szyszka.szyszka
Members-
Posts
103 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by szyszka.szyszka
-
śluz wydobywający się ze sromu??
szyszka.szyszka replied to szyszka.szyszka's topic in Ciąża i poród
dziś miała być operacja ale ze szyszka sie porzygała dziś i wczoraj były tylko badania krwi, ma podwyzszone białe krwinki i mocznik, dostała antybiotyk operacja przełożona na poniedziałek, ale za to było krótkie usg i widac było szczeniaczka :(( -
śluz wydobywający się ze sromu??
szyszka.szyszka replied to szyszka.szyszka's topic in Ciąża i poród
prawdopodobnie we wtorek najdalej w środę idziemy na cięcie, i ju... usg jeszcze nie było, być może będzie zrobione przed samym zabiegiem, na ropomacicze to wcale nie wygląda... zwłaszcza ze sunia od trzech dni zaczęła mieć naprawdę ostrą gastro fazę, zjadłaby wszystko, nawet nielubiana wcześniej sucha karma teraz smakuje wyśmienicie... mam tylko nadzieję ze przebaczy mi jakos to wycinanie i szybko dojdzie do siebie, w sumie to też mamy przypuszczenia co do tożsamości ojca, prawdopodobnie to pies rodziców sie do niej dobrał, ona strasznie za nim łaziła i go bardzo lubiła, pewnie za nim sie przybłakała (nie wiem czy pisałam sunia generalnie sunia przybłąkała się do rodziców co mają dom pod warszawą) -
śluz wydobywający się ze sromu??
szyszka.szyszka replied to szyszka.szyszka's topic in Ciąża i poród
słuchajcie byłyśmy weta dziś drugi raz, no szyszka znowu została zmacana, no i wet stwierdziła ze to raczej ciąża , a nie ropomacicze... wet powiedział co mnie zdziwiło ze najlepiej jakby urodziła i potem sie uśpi szczeniaki czyli dokładnie tak jak pisała ulvhedin mi doradził, on stwierdził ze sterylka w czasie ciąży bardzo obciąża organizm, ale ja mu średnio wierze, raczej wydaje mi sie bardziej logiczne usunięcie tej ciąży, jak myslicie? jeszcze jedno szyszka jest w 4-5 tygodniu tak twierdzil z kolei ten lekarz (cholera to własnie tak jest w tych wypasionych klinikach za kazdym razem gadasz z innym wet), powiedział zeby zrobic usg zeby potwierdzić, co ciekawsze szukajac wlasnie miejsca na zrobienie usg spytalam kolejnego wet co o tym mysli, ten z kolei powiedzial ze lepiej usunąć i wcale nie trzeba robic tego usg tylko od razu ciąć, a tak wogle to stwierdził również ze taka sterylke mozna przeprowadzic w kazdym momencie nawet przed rozwiązaniem (to chyba jakis absurd) jak myslicie? ja nie ogarniam ciąż psich:oops:, -
śluz wydobywający się ze sromu??
szyszka.szyszka replied to szyszka.szyszka's topic in Ciąża i poród
cieczki brak, śluz dalej leci.... jutro idziemy do vet.... no i trzeba będzie się pomartwić... eh:shake: -
śluz wydobywający się ze sromu??
szyszka.szyszka replied to szyszka.szyszka's topic in Ciąża i poród
teraz czytam o skutkach ubocznych zastrzyków i ropomaciczu... a nie lepiej jej zrobić sterylizację aborcyjną? Ewentualnie oczywiście, bo to na pewno tylko cieczka... -
śluz wydobywający się ze sromu??
szyszka.szyszka replied to szyszka.szyszka's topic in Ciąża i poród
ja tez trzymam kciuki za wersję: cieczka chcemy cieczki!!! -
śluz wydobywający się ze sromu??
