-
Posts
68 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by borzo
-
MAAASA ONKÓW W OSTROWI - prosimy o pomoc w ogłoszeniach!
borzo replied to idusiek's topic in Już w nowym domu
Przepraszam,ale wczoraj przed 24.00 przyjechali znajomi z Wrocławia i teraz mogę się skoncentrować, bo poszli zwiedzać z Michałem. Ech,od czego by tu zacząć.. Ta noc przeszła moje najśmielsze wyobrażenia. Dużo spacerowalismy z Diunką i nic, nie siusiała. Zaczęłam się już martwić o Jej pęcherz. Trochę Jej zafundowaliśmy wrażeń z tą wizytą, ale znajomych przyjęła bardzo dobrze. Nie było jakichkolwiek przejawów agresji czy innych tego typu zachowań. W nocy jeszcze Michał z Nią wyszedł i.. Okazało się, że się wysiusiała i wykupkała! Tyle, że Michał przyznał mi się, że Ją spuścił na chwilę - mamy zamkniete osiedle, nie za duże, było pusto, tak to argumentował, ale myślałam, że go zabiję :mad: wróciła zaraz do nogi i Ją zapiął. Dałam mu solidną reprymendę, że jeszcze długo nie będzie można Jej wolno puszczać, no co za ćwok! Ale wszystko w porządku. Położyliśmy się, a Diuna - wlazła na łóżko (śpimy na materacu) i przytuliła się i zasnęłyśmy. Ani myślałam Ją wyrzucać, miała taki stresujący dzień. Nie wiem co Jej się śniło, spałyśmy jak zabite, ale wczoraj już przysypiała, to miała jakieś krótkie sny. Dziś rano z Nią wyszłam, chodziłyśmy, zrobiła siusiu, a potem nawaliła wielką kupę! W życiu tak się z żadnej kupy nie cieszyłam! Od razu pochwała i chrupek. W domu nie nabrudziła ani razu. Ciężko Jej się mimo to załatwić, bo cały czas wszystko wącha i obserwuje. Tu jest dużo psów, kotów, jeże i ma strasznie dużo bodźców. Zaczepia materiały do gryzienia-narzutę,kapcie, ale mówię fe i klaszczę, to przestaje. Dałam Jej kłapouchego i gryzie go(biedny, już oskalpowany). Nie spuszcza mnie na krok, jak jestem w łazience, to czeka pod drzwiami. Nie chce leżeć na swoim posłaniu, leży np w przedpokoju na chodniku i stamtąd wszystko obserwuje. Co jakiś czas przyjdzie dać buzi. Wyglądała dziś przez okno i lubi się patrzeć na swoje odbicie w lustrze, czasem ogląda telewizję(Gajosa lubi). Dziś spróbuję Ją zostawić na 10 minut samą. A jutro porządne zakupy - obroża,smy cz flexi długa, kaganiec i masa kostek prasowanych do gryzienia, zabawki. Dobrze, że nie kupiłam akcesoriów przed schronem, bo byłyby za małe. Do Michała już macha ogonem, ale Ją karci, bo do talerzy zagląda, więc się obraża na chwilę, ale potem przychodzi. Wieczorem zrobimy Jej kąpiel. Nie wiem co jeszcze napisać w tym momencie, nie mogę się na Diunkę napatrzyć, taka jest piękna, to nie pies, to cudo, aż płakać mi się chce. Jest nieobyta jeszcze, ale taka mądra, wszystkiego można będzie Ją nauczyć - to się czuje :loveu: :multi::sweetCyb::thumbs: -
MAAASA ONKÓW W OSTROWI - prosimy o pomoc w ogłoszeniach!
borzo replied to idusiek's topic in Już w nowym domu
haha!nie, nie mam, tylko trzeba było zostawić tę piękność samą, bo okularnica psuje cały efekt,haha -
MAAASA ONKÓW W OSTROWI - prosimy o pomoc w ogłoszeniach!
