Jump to content
Dogomania

Amba2

Members
  • Posts

    64
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Amba2

  1. No i słusznie :lol: bo szkoła najważniejsza ale dobra ;) A faktycznie psiak jeszcze ciut za młody ( ja tak uważam ) na szkolenie na poważnie :cool3: Ja moją sama szkoliłam ale miałam kontakt ze znajomym szkoleniowcem kory udzielał mi cennych wskazówek :D No i gratuluję postępów!!!! :multi:
  2. Amba2

    Jak wyostrzyć psa

    Żebym znowu nie została osądzona o zaśmiecanie forum to napiszę tylko jeszcze to, że sąsiedzi czasami naprawdę dużo wiedzą, a jeszcze więcej jeśli bierze udział w imprezach tegoż typu :shake: Oglądałam zdjęcia i krótki filmik z walkami na których był właściciel psa i inne podobne mieszanki do mojego. Tyle, bo z postu z którego ktoś mógłby się dowiedzieć jak wyostrzyć psa nie dowie się niczego.
  3. Amba2

    Jak wyostrzyć psa

    Przepraszam, nie naśmiewałam się ale po prostu nie jestem długo na forum i nie wiem jeszcze wszystkiego co i jak. Chciałam ten post usunąć i nie wiem jak :shake: i pewnie znowu mi się od Was oberwie :-(. już się w ogóle nie będę odzywała , tylko będę czytać
  4. Amba2

    Mity

    No , ale jeśli pies ma umaszczenie np ciemne z jasnym to co wtedy ? No i jak to sie ma do mojego rocznego psa ? bo on ma właśnie białawe włoski na pyszczku :cool3:
  5. Amba2

    Jak wyostrzyć psa

    No i może źle zacytowałam i co w związku z tym? :mad: Hahaha! Nie ma to jak kogoś od razu besztać jeśli się pomyli :thumbs: W sumie miałam napisać do ogółu co pisali o rzucaniu się psów na ludzi a że zły cytat i nieumiejętność edycji? Rany! Poprawię się :mdleje::jumpie:
  6. Mieszkam we Włoszech i tu o przygłupów naprawdę nie jest ciężko :shake: Raz na spacerku pewien staruszek w pewnym momencie zaczął krzyczeć "morderca! morderca!" i ruszył w długą! Uciekał aż się kurzyło. Przyznam że ja też się wystraszyłam i zaczęłam się oglądać czy by też nie wiać :cool3: Dopiero po chwili zauważyłam że inne osoby z parku patrzą na MNIE!!! A raczej na mojego psa :razz: i zrozumiałam o kim to było :shake:
  7. Amba2

    Mity

    A ja usłyszałam że białe włoski na brodzie (hmm... chyba można to tak nazwać? ) świadczą o tym że jest stary :cool3: I co Wy na to :cool3:
  8. Ja miałam kiedyś rottweilerkę która też się bała pływać, wchodziła tylko troszkę i zwiewała na ląd. Jak miała 2 lata ( już wyszkolona ) na spacerze, tak jak byłam ubrana, weszłam do jeziora w parku (dolna wilda, Poznań, jak ktoś zna :cool3: ) . Jak woda sięgała mi już prawie pod szyję wydałam komendę Azji "Do mnie!" i po chwili wahania Azja wskoczyła i przypłynęła do mnie, zrobiła parę kółek wokół mnie i wróciłyśmy na brzeg.... :lol: Ale od tamtego momentu mój psiak zmienił się w stwora bagiennego :cool3: wszystkie kałuże były jej, i wszystko inne gdzie była woda, błota, rzeki i itp...
  9. Amba2

    Jak wyostrzyć psa

    [quote name='shin']IMO jak pies nie ma takiego charakteru, to nic z tym nie zrobisz, i tyle na ten temat. Zabezpiecz posesje tak, zeby pijacy ci nie wlazili, dzwon na policje, jesli wleza. A jesli chodzi o dom - po co pies ma szczekac, jak sama wpuszczasz kogos do srodka? A jak nie wpuszczasz, tylko sami wlaza, to od tego jest alarm, nie pies. Jak chcialas miec obronce, to trzeba bylo wynajac pana 2x2, on by mial wieksze szanse cie obronic. Przynajmniej by sie ani nie polasil na kawal zatrutego miesa, ani na cieknaca suke :eviltong:[/quote] Nikomu nie chodzi o to aby pies rzucał się na ludzi !!! Tylko aby sygnalizował że ktoś przyszedł i w razie czego zareagował :diabloti: Mój ma rok a psy z wiekiem się trochę zmieniają.... i pewnie za jakiś czas napiszę w poscie pt Agresja - problem :evil_lol: Nie, no raczej ten mój już taki milusi zostanie :loveu:
  10. Amba2