szyszka.szyszka replied to szyszka.szyszka's topic in Ciąża i poród
dobra, byłam u weterynarza, pomacała szyszkę, macica i srom powiększone, to może być albo ciąża (jeśli to ciąża to wczesna 2-3ci tydzień) albo mała dostanie cieczki, jeśli nie dostanie do piątku idziemy jeszcze raz i robimy usg, potem opcje są dwie zaproponowała zastrzyk wczesnoporonny albo urodzenie, ja nie wiem co mam robić... ale to co mi się wydaje słuszne to zastrzyk (trudno mi to pisać bo nie jestem za zabijaniem małych piesków i będzie to ciężkie) ale wydaje mi się ze tak powinnam ewentualnie zrobić.... czy są jakieś przeciwwskazania takiego zastrzyku dla suni? i w ogóle co o tym myślicie? -
śluz wydobywający się ze sromu??
szyszka.szyszka replied to szyszka.szyszka's topic in Ciąża i poród
vet powiedziała ze ma ze 2-3 lata, oceniła po zębach i osadzie -
śluz wydobywający się ze sromu??
szyszka.szyszka replied to szyszka.szyszka's topic in Ciąża i poród
nie kopie, leży na podłodze obok mnie, ona generalnie woli na podłodze bo jej posłanie jest w kuchni i w dzień zawsze jest w pokoju a w nocy dopiero tam śpi, może trochę więcej sapie ale to tez ciężko stwierdzić bo ona generalnie sapie (jest zmieszana prawdopodobnie z bokserem), wczoraj zaniosła sobie ścierkę na posłanie (to jedyny chyba objaw), ale wcale się nie oszczędzała ostatnio (znaczy te 2 tygodnie co jest u mnie) ani dziś a jak to poród to ile mam czasu? no i czy będą jakieś objawy dalej? -
śluz wydobywający się ze sromu??
szyszka.szyszka replied to szyszka.szyszka's topic in Ciąża i poród
jak to poród?!?!? a jak powinna się zachowywać jak to poród, na razie jest wszystko po staremu!! o rany rany!!!:crazyeye: -
śluz wydobywający się ze sromu??
szyszka.szyszka replied to szyszka.szyszka's topic in Ciąża i poród
no to był taki glut, nie wiem jak to lepiej opisać, śliskiej konsystencji, ale wyleciał jeden miał tak z 10cm, zobaczyłam jak mi się na plecy przewróciła i ja głaskałam, ale sunia jest energiczna jeszcze przedwczoraj biegała na spacerze z dwoma psami, mleka w sutkach nie ma... kurcze a jak rzeczywiście w ciąży, to rany przecież ona była odrobaczana jak ja do domu wzięłam na pierwszej wizycie u weterynarza, i tabletki jakieś jadła a dziś na szczepienia miała iść -
śluz wydobywający się ze sromu??
szyszka.szyszka replied to szyszka.szyszka's topic in Ciąża i poród
a są jakieś inne objawy? do weterynarza możemy iść dopiero około 18? zachowuje się normalnie, wcale nie jest gruba ani ospała itd... co robić dalej? teraz już jej to nie leci.... aaaaa nie jestem gotowa na zostanie babcią :crazyeye: -
słuchajcie mojej przygarniętej suni właśnie wyleciał dosyć duży glut taki jakiś ze śluzu przezroczysto żółtawego, jest u mnie 2 tygodnie. zauważyłam ale tu nie jestem pewna czy to nie paranoja, ze powiększyły jej się sutki. czy ona może być w ciąży???
-
czy da sie przyzwyczaic psa do mieszkania w bloku?
szyszka.szyszka replied to szyszka.szyszka's topic in Wychowanie
no i mam kolejne pytanie, szyszka przynajmniej raz na trzy dni sika na chodnik, co robić? zdarzyło jej się to raz drugi myślałam ze skuma w końcu ale dziś znowu nasikała na chodnik... -
czy da sie przyzwyczaic psa do mieszkania w bloku?
szyszka.szyszka replied to szyszka.szyszka's topic in Wychowanie
na razie nie bardzo kuma o co chodzi z tymi patykami, byłyśmy na spacerze z dwoma psami koleżanki co latają za patykami a mała biegała z nimi ale za patykiem pobiec nie chciała, ale myślę że może jeszcze trochę i ja koledzy poduczą o co chodzi... zastanowię się w takim razie nad tym furminatorem, może warto wydać trochę kasy i nie musieć odkurzać codziennie mieszkania -
czy da sie przyzwyczaic psa do mieszkania w bloku?