borzo replied to idusiek's topic in Już w nowym domu
jest kochana, trochę się Michała boi(on jest twardy),ale spoko. Nie udało mi sie kupić kostki,ale dałam jej kłapouchego(biedny) do dziamgania.Zaczęła nieśmiało aportować! teraz Michał wyszedł z nią na spacer - niestety nie siusiała ani razu, a pije i jadła. Jutro napiszę coś więcej, bo ledwo dziś zipię. A w ogóle to śmiesznie, bo jak patrzę tak na to zdjęcie z Ostrowii, to widzę różnice w umaszczeniu na pysku - to może to nie Diuna? hłe hłe, ale to już nie ma żadnego znaczenia.. Niech Idusiek wstawi fotki.. zrezygnowaliśmy z kąpieli dziś, Michał stwierdził, że to jednak za duży stres jak na pierwszy dzień. Życzcie nam powodzenia tej nocy, może być ciekawie ;) -
MAAASA ONKÓW W OSTROWI - prosimy o pomoc w ogłoszeniach!
borzo replied to idusiek's topic in Już w nowym domu
Gryzie!złapała mój kapeć i go chciała podgryzać. :eviltong:Idziemy do lecznicy po jakąś kostkę, bo nie mam dla niej zabawki, a potem poczytam, jak ją tego oduczyć,hehe. Oby sie wysiusiała na spacerze, bo jeszcze nie sikała i się martwię, i to o jej pęcherz, nawet nie podłogę. Będzie wesoło ;) -
MAAASA ONKÓW W OSTROWI - prosimy o pomoc w ogłoszeniach!
borzo replied to idusiek's topic in Już w nowym domu
no i jest...Diuna, jest niesamowita. Jestem tak oszołomiona i podniecona, że nie daje rady pisać - przepraszam, zresztą, Idusiek Będzie w mojej lecznicy dzis koło mojego domu, to Wam zda relację, bo ja na razie jestem wyjałowiona,,i szczęśliwa.. :multi: -
MAAASA ONKÓW W OSTROWI - prosimy o pomoc w ogłoszeniach!
borzo replied to idusiek's topic in Już w nowym domu
właśnie wróciłam do domu po spotkaniu,mój chłop jest na nie, bo jutro znajomi przyjeżdzają. Ale ja chcę być zaabsorbowana psem. Jestem na rano umówiona i jedziemy do schronu. ech.. -
MAAASA ONKÓW W OSTROWI - prosimy o pomoc w ogłoszeniach!
borzo replied to idusiek's topic in Już w nowym domu
Dobra!wszystko ustalone, jutro rano będziemy: mam nadzieję, ze ok. 10.00 Moja najwspanialsza na świecie Szefowa zawiezie mnie samochodem. Ile wynosi opłata adopcyjna? Muszę sie przygotować.. -
MAAASA ONKÓW W OSTROWI - prosimy o pomoc w ogłoszeniach!
borzo replied to idusiek's topic in Już w nowym domu
Potrzebuję pomocy, bo nie jestem psim specjalistą. Im więcej czytam dogo, tym bardziej sie utwierdzam w tym, jakie błędy popełniałam wychowacze i jak mało wiem. A chłop, no on sie nadaje do pracy nad psem fajnie, ale ciągle pracuje i ciągle przekładamy wspólną wizytę w schronie. Trochę mi głupio, że nie miałby za wiele do powiedzenia, jeśli chodzi juz o cały proces adopcyjny,gdybym pojechała sama - czyli ja załatwiam wszystko sama-staję w drzwiach z sunią i mówię, o kochanie, popatrz jakiego pieska wzięłam, to od teraz musimy się nim zajmować, popatrz jaki ładny.. Trochę nad nim pracowałam, aby otrząsnął się po śmierci Dronji i zaakceptował fakt, że trzeba wziąć kolejnego psa i to ze schroniska. Ile można czekać, aż się przestanie łkać po kudłatym przyjacielu(co się nigdy nie stanie tak naprawdę), jak tu tysiące psów gniją w schroniskach i jest ich coraz więcej.. bo taki mój kolega na przykład, którego uważałam za świetnego i inteligentnego gościa nie przypilnował i jakoś tak wyszło ileś małych szkrabów..:cool3: no pięknie doprawdy, coś mnie trafi wkrótce.. Dlatego nie ma na co czekać, skoro nie umiem za bardzo stworzyć tymczasów regularnych.. :oops: -
MAAASA ONKÓW W OSTROWI - prosimy o pomoc w ogłoszeniach!
