Jump to content
Dogomania

mamucik-ewa

Members
  • Posts

    30
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by mamucik-ewa

  1. Cześć, Casjus do mnie na miau napisał - stąd sobie troszke podczytałam. Jeśli chodzi o ugryzienie ( mam nadzieję, że nic Ci się nie stało :) to takie postępowanie podpada pod art 160 kk. Art. 160 kk § 1. „Kto naraża człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.” § 2. „Jeżeli na sprawcy ciąży obowiązek opieki nad osobą narażoną na niebezpieczeństwo, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.” § 3. „Jeżeli sprawca czynu określonego w § 1 lub 2 działa nieumyślnie, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.” § 4. „Nie podlega karze za przestępstwo określone w § 1-3 sprawca, który dobrowolnie uchylił grożące niebezpieczeństwo.” § 5. „Ściganie przestępstwa określonego w § 3 następuje na wniosek pokrzywdzonego.” Co do psiaka - przede wszystkim strasznie mi go żal. Nawet nie chcę w to dalej wchodzić, bo ciśnionko mi podskoczy. Jeśli zwierze ginie, im wiecej osób go szuka, tym lepiej. A tu jakas przedziwna sytuacja. Żadnych ogłoszeń, wręcz ograniczenie liczby osób szukajacych. Pies, który nie jest młodym, zdrowym, hyżym chartem rozpływa się. Owszem - na wsi, oprócz samochodów, zagrozeniem sa myśliwi, ale - no nie wiem.. Szukałam juz zwierzaków ( z mojego domku nikt nogi nie dał, ale zdarzało się z innych DT ) i znajdowałam te uparciuchy. Bo bywa, ze brykną, ale wtedy trzeba zrobić wszystko, zeby im pomóc i je odnaleźć, a nie udawać dzieciaka w przedszkolu. I rozumiem, że akcja poszukiwawcza już zakończona
  2. Mam jeszcze świeżutkie wieści z wczoraj z 23 od Agi Mazury Wklejam w całości "Z Liptonkiem bez zmian (tfu tfu, żeby nie zapeszyć). Nawet dość w porządku znosi burze i upały, ulewy i zalania. Dołączyły do niego dwa staruszki...i teraz mam 3 duże starsze psiaki chore na serducho, które jadą na vetmedinie (nie myśl tylko, że mieszkają z Liptonkiem....nie, nie.... poprostu ciągną ten sam wózek) pozdrawiam cieplutko" Tak więc nasz Lipton chyba klub zakłada -= Prezes Lipton - brzmi nieżle:multi: A moje dziecko wybrało jedyną słuszną drogę zawodową przy takiej matce i ok 20 kotów w bezposrednim otoczeniu - i idzie na psychologię :evil_lol: Dzisiaj będziemy wiedzieli, czy się dostał
  3. Na forum AFN nie ma zadnej nowej inf. - widać nic sie nie zmieniło. [url=http://afn.pl/forum/viewtopic.php?t=539]FORUM FUNDACJI AFN :: Zobacz temat - Jestem, a jednak mnie nie ma... Potrzebna pomoc !!! Zjawa[/url] Strasznie mi żal damy, jest bez szans
  4. Ewuniu, dziękuję bardzo, bardzo. Ja od jutra już melduję się na stałe - domykanie szpitalnych sprawa osoby z mojej rodziny, edukacja studencka mojego dziecka i moje koty niestety sprawiły, że nawet jeśli miałam wolna chwilkę, to zamiast dzielnie coś robić, zapadałam w letarg:shake: Jutro jeszcze inf, czy Syn dostał się na studia / 35 osób na miejsce:angryy::-(:cool1:/ i wracam w sieć. Na razie nie miałam żadnych telefonów
  5. Ewuniu, przesłałam PW, kontakty jak najbardziej aktualne :)
  6. Zjawy ciągle wbita w budę Nie ma mnie..... Nie ma mnie..... Nie ma mnie..... Nie ma mnie..... Boję się...... Boję się ...... Boję się ...... Tak bardzo się boję..........