szyszka.szyszka replied to szyszka.szyszka's topic in Wychowanie
ten furminator w watku polecany jest nawet dla dalmatyńczyków:crazyeye: -
czy da sie przyzwyczaic psa do mieszkania w bloku?
szyszka.szyszka replied to szyszka.szyszka's topic in Wychowanie
z tym trymowaniem to chodziło mi o coś takiego: [url]http://www.dogomania.pl/forum/f75/furminator-72586/[/url] w sumie się na tym nie znam więc nie wiem czy jej futro się nadaje... a linieje strasznie, ale może masz rację ze to przejdzie, dziś byłyśmy na spacerze i okazało sie ze sunia jest prawdziwa sprinterką -
czy da sie przyzwyczaic psa do mieszkania w bloku?
szyszka.szyszka replied to szyszka.szyszka's topic in Wychowanie
ja jej ta kość na razie zabrałam bo do weterynarza idę w przyszłym tygodniu i tak na szczepienia wiec poczekam i spytam. może ma jakiś niedobór witamin? ta krew wyglądała jakoś tak jak piszesz... piesek super z dnia na dzień lepiej, zachowuje się naprawdę bardzo dobrze w domu i na dworze a mam porównanie bo kiedyś miałam jamnika przez 14 lat zupełnie nieułożonego i niewychowanego, jest tylko jedna rzecz która mnie przeraża strasznie się z niej włosy sypią czy oprócz czesania jest na to jakis sposób, bo tak to po jednym dniu całe mieszkanie nadaje sie do sprzatania (masakra!!!!) z jamnikem nie było tego problemu... jak to jest z trymowaniem? czy to pomaga i czy każdemu psu można cos takiego zrobic? mała ma sierść taką średnią gladką ..hm nie wiem do czego porównać... na tyłku tak 2 razy dłuższa od jamnika a w kierunku szyji się wydłuża tak do 1,5-2cm -
czy da sie przyzwyczaic psa do mieszkania w bloku?
szyszka.szyszka replied to szyszka.szyszka's topic in Wychowanie
kamienia nie widzę, a weterynarz oglądała żeby jak byłam w niedziele niby wiek ocenić, chociaż wydaje mi się że wtedy miała na zębach jakiś osad a teraz go nie ma:crazyeye: ale nie wiem czy to możliwe... bo kość to ta sama kość co mówiłam ze nie wiedziała do czego służy, miała ją od niedzieli a dziś odkryła ze to nawet dobre.. -
czy da sie przyzwyczaic psa do mieszkania w bloku?
szyszka.szyszka replied to szyszka.szyszka's topic in Wychowanie
bardzo dziękuję za wszystkie rady, sunia naprawdę szybko robi postępy, dziś nauczyła się siadać (ale tylko w domu:)) jak jęczy to nie zwracam uwagi więc przestaje, karmię na dworze przy autobusach i ludziach, chyba działa :))) mam teraz pytanie pies ma niby mieć 2-3 lata, dostała kość taką co sie bardzo powoli rozpuszcza jak ja gryzie nie wiem moze to gryzak bardziej niż kosc, ale jak ją je to krwawią jej dziąsła z jednej strony, wiem ze to nie ten dział ale może macie jakis pomysł, czy to normalne bo mi sie wydaje ze nie, u weterynarza bedziemy w przyszłym tygodniu...dziąsła wygladaja chyba normalnie :shake: -
czy da sie przyzwyczaic psa do mieszkania w bloku?