borzo replied to idusiek's topic in Już w nowym domu
Dziękuję Terra - to mądre słowa. Dwie moje sunie to były znajdy i też miały swoje za uszami :eviltong: Analizowałam już różne scenariusze, nawet te najgorsze, jeżeli sama będę miała kłopoty z pracą z psem, to zainwestuję w behawiorystę lub jakąś szkołę. W Warszawie powinni być dobrzy specjaliści. Mam jeszcze tego plusa, że mój chłop jest świetnym przwodnikiem sfory, jak poznał moją Dronję - a miała 10 lat, to zdołał Ją oduczyć wielu rzeczy i zaprowadzić porządek w stadzie. Myślę, że razem damy radę. Zresztą powiedział, że Diuna na zdjęciach wygląda na zadziorę i może dać nam do wiwatu. Ja planuję wziąć choć dzień urlopu, żeby z psiną więcej pobyć, poobserwować i ustalić jakiś plan współpracy. No i od razu weterynarz - szczepenia i badania. Czytałam, że powinno sie odczekac ze sterylizacją psa, żeby sie trochę zaklimatyzował po adopcji. Kompletnie odzwyczaiłam się od pilnowania suki w czasie cieczki, moje psy zawsze były wysterelizowane - ok kiedy pamiętam :roll: ale to akurat drobiazg -
MAAASA ONKÓW W OSTROWI - prosimy o pomoc w ogłoszeniach!
borzo replied to idusiek's topic in Już w nowym domu
Fela, wiem, że pies zawsze może zachorować i różnie to bywa, a schronisko to nie spa. Chodziło mi raczej o mówienie prawdy o stanie zdrowia, czy jest w ciąży itd. Przeglądam dt, ale żadna sunia nie łapie mnie za serce, niestety. Ja szukam onkowatej, średniej wielkości(pysk za kolano?),od roku do 1,5, najchętniej podpalanej(tak jak opis moje ŚP Dronji, ale nic nie poradzę, że taki obraz się mnie trzyma na pierwszym miejscu). Pewnie,że DT to najlepszy pomysł, bo wiadomo coś więcej o psie, ale przeglądam i jakoś nic. A niektóre sunie, które widzę na zdjęciach schronisk, to aż mnie serce ściska(np. taka Diunka). Jeszcze na dodatek zadzwonili znajomi do chłopa i przyjeżdżają do nas na weekend. Chętnie ich zobaczę, ale plan mi się wali, a okazuje się, że piątek mam wolny. Może ja sama rano w piątek pojadę? Ech jak nie urok, to..dosyć mam już tego przekładania, to niepoważne zupełnie. Zastanawiałam się też nad tym, czy może nie wziąć jakiegoś psiaka na dt, który by mi się spodobał-już się nie zastanawiać, tylko zobaczyć, co z tego będzie - ale czy to jest poważne? Muszę się zastanowić - czy ten piątek rano, a chłop znowu pracuje. Niech mnie gęś kopnie. Przepraszam za moje nędzne wynurzenia, ale w środę miną 2 miesiące, jak Dronja odeszła, ja pragnę już od miesiąca dać jakiejś biedzie dom, żebyśmy razem byli szczęśliwi, czytam dogo, uzewnętrzniam się, pytam, a tu ciągle gucio. Żeby jeszcze schronisko było bliżej, a to tak daleko, że trzeba organizować całą wyprawę.wrrrrr :shake: -
MAAASA ONKÓW W OSTROWI - prosimy o pomoc w ogłoszeniach!
borzo replied to idusiek's topic in Już w nowym domu
Biznes,nie biznes, ważne,żeby Psy były szczęśliwe :eviltong: Idusiek, dzieki za numer, będę dzwonić przed wyjazdem. Zastanawiam się tylko - w przypadku adopcji lepiej by było, gdyby pies jechał samochodem,prawda? Pociąg to duży stres przecież, to chyba muszę zorganizować jakiegoś znajomego z autem.. Czy będę mogła wyjść z psem na spacer i otrzymać rzetelną informację o stanie zdrowia psinki, czy nadaję się do mieszkania w bloku,itp? Dziękuję za wsparcie, wizyty w schronisku to dla mnie zawsze duży stres i mocne przeżycie :-( -
Malutka porzucona sunia zostaje u nas na zawsze:)
borzo replied to Sylwia K's topic in Już w nowym domu
Podnoszę biedactwo, żeby znalazła dom! -
MAAASA ONKÓW W OSTROWI - prosimy o pomoc w ogłoszeniach!