    Jak wyostrzyć psa

    [quote name='jackdaw']A rodzice twojego Brutusa ci odpowiadają pod tym względem?[/quote] Nic nie wiem o rodzicach mojego skarbka :shake: właściciel tylko tyle powiedział że pit bull z owczarkiem , mimo że nawet wet stwierdzil że to raczej amstaff z owczarkiem. I powiedział tylko jeszcze tyle że Brutus jest zbyt miły i łagodny jak dla niego i że go nie chce. Psiak trzymany był cały dzień w ciemnym garażu i nie miałam serca go zostawic no i faktycznie okazał sie przesłodką aczkolwiek upartą :mad: bestią :cool3:
  11. Amba2

    Jak wyostrzyć psa

    [quote name='Apbt_sól']Skad wiesz ze szkolono walk?? do Walk sie psów nie szkoli, albo gryza albo nie gryza - nie wiem skad sie wzieła ta mania pisania o szkoleniu do walk, ludziue psa do walk nie mozna wyszkolić!!! [/quote] Ano wiem stąd że po pierwsze właściciel nie chciał mi pokazać hodowli :shake: bo podobno psy nie mogą być rozpraszane :crazyeye: , po drugie sąsiad tego pana poinformował mnie że ten osobnik do tego celu hoduje psy a mój okazał się zbyt miły i go nie chciał :shake: . Mój ma lewą tylną nogę poszarpaną ale na szczęście nic mu nie dolega, chodzi normalnie :multi: Ja się nie znam na czym polega szkolenie do walki ale da się wyszkolić~! I to nie jest mania, wypraszam sobie takie pisanie bo jeśli bym nie była poinformowana z pewnego źródła to bym nie pisała!!!! Dla ścisłości to ja mieszkam we Włoszech na Sycylii a tu takich hodowli jest sporo
  12. Amba2

    Jak wyostrzyć psa

    Najlepsze będzie to jak mi kiedyś mojego psa obrońcę ktoś ukradnie :shake:
  13. Amba2

    Jak wyostrzyć psa

    [quote name='kredka']Dziewczyny,ale przecież Soti napisała że nie chce mieć psa agresywnego tylko obronnego.Żeby czuć się bezpiecznie na spacerze...czy nawet w domu. Na podwórko wpuści każdego,do domu tak samo i właśnie z tym mam problem,[/quote] Właśnie, ja mam ten sam problemik bo Brutus każdą osobę wita jak wielkiego przyjaciela :shake:, przede wszystkim chodzi o wpuszczanie do domu lub na taras. Każdy może wejść :angryy: a nie powinno tak być. I tu bym chciała wyostrzyć zwierzaka :cool1: bo ostatnio wieczorem na tarasie znalazłam mojego psiaka merdającego ogonem i jakiegoś pijaka co się jakoś dostał tam i spal sobie w najlepsze :angryy: Kto ma jakiś pomysł na to co trzeba zrobić aby pies strzegł swego domu?
  14. Amba2

