Jump to content
Dogomania

Rosomak

Members
  • Posts

    41
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Rosomak

  1. Psa usunąć z ulicy, bo jeszcze go drugi samochód rozjedzie i tyle szczęścia już mieć nie może... A czy go podnieść, to zależy dużo od obrażeń jakich doznał. Ewidentnie trzeba mu udzielić pomoc! Czyli opieka weterynaryjna i bezpieczeństwo.
  2. Zawiezc psa do weterynarza?
  3. [quote name='Arwilla']Rosomak - wyrazy uznania - znasz się na rzeczy i mądrze piszesz....:p Dziękować... :oops: [quote name='Arwilla']Ja mam jeszcze jedno zastrzeżenie... Kotki pisze,że papużki są wypuszczane (nie wnikam, czy raz w tygodniu, czy nie, bo to nieistotne) dla mnie to bzdura...:roll: Też miałam kilka papużek falistych kupionych z zoologów i od hodowcy... Te z zoologów potrzebowały duuuużo więcej czasu,żeby oswoic się ze mną i przylatywac na zawołanie. Te od hodowcy też nie od razu były ufne i przyjacielskie, aczkolwiek potrzebowały na aklimatyzację mniej czasu.... Dlatego jakoś nie wybrażam sobie wypuszczania ptaków w zoologu "żeby sobie polatały"....ciekawa jestem jak się je potem wyłapuje?...:roll: Te z zoologów potrzebowały więcej czasu, ponieważ miały traumatyczne przejścia. Papugi to nie psy czy koty, są wciąż dzikimi i stadnymi ptakami, mającymi swój świat i swoją mowę. Wyobraź sobie, ile taki ptak musi przejść 3x drogę... (C)hodowla -> zoolog -> dom. Wiem, że sklepy i hodowle oszczędzają nawet na głupim ziarnie. A głodówka dla papugi jest tragiczna, często kończy się to uszkodzeniem wątroby. A co do wypuszczania, sam widziałem... :lol: Ptaki raczej nie latały, tylko ratowały swój tyłek. Latanie ma być dla nich przyjemnością, a tamte to wisiały w powietrzu albo ew. rozbijały się o szybę, która oddziela klientów od klatek. Poza tym czychają tam także zagrożenia, papuga może wylądować na kracie 'sąsiadów' innych klatek, np. nierozłączek czy aleks, w najgorszym wypadku falista zostanie bez paluszków... A co do wracania, ptaki zapewnie niechętnie wracają do klatki po to, żeby na 6dni znowu były zamknięte :-( W moim przypadku widziałem łapanie siatkami do łowienia rybek, bo nie chciały wrócic do klatki.... Wróciły wystraszone i wykończone. Super, nie ma co :shake: [quote name='Arwilla']Tak na marginesie - papugi kupione w zoologu umierały w zastraszającym tempie... dlatego później ptaki kupowaliśmy już od hodowców (papużki, zięby australijskie, kanarki... trochę tego było....:lol:) Spoko, ja kilka dni temu pochowałem uratowanego samca falistka z zoologa, bo sklep postanowił nakarmić papużki przemiterowanymi kolbami... umierał na wątrobę w cierpieniach. Bo jakże kolby mogą się zmarnować....
  4. Pisz po ludzku, bardziej wyraźniej. I po co ta agresja, zabrakło ci argumentów? Prawda jest taka, że się nie znasz na opiece nimi i starasz się bzdury rozpowszechniać. Wiedz, że faliste w naturze wędrują kilka kilometrów dziennie, i je wypuszczać trzeba codziennie na cały dzień (od rana do wieczora, wtedy są najaktywniejsze). Wypuszczanie je co tydzień jest tyle CO NIC, ptaki się meczą 6dni w tygodniu w klatce. A jak sprzątacie raz w tyg., no... tylko pogratulować. Poza tym wiedz, ze piasku papugom się nie daje, a jest wręcz szkodliwy - ale co będę się rozpisywał, zapraszam do fachowej literatury i to nie polskiej, tylko zagranicznej i aktualną. Dodam tylko, że papugi nie potrzebują piasku do trawienia, ponieważ pokarm rozcierają dziobem - nie to co gołębie czy kury, które połykają pokarm w całości i do tego potrzebują gastrolitów (piasek, kamyczki). Znane są przypadki śmierci papug po zjedzeniu piasku, miały zapchane tchawice, żołądki itp. Pewnie myślisz teraz, po co produkują piasek