borzo replied to idusiek's topic in Już w nowym domu
Kochane,tak jak mówiłam-do schronu wybieram się prawdopodobnie w kolejną sobotę,rano z chłopem(w ten weekend wyjeżdzam i koniec urlopowania). Jeżeli jest to mozliwe, to chętnie bym się z Wami tam spotkała, lub zapraszam do Warszawy-do mnie,abyście mogły mnie poznać. Tą wizytę chciałabym zakończyć adopcją, super by było gdybym mogła wyjść z psiakiem na spacer, porozmawiać,itp. Planuję wtedy wziąć poniedziałek wolny,aby więcej niż weekend poznać psa. Jakis tydzień później wysterylizować,chyba że to za wcześnie. To już wy bardziej doświadczone doradźcie.. :cool3: -
MAAASA ONKÓW W OSTROWI - prosimy o pomoc w ogłoszeniach!
borzo replied to idusiek's topic in Już w nowym domu
Ja bardzo przepraszam, ale wydawało mi się, iż pisałam że wyjeżdżam na dwa tygodnie. Wczoraj wróciłam wieczorem i od razu weszłam na stronę schroniska,sprawdzić, czy Diunka jest jeszcze. Na dogo oczywiście nie mogłam sie zalogować. W piątek wyjeżdzam,ale od poniedziałku już jestem w Warszawie i wizyta w Ostrowii jest już ustalona, tak jak się deklarowałam jakiś czas temu. Jestem poważnym człowiekiem drogie Panie :) Gdybym zmieniła plany, z całą pewnością bym napisała, a nie zastosowała angielskie wyjście. Zauważyłam, że Diunka została wirtualnie zaadoptowana. :cool3: witam wszystkich prawie po urlopie -
MAAASA ONKÓW W OSTROWI - prosimy o pomoc w ogłoszeniach!
borzo replied to idusiek's topic in Już w nowym domu
No i pupa :-( M. musiał iść dzisiaj do pracy, jak wyjdzie to już żaden pks nie dojedzie do Ostrowii na rozsądną godzinę. Bez niego nie będe jechać, bo przecież razem mamy zaadoptować psa. Włączam dziś komputer, a tu 6 wiadomości z dogo,wrr.Wczoraj nic nie działało, aż M. się śmiał, że mam syndrom odstawienia. Cóż, jak wrócę z urlopu, to już wtedy wizyta stricte adopcyjna, a do tego czasu psy będa mi się śnić, jak każdej nocy :shake: bardzo dziękuję Feli i Ludwie za odzew. -
Atrisko, jeszcze nie zawładnęła,chyba.. byłam w Azylu w Falenicy - są tam cudne pieski, ale żaden nie był w moim typie. W ten weekend mam jechać do Ostrowii i Celestynowa, na zdjęciach widziałam pieski, o których nie mogę zapomnieć: [url=http://celestynow.schronisko.net/adopcja30321-2.html]adopcja - adopcje - psy - Kaja - Schronisko Dla Zwierząt[/url] i ta: [url=http://ostrow.schronisko.net/adopcja30613-5.html]adopcja - adopcje - psy - Diuna - schronisko dla zwierząt Ostrów Mazowiecka[/url] Tak, Michał się wyraźnie zadeklarował, że jedzie ze mną, naprawdę chyba już zaakceptował fakt, iż po urlopie zaadoptujemy psa. Zresztą, jak przekroczy ogrodzenie schroniska, to do reszty się przekona, jak zobaczy tyle ogonów spragnionych miłości. Trochę tylko się o niego martwię, bo ja wiem, jak wygląda pieska rzeczywistość i życie w schronisku. On nigdy nie był w schronisku (może na Paluchu, jak był mały, ale nie pamięta) i nie wiem, czy da radę psychicznie. Dla mnie też to nie są łatwe wizyty :-( A on mimo, że chłop, to jednak wrażliwy, że aż czasem dziw bierze. Dlatego plan jest klarowny:ten weekend wizyty w schronisku, a po 2tygodniowym urlopie(sama w to nie wierzę-masakra :multi: ) adopcja. Jako nerwus już widzę przeszkody, że teraz upatrzę sobie jakąś super psinkę, a jak wrócę, to jej nie będzie - o matko! Z drugiej strony myślałby kto,że tak łatwo psy opuszczają schrony. Te sunie upatrzone, to juz są tam starsznie długo i nic, a wyglądają jak modelki - nóż sie w kieszeni otwiera, co człowiek-rzekomo istota myśląca robi swoim słabszym bliźnim :mad: Dzięwczęta dziękuję za wsparcie, będę pisać na bieżąco, co się dzieje. Jesteście Wspaniałe! Bez Dogo nie dałabym sobie rady po odejściu Dronji.. :calus:
-
MAAASA ONKÓW W OSTROWI - prosimy o pomoc w ogłoszeniach!