  7. Jestem :) Ponieważ widać Góra uznała, że przyda mi sie dawka adrenalinki, to zadziałała. Pies moich rodziców, a więc i nasz, bo kochamy go okrutnie wdał się w bój z amstafem. Żyje:loveu::loveu::loveu:, ale ma całą pogruchotaną szczekę:-(, teraz już szczęśliwie po złożeniu. Żeby dopełnić całości syn z wyprawy wrócił absolutnie chory :shake: Ale dzisiaj już siadłam do ogłoszenia, na jutro będzie gotowe. Nie mamy tylko jeszcze wciąż zdjęć - muszę bardziej pomęczyć Ostródę Lipton czuje się dobrze - na swoim wątku w AFN kolejna wolontariuszka schronowa wyznała mu miłość :multi: Lipton - zdobywca serc:Cool!: Tylko na spacerki nie może daleko chodzić, a tak by chciał...
  8. Poproszę Ostródę, zeby coś skrobneła o Zjawie, a może jakieś fotki..... :lol: Tak w sob i niedź psiaki mają chyba największe spacerowe odwiedziny, może sie uda cynąć damę :smile:
  9. Dzięki piękne za banerek:laola: Ja jestem straszna gapa banerkowa, jak wróci mój syn z wyprawy, to może pomoże swojej matce go wstawić. Jestem często na miau, kurcze, jak go tam wstawić.. Jest tu jeszcze na dogo koleżanka Liptona - Zjawa, też bym ja chętnie umieściła w podpisie, ale próbowałam i :placz: Eska - miałam ostatnie dni wykasowane z uwagi na koty, na starośc chyba zostanę ninją:2gunfire::snipersm: W rodzinie, do której dzisiaj idę, zeby ich :mad: był: - psiak, kundelek - egzema, trafił do schroniska, uspiony - huski - oddany na wieś, na łańcuch - kot - zbierałam go z podwórka, cała buzia, nie wiem, czy kopnieta, czy pocieta żyletka, jeden skrzep, nie mógł jeść - odratowany dzięki pewnej dzielnej Asi - kolejnego kota chcieli mi dwa dni temu przynieść, bo juz się znudził, a mają już - yorka Rodzina mieszkająca w pokoju z kuchnią. Czworo dzieci od 10 do 2 lat. Koszar. Muszę szybko wziąść od nich tego kota, bo wyląduje na ulicy, albo te dzieciaki go zadręczą. I wziąść yorka - bo go też zmarnują. Tylko nie mam gdzie... Więc jak ich już zabiję, a mnie nie zamkną, to napiszę ogłoszenie o Liptonie. Teraz byłabym w stanie napisać tylko o tym, że szukam nieodpowiedzialnego i okrutnego DS na zawsze dla pewnej pary skretyniałych ludzi :angryy: A chciałabym napisac o Liptonie najpiękniej jak umiem...
  10. Jutro z rana postaram się coś skrobnąć :fadein:, dzisiaj ( jak podobno autentycznie napisał tegoroczny maturzysta ) mózg mi się odłączył od reszty ciała i chyba dał dyla :scared:
  11. Nie mam żadnych inf o suni, pewnie nadal jest niewidzialna i nikt jej nie zauważa. Gdyby była jakas dobra informacja, pewnie dziewczęta z Ostródy by sie nią podzieliły oj, Zjawa, Ty biedaczko :glaszcze:
  12. No to super. Oj, żeby Liptuś wiedział, jaką ma tu fajną przyjaciółkę Tekst do ogłoszeń mogę napisać - sporo moich kociaków poszło poprzez ogłoszenia, więc mam nadzieje, że z objetoscią sobie poradzę. Namiary moga byc na mnie, jak napiszę tekst, prześlę Ci go do poprawek i podam moje namiary :) Dzięki :)
