Jump to content
Dogomania

jurosia

Members
  • Posts

    486
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by jurosia

  1. :crazyeye: jak to ! jestem tu nowa, zna mnie tu tylko [B]mariolka[/B], która razem z innymi cioteczkami pomogła mi umieścić onka w hotelu u Murki, którego z mężem zabraliśmy z łańcucha, na którym wegetował. Nie mogliśmy go zatrzymać, ale opłaciliśmy mu ''wikt i opierunek'' u Murki, a sami zaczęliśmy rozglądać się za dużą sunią, bo mój Brysiek samca do domu nie wpuści. Nie wiem czy to dużo, czy mało na to żeby być dogomaniaczką, ale Bekusi nie odpuszczę, czy ktoś przyjdzie czy nie :eviltong:
  2. :wallbash: o nie ! Bekuś tylko nie do schronu ! kto do nas przyjdzie na wizyyytęęęę ?
  3. dzwoniła dziś do mnie Ania z Bytomia i powiedziała, że będzie chciała przywieźć Beki do nas osobiście, to chyba zostaje kwestia samej wizyty przedadopcyjnej
  4. cioteczko gdzie jesteś ? czekamy i Bekuś też czeka !
  5. my będziemy czekać cierpliwie, ale jeśli cioteczki nie wyrobią się z wizytą do końca czerwca , to potem to już nie bęzie ursynów, tylko 40 km za warszawę trzeba będzie jechać z wizytą ;)
  6. jeszcze nikt sie do nas nie odezwał
  7. [quote name='Basia i Barni']gratuluje weselicha ,a prezent chyba najwiekszy dostaniecie w postaci bekuni :loveu:[/quote] weselicha ?!:roll: było już dawno temu :eviltong: a Bekunia będzie jak spełnienie marzeń dziecięcych o pięknym, wielkim psie, którego nigdy nie miałam
  8. przypominamy że czekamy na wizytację ;)
  9. udało mi się, napisałam do justyny :lol: tak się cieszę, małżeństwo też, :lol:
  10. to możemy dzwonić do Ani z Bytomia i ''zaklepać'' Beki ? i czy pomożecie nam zorganizować transport dla niej ( oczywiście pokryjemy koszty) i kiedy wizyta przedadopcyjna by była? my naprawdę na nią czekamy:multi:
  11. [quote name='jusstyna85']Ten już jest Wasz :crazyeye::loveu::loveu::loveu: naprawdę? :multi::multi:+:Dog_run::Dog_run: Bekuś będziemy dla Ciebie rodziną
  12. no właśnie, to będzie dom, a nie wersal, a czym byłby bez zwierząt, bo dla mnie to chyba więzieniem
  13. my czekamy na Beki:loveu: ona tak patrzy ''holubkiem''
  14. [quote name='jusstyna85']A ja marze o Bernardynie....:) Takim dużym i upartym...:)[/quote] ale nie o tym prawda ? bo o tym to my marzymy :lol:
  15. myślę że na początku kiedy będziemy poznawać się z Beki to i tak będziemy przebywać więcej w domu i ogrodzie, a spacery też po ogrodzie, a co do spacerów na wolnym terenie, to dookoła nas dużo zieleni, bo to tereny rekreacyjne są z dala od ruchliwej jezdni
  16. mój mąż waży 90 parę kilo to chyba siły na spacerze będą wyrównane :evil_lol:
  17. jest tak; samochód odpada bo małżeństwo jeździ nim do pacjentów, zostaje pks, albo pkp, tylko że nie wiem czy będę mogła wyrwać się ja na cały dzień z wawy :shake: raczej trudno będzie, ja wiem że lepiej by było żeby nas sunia znała jak przyjedzie bo to mniejszy stres dla niej, ale możemy zaproponować osobie, która ją przywiezie nocleg u nas żeby pomogła przełamać pierwsze lody ;)
  18. Tak jak pisałam wcześniej pod koniec czerwca mamy przeprowadzkę do domu z ogródkiem, więc pierwszy tydzień lipca byłby najlepszym terminem na przyjazd Beki, będziemy wtedy oboje z małżeństwem w domu. Trzeba by było jeszcze ustalić transport Beki do nas. MY JUŻ PODJĘLIŚMY DECYZJE. Czekamy na waszą.
  19. cioteczko [U][B]zuzlikowa [/B][/U]bardzo dziękuję za te słowa, jeśli tak jest jak piszesz to Beki wsiąknie w naszą rodzinę migiem, bo my głównie dopasowujemy się do naszych psów i ich potrzeb, bo lubimy być potrzebni im .....i dzięki wszystkim cioteczkom, które w nas wierzą ....i czekamy na wizytę Bekuś ja wierzę że ty jednak będziesz z nami :loveu:
  20. ja też już mam niezłą huśtawkę emocjonalną, bo z jednej strony chcielibyśmy ją dla siebie, a z drugiej zdajemy sobie sprawę, że nie mozemy blokować jej adopcji, jeśli się okaże że nie nadajemy się na opiekunów :placz: już sama nie wiem czy Beki by zaakceptowała mojego Bryśka rozbrykanego i zazdrosnego o względy, bo nasza malutka sunia to i tak cały dzień spędza na poduszce. Jak na spacerze spotykamy berneńczyka to moje psy schodzą mu z drogi i nawet nie myślą polemizować, ale nie wiadomo czy we własnym domu nie startowały by do Beki i nie denerwowały jej
  21. A my dalej po cichu marzymy o Bekoniku. Pod koniec czerwca planujemy przeprowadzkę za miasto do nowego domu, więc gdyby ktoś chciał się z nami poznać osobiście i pogadać o Beki to podaję mój numer tel. 511 25 49 38
  22. Ciężko mi to pisać ale...:shake: Rozmawialiśmy ostatnio o naszych planach związanych z Beki z jedną z dogomaniaczek [B]mariolka[/B] działającą w warszawskim psim azylu, która zna nas i nasze psy osobiście. Mariola sceptycznie oceniła całą sytuację. Znając naszego Bryśka i jego zadziorność uważa, że może on prowokować nawet tak dużego psa jak Beki i odradza nam wzięcie suni. Jest nam przykro, ale liczymy się ze zdaniem bardziej doświadczonych od nas psiarzy. Aniu jutro wpłacamy dla Beki 200 zł
  23. Bekuś co u Ciebie ? jak twoja łapka ? jak wyglądają jej potrzeby na dziś ?
×
×
  • Create New...