzie trzeba pomożemy w zorganizowaniu transportu kontakt do wolontariuszki: tel. 782 670 611 [po godz. 15] e-mail: [EMAIL="ania6931@gazeta.pl"]ania6931@gazeta.pl[/EMAIL] Orzechowce koło Przemyśla [B]majuska[/B] to są informacje przede wszystkim od Ciebie. Możesz Je jeszcze jakoś uzupełnić? Myślę, że na podstawie tych opisów można już napisać ładny tekst.
  11. Pierwszy post poprawiony o rozliczenia. [B]Gonia [/B]jak tylko będziesz mogła, możesz potwierdzić wpłaty od ANETTTA - 45 zł, majga - 20 zł ? Mam pytanie o wpłatę [B]Szerkanki[/B]. Informowała o niej, a nie ma jej w rozliczeniu. Może poszła bez tytułu? [B]gos[/B] dziękuję za obecność na wątku. Jak tylko będzie dokładny koszt leczenia to wpiszę w wydatki.
  12. Maja jeszcze z kołnierzem. [IMG]http://img25.imageshack.us/img25/5326/majakonierz.jpg[/IMG] [IMG]http://img202.imageshack.us/img202/7435/majakonierz1.jpg[/IMG] I już bez kołnierza na spacerku. [IMG]http://img696.imageshack.us/img696/6127/majabezkonierza.jpg[/IMG]
  13. A to adoptowany chłopak. [IMG]http://img32.imageshack.us/img32/8223/chopiec1.jpg[/IMG] [IMG]http://img525.imageshack.us/img525/2834/chopiec2.jpg[/IMG] [IMG]http://img197.imageshack.us/img197/3087/chopiec3.jpg[/IMG] [IMG]http://img521.imageshack.us/img521/4308/chopiec4.jpg[/IMG]
  14. To jest Klopsik z nową obrożą. Brak słów. To zdjęcie sprzed dwóch dni. [IMG]http://img714.imageshack.us/img714/4605/obroa.jpg[/IMG] Natomiast dzisiaj Klopsik chodził coś niewyraźnie. Obejrzałem Go. Ma otarcie w okolicy jąder. Podejrzewam, że dostał od kogoś silnie z buta. Lub był to podobny uraz. Uderzenie czymś lub wepchnięcie na coś.
  15. Zapiszę sobie.
  16. Wielkie dzięki [B]Sabina[/B]. Myślę, że będziemy wyróżniać za każdym razem.
  17. Nie udało mi się zebrać informacji. Przepraszam. Może Wam się uda. Mi ostatnio brakuje czasu.
  18. To bardzo cenna informacja. Dziękujemy mariolka.
  19. Dziękujemy [B]koss[/B]. Tekst jest nam bardzo potrzebny. Postaram się za kilkadziesiąt minut zebrać wszystkie informacje o Jenny i Cindy.
  20. Maja miała dziś pierwsze szczepienie. Koszt to 70 zł. Założyliśmy książeczkę. Nad ranem załaduję zdjęcia pysia Mai z kołnierzem i już bez. Startujemy w takim razie z ogłoszeniami.
  21. Dziękuję majqa.
  22. Przepraszam, że nie pisałem o tym wcześniej. Dziś chłopiec z trójki rodzeństwa dostał pierwsze szczepienie i książeczkę. Kupiłem dla Niego także preparat na pchły. Dostał ode mnie szampon, szelki i smycz. Został przebadany przez weta. Koszt szczepienia i preparatu to 76 zł. A wszystko dlatego, że dziś pojechał do nowego domu. Po drodze był bardzo wystraszony. Przy okazji zwymiotował i na mnie. To było w drodze do weta. W drodze do nowego domu historia się powtórzyła, ale tym razem było szybkie hamowanie i wyjście z auto. Wymiotował jedzeniem. Duże kawałki ziemniaków i spory kawał boczku. Tym ludzie karmią te biedne szczeniaczki. Nowy domek został pouczony w kwestii żywienia psiaka. Makuszek będzie przeze mnie pilotowany do następnego szczepienia i kastracji aby domek tego nie zaniedbał. Jest w Toruniu i wrazie problemów jesteśmy w kontakcie telefonicznym. Zdjęcia też załaduję nad ranem.
  23. Z istotnych spraw to takie, że Maluszki zostały odrobaczone. To mamy gratis. Klopsik dostał nową obrożę, którą natychmiast zdjąłem. Załaduję nad ranem zdjęcia. W każdym bądź razie był to drut.
  24. Dziękujemy mariamc za informacje. Edytowanie przez telefon pogmatwało pierwszy post. Wieczorem go poprawię.
×
×
  • Create New...