  13. Lipton miał sporo czasu temu allegro z AFN. W zimie próbowałam mu w jego okolicy, na portalach społecznosciowych znaleźć domek, niestety z widocznym skótkiem. Jeśli byś miała chwilkę czasu, to może poumieszczamy go na nowo w sieci - byłoby super:multi: Może teraz się uda :roll: Nie znam w realu Liptonka, ale dziewczyny pisały mi, że ma to coś w sobie, że chce sie mu pomagac i jakoś tak w serducho sie wkreca. Fajnie, że myslisz o nim - wierze bardzo w pozytywne myslenie. Tyle rzeczy niewytłumaczalnych spotkało mnie przy moich kociakach-ulicznikach. Rzeczy na pierwszy rzut wydające sie niemozliwe udawały się. Może więc i Lipton znajdzie w końcu swój autentyczny dom :)
  14. Wczoraj po południu już nie wytrzymałam i zadzwoniłam do Agi_Mazury. Miała inf ze schroniska, że wszystko jest OK. Przy okazji - straszny słodkor z tego naszego Liptona. Leki cały czas dostaje. Czemu ta Ostróda tak daleko :shake:
  15. Próbowałam. Niestety tamten domek popełnił życiowy błąd i nie zdecydował się pokochać Liptona. A dzisiaj martwię się bardzo - w Ostródzie było oberwanie chmury, wszystko podobno stoi w wodzie. Lipton ma chore serce, a tam taka burza była. Na razie nic nie wiadomo - prosiłam dziewczyny, że jeśli coś będą wiedział, żeby dały mi znać.
  16. A ja Linka nie widzę, mimo, że nie ma błędów przy otwieraniu strony :crazyeye:
  17. Dzięki :) Ja jestem niezdara techniczna, jak mogę Zjawę zamieścić w swoim podpisie
  18. Tu jest temat i zdjęcia, a na dwóch ostatnich stronach fotki sprzed paru dni :multi: Moja koleżanka, która mi właśnie zerknęła przez ramie rzekła, "ale on ma całuśny pyszczek:calus: FORUM FUNDACJI AFN :: Zobacz temat - LIPTON poczciwy staruszek w schronisku, gryziony
  19. Kiedy mieszkałaś w lesie wraz z dziećmi, to ludzie próbowali Cię zastrzelić. Taką bezbronną matkę. Jak umiałaś chroniłaś swoje dzieci. Schron uratował Ci życie, ale co to za życie - kiedy swiatem jest tylko ściana budy. Do góry Kochana
  20. Do góry, Słoneczko Tak sobie myslę, ilu z nas zostało niezauważonych, bo nie dosc głośno zwracalismy na siebie uwagę i nie dośc mocno rozpychalismy się łokciami. Zjawa jest przy swoim wycofaniu absolutnie bezbronna w schronisku.
  21. Są fajne nowe fotki Liptonka na AFN, za chwilkę wkleję :)
  22. Zorientuje się, co Lipton aktualnie potrzebuje - niestety na dogo byłam do tej pory okazjonalnie ( teraz założyłam nowe konto, ze starym hasłem nie mogłam sobie poradzić:placz:) Miau zaś nieco inaczej funkcjonuje, więc jeśli bedzie taka potrzeba to eski poproszę Cię o więcej inf o skarbonce :roll: Liptonku - buziak :calus:
  23. [FONT=Verdana]Ale my tu zaglądamy :roll:, może ktoś jeszcze polubi Liptonka.[/FONT] [FONT=Verdana][/FONT] [FONT=Verdana]To napisała Kasia na forum AFN, kASIA jest wolontariuszką w schronisku w ostródzie[/FONT] [FONT=Verdana]W sobotę podeszłam do niego, jak chodził przed budynkiem. Taki kochany z niego psiaczek... Wtulał się, stawał na dwie łapki, byle by zainteresować się nim chociaż przez chwilę:sadCyber:[/FONT] [FONT=Verdana]Lipton miał już allegro - nikt nie dał mu szansy na dom, czy były jakies z allegro wpłaty - nie wiem, Aga-Mazury tym zawiaduje.[/FONT] [FONT=Verdana]Ja coś tam też powpłacałam, ale stałej pomocy nie mogę Liptonkowi zapewnić, bo w domku ponad 20 kocich brzuszków do nakarmienia. [/FONT] Taki fajny psiak - ktos z nim mógłby być taki szczęśliwy :calus:
×
×
  • Create New...