borzo replied to idusiek's topic in Już w nowym domu
Idusiek, czy dam tam sobie radę sama - mówię o rekonesansie w schronisku? Pewnie będe z chłopem jechała. Jakiś pracownik będzie mógł mnie oprowadzić między sforami psów? Dlatego właśnie wole umawiać się z wolontariuszami, są świetnie zorientowani i przychylni, ale za tydzień już wyjeżdżam, więc mogę tylko w ten weekend, potem już adopcja! Mogę jechać w ciemno? Długo się jedzie do Ostrowii? Tam muszę wziąć pewnie jakąś taksówkę, aby dotrzeć do schroniska.. Dzięki za pomoc, pozdrawiam -
Witaj Fiorsteinbock! Myślę dokładnie tak ja Ty, choć musiałam do tego dojść. Opłakuję jeszcze Dronję, ale - to brutalna prawda - życie toczy się dalej i nie można się załamać, tylko działać. Psy czekają.. Dziś w nocy w Warszawie była naprawdę porządna burza - obudziłam się w środku nocy i przez jakiś kwadrans nie mogłam znowu zasnąć, pomyślałam o tych psinach w polskich schroniskach - że podczas takiej nocy one się boją, mokną i nikt ich nie przytuli, nie pocieszy.. :placz: Dronja zawsze bardzo bała się burzy, jak bardzo grzmiło, to zaczynała się trząść, wystarczyło jedno zawołanie, zaraz przychodziła zestrachana i siadała swoim kuprem koło mnie, żeby tylko być blisko i mogłabym Ją ochronić przed kataklizmem. Jeszcze tylko tydzień, 2 tygodnie urlopu i piesek zawita do naszego domu. Mimo, iż jestem bardzo zmęczona po ciężkiej pracy i psychicznie po odejściu Dronji i musze odpocząć gdzieś daleko, to już się nie mogę doczekać psinki! Ściskam ciepło!
-
MAAASA ONKÓW W OSTROWI - prosimy o pomoc w ogłoszeniach!
borzo replied to idusiek's topic in Już w nowym domu
Idusiek, kiedy można Ją zobaczyć? W weekend jestem wolna. To dla mnie będzie spora wyprawa - bo niestety nie mam samochodu, więc pewnie jakimś pociagiem bym jechała z Warszawy.. :cool3: -
wiesz co Zmierzchnica?naślij na ta pindę straż miejską, ale najlepiej, żeby Twój pies miał wtedy kaganiec i smycz. Raz mnie jedno takie szczurowate mocno ugryzło w łydkę i podarło spodnie, a moja Dronja ś.p. kundelka stał spokojnie - facet nic. Takich sytuacji już widziałam sporo. U mnie na osiedlu biega, często wolno wielki kudłaty pies(niestety nie znam się na rasach, czy mixach - coś jak mix kaukaza z onkiem, jest fantastyczny i bardzo spokojny, towarzyski, jego opiekunowie rozsądni. I zawsze kurde jakieś paskudy do niego pyskują, mimo, że on je całkiem olewa - musi mieć dobrych opiekunów,bo mimo groźnego wyglądu jest spokojny i cudownie opanowany. Wyobrażam sobie jak takie lafiryndy z tymi agresywnymi szczurami(przepraszam wszystkich z mini psinkami) muszą mieć gula. Trzeba je sposobem, zdjęcia, in flagranti i policja - odczepią się paskudy, bo nie zrozumieją na pewno :-(
-
MAAASA ONKÓW W OSTROWI - prosimy o pomoc w ogłoszeniach!
borzo replied to idusiek's topic in Już w nowym domu
Oj skacze mi Idusiek, oj skacze.. :razz: dzięki za odzew, czekam na update :p -
MAAASA ONKÓW W OSTROWI - prosimy o pomoc w ogłoszeniach!