    Jak wyostrzyć psa

    [quote name='saJo']Calkowicie sie z tym zgadzam i moze to brutalne, ale wzniosle hasla, ze kazda istota ma prawo zycia nie ma tutaj racji bytu. Sorry, ale agresywne psy nalezy uspic dla dobra ludzi i dla dobra samych psow. Bo co to dla psa raodocha z zycia, jesli cale zycie jest na smyczy i/lub w kagancu, bez mozliwosci swobodnego wybiegania sie, w ciaglym stresie.[/quote] O CZYM to jest!?! :angryy: Od razu uśpić :shake: Rany, co za pomysły ludzie macie! Mój psiak chodzi na smyczy i to raczej się nie zmieni bo po pierwsze jest bardzo terytorialny a po drugie kiedyś szkolono go do walki z psami a więc na smyczy wszystko ok ale luzem jak widzi innego psa wolnego to atakuje :shake: ale nawet do głowy mi nie przyszedł pomysł z usypianiem
  15. Możliwe że to zgaga bo dawałam m u ryż z mięsem z puszki :shake: a dzisiaj ugotowałam mięsko mielone, marchew, sałatę i pomidora, plus ryż i jak na razie jest ok :multi: Zastanawiam się też nad kwestią zarobaczenia :-(, możliwe są takie objawy? Właściciel mówił że Brutus był odrobaczany ale ostatnio zanim zdążyłam posprzątać odchody gołębi z balkonu mój psiak już je wciął :angryy: a wiadomo co tam siedzi :shake: Jak myślicie? Z moją kochaną rotką takich problemów nie miałam to i trochę teraz zagubiona jestem :-(
  16. [quote name='moon_light']Musisz go Jessy zacząć karmić :) :evil_lol:[/quote] dobre :evil_lol:
  17. [quote name='marta23t'] jeśli pojawią się wymioty możesz mu podać smectę / chociaż czasem pies wymiotuje żeby się ,,oczyścić,, i takie pojedyncze sporadyczne wymioty się zdarzają/. .[/quote] Problem w tym że takie zachowanie od jakiegoś czasu występuje codziennie ale jak już pisałam nie wymiotuje po protu po chwili zachowuje się normalnie. Jada ryż z mięsem i warzywami a więc raczej nie powinno mu nic być:shake:
  18. Mój pies dziwnie się zachowuje:shake: wygląda jakby chciało mu się wymiotowac ale nie wymiotuje, chodzi po domu liże podłogę, dywany i krztusi się :shake: ale nie wymiotuje. Na spacerze raczej nie jada trawy, zachowuje się normalnie. Czy możliwe że daję mu za dużo jedzenia i jest po prostu przeżarty? Nie wiem już co robić a widzę że coś mu jest :placz:
  19. Czasami naprawdę można tylko siłą coś wskórać :cool3:
  20. [quote name='M@d']Ryzykowna metoda, bo można pogłębić fobię, ale jak już nic innego nie działa ... to każda metoda dobra, która kończy się sukcesem :diabloti:[/quote] Fakt, ryzykowna :lol: ale zadziałała :multi: bo już miałam dość stania na schodach po 2 godziny :angryy:
  21. [quote name='karjo2']Amba, po prostu to co uwazasz za smakolyk, nie jest nim dla psa i tyle.[/quote] JEST SMAKOŁYKIEM :lol: bo w każdym innym miejscu zrobiłby wszystko za nie ale nie na schodach, tam nic nie działało :shake: a wypróbowałam dużo rzeczy, włacznie z surowym mięskiem które uwielbia :p I NIC :angryy: nawet stawianie jego łap na kolejnych schodkach kończyło się zawieszeniem się psa i ani w jedną ani w drugą. Dopiero to noszenie i parę ostrzejszych słow zadziałało :multi:
  22. Bez siły ? A więc mój psiak potrafił pokonywać jeden stopień na 15 minut :angryy: a ja mam tak ostatnie schody prowadzące na taras że siedziałam na nich przez ponad pół godziny w pełnym słońcu :angryy: i żadne smakołyki nie działały:placz: po prostu, mimo że głodny olewał je :angryy: Jednego ranka mój facet po prostu wziął go na ręce (30 kg) i zniósł i wniósł, i tak dwa razy było. Po czym za drugim razem pies całą drogę słuchał wściekającego się pana nad uchem :p, nasłuchał się psiak i ostatnie schodki pokonał na siłę :mad:, po prostu wciągnięty został :evil_lol: i..... strach przed schodami zniknął :multi: Po prostu chyba fakt że jak był wnoszony to był jeszcze wyżej i to go bardziej straszyło niż same schody :lol:, teraz śmiga po schodkach aż miło :loveu: Nasz problem pokonaliśmy w 3 dni :multi: a więc czasami siłowe rozwiązanie działa :p
  23. U mnie po dwóch dniach problem znikł :lol: Mój facet zdenerwowany noszeniem 30 kilogramowego psiaka nakrzyczał na niego :shake: i ostatnie schody pies pokonał w sposób dość brutalny bo mój luby na siłę go wciągnął za smycz :mad: i o dziwo strach zniknął :lol: Ze smakołykami na schodach nam nie wychodziło bo Brutus mimo że głodny po prostu patrzył na nie z pogardą i wypluwał. Czasami siłowe załatwienie sprawy działa :cool3:
  24. No u mnie ten sam problem, jak wzięłam mojego Brutusa to pierwsze wchodzenie trwało ponad godzinę :shake:, dzisiaj poćwiczymy temat
  25. Stworzenie przesłodkie, pełne ufności i miłości, odgonić się nie mogę od jego czułości. :loveu: Nazywa się Brutus :razz: Raczej mieszaniec niż czysty TTP ale co tam i tak fajny, mamy tylko jeden problem :shake:. Żeby wejśc po schodach do mieszkania spędziłam z nim prawie godzinę :angryy:... Zacina się i tak stoi, wydaje mi się że się boi, i to bardzo schodów, hhmmmm ciekawe dlaczego? Po południu pocwiczymy temat
×
×
  • Create New...