4 godziny zajęło mi przeczytanie tego tematu i jestem w poważnym szoku. Jak można atakować osoby usiłowały pomóc....
szybszy_od_dylizansu - brawo za wytrwałość.
Rozumiem że są osoby które chcą pomóc pani LD ( np .Tosia2) ale czy są aż tak zaślepione że nie widzą tragedii jaka się tam dzieje? Ok powinniśmy być osrożni i nie dawać psa do adopcji pierwszej lepszej osobie ale odrzucać tyle ofert ?! Rozumiem że poprawienie warunków bytowania tych zwierząt jest istotne ale najważniejsze jest aby to miejsce w ogóle zlikwidować! wiadomo że nic nie zrobi się odrazu i jak widać nawet prawie 2 lata nie pomogły. Jeśli dalej są osoby chętne do zmian warunków życia tych zwierząt niech się odezwą może spróbujemy jeszcze coś zdziałać.
I niech nikt nie pisze że w innych miejscach jest gorzej, to nie znaczy że tym zwierzętom nie należy się pomoc!
Pozdrawiam Asia.