dla nich? A no właśnie, dla kasy. Tak samo bezwartościowe są kolby, które tylko ptaki tuczą a wcale :lol: dziobków nie ścierają, ponieważ zdrowym papugom dziób nie przerasta i do skubania mają gałązki, a nie jakieś kolby. Tak samo "wapienka" dla papug, które są z ... gipsu :lol: Daje się im naturalną sepię (muszlę zewnetrzą morskiego mieczaka - mątwy). Pewnie nawet nie pokrywacie im odpowiedniego jedzenia, oprócz mieszanki ziaren - kiełki, warzywa (rózne rodzaje), owoce, zielonki, chwasty jadalne z kwiatami czy niedojrzałymi nasionami, ugotowany ryż czy jajko na twardo. Papugi po prostu w zoologach wegetują, nieraz musiałem ratować takie delikwenty z takiego miejsca. Dlatego uważam, że w zoologach nie powinno sprzedawać ŻYWYCH zwierząt, nawet chomików. Do tego są hodowcy, można zawsze ich znaleźć, przyjechać i wybrać co się chce, a ma się pewność ze zwierzęta były chowane w dobrych warunkach (nie mówie o pseudo), dobrze żywione od "urodzenia" i w dobrym stanie psychicznym. Skąd trafiają zwięrzeta do zoologów, a no - najpierw od "hodowców", a potem w hurtowni jakiś czas gdzie czasami żyją w skandalicznych warunkach (byłem, widziałem), i dopiero zoolog. Ma to także wpływ na psychikę i zdrowie zwierzaka.
  5. [quote name='Kotki']Jezeli chodzi o papuzki faliste,to fakt ze 4 sztuki w jednej klatce sie znajduja,ale jest to klatka sredniej wielkosci.One duzo ruchu nie potrzebuja.[/quote] Nie, wcale :angryy: Faliste są najruchliwszymi z papużek, obok modrolotek nowozelandzkich. Trzymam je od 10lat, w tej chwili mam spore stado i codziennie są puszczane od rana do wieczora na loty, wtedy szaleją bez konca. Myślisz ze papuga w małej klatce się wyszaleje? Nie, bo NIE MA GDZIE, zwłaszcza jak "Maja miejsce aby chodzic i rozprostowac skrzydla," :shake: Wiec zatem proszę cię, ludziom nie wciskaj też kitu, ze nie potrzebują zbyt wiele ruchu... jak w naturze pokonują wieeele kilometrów dziennie przy migracji. Im energia po prostu rozpiera, klatka to tylko jako sypialnia i jadalnia.
  6. A dlaczego pies nie w domu? Pies jest członkiem rodziny, musi też brać czynnie w niej udział. I dodatkowo mix onka, wiec wymaga też pracy z człowiekiem - spacery i bieganie z innymi psami niewiele dadzą ;) Praca psychiczna i fizyczna z człowiekiem z pewnością psa wyczerpie i da spokój z głupimi pomysłami :)
  7. [quote name='Agrafka2-'] Zaczęłam socjalizacje mojej Stelli w wieku kilku miesięcy ( teraz ma już 8 miesięcy). Gdy byłam na spacerze na ścieżce dla psów spotkałam panią z pieskiem. Moja Stella chciała się przywitać z nowym psem. Nie pamiętam dokładnie jaka to rasa, ale jakiś mieszaniec. Trochę buldogowaty. Jak zwykle pozwoliłam jej na to, a ta baba wyskoczyła do mnie z takim tekstem ,, Po co pchasz tu swojego psa zaraz mój pies go pogryzie i będzie ryk'' . Ja się na nią spojrzałam jak na jakąś wariatkę i sobie poszłam. Teraz na szczeście nie mieszkam w tamtych okolicach i tej głupiej baby nie spotykam.[/quote] Niestety, "głupia baba" miała rację :mad: I poza tym, "socjalizowanie" nie polega na lataniu do obcych psów :p Przykładem tego może być Birma [B]bonsai_88[/B], musisz wiedzieć ze wsród społeczenstwa są różne psy i trzeba to uszanować i pilnować. Psa się trzyma na smyczy, a puścić mozna wsród jego "znajomych". Ale co z tego, piesek chciał tylko się pobawić :angryy:
  8. Witam, nowy jestem :) Mam zamiar zaprezentować wam to co cyknałem (niewielki ułamek biliadra zdjec :cool3:). Moją pasją są ptaki... :) [url]http://img41.imageshack.us/img41/6410/obraz1674.jpg[/url] [url]http://img30.imageshack.us/img30/2841/obraz4274.jpg[/url] Jak komuś w ogóle bedą się podobały to wstawię więcej... :)
×
×
  • Create New...