borzo replied to idusiek's topic in Już w nowym domu
Matko!Dziewczyny zwariowałam - zobaczyłam Diunkę - jest boska. Przymierzam się do adopcji psa już bardzo mocno, choć to dopiero miesiąc jak Dronji nie ma :-( kiedy Diunkę można zobaczyć? Jakiej jest wielkości i czy urośnie? Wiecie, ja mieszkam z chłopem w kawalerce, na Bielanach(ale obok lasku bielańskiego :razz: ), chyba nie ma co męczyć dużego psa. Nie mogę - zdenerwowałam się - takie cuda w takim piiiip miejscu. Byłam już w Azylu, w niedzielę miałam jechać do Celestynowa. Zobaczyłam Diunę ( a to zupełnie przypadkowo, bo czytałam wątek na przygarnę psa i stamtąd wyszukałam Ostrowię i Onki :eviltong: Czy Ona może mieszkać w bloku? Tylko jest jeden szkopuł, ja za 12 dni wyjeżdzam na 2 tygodnie i notabene schroniskową psinkę zamierzam przygarnąć około połowy sierpnia. Nie wyobrażam sobie wziąć psa już- bo taki słodki, a potem fundować jej stres w Polsce, jak musi sie z nami oswoić najpierw, uspokoić, stąd plany adopcji po urlopie. Może chociaż uzbierałabym na jej sterylizację w międzyczasie? Skoro tam psiaki sa pozostawione same sobie.. :angryy: ech, ciśnienie mi skoczyło... :placz: -
wiem dziewczęta i wcale nie zamierzam się zrażać - jak zobaczę właśnie Ją, to nic mnie nie powstrzyma. Jednak i tak dużo zdrowia i nerwów kosztują mnie wizyty w schroniskach, dlatego nie rozumiem sytuacji, o których mówi się tak często - utrudniania adopcji, niechęci, znieczulicy tam, gdzie nie powinno jej być - mimo ciężkiej pracy i codziennego patrzenia na psie cierpienie. Chyba, że po krótkiej analizie możemy poznać, że danej osobie w żadnym wypadku nie powinno się dawać psa. Piszę o tym, ponieważ poważnie już nastawiam się do adopcji i analizuję różne rzeczy, mimo, że jeszcze opłakuję swoją Dronję, ale życie bez psa u boku jest nie do zniesienia.. :-( pozdrawiam
-
Słuchajcie, jak wygląda w Celestynowie sprawa adopcji? Czy są kłopoty z wydawaniem psów, można liczyć na minimalną pomoc pracowników?(vide rozmaite incydenty paluchowe). Za tydzień planuję się w końcu wybrać do Celestynowa - Sylwia była tak uprzejma, że prawdopodobnie będzie moim przewodnikiem(w ten weekend nikt się nie wybierał) - robię rekonesans przed wzięciem psa - tylko ze schroniska. Już się tyle naczytałam i nasłuchałam o antypodejściu do gości/potencjalnych opiekunów w schroniskach(z wyjątkiem Psiego Azylu i Korabiewic, w których byłam :) Zapadła mi bardzo w pamięć jedna sunie ze strony i muszę Ją zobaczyć! [url=http://celestynow.schronisko.net/adopcja30321-2.html]adopcja - adopcje - psy - Kaja - Schronisko Dla Zwierząt[/url] Chcę się już przygotować do adopcji po urlopie, jedynie boję się podejścia schroniskowego :razz:
-
hej stratoos. Powiem Ci, że dużo dała mi Dogomania, tu jest tyle osób myślących podobnie. Czytałam wypowiedzi osób, które zaraz po śmierci przyjaciela wzięły psa, bo dom taki pusty i jakoś się oswoiłam z tą śmiercią. Myślę o Dronji, tęsknię jak cholera, ale wiem, że życie toczy się dalej, a jest tyle psów, które potrzebują miłości i własnego domu. Schroniska są okropne - nie ma co ukrywać. Oczywiście cały czas się łapię, że szukam suni podobnej do Dronji, ale myślę, że może właśnie pies powinien być całkiem inny, żeby nie porównywać.. ech nie wiem, ale kudłaty przyjaciel musi być :p pozdrawiam serdecznie