szyszka.szyszka replied to szyszka.szyszka's topic in Wychowanie
no wlanie zabawa w domu... tyle ze tego tez trzeba ja nauczyć bo ona w ogóle nie kuma o co chodzi z zabawą, ma np kość do gryzienia i w ogóle z niej nie korzysta nawet jej nie tknęła, dostała zabawkę to ze 2 razy miała ja w pysku tak po 3s, a ponieważ boi sie rzucania i spadających przedmiotów to wszelkie piłeczki odpadaja (podejrzewam ze ktos ja kamieniami rzucal i przepedzal) stad pluszowy mis jest jej ale nie ma większego zainteresowania jak wspominalam wczesniej... może rzeczywiście ta zabawka co się jedzenie do niej wkłada będzie dobrym pomysłem i coś zrozumie... jedzenie na dworze może i tez dobry pomysł spróbuje, tyle ze sunia słabo mi je zdrowa psia karmę a uwielbia ta niezdrowa typu pedigree, próbuje ja jakoś do tej dobrej przekonać na razie zjada ale właśnie z dodatkiem jakiegos świnstewka, dziekuje w kazdym razie za rady, bede trenowac -
cześć, w niedziele przygarnęłam sunię, błąkała się po wsi pod Warszawą i była przepędzana przez ludzi, mieszkała w lesie. Prawdopodobnie kiedyś miała jakiegoś właściciela... w każdym razie w ostatnim czasie biegała sobie luzem i jakoś dawała radę. Sunia jest bardzo wystraszona, boi się ludzi i dźwięków spadających przedmiotów. Teraz jest u mnie w mieście w bloku staram się jej zapewnić spokój i czego tam jej trzeba ale mam jedno zmartwienie. Piesek przyzwyczajony jest do przebywania na dworze i często domaga się piskiem i różnymi dźwiękami (ale nie szczekaniem bo nie szczeka) wychodzenia na dwór i to nie jest tak ze jej się coś chce bo chodzi jej wyłącznie o to żeby wyjść. Na razie ulegam bo sytuacja moja jest taka ze nie pracuje i mogę na każde jej życzenie wyjść ale zastanawiam się co będzie jak zacznę pracować, jest to nieuchronne i nastąpi około września, wtedy wyjścia na spacer zostaną ograniczone zapewne do 3, w tym jedno długie po południu. Zastanawiam się czy wtedy sunia nie będzie się męczyć i czy jestem w stanie zapewnić jej wówczas szczęśliwe życie. Poza wymuszaniem wszystko jest ok, po spacerkach grzecznie śpi, jest super mądra, i wie ze najfajniej jest w łóżku...tylko ta jej strachliwość jest niefajna ale to rozumiem ze jeszcze trochę potrwa. Bardzo proszę powiedzcie co o tym myślicie.
-
a jednak dalej sie martwię, byłam po południu na spacerze znowu się położyła jak do sikania ale chyba sie nie wysikała, z drugiej strony tak leżąc nie wygladała jakby cois jej dolegało bo sobie ziewnęla i nie byla spieta, dodatkowo jest tak ze mała rzeczywiscie rzadko sika, nie wiem czy nie jest to wynik tego ze pies przez ostatnie mysle pół roku biegał samopas po lesie a teraz jest w domu... w mieszkaniu nie sika a jak juz zacznie na dworze to duzo tego jest... no coz bede dalej obserwowac bo juz sama nie wiem czy to paranoja czy tez nie...
-
dzieki za odp, dzis rano znowu na siedzaco, wiec chyba jest ok, pzdr
-
witam, w niedziele przygarnęłam znalezioną sunię, była u weterynarza który stwierdził po oględzinach ze wygląda na zdrową i ma 2-3 lata, dzisiaj wystąpił następujący problem rano siku zrobiła normalnie, po południu położyła się i wieczorem też, wygląda to tak ze przednie łapy leża i unosi trochę tyłek i sika, dodam jeszcze ze przyjmuje ta pozycje jak sika na "zboczu" górki która jest na podwórku, w sensie ze robi siku nie na płaskim ale na stromiźnie, z drugiej strony rano tez tam robiła i robiła to normalnie, będę obserwować co dalej, jak robi to w innych miejscach co tez nie jest proste bo na razie do sikania akceptuje tylko ta górkę.... jak myślicie czy może to być objaw choroby? wcześniej w niedziele i poniedziałek było ok, czy to może być cos powaznego? z gory dzieki za odp